Dodaj do ulubionych

A może by tak wzorem Wrocławia...

IP: *.toya.net.pl 03.02.13, 19:43
Dla osób chcących złożyć skargę na pracownika MPK,wymóc wniesienie opłaty(suma do dyskusji).Jeżeli skarga jest nieuzasadniona to kasa niech idzie na dom dziecka nawet.Mój dobry kolega który tam jeździ autobusem,mówił mi że liczba mitomanów,bajkopisarzy i żądnych odwetu drastycznie tam spadła.A ludzie potrafią popuścić wodze fantazji w wylewaniu żali,nawet Lem z uznaniem pokiwałby głową na niektóre donosy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Właściciel jachtu Re: A może by tak wzorem Wrocławia... IP: *.toya.net.pl 03.02.13, 19:52
      Ależ oczywiście. U nas przecież większość skarg jest nieuzasadniona - motorniczy/kierowca zawsze się może wyprzeć, a i sam przewoźnik lubi bezczelnie wciskać, że autobus przyjechał, mimo, że nie przyjechał.

      Tak więc zgadzam się z tobą - pomysł jest na medal. Ponieważ w związku z tym jak MPK funkcjonuje skarg tworzy się dużo, to MPK prócz tego, że będzie w dalszym ciągu bezkarne, to jeszcze sobie na tym zarobi.
    • Gość: koleżka zaproponuj MPK IP: *.toya.net.pl 03.02.13, 21:55
      Zaproponuj to MPK. Na pewno się zgodzą - jeden PRowy strzał w stopę w tą czy w tą...
    • Gość: a Re: A może by tak wzorem Wrocławia... IP: 188.95.31.* 04.02.13, 10:33
      A może by tak wzorem Wrocławia zaoferować ludziom sprawną komunikację miejską zamiast tego czegoś co się nazywa szumnie "Lokalnym Transportem Zbiorowym w Łodzi"
    • Gość: gość Re: A może by tak wzorem Wrocławia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.13, 11:18
      W Łodzi zmniejszenie liczby skarg osiągnięto już dawno. Wskutek tego, że MPK samo siebie kontroluje, to nie problem wpisać w tabelce takiej a takiej, że tramwaj pojechał, nawet jeśli nie pojechał. Na podstawie takiej tabelki uporczywemu petentowi odpisuje się, że jego tramwaj przyjechał i żeby spadał na bambus, a skargę może sobie wsadzić do rzyci i pisać odwołania do pana Boga. Jeszcze lepsza metoda niż we Wrocławiu i absolutnie równościowa i ekonomiczna - pasażer nie wnosi opłat, MPK może odpowiadać autoresponderem.
    • Gość: wściekły miś Re: A może by tak wzorem Wrocławia... IP: *.toya.net.pl 04.02.13, 15:45
      Tu nie chodzi o to czy autobus przyjechał czy też nie.To można bardzo łatwo sprawdzić.Najczęstszą przyczyną tego że nie przyjechał jest awaria,warunki atmosferyczne.Tu chodzi o notorycznych mitomanów,ludzi z urojeniami którzy non stop piszą do MPK brednie wyssane z palucha.Gdyby zapłacił 50 złotych i je stracił,drugi raz by się ciężko zastanowił.Nawet nie zdajecie sobie sprawy jacy pasażerowie niektórzy potrafią być bezczelni.Takiego konfidenctwa nie było nawet za komuny.Co innego widać z kamer monitoringu,co innego było napisane w skardze.We Wrocławiu też się autobusy czy tramwaje psują,nie idealizujcie.
      • Gość: a Re: A może by tak wzorem Wrocławia... IP: 188.95.31.* 04.02.13, 16:08
        > Tu nie chodzi o to czy autobus przyjechał czy też nie.To można bardzo łatwo spr
        > awdzić.

        No, i mimo, że autobus nie przyjechał, to po tym tzw. "sprawdzeniu" MPK twierdzi, że nieprawda, bo przyjechał. Czyli w tym momencie dostaję łatkę mitomana (potencjalnie notorycznego) i jeszcze tracę 50 złotych, tak?

        > Takiego konfidenctwa nie było nawet za komuny

        O tak tak. Właśnie "konfidenctwa" i "komuny" tu brakowało. Pozdrowienia od Michaela Godwina.

        Takiego absurdu jak płacenie za skargi (permanentnie odrzucane) to za komuny też nie było.

        > We Wrocławiu też się autobusy czy tramwaje psują,nie idealizujcie.

        Tak, tylko, że tam nikt nie udaje, że się nie psują.
        • Gość: barnaba Re: A może by tak wzorem Wrocławia... IP: 79.139.34.* 04.02.13, 19:37
          Daj spokój. Faktem jest, że w każdej instytucji trafiają się pieniacze produkujące bzdurne skargi, na które trzeba odpisywać i udowadniać, że nie jest się wielbłądem.
          Gdyby skarżący musiałby zapłacić 5 zł od każdej skargi (do zwrotu, gdy skarga jest uzasadniona), to dwa razy by się zastanowił.

          Jak musiałem kiedyś odpisywać na skargę dotyczącą koloru kafelków w szpitalnym kiblu (podobno brzydki), choinki (podobno powinno się ją rozebrać 6.01, a stała jeszcze 7.01) braku papieru toaletowego (ktoś buchnął), mało słonej zupy i widoku z korytarza na ulicę (a nie na ogródek) to zacząłem uważać, że pieniactwo jest naszą cechą narodową.
          • Gość: gość Re: A może by tak wzorem Wrocławia... IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.13, 20:40
            > Daj spokój. Faktem jest, że w każdej instytucji trafiają się pieniacze produkuj
            > ące bzdurne skargi, na które trzeba odpisywać i udowadniać, że nie jest się wie
            > lbłądem.
            > Gdyby skarżący musiałby zapłacić 5 zł od każdej skargi (do zwrotu, gdy skarga j
            > est uzasadniona), to dwa razy by się zastanowił.

            No dobrze, ale jak barnaba klasyfikuje opisaną tu skargę na brak tramwaju, co do którego MPK twierdzi, że jednak przyjechałbył mimo, że nie przyjechał?
            • Gość: barnaba Re: A może by tak wzorem Wrocławia... IP: 79.139.34.* 05.02.13, 18:01
              > No dobrze, ale jak barnaba klasyfikuje opisaną tu skargę na brak tramwaju, co d
              > o którego MPK twierdzi, że jednak przyjechałbył mimo, że nie przyjechał?

              "I nieprawda, że dach przeciekał, zwłaszcza że prawie nie padało".
              Jako robienie z piszącego idioty.

              PS. Żeby takie skargi wpływały do MPK. Z zasłyszanych:
              - "w tramwaju zimą jest błoto na schodach"
              - "motorniczy złośliwie dzwonił dzwonkiem o 6 rano, gdy ruszał z przystanku"
              - "motorniczy miał okulary, zatrudnianie osób z wadami wzroku zagraża bezpieczeństwu ruchu"
              - "autobus zamiast jechać, stał w korku i spóźniłem się do pracy"
              - "kierowca sklął staruszka, którego jedyną winą było, że przechodził na czerwonym świetle"
              - "kierowca przejechał na żółtym świetle"
              - "kierowca hamował na żółtym świetle i mało się nie przewróciłem"
              - "motorniczy nie chciał sprzedać biletu i skierował mnie na drugi koniec wagonu do automatu"
              - "w automacie nie mogłem kupić biletu miesięcznego"
    • Gość: Jan Winnicki Mam lepszy pomysł IP: *.toya.net.pl 04.02.13, 22:42
      Do każdej skargi obowiązkowo podawać PESEL.
      • Gość: xyz Re: Mam lepszy pomysł IP: *.ip.netia.com.pl 05.02.13, 14:59
        Numer dowodu osobistego, numer buta, stan konta, skan PIT-u no i oczywiście potwierdzenie zakupu biletu.

        Cały pomysł bzdurny bo jeśli przewoźnik ma zakontraktowane w ZDiT prowadzenie kontroli usług to wlicza się w to i odpisywanie na bzdurne skargi (co i tak pewnie robione jest szablonem, więc skopiowanie listu z wzorca nie powinno być dla pracownika wielką pracą, tym bardziej wartą 50 zł)
        Z drugiej strony pomysł jest o tyle godny rozważenia, że gdyby skargi do MPK były płatne, ludzie zaczęliby pisać wszystko na adres ZDiT, który może wreszcie zacząłby karać finansowo naszego wspaniałego przewoźnika
        • Gość: kieże Re: Mam lepszy pomysł IP: 188.95.31.* 05.02.13, 15:38
          > Z drugiej strony pomysł jest o tyle godny rozważenia, że gdyby skargi do MPK by
          > ły płatne, ludzie zaczęliby pisać wszystko na adres ZDiT, który może wreszcie z
          > acząłby karać finansowo naszego wspaniałego przewoźnika

          A co, myślisz, że MPK nie powie ZDiTowi, że 'przecież ten tramwaj przyjechał'? A w ogóle to jaki ma interes ZDiT w karaniu MPK?
          • Gość: . Re: Mam lepszy pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.13, 15:46
            > A co, myślisz, że MPK nie powie ZDiTowi, że 'przecież ten tramwaj przyjechał'?

            "Ten" (pierwszy lepszy) może nie przyjechał, ale ten na ŁTR-e już jest monitorowany i można to sprawdzić w systemie gdzie i o której godzinie jechał.

            > A w ogóle to jaki ma interes ZDiT w karaniu MPK?

            A choćby łatanie dziury w łódzkim budżecie?
            • Gość: ryż Złapał Kozak Tatarzyna IP: *.opera-mini.net 05.02.13, 16:47
              > A choćby łatanie dziury w łódzkim budżecie?

              Pieniędzmi miejskiej spółki, w której w roli prezesa zasiada jeden dobry kolega pani Zdanowskiej, a w radzie nadzorczej nadzorują go kolejni dobrzy koledzy? Zresztą myślisz, że ZDiT nie ma wobec MPK brudów, które w razie czego MPK może wyciągnąć? To jest doskonały, samokonserwujący się układ scementowany wspólnym interesem przetrwania w niezmienionej formie.
              • Gość: to znowu ja Re: Złapał Kozak Tatarzyna IP: *.toya.net.pl 13.02.13, 18:31
                Ma ktoś dane o ile spadła wpływalność skarg we Wrocławiu?Okazanie biletu bądź migawki byłoby idealnym potwierdzeniem że pieniacz w stosunku do MPK jest zawsze uczciwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka