Dodaj do ulubionych

Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :-)

29.06.04, 20:39

Przynajmniej, bo kto wie czy nie zostanę tam dokąd wyjeżdżam na dłuższy okres
czasu (mam to w planach). A gdzie? No więc mogę się pochwalić :) Wyjeżdżam do
Francji, dokładnie do miejscowości Bar-le-Duc koło Nancy, gdzie będę się
uczył w szkole kształcącej m.in kucharzy. Ta szkoła to Centre de Formation
d'Apprentis Louis Prioux, dość eksluzywna szkółka załatawiająca praktyki w
najlepszych hotelach i restauracjch w Lotaryngii. Będę chodził do klasy
europejskiej, a rok szkolny zaczynam we wrześniu. I to będzie jeden z
najcięższych okresów w moim życiu. Ale i niezwykle wartościowy.
Dzisiaj miałem ostatni stopień rekrutacji w postaci rozmowy klasyfikacyjnej z
przedstawicielem CFA, który po polsku potrafił powiedzieć "Dzień dobry" i
"Dziękuję", ale jakoś poszło :) To bardzo miły człowiek.

Dzisiaj po prostu jestem najszczęśliwszym człowiekem od moich narodzin.
Jupijaje! :)
Obserwuj wątek
    • graz.ka Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- 29.06.04, 20:49
      Gratulacje! :)
    • Gość: konkret Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 29.06.04, 20:57
      Gratuluje,tylko nie obiecuj sobie za wiele po tych ofertach stazy,tutaj nie
      szkola zalatwia staz,apprenti(uczacy sie zawodu)musi sobie sam poszukac
      stazu.Pozdrawiam
      • Gość: al-ki Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.toya.net.pl 29.06.04, 22:36

        Hm, host znany mi bardzo dobrze. Czyżbyś mieszkał(a) we Francji i miał(a) jakiś
        związek z CFA? Nie wiem na jakich zasadach wyjeżdżali inni, ja o miejscu pracy
        będe wiedział pod koniec lipca (dla niewtajemniczonych - miejscu praktyk w
        przedsiębiorstwie)
        • Gość: konkret Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 30.06.04, 13:40
          Owszem,zyje i mieszkam we Francji,zasady panujace w CFA (przynajmniej w tym w
          Auxerre)znam bardzo dobrze choc juz raczej patrze na to z dystansu,nigdy nie
          szukalismy stazy dla uczniow a przynajmniej nie tak jak to sobie
          wyobrazasz,nieraz dysponowalismy tylko namiarami na jakies przedsiebiorstwo
          zainteresowane wspolpraca,predzej Chambre des Métiers(odpowiednik Izby
          Rzemieslniczej)posiada adresy placowek ktore potrzebuja apprenti(ucznia).Ale
          nie wiem jak to jest w przypadku obcokrajowcow,tubylcy musza sobie radzic sami.
          • Gość: al-ki Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.toya.net.pl 30.06.04, 14:29

            Widocznie obcokrajowcy są inaczej traktowani :)
            • Gość: konkret Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 30.06.04, 15:35
              to tylko sie cieszyc,a dlaczego zakladasz,ze nauka trwa tylko rok?
              • Gość: al-ki Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.toya.net.pl 30.06.04, 17:51

                Hm, na rok to ja tam na bank jadę :)
                Generalnie nauka tam trwa dłużej, ale dla Francuzów. My, Polacy musimy mieć
                dyplom ukończenia szkoły zawodowej i świadectwo maturalne, co czyni nas
                bardziej uprzywilejowanymi, bo już byliśmy szkoleni w tym zawodzie. Ale jest
                możliwość zostania na drugi rok, przy czym trzeba zdać egzamin końcowy (to
                znaczy i tak trzeba go zdać, by mieć certyfikat i zaświadczenie MEN Francji, o
                czym to doskonale wiesz :)
                • Gość: konkret Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 30.06.04, 18:32
                  i powinienes sie zorientowac co Ci lepiej odpowiada CAP(nauka trwa 2 lata)albo
                  BEP(trzy lata)z tym,ze tutaj do CFA idziesz po ukonczeniu przynajmmniej 4-ej
                  klasy collége(nawet nie potrzebujesz tego collége ukonczyc)dlatego wlasnie mnie
                  zdziwilo,ze nie wybierasz sie do Lycée Professionelle(Liceum Zawodowe)jesli
                  chcialbys dowiedziec sie wiecej pisz na:tisjan@wanadoo.fr.Pozdrawiam
    • Gość: :-P Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.tpnets.com 29.06.04, 21:24
      najpierw wypelnij zaszczytny obowiazek wobec ojczyzny. brakuje tam ludzi do
      obierania kartofli.

    • Gość: blenda Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 21:30
      Moje najszczersze gratulacje:)))
    • keridwen Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- 29.06.04, 22:01
      a jaki spokoj na forum zapanuje :P
      • neochuan Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- 30.06.04, 12:44
        a, to naprawdę wyjaśnia, dlaczego al-ki nie weźmie udziału w najbliższej MK ;-P
        al-ki, al-ki, nie poddaj się bez walki!
        życzliwy ;)))
      • aard Keri 01.07.04, 10:03
        A gdybyś tak raz powstrzymałą swój języczek?
        aA
        Rd

        PS. Szczere i serdeczne gratulacje, Al-Ki!
        • kpiarz Ona i powstrzymywanie się?? <rotfl jeno> 12.09.04, 01:20
    • hubar Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- 30.06.04, 09:08
      Serdeczne i szczere gratulacje!
    • Gość: Ingo Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: 213.17.170.* 30.06.04, 09:15
      Gratuluję. Ale chyba na forum to będziesz pisał dalej???
      • Gość: al-ki Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.toya.net.pl 30.06.04, 12:36

        Po wyjeździe to już na pewno zdecydowanie mniej, nie wiem czy raz na tydzień
        dam radę :(
        Póki co jestem i pisuję, ale to już ostatnie dni mojego forumowania, w zasadzie
        niecały lipiec...
        Później praca, i jak wrócę, to bardziej będe myślał o wyjeździe niz o forum...
    • aric Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- 30.06.04, 15:17
      No prosze.:)
      Niech ci we Francki garnki na łeb nie leca a patelnie niech same smażą.:))
      Powodzenia w Europie.:)
    • uerbe Post standardowy gratulacyjno-nołtekstowy 30.06.04, 20:02

      "Dzierżbór!
    • szprota Na wypadek, gdyby ktokolwiek posadzil mnie o... 30.06.04, 20:56
      ...ironie, zastrzege, ze pisze szczerze.
      Gratuluje. Nie kazdemu zdarza sie taka zyciowa szansa, wiec lap:)
    • teufel Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- 30.06.04, 21:25
      Piszę dopiero dziś, bo wyjechałem na wakacje, ale musiałem ściągnąć do Łodzi
      (ale o tym zaraz). SERDECZNE GRATULACJE!! Zajefajnie masz. Mam nadzieje, ze
      dorwiesz tam neta, zainstalujesz GG i bedziesz pisał na forum.

      Musiałemwracać z wakacji do Łodzi, bo ZOSTAŁEM STUDENTEM wydziału F i Ch.
      kier.:Infomatyka Stosowana. Wyniki na WZUŁ beda dopiero 6 lipca:)
    • sloggi Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- 01.07.04, 08:49
      Ale jeśli będziesz w necie - zaglądaj.
    • ixtlilto Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- 01.07.04, 10:29
      O ja...! <WOOOOOOOOW>
      Gratulacje!!!
      A po Twoim powrocie czekam na zaproszenie na kolację ;)))))
    • al-ki No i nadeszła ta chwila... 11.09.04, 10:50

      ...gdy mówię Papa

      Cóż, będzie brakować mi forum, na pewno meczu z redakcją (zdrierżyć nie mogę tego, że w nim nie zagram) itp itd, co tu będę się rozwodzić - uzależniony jestem :)

      Nie obiecuję, ale postaram się tu czasem wpaść i coś naskrobać. Mamy się odezwać do UEF-u przynajmniej raz w miesiącu (wysłać maila), więc przynajmniej ten raz w miesiącu będę miał okazję wejść do sieci.

      Hejka wszystkim!
      • teufel Re: No i nadeszła ta chwila... 11.09.04, 10:56
        Trzymaj się mocno!!

        PaPa
        • bibus Re: No i nadeszła ta chwila... 11.09.04, 11:10
          teufel napisał:

          > Trzymaj się mocno!!

          <><><><>
          I cieplutko !!

          Papapapapa
          • Gość: lidka Re: No i nadeszła ta chwila... IP: *.vline.pl 11.09.04, 12:30
            Powodzenia!
      • hubar Re: No i nadeszła ta chwila... 11.09.04, 15:26
        Powodzenia!!
        I pamiętaj, aby nosić koszulkę z logiem Łodzi!! Z godnością :-)
        • uerbe Łódź ma herb a nie logo 11.09.04, 22:46
          hubar napisał:

          > I pamiętaj, aby nosić koszulkę z logiem Łodzi!! Z godnością :-)

          To nie puszka piwa, żeby logo mieć miała
          • kpiarz Dałbyś sobie siana... 12.09.04, 01:19
            ...z tym czepianiem się. Zachowujesz się jak Keridwen (uwaga! to nie komplement)
            • keridwen mrum! 12.09.04, 22:34
              kto z kim przystaje, ten takim sie staje.

              to takze nie komplement.
              • kpiarz Re: mrum! 12.09.04, 23:22
                Zauważyłem, a szkoda ółra, oj szkoda...
                • keridwen ha! 12.09.04, 23:25
                  to skoro zalosc tak wielka ci tylek sciska, znajdz mu nowa luba.

                  posteruj mu zyciem i daj wytyczne co ma pisac, mowic i z kim sypiac.

                  tyle w temacie.
                  • kpiarz eh 12.09.04, 23:27
                    Nic nie rozumiesz...

                    Sama napisałaś "kto z kim się zadaje...", napisałem tylko że szkoda Uera. I
                    tyle. Papa.
                    • keridwen tak jest. nic nie rozumiem. 12.09.04, 23:28
                      noltekst zlosliwy.
                      • kpiarz pfff /noł 12.09.04, 23:28
            • uerbe [RZEP] Dałbyś sobie siana... 13.09.04, 19:26
              kpiarz rzecz:

              > ...z tym czepianiem się.

              Wcale się nie czepiałem, czepianie się zwykle indeksuję - jak obecnie. Jakiś
              problem?




              ... a może po prostu chciałem...

              ... podbić?
              • szprota hm? 13.09.04, 23:47
                Ółr nadmienił:
                >Wcale się nie czepiałem, czepianie się zwykle indeksuję - jak obecnie. Jakiś
                problem?
                ...z podbijaniem...?
                • uerbe raczej odbijaniem piłeczki... zwyczajowym, choć... 15.09.04, 21:13
                  szprota zapytują:

                  > ...z podbijaniem...?

                  ... jużem tem znużony.
              • kpiarz tak, tak, oczywiście, niewiniątko <nic> 13.09.04, 23:49
                • keridwen cos jak rzez barankow niewinnych 14.09.04, 00:15
                  od smiechu zaczynam lupiezu dostawac.
                  • szprota w takim razie... 14.09.04, 00:25
                    <a
                    href="javascript:pop('https://www.gazeta.pl/info/elementy/wyslij-blad.jsp?sv=http%3A%2F%2Fforum.gazeta.pl%2Fforum%2F73%2C46481%2C1540823.html%3Ff%3D63%26w%3D13829131%26a%3D15746371%26rep%3D1',650,440)">
                    zgłoś problem lub błąd </a>
              • al-ki Kolku 15.09.04, 19:48

                Uerbe jestes skurwiel i tyle. Umiesciles tekst, ktory jest czescia calej
                wypowiedzi, ktory jednak wyrwany z kontekstu stawia mnie w zlym swietle.
                Tak pojebanego czlowieka oprocz keridwen jeszcze nie widzialem.

                Oszczedz sobie odpowiedzi, bo i tak ja oleje.
                • keridwen mrum! 15.09.04, 20:42
                  w zlym swietle stawia cie to, iz pomyslales, ze wypowiedz roberta kierowana
                  jest do ciebie.

                  a co do 'p...' czlowieka.... nie sadzisz, ze to zakrawa o oczernienie?
                  mimo wszystko z ust osoby twojego pokroju jest to dla nas nielada komplement.

                  merci.
                  • pawel-strzalka Wielki Brat jest pod wrażeniem <uuuu> 15.09.04, 23:47

                • uerbe Dziecino 16.09.04, 06:23
                  al-ki rzecze:

                  > Uerbe jestes skurwiel i tyle.

                  Trudno.

                  > Umiesciles tekst, ktory jest czescia calej
                  > wypowiedzi, ktory jednak wyrwany z kontekstu stawia mnie w zlym swietle.

                  Błąd. W złym świetle stawia Cię dopiero Twoja obecna wypowiedź - a wracając do
                  tej, której fragment pozwoliłem sobie zacytować, to ma ona w sobie sporo
                  prawdy - każdemu z nas zdarza się (nie tylko może, bo to fakt) odebrać komuś
                  część sił życiowych, zabijać kawałek po kawałeczku czyjąś duszę... również
                  swoją.

                  > Tak pojebanego czlowieka oprocz keridwen jeszcze nie widzialem.

                  Jeszcześ mnie nie widział... póki co czytujesz linijki, które tu wklepuję gdym
                  w nastroju.



















































                  Opadły mgły i miasto ze snu się budzi.
      • ixtlilto Re: No i nadeszła ta chwila... 12.09.04, 22:31
        Trzymam kciuki! POWODZENIA!

        ps. czuję się zaproszona na kolację ;)
    • Gość: isabelle Re: Żegnaj Łodzi kochana na (przynajmniej) rok :- IP: *.pozn.gazeta.pl 22.09.04, 15:17
      No, to może się przypadkowo zobaczymy w jakiejś knajpce! Jadę jutro do Bar-le-
      Duc

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka