Dodaj do ulubionych

Zielona strzalka w Łodzi ?

03.06.04, 18:25
Czy juz nie ma obowiazku w tym mieście zatrzymywania sie przed sygnalizatorem w przypadku wjezdzania warunkowego na skrzyzowanie?

A jak jest z zawracaniem na S3 jedynie do skrętu przy jednoczesnym braku P8c i odpowiedniego F10?
Obserwuj wątek
    • gray Re: Zielona strzalka w Łodzi ? 04.06.04, 08:49

      mnie, jako nowemu kierowcy, takie sprawy bardzo rzucają się w oczy i ostatnio
      coraz bardziej się przekonuję, że ogólnie nie ma obowiązku robienia wielu
      rzeczy, o których mówili na kursie (albo robienia tych o których nie mówili) a
      najtrudniejszą sytuacją drogową jest skrzyżowanie równorzędne - vide parkingi
      przed hipermarketami.
      • michael00 Parkingi 04.06.04, 08:57
        gray napisał:

        > najtrudniejszą sytuacją drogową jest skrzyżowanie równorzędne - vide parkingi
        > przed hipermarketami.

        Najtrudniejszą, bo za kierownicą siedzą ignoranci, których głupota jest dodatkowo karmiona złymi organizacjami ruchu na tych parkingach.

        No bo kto by tam wiedział przecież z tych asów kierownicy potrafiących tylko "depnąć", czy określone wymalowania na jezdni nie wymagją aby stosownego oznakowania pionowego, a bez niego nie obowiązują ... i albo jadą wszyscy na raz stukając się w puste łby, albo stoją.
        • camelot Re: Parkingi 04.06.04, 09:20
          Jeżdżąc po Łodzi czasami czuje się jak dupek;
          gdy zatrzymuję się na zielonej strzałce zawsze jakiś kretyn chce mi wjechać w
          kuper lub trąbi poganiając
          gdy jadę 80km/h (to i tak o 10km/h za dużo) gdzie dozwolone jest 70 km/h jestem
          chyba jednym z wolniej jadących kierowców
          gdy dojeżdżam do skrzyżowania i widzę na wszsystkich pasach przed sobą ciężarówy
          gdy lewym pasem jedzie wolno jakiś kretyn tylko dlatego że skręcić w lewo na
          trzecim lub czwartym skrzyżowaniu
          gdy widzę parkujace na trawnikach samochody

          A co jest najgorsze????
          ANI POLICJA ANI STRAŻ MIEJSKA NIE REAGUJE WIDZĄC TAKIE SYTUACJE
          • uerbe Pfff 04.06.04, 09:32
            camelot napisał:

            > Jeżdżąc po Łodzi czasami czuje się jak dupek;

            Heh... ja jeżdżę rowerem... dalej...

            > gdy zatrzymuję się na zielonej strzałce zawsze jakiś kretyn chce mi wjechać w
            > kuper lub trąbi poganiając

            Kiedyś jeden kretyn na mnie wjechał... też skręcał na zielonej strzałce i się
            nie był łaskaw zatrzymać (Piotrkowska/Piłsudskiego)

            > gdy jadę 80km/h (to i tak o 10km/h za dużo) gdzie dozwolone jest 70 km/h
            > jestem chyba jednym z wolniej jadących kierowców

            Wczoraj jechałem lekko ponad 30 Narutowicza (dozwolone 30) i wszyscy mnie
            wyprzedzali.

            > ...
            > gdy widzę parkujace na trawnikach samochody
            >
            > A co jest najgorsze????
            > ANI POLICJA ANI STRAŻ MIEJSKA NIE REAGUJE WIDZĄC TAKIE SYTUACJE

            No bo po co? Przecież gorąco jest... Ech
          • ab84 Re: Parkingi 04.06.04, 22:05
            > A co jest najgorsze????
            > ANI POLICJA ANI STRAŻ MIEJSKA NIE REAGUJE WIDZĄC TAKIE SYTUACJE
            u mnie stosuja... ustawiaja sie specjalnie i lapia jak sie ktos nie zatrzyma...
            ojciec sie wkurzyl bo zaplacil :P

            co do predkosci... zawsze mnie wkurzalo jak jezdzilam zgodnie z ograniczeniami,
            no moze czasem troszke wiecej a ojciec obok siedzial i go cholera brala ze sie
            tak wleczemy...

            juz nie jezdze autem, bo to bylo zbyt strsujace... nikomu dogodzic sie nie dalo!
            • Gość: Michał M. Re: Parkingi IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 04.06.04, 22:27
              ab84 napisała:

              > co do predkosci... zawsze mnie wkurzalo jak jezdzilam zgodnie z
              > ograniczeniami,
              > no moze czasem troszke wiecej a ojciec obok siedzial i go cholera brala ze
              > sie tak wleczemy...
              > juz nie jezdze autem, bo to bylo zbyt strsujace... nikomu dogodzic sie nie
              > dalo !

              To było dla Ciebie stresujące bo pozwoliłaś na to. Siedzisz za kierownicą i TY
              RZĄDZISZ. Bez względu na to kogo wieziesz - Ty rządzisz. Ma zapiąć pasy, kiedy
              Ty sobie życzysz, zgasić papierosa kiedy mu wydasz takie polecenie. Znosić taką
              prędkość, z jaką akurat jedzie. A jak się nie podoba - co kilka minut są
              tramwaje, może się przesiąść.

              Mówisz, że nie da więcej samochodu? Poczekaj do pierwszej imprezki z której
              będzie musiał wrócić trzeźwy albo autobusem bo Ty po niego nie przyjedziesz -
              odechce mu się :)

              Ty prowadzisz i Ty jesteś odpowiedzialna za to co się dzieje. Jeśli kogoś
              stukniesz - wina będzie Twoja a nie kogoś kto Ci kazał jechać szybciej.
              Pamiętaj o tym.

              Ktoś na Ciebie trąbi bo za wolno jedziesz? I co z tego? Niech trąbi! Widocznie
              ma jakiś problem z garem. Nie pozwól wyprowadzić się z równowagi, raczej
              zwolnij niż przyspiesz. Prowadzenie auta to odpowiedzialność i żaden buc nie ma
              prawa Cię poganiać.

              Ktoś trąbi bo za wolno wyjeżdżasz z parkingu? Zatrzymaj auto na środku,
              wysiądź, weź torebkę, zamknij samochód, podejdź do gościa i zapytaj co się
              stało i dlaczego trąbi. Uśmiechaj się przy tym niewinnie. To odstresowuje,
              naprawdę :)

              To tyle tego moralizatorskiego tonu :) To miała być taka mała recepta na
              bezstresowe prowadzenie samochodu. Życzę powodzenia za kółkiem!
              • ab84 Re: Parkingi 04.06.04, 22:39
                > To było dla Ciebie stresujące bo pozwoliłaś na to. Siedzisz za kierownicą i
                TY
                > RZĄDZISZ. Bez względu na to kogo wieziesz - Ty rządzisz. Ma zapiąć pasy,
                kiedy
                > Ty sobie życzysz, zgasić papierosa kiedy mu wydasz takie polecenie. Znosić
                taką
                >
                > prędkość, z jaką akurat jedzie. A jak się nie podoba - co kilka minut są
                > tramwaje, może się przesiąść.
                tylko ze problem byl w tym iz on w sumie siedzial cicho, ale ja czulam jak go
                cholera bierze... i mnie to wkurzalo...

                co do imprezek, to jak na razie to ojciec po mnie musi jezdzic ;)
                a jak sie rzuca ze czemu nie jade autem to mu tlumacze ze na imprezy sie autem
                nie jezdzi :P

                a w ogole, to strasznie nie lubie uzywac cudzych rzeczy, a ze autko nie moje to
                juz nie uzywam, jak kiedys siora rozwalila troszke, to ojciec chory przez
                misiac chodzil...

                do tego dochodza moje strasznie glupie nawyki... typu - czerwone, nic nie
                jedzie? no to mozna isc... wprawdze jadac autem tego nie praktukowalam... ale
                jednak... ech...

                ROWER!! zdrowiej dla srodowiska i nas samych :D
              • michael00 Trąbiacy kretyni, pobocze i ska 05.06.04, 08:12
                Gość portalu: Michał M. napisał(a):

                > Ktoś na Ciebie trąbi bo za wolno jedziesz? I co z tego? Niech trąbi! Widocznie
                > ma jakiś problem z garem. Nie pozwól wyprowadzić się z równowagi, raczej
                > zwolnij niż przyspiesz. Prowadzenie auta to odpowiedzialność i żaden buc nie ma
                >
                > prawa Cię poganiać.

                Co często mi się zdarza w drodze za miastem. Jakiś debil co i rusz usilnie usiłuje mnie zmusić do jazdy poboczem, bo jemu akurat się spieszy.
                Prostactwo samo przepisy łamie i jeszcze chce zmuszać do tego innych.



                > Ktoś trąbi bo za wolno wyjeżdżasz z parkingu? Zatrzymaj auto na środku,
                > wysiądź, weź torebkę, zamknij samochód, podejdź do gościa i zapytaj co się
                > stało i dlaczego trąbi. Uśmiechaj się przy tym niewinnie. To odstresowuje,
                > naprawdę :)
                >

                Może trąbi, żeby klakson sprawdzić ... można zatem też powiedzieć, że klakson działa, ale że przy okazji możesz pomóc sprawdzić światła.
    • kicia7 Re: Zielona strzalka w Łodzi ? 04.06.04, 20:54
      A kierunkowskazu przy zmianie pasa ruchu używa mniej więcej jeden kierowca na
      czterech.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka