Gość: jasny
IP: *.tpnets.com
25.05.04, 13:28
Chciałem podzielić sie z wami a zarazem poinformować i
przestrzec innych użytkowników komunikacji miejskiej w Łodzi, o niebywałym prostactwie, chamstwie i braku
kultury kontrolerow z firmy "Windex"
z Łodzi. Wczoraj (24.05.2004) doswiadczylem razem z moja dziewczyną
"popisu" chamstwa, pokazu siły i prostactwa wspomnianych
kontrolerow. Nalezy tu wspomniec,iz zarowno moja dziewczyna jak i ja w
chwili kontroli posiadalismy wazne ,skasowane bilety.
Pan kontroler jednak stwierdził, iz: "bilety są niewazne, poniewaz zostaly
skasowane podczas kontroli" (?????????)
Ja sie pytam jakim prawem i co to za "niuanse" prawne, ze
pan kontroler smie kwestionowac waznosc tych biletow???!!!!Czy to jaks nowa
metoda zastraszenia ludzi?? czy to metoda na wyłudzenie łapowki na
opłacenie chrzcin lub prezenty komunijne?? ( notabene kiedys znajoma
podsluchala rozmowe kontrolerow na przystanku, ktorzy narzekali,ze brakuje
im pieniazkow na komunie chrzesnicy.....)Kontynuujac watek...pytam sie co
to za wymysly tych "łapowkarzy"?...a pan "kontroler" nie wzial pod
uwage,ze moglismy wsiasc razem z nim i skasowac bilet, kiedy
zaczeli sprawdzac bilety?? ( a jechalismy cityrunerem i bylo troche
ludzi)sprawdzaja a tu nagle podchodzi kontroler ( o pozostalych dwoch
kontrolerach dowiedziellsmy sie dopiero jak wysiedlismy na przystanku)
wiec okazalismy mu wazne, skasowane bilety ale pan sie "postawił" i rząda
dokumentów bo "śmieliśmy" skasować bilety!!!!! Kiedy wysiedlismy
dobrowolnie na przystanku aby to wyjasnic z panami wtedy nastapil popis
chamstwa i zastraszania. Jeden z panów zaczal szarpac moja dziewczyne za
rękę, probował wyrwac dokumenty z torby i wyrwał jej bilet caly czas
wysyłajac epitety pod jej adresem (bo prawdopodobnie nie dalismy sie
zastraszyc i wpusic w przyslowiowe maliny i dac panom jakąś kwote na
"uspokojenie". Bylismy tak zbulwersowani, ze natychmiast zadzwonilismy na
policje, aby przyslano radiowoz do tego zajscia.
W miedzy czasie jeden z panow wyraznie mi uswiadomił, ze jestem " za mały
i za krótki dla niego" czyli wnioskuje,ze mnie pobije jesli bede sie
upierac przy swoim zdaniu!!!Faktycznie wzrost pana byl odwrotnie
proporcjonalny to długosci jego zwojów mozgowych. Po przyjezdzie policji
staralismy sie wyjasnic cale zajscie lecz panowie policjanci zachowali sie
"z dystansem" i dziwna obojętnościa, zostalismy potraktowani jak zwykli
"gapowicze" a nie ofiary napasci i zastraszania.
Notabene kotrolerzy chcieli nam wreczyc mandaty!!!!, ktorch oczywiscie nie
przyjelismy, bo trudno ponosic konsekwencje za czyjes fanaberie!!
Pozatym jestem swiadkiem juz nie jednego kretynskiego zachowania sie kontrolerow. Kiedys sam wraaclem do domu z pracy tramwajem i wsiadelm jak sie okazalo rownoczesnie z kanarami. Tramwaj ruszyl, wienc wyciagam bilet do skasowania a tu pan kanar rązczką zaslonil kasownik!!!! mowi,ze teraz za pozno kasowac. Ja mowie, jak za pozno!! chce skasowac bilet, a on staral sie mnie nachalnie przekonac ze nie wsiadalem teraz i chce oszukac!!!!! Dobzrze ze zauwazylem pewna kobiete ktora wsiadala razem ze mna i poswiadczyla to!! Kiedy to uslyszal to zmiekl natychmiast ale nie omieszkalem publicznie go opie....jeszcze cos burczal, odszczekiwal ale jzu nie sluchalem co tam mamrocze, wysiadl na nastepnym przystanku.
Tak wienc piszcie tu o wszystkim co was spotkalo zlego ze strony kontrolerow-chamow!!! Chamstwo trzeba tepic!!!!!