Gość: łodzianin
IP: *.adsl.inetia.pl
15.12.12, 20:58
Jest godz. 20:30, około półtorej godziny po zakończeniu marszu skrajnej prawicy w Lodzi „Idzie Antykomuna”. Napływają kolejne informacje o napaściach i innych incydentach wywołanych przez Narodowców.
Około godz 20:15 grupa narodowców wpadła do wietnamskiego baru „Azja” (przy ulicy Pomorskiej), zdemolowali bar i pobili dwóch pracowników. Interweniowała policja.
Około godziny 17:30 na Pasażu Schillera, miejscu zbiorki przed marszem, pobity został członek Stowarzyszenia „Liberte”. Powodem było posiadanie przez niego plakietki z wizerunkiem Gabriela Narutowicza.
Pod koniec marszu, w okolicach Pomnika Ofiar Komunizmu” według świadków doszło do spalenia przez narodowców flagi Izraela.
Marszowi przewodzili liderzy ONR i MW, Przemysław Holocher i Robert Winnicki.
Prosto z marszu kilkuset narodowców udało się na utajniony koncert w sali weselno-tanecznej „Dąbrowa”. Koncert właśnie się rozpoczyna.