Dodaj do ulubionych

Klienci pozwali bank hipoteczny. Czują się oszu...

07.04.11, 07:54
Dombank, czyli obecnie GetinNoble - najwieksze dziadostwo, jakie moze byc. Oprocentowanie tam dawane podchodzi pod ustawe antylichwiarska. Kredyty hipoteczne w walucie na poziomie marzy 4-5% + spread walutowy okolo 10%. W porownaniu z innymi bankami marza 2-3% i spread 5%. ZDECYDOWANIE ODRADZAM TEN BANK.
Obserwuj wątek
    • ggrdl Aaa, frank zdrożał... I się nie doczytało... 07.04.11, 09:38
      Odnoszę wrażenie, że klient wykonując - bądź co bądź - nietypową transakcję NIE DOCZYTAŁ WARUNKÓW. Bo nikt mi nie wmówi, że bank domaga się czegoś, co nie było zapisane w umowie.

      A czy bank lichwiarski, czy nie; drogi, czy tani - można samemu porównać I DOKONAĆ ŚWIADOMEGO WYBORU. Tak jak w sklepie - można pójść do sklepu Kaczyńskiego, lub do Tesco. Wolny wybór.
    • carcharodon.carcharias Przepiekna reklama !! 07.04.11, 10:09
      Gdybyście nie doczytali to.... DomBanku ROTFL
    • Gość: re Re: Klienci pozwali bank hipoteczny. Czują się os IP: *.play-internet.pl 07.04.11, 10:09
      Pani prawnik Noemi Ch. swoją lekkomyślna i nieodpowiedzialną wypowiedzią na pewno przysporzy klientów DomBankowi i jego spółce matce Getinowi :-)
    • lttlespana5d Klienci pozwali bank hipoteczny. Czują się oszu... 07.04.11, 10:17
      czy ja dostanę nagrode że jestem odpowiedzialny w swoim życiu.
      nie nabralem kredytów ponad stan,itd ?
      • Gość: gosc Re: Klienci pozwali bank hipoteczny. Czują się os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 12:40
        nie dostaniesz. Boś kretyn. Poczekamy na twoja odpowiedzialność jak dorośniesz i zrozumiesz tekst pisany. Wtedy może dadzą ci nagrodę. Za umiejętność czytania artykułów ze zrozumieniem. Kretynie.
        • Gość: hmmm Re: Klienci pozwali bank hipoteczny. Czuja sie os IP: 93.167.245.* 07.04.11, 15:09
          Kolejny nabity?
    • Gość: mm Klienci pozwali bank hipoteczny. Czują się oszu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.11, 10:21
      Bernardeta i Eligiusz. I wszystko jasne. I jeszcze się przewija Noemi:)
      • xioncpb Re: Klienci pozwali bank hipoteczny. Czują się os 07.04.11, 10:53
        Tja, prawniczka rodem z Poranku Kojota :)
    • Gość: pola555 Klienci pozwali bank hipoteczny. Czują się oszu... IP: *.dynamic.chello.pl 07.04.11, 11:25
      Też mam taką opinię, że jest to najbardziej lichwiarski bank w Polsce. Odradzam wszystkim branie nawet złotówki w tym banku!!!
    • Gość: móżdżek @ ggrdl,jednak się trochę nie znasz na tym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.11, 12:42
      Transakcja przeniesienia hipoteki jest jak najbardziej typowa i często w bankowości stosowaną jako międzypodmiotowe przeniesienie zabezpieczeń.
      Pozwól sobie jednak wmówić, że banki często domagają się czegoś, co nie jest zapisane w umowie i jest starannie przed klientem ukryte, w ten sposób jednak, aby nie można było oskarżyć banku o rozmyślne wprowadzenie w błąd. Najczęstsza metoda to wielokrotnie podrzędnie złożone zdania, które banki uwielbiają umieszczać w umowach z klientami odwołując się – znowu w zdaniach wielokrotnie podrzędnie złożonych - do innych regulacji, umów, przepisów wewnętrznych i zmienianych co kilkadziesiąt godzin załączników do regulaminów wewnątrzbankowych, jeśli nie wprost do instrukcji wewnątrzwydziałowych. Opis tych praktyk można znaleźć w licznych wpisach i blogach, zwłaszcza w gazeta.biz.
      Problem polega na tym, że nasze Państwo w ogóle sobie nie radzi z przestępczością banków, bo to, że mamy do czynienia z próbami oszustwa wielkich grup klientów przez niektóre banki, to zostało już stwierdzone i potwierdzone przez licznych niezależnych doradców finansowych.
      Niestety, w starciu z bankami wciąż klientów nie stać na wynajmowanie niesamowicie drogich kancelarii, które specjalizują się bankowych przestępstwach na szkodę klientów.
      Przykładowo: słynna kancelaria z ul. Emilii Plater zażądała za swoje usługi od grupy kilkuset oszukanych klientów "N"Bank-u wynagrodzenia w wysokości 25 % odzyskanej od oszusta kwoty, nie mniej jednak, niż 1,8 mln zł. Dodam, że oszukani przez "N"Bank klienci to przedsiębiorcy, funkcjonujący od dziesięcioleci w biznesie. Odpuścili, bo się nie kalkulowało.
      Oszustwo polegało na bardzo skutecznym ukryciu szczegółów jednego z licznych regulaminów-załączników do umowy na stronie internetowej banku, która była dostępna dopiero po podpisaniu umowy.
      A więc nic nie jest takie proste, jak się na pozór wydaje.
      • ggrdl Znawca się odezwał ;-) 07.04.11, 14:24
        1. Nie umiesz odpowiedzieć na forum, ale to umiejętność "off-topic".

        2. Piszesz o zdaniach złożonych. Miałem je w podstawówce, nieźle sobie z nimi radzę ;-)
        I co najważniejsze: JEŚLI NIE ROZUMIEM, TO NIE PODPISUJĘ! Koniec i kropka. Nie ma tutaj żadnej dyskusji! Mogę się zapytać kogoś mądrzejszego, nawet zapłacić za poradę, ale nie podpiszę, gdy sam nie zrozumiem. Choć, szczerze mówiąc zwykle rozumiem umowy, bez pomocników ;-)

        3. Następnie 3/4 przydługawej wypowiedzi poświęcasz nie na temat. Co mnie obchodzą twoje żale wobec innego banku? Co to w ogóle ma do rzeczy?

        4. Na zakończenie piszesz "A więc nic nie jest takie proste, jak się na pozór wydaje." Tak się może wydawało tobie, lub bohaterom artykułu. Ja nie twierdziłem, że umowy są proste. Twierdzę natomiast, że mimo wszystko warto rozumieć co się podpisuje.
        • Gość: móżdżek Re: Znawca się odezwał ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 00:53
          1. Nie da się bez złości odpowiedzieć, jeśli ktoś pisze dente superbo. To styl charakterystyczny dla dziennikarzy Gazety, nie przejmuj go, bo nie doczekasz się rozsądnej odpowiedzi.
          2. Pisałem o zdaniach wielokrotnie podrzędnie złożonych. To nie jest to samo, co zdanie złożone i Twoja podstawówka tu nie wystarczy. Zdania wielokrotnie podrzędnie złożone pozwalają na ich późniejszą dowolną interpretację a w razie sporu na sale sądowe wzywani są jako biegli profesorowie językoznawcy. Czy zdajesz sobie sprawę, ile to kosztuję? Piszesz, że jeśli nie rozumiesz, to nie podpisujesz. Widać, że nie masz żadnego doświadczenia finansowego. MUSISZ założyć konto i wziąć kredyt jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, wybór istnieje tylko między bardziej i mniej podstępną umową. Trzeba ryzykować, bo ocena umowy bankowej przez specjalistę-finansistę kosztuje od 2 tysięcy zł wzwyż do nieskończoności. Jeśli drobny przedsiębiorca ma wziąć szybki kredyt obrotowy na miesiąc w wysokości choćby drobnych 10 tys, to musi ryzykować. Nie wiem, czy kiedykolwiek widziałeś formularz umowy pożyczkowej lub kredytowej z bankiem. Ma ona dwie-cztery strony standartowe i kilkadziesiąt punktów. W gruncie rzeczy, jeśli zaczniesz wertować załączniki i towarzyszące im aneksy do załączników i regulaminów, to objętość CAŁEJ umowy urasta do kilkuset stron. Zawsze tak jest.
          3. Jeśli nie masz cierpliwości do długich tekstów jak sobie dajesz radę z bankiem? Może banku nie potrzebujesz, ergo żadnej działalności nie prowadzisz, ergo zabierasz głos w sprawach, na których się nie znasz. Natomiast jeśli nie wiesz „co to ma do rzeczy”, to popatrz sobie na tytuł artykułu. On jest o oszukańczych praktykach banku.
          4. Napisałem, że podejmowanie decyzji co do wyboru pomiędzy oszustami nie jest proste, czego nie zauważyłeś, lub nie rozumiesz. Nie żyjesz w 20 wieku, kiedy to za transakcję można było płacić swoimi pieniędzmi, np. workiem złota. Dzisiaj MUSISZ płacić z bankowej linii kredytowej – mówi o tym Ustawa O Księgowości. Spróbuj, bo widzę, że nie masz w tym praktyki – zapłacić w banku za fakturę kontrahenta powyżej 10 tys euro gotówką – zobaczysz, co się za chwilę będzie z tobą działo.
          Reasumując: owszem warto rozumieć, co się podpisuje, ale przyjmij do wiadomości, że w 21 wieku NIE DA SIĘ funkcjonować bez podpisywania umów z bankami, są one OBOWIĄZKOWE w obrocie między przedsiębiorstwami i że nie każdego murarza stać na wynajmowanie sobie magistrów prawa i finansów. Więc nie kpij sobie i poczytaj o czym pod tym artykułem ludzie piszą.ludzie piszą:
          samcik.blox.pl/2010/11/BRE-Bank-przegral-w-sadzie-proces-o-prowizje-A.html
          samcik.blox.pl/2010/11/Bank-podwyzszyl-prowizje-bez-uprzedzenia-Klienci.html
          samcik.blox.pl/2010/05/Kredyt-z-marketingowa-wrzutka-w-pakiecie-Bank.html
          samcik.blox.pl/2010/11/BRE-vs-Nabici-pozew-zbiorowy-pecznieje-w-oczach.html
          Miłej lektury, zwłaszcza dla Ciebie będzie pouczająca.
          • ggrdl Re: Znawca się odezwał ;-) 08.04.11, 09:15
            Gość portalu: móżdżek napisał(a):

            > 1. Nie da się bez złości odpowiedzieć, jeśli ktoś pisze dente superbo. To styl
            > charakterystyczny dla dziennikarzy Gazety, nie przejmuj go, bo nie doczekasz się
            > rozsądnej odpowiedzi.

            Nie musisz mi niczego imputować, to nie jest merytoryczne. Ze swoje strony zaproponuję, abyś przestał bić żonę. ;-)



            > 2. Pisałem o zdaniach wielokrotnie podrzędnie złożonych. To nie jest to samo, c
            > o zdanie złożone i Twoja podstawówka tu nie wystarczy.

            Może twoja...

            > Zdania wielokrotnie podrzędnie złożone pozwalają na ich późniejszą
            > dowolną interpretację a w razie sporu na sale sądowe wzywani są jako
            > biegli profesorowie językoznawcy. Czy zdajesz
            > sobie sprawę, ile to kosztuję?
            Zdaję sobie sprawę, że ściemniasz. Wyszukujesz jakieś absurdalne problemy.
            A jeśli umowa jest niejasna, nieprzejrzysta, to mogę jej NIE PODPISAĆ. Wiedziałeś o tym?
            I, proszę: nie mów mi że wszystkie baki się zmówiły i mają te same zdania wielokrotnie i podrzędnie i wszyscy razem na nas czyhają, i że rząd światowy...

            > Piszesz, że jeśli nie rozumiesz, to nie podpisujesz.
            Tak!

            > Widać, że nie masz żadnego doświadczenia finansowego.
            Widać, że guzik o mnie wiesz.

            > MUSISZ założyć konto
            > i wziąć kredyt jeśli prowadzisz działalność gospodarczą,

            Konto - tak, kredyt - nie. Odjechałeś z tematu, bo w tej sprawie była osoba fizyczna, kupująca mieszkanie. I nic nie musiała.


            > wybór istnieje tylko między bardziej i mniej podstępną umową.

            A jednak! Rząd światowy...

            > Trzeba ryzykować, bo ocena umowy bankowej przez specjalistę-finansistę
            > kosztuje od 2 tysięcy zł wzwyż do nieskończoności.

            A ja słyszałem, że przynajmniej milion! No, i trzeba się dać obrzezać...


            > Jeśli drobny przedsiębiorca ma wziąć szybki kredyt obrotowy na miesiąc
            > w wysokości choćby drobnych 10 tys, to musi ryzykować.

            Nie musi. W ogóle nie musi brać kredytu. Każdy kredyt to ryzyko, nie wiedziałeś?

            > Nie wiem, czy kiedykolwiek
            > widziałeś formularz umowy pożyczkowej lub kredytowej z bankiem. Ma ona dwie-czt
            > ery strony standartowe i kilkadziesiąt punktów.

            Nawet kilka podpisałem. No i co?

            > W gruncie rzeczy, jeśli zaczniesz wertować załączniki i towarzyszące im
            > aneksy do załączników i regulaminów, to objętość CAŁEJ umowy urasta
            > do kilkuset stron. Zawsze tak jest.

            Taaak, w moim przypadku skończyło się na Encyclopedia Britannica.
            A na poważnie: WYPISUJESZ BZDURY. Po pierwsze - cały czas "dryfujesz" w stronę zapewne własnych doświadczeń, po drugie - demonizujesz dosyć proste rzeczy. Jakoś miliony ludzi w tym kraju wzięło kredyty i nie narzekają tak jak ty NA SAMĄ KONSTRUKCJĘ UMÓW. Wśród nich na pewno są też prawnicy i finansiści.

            > 3. Jeśli nie masz cierpliwości do długich tekstów jak sobie dajesz radę z banki
            > em? Może banku nie potrzebujesz, ergo żadnej działalności nie prowadzisz, ergo
            > zabierasz głos w sprawach, na których się nie znasz.
            Na razie widać po tobie, że piszesz z punktu widzenia biznesmena z zieleniaka.
            Znowu - nie zamierzam się tłumaczyć z własnych doświadczeń.


            > Natomiast jeśli nie wiesz
            > „co to ma do rzeczy”, to popatrz sobie na tytuł artykułu. On jest o
            > oszukańczych praktykach banku.

            Nie, jest o konkretnej sprawie. A tytuł może brzmieć "Pedofilia w banku?" Chodzi o chwytliwość. ;-)

            > 4. Napisałem, że podejmowanie decyzji co do wyboru pomiędzy oszustami nie jest
            > proste, czego nie zauważyłeś, lub nie rozumiesz.

            Albo jestem mało spostrzegawczy, albo po prostu głupi że nie widzę macek rządu światowego i samych oszustów. Wszędzie oszuści!


            > Nie żyjesz w 20 wieku, kiedy t
            > o za transakcję można było płacić swoimi pieniędzmi, np. workiem złota. Dzisiaj
            > MUSISZ płacić z bankowej linii kredytowej – mówi o tym Ustawa O Księgowo
            > ści.

            Ależ ty bredzisz! Nie myl kredytu z przelewami.


            > Spróbuj, bo widzę, że nie masz w tym praktyki – zapłacić w banku za
            > fakturę kontrahenta powyżej 10 tys euro gotówką – zobaczysz, co się za
            > chwilę będzie z tobą działo.
            Jw. A, jeszcze: spróbuj wsadzić nos o ula, albo pobiegać nago po Marszałkowskiej - też zobaczysz co się będzie działo. PISZESZ NIE NA TEMAT!


            > Miłej lektury, zwłaszcza dla Ciebie będzie pouczająca.
            Ciebie tylko Świtoń może uratować od spisku.
            • Gość: móżdżek Re: Znawca się odezwał ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.11, 10:53
              No, trochę się narobiłeś, ale tylko przy przeklejaniu a nie przy myśleniu. Każdą wypowiedź można rozebrać na poszczególne sylaby i młócić je do orgazmu. Ale o tym na końcu.
              Jeśli zależy Ci na meritum tego, o czym w artykule, to proszę bardzo:
              Bank „.. nie ujął "spreadu" ani w kapitale, ani w oprocentowaniu - mówił ekspert. - Takie działanie było błędne. Jeśli klient ma ponieść koszty różnicy w zakupie i sprzedaży walut, to musi o tym wiedzieć. Dlatego "spread" powinien być brany pod uwagę przy obliczaniu całkowitego kosztu kredytu.”
              Tłumaczę: ekspert przed sądem musi określić działanie banku jako „błędne”, bo gdyby powiedział „oszukańcze” naraziłby się na zarzut oceniania wiarygodności strony procesowej, co by go wykluczało jako eksperta. W umowach kredytowych, czy lokacyjnych widełki spreadów nie są ujawniane, gdyż zależy to od chwilowej (dziennej) reakcji banków wobec fluktuacji rynkowych. KAŻDY bank stara się jak może, aby ukryć przed klientami swoją politykę kreowania spreadów.
              Jeśli imputujesz mi, że to międzynarodowy spisek, to masz problem.
              Naprawdę to jest wynik wolnej konkurencji i rywalizacji na rynkach finansowych. Jeśli jednemu bankowi kiedyś się udaje zakamuflować swoją polityką tak, że jej ujawnienie nie przynosi poważnej kompromitacji na rynku, inne stosują natychmiast tę samą metodę. Nie potrzeba tu żadnej zmowy. W każdym banku codziennie specjaliści od śledzenia trendów pijąc poranną kawę sporządzają takie raporty dla dyr. działu analiz (lub kreacji, zależy od banku), aby miał to na biurku o godzinie 9.05 – kiedy przychodzi do pracy..
              Natomiast, jeśli w sądzie przedstawiciel przyłapanego na oszustwie banku mówi o swoim kliencie, cytuję: „powodowie swoim lekkomyślnym i nierozważnym zachowaniem doprowadzili do takiej sytuacji”, to kompromituje się absolutnie zarówno jako kredytodawca, jak i doradca klienta. Jakie to lekkomyślne i nierozważne było zachowanie? – przeczytaj sobie jeszcze raz w artykule.
              Jeszcze jedno, tym razem rzeczywiście nie na temat. Napisałeś:
              „Ależ ty bredzisz! Nie myl kredytu z przelewami.”
              Uprzejmie Cię informuję, że większości płatności nie wolno dokonywać z konta „środki własne przedsiębiorstwa” a tylko z konta zobowiązań kredytowych, czyli właśnie z linii. W przeciwnym razie banki mogłyby nie istnieć - jak dla pewnego słynnego polityk opozycji, który banku rzeczywiście nie potrzebuje, bo dochodu narodowego nie pomnaża.


              I na koniec trochę cytatów Twojej tfurczości:

              … Ze swojej strony zaproponuję, abyś przestał bić żonę. ;-)

              … banki się zmówiły i mają te same zdania wielokrotnie i podrzędnie i wszyscy razem na nas czyhają, i że rząd światowy...

              … A jednak! Rząd światowy...

              … trzeba się dać obrzezać...

              … piszesz z punktu widzenia biznesmena z zieleniaka.

              … tytuł może brzmieć "Pedofilia w banku?" Chodzi o chwytliwość. ;-)

              … jestem mało spostrzegawczy, albo po prostu głupi że nie widzę macek rządu światowego i samych oszustów. Wszędzie oszuści!

              … Ciebie tylko Świtoń może uratować od spisku.


              Masz poważny problem.
              Radzę odstawić lektury sygnowane PiS-em.
              Albo, dla odtrutki przeczytaj chociaż taki nietrudny txt:
              samcik.blox.pl/2010/11/BRE-vs-Nabici-pozew-zbiorowy-pecznieje-w-oczach.html

              • ggrdl Re: Znawca się odezwał ;-) 08.04.11, 17:24
                Gość portalu: móżdżek napisał(a):

                > No, trochę się narobiłeś, ale tylko przy przeklejaniu a nie przy myśleniu.
                Bez chamstwa proszę, ok?


                > Każdą wypowiedź można rozebrać na poszczególne sylaby i młócić je do orgazmu.
                O co ci chodzi? To taka ogólna uwaga o przyrodzie?



                > Jeśli zależy Ci na meritum tego, o czym w artykule, to proszę bardzo:
                > Bank „.. nie ujął "spreadu" ani w kapitale, ani w oprocentowaniu - mów
                > ił ekspert. - Takie działanie było błędne.
                Terefere! Spread wyciągnął adwokat z braku lepszego pomysłu, Bo nie o spread poszło, to akurat jest oczywiste.



                > Jeśli klient ma ponieść koszty różni
                > cy w zakupie i sprzedaży walut, to musi o tym wiedzieć. Dlatego "spread" powini
                > en być brany pod uwagę przy obliczaniu całkowitego kosztu kredytu.”

                > Tłumaczę: ekspert przed sądem musi określić działanie banku jako „błędne&
                > #8221;, bo gdyby powiedział „oszukańcze” naraziłby się na zarzut oc
                > eniania wiarygodności strony procesowej, co by go wykluczało jako eksperta.

                Aleś ty sprytny! ;-)))
                Tylko nadal nie o to poszło.

                > Jeszcze jedno, tym razem rzeczywiście nie na temat. Napisałeś:
                > „Ależ ty bredzisz! Nie myl kredytu z przelewami.”
                > Uprzejmie Cię informuję, że większości płatności nie wolno dokonywać z konta &#
                > 8222;środki własne przedsiębiorstwa” a tylko z konta zobowiązań kredytowy
                > ch, czyli właśnie z linii.
                Nie bredź, proszę, weź jakieś tabletki, czy coś! Naprawdę nie tylko ty prowadzisz swój zieleniak, robi to wiele osób. I to dosyć powszechna wiedza - dokonując płatności nie musisz mieć ani kredytu obrotowego, ani "linii kredytowej", ani niczego co wymyślisz w kolejnym mailu.



                > W przeciwnym razie banki mogłyby nie istnieć
                Kompletna bzdura. Ot taki bon mot u cioci na imieninach...


                > - jak dla pewnego słynnego polityk opozycji, który banku rzeczywiście
                > nie potrzebuje, bo dochodu narodowego nie pomnaża.
                >
                >
                > I na koniec trochę cytatów Twojej tfurczości:
                [...]
                Po co mnie cytujesz? Czy myślisz, że nie wiem co piszę? Jeśli nawet, ...to mogę sprawdzić w poprzednim mailu. ;-)

                > Masz poważny problem.
                Jakoś nie narzekam.


                > Radzę odstawić lektury sygnowane PiS-em.
                Radzę, żebyś przestał molestować małych chłopców.


                > Albo, dla odtrutki przeczytaj chociaż taki nietrudny txt:
                > samcik.blox.pl/2010/11/BRE-vs-Nabici-pozew-zbiorowy-pecznieje-w-oczach.html

                Czytałem i to gdy był świeży. Z tekstu nie wynika nic w sprawie opisywanej w artykule, ani w sprawie twoich rojeń nt. złych banków czyhających na każdego.

    • czarno_to_widze Tylko idiota i analfabeta wierzy posrednikowi 07.04.11, 12:50
    • Gość: mothman Do autora IP: 160.83.57.* 07.04.11, 14:10
      Dombank nie jest bankiem hipotecznym!!! W Polsce mamy trzy (3!!!) banki hipoteczne: BRE Bank Hipoteczny, Pekao Bank Hipoteczny oraz ING Bank Hipoteczny. Ich działalność regulowana jest Ustawą o listach zastawnych i bankach hipotecznych.
    • pieniadzezrobsam Jak ktoś ma wysoką zdolność i wiarygodność kredyto 07.04.11, 14:11
      Jak ktoś ma wysoką zdolność i wiarygodność kredytową wybierze bank dający lepsze warunki i prostszą umowę kredytową. Getin daje kredyty tym, którzy nie dostają ich w innych bankach - taka polityka sprzedaży. Dlatego jest w pierwszej piątce największych kredytodawców hipotecznych

      ...............
      pieniadzezrobsam.blogspot.com/
    • Gość: mis ta tak banki nas drogo kasują za waluty IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.11, 15:20
      www.spred.pl jak zobaczyłem ile banki nas kasują na wymianie waluty to normalnie sie złapałem za...
    • Gość: majka Klienci pozwali bank hipoteczny. Czują się oszu... IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 07.04.11, 18:13
      ja zeby nie miec takich problemow, po kredyt poszlam do open finance i mam pewnosc, ze razem z nimi dokonalam najlepszego wyboru
      • Gość: majstre$$$ Klienci pozwali bank hipoteczny IP: *.multimo.pl 07.04.11, 19:44
        majka, nie interesuje mnie, czy jesteś z getinu, noble, open finance czy innego shitu. spadaj z tego forum, trolu! walić getin, majeczko!
    • Gość: Klient DomBanku Zostali oszukani _ to Jasne !!!! IP: 31.60.221.* 07.04.11, 22:04
      Pan Ł.W.B - preses DomBanku - autor pułapek w stylu:Kredyt na Gębę, Zmień Sąsiada etc..
      pochodzący z Kozin bardzo nieciekawy typ dobrze wiedział jak robić ludzi w jajo.
      To twór bez zasad, ze złotówkami w oczach.Po trupach aby do celu.
      Zacytuję z 2005 roku - najzdolniejsi łódzcy bankowcy zostali zatrudnieni w DomBanku.Biedni ludzie - teraz będą się włóczyć ze szefem po sądach.
      W końcu P.Leszek Czarnecki w 2009 r. zakończył ku mej wielkiej uldze ten chybiony projekt lichwiarstwa hipotecznego - chwała mu za to!
      Szkoda, że tak długo zwlekał.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka