Dodaj do ulubionych

Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 19:52
może na deptaku zrobić całkowity zakaz poruszania się pojazdów mechanicznych
Obserwuj wątek
    • Gość: MarcinK Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 20:06
      Całkowicie zakazać ruchu pojazdów po Pietrynie!!!

      MK
      • Gość: hehe A na innych portalach innaczej to opisali IP: 82.160.68.* 26.07.04, 20:15
        7-letni chłopiec został ciężko ranny, kiedy kierująca samochodem 55-letnia
        kobieta wjechała do wnętrza sklepu odzieżowego. Auto przygniotło dziecko do
        ściany.

        Do zdarzenia doszło w centrum Łodzi na ul. Piotrkowskiej. Jak poinformowała
        policja, kobieta tuż przed wypadkiem była kontrolowana rutynowo przez straż
        miejską. Po zakończeniu kontroli kierująca samochodem, prawdopodobnie wskutek
        pomyłki i zdenerwowania, wrzuciła w samochodzie wsteczny bieg. Auto z dużą siłą
        wjechało najpierw w witrynę sklepową, a następnie do wnętrza lokalu.

        W wyniku zdarzenia ciężko ranny został 7-letni chłopiec, który z urazem
        kręgosłupa trafił do szpitala. Niegroźnie ranni zostali też strażnik miejski i
        jedna z ekspedientek.

        Kobieta kierująca samochodem była trzeźwa. (reb)
      • dziadek72 Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej 26.07.04, 20:51
        Zdecydowanie jastem ZA!!!
      • Gość: Carmen Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 26.07.04, 21:09
        wjazdy gospodarcze musza byc.Jak sobie wyobrazasz nosic towar do spozywczego np
        lub do restauracji?
        • dziadek72 Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej 26.07.04, 21:27
          Wjazdy gospodarcze i mieszkańcy to zupełnie inna bajka.
        • Gość: zenON Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: 212.160.197.* 26.07.04, 21:28
          Wjazd samochodów dostawczych obsługujących lokale mógłby być dozwolony wcześnie
          rano (gdy nie ma spacerowiczów), a później już nie - tak jest to pomyślane
          chyba we wszystkich miastach na świecie...Tego typu sprawy są do rozwiązania,
          tylko komuś musi się w końcu zachcieć.

          Nie ma co fajny "deptak".
          • dziadek72 Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej 26.07.04, 22:27
            Nie w każdy sklepie da się to zrobić. Niestety. Ale zawsze można tę sprawą
            jakoś logicznie załatwić.
    • Gość: Bart Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.tpnets.com 26.07.04, 20:17
      Carmageddon jak się patrzy. Szkoda chłopca, nacierpi się.

      Z drugiej strony SM wzięła sie do kontrolowania autek na Piotrkowskiej, pewnie
      po moim poście o tym, jak to lancie jeżdżą bez ograniczeń prędkości po deptaku.
      Miejmy nadzieję.
      • Gość: jinx Re: dzieki Bart IP: 128.95.183.* 26.07.04, 20:38
        tylko ze nie kontroluja Lancii a jakas kretynke, ale ladnie ze dbasz o nasze
        bezpieczenstwo.
        pozdrawiam
    • lennon1 Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej 26.07.04, 21:25
      To jest kolejny dowód na to, że osoby w tym wieku zabierajace się za robienie
      prawa jazdy, powinny być sprawdzane dokładniej.
      • Gość: nikt Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 26.07.04, 21:48
        Wina nie lezy po stronie wjazdu czy nie na Piotrkowską! wina leży w tym KOMU i
        JAK wydawane są prawa jazdy, Czemu nie ma testów psychologicznych???? Tak
        zapowiadanych kiedyś?? Gdzie dokładny EGZAMIN nie jazdy w WARUNKACH
        KONTROLOWANYCH po placyku wśród pachołków tylko po mieście w dużym ruchu
        ulicznym?? Zróbcie coś wreszcie z Egzaminem Na Prawo Jazdy
        • lennon1 Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej 26.07.04, 21:55
          Ktoś się pewnie zlitował nad starsza panią i przepuścił na egzaminie. Efekt
          jest taki, że pewnie ona i ofiary wypadku nie pozbierają się długo.
          • camelot Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej 26.07.04, 22:31
            Myślę że ten wypadek powinien spowodować aby zabierać prawa jazdy
            takim "blondykom". Utopia!!!!!!!!! A swoją drogą mamy dziwną sytuację na
            Piotrkowskiej. Zarówno pilcjanci i strażnicy miejscy doskonale wiedzą i widzą
            które samochody godzinami parkują na Pietrynie. Ale Ci dzielni stróże prawa ich
            nie ruszają. Po co mają zadzierać z kimś. sytuacja jest taka że zrobiono deptak
            bez możliowści dojazdu z innych ulic mieszkańcom, dostawcą czy innym osobom.
            Dlatego jest na niej wiele samochodów dostawczych wśród których najbardziej
            bezczelne są samochody firm Coca i Pepsi Cola. Oni nie szanują żadnych
            przepisów. I na koniec pytanie do organizatorów ruchu na Pietrynie. Jak mam
            dowieść mojej babci zamieszkałej przy Piotrkowskiej dwa worki ziemniaków swoim
            prywatnym samochodem bez narażania się na mandat? Czy mam te wory yrów tachać
            od najbliższego parkingu? Głupota!!!!!!! Powinienem postarać się o zezwolenie
            jednorazowe na wjazd w urzędzie. Uważam, że robiąc deptak ubezwłasnowolniono w
            Łodzi wielu ludzi!!!!!!!!!!!!! Zapomniano, że w domach przy pIetrynie mieszka
            pare tysięcy ludzi którzy mają rodziny, znajomych czy przyjaciół. Czy idąc na
            party oczywiście bezalkoholowe ??? do mieszkańca Pietryny mam zostawić samochód
            na parkingu czy wjechać na jego podwórko. Kto mi zagwarantuje bezpieczeństwo
            mojego samochodu????? I tak dalej i tak dalej!!!!!
          • Gość: Slon Starsza Pani? IP: 217.97.129.* 27.07.04, 09:05
            Jak starsza Pani? 55 lat to starsza Pani? Z jakiego powodu osoba w tym wieku
            miałaby nie mieć prawa jazdy?
            Ta konkterna osoba spowodowała wypadek! Ale wnoski lennon1 wyciąga kuriozalne!!!

            Slon
            • lennon1 Re: Starsza Pani? 27.07.04, 09:36
              Na pewno ta pani nie jest młodą kobietą. Po drugie osobą w tym wieku
              zdecydowanie gorzej idzie nauka jeżdżenia. Może sobie robić prawo jazdy ale
              powinna zastanowić się razem z instruktorem czy nie będzie stanowić zagrożenia
              dla innych.
              Nie zdziwiłbym się jakby okazało się, ze ta pani egzamin zdawała w Sieradzu
              albo innym ościennym mieście. Taka jest ostatnio moda, że egzamin zdaje się nie
              w Łodzi bo tu trudniej zdać.
              • Gość: Slon Re: Starsza Pani? IP: 217.97.129.* 27.07.04, 09:52
                Ale największe zagrożenie na drodze powodują młodzi ludzie! To, że być może
                łatwiej uczą się różnych rzeczy, nie znaczy że bezpiecznie jeżdżą. Wprost
                przeciwnie. Rozważano (wprowadzono?) wydawanie ograniczonych praw jazdy dla
                ludzi poniżej 21 roku życia. Ale to tak na marginesie, chociaż to fakty.

                Natomiast ty na podstawie jednego incydentu sugerujesz, że ludzie w wieku 55
                lat, są nie w pełni sprawni, powinni podlegać jakimś specjalnym procedurom, być
                ograniczani w swoich prawach.
                Porozmawiaj o tym ze swoimi rodzicami (lub innymi osobami w zbliżonym wieku),
                czy też uważają, że należy ich poddać specjalnej kontroli.

                Twoje postulaty to nieuzasadnione uogólnienia i świadczą o braku rozsądnego
                spojrzenia na świat.

                Slon

                PS Być może należy wprowadzić testy psychologiczne dla starających się o prawo
                jazy, ale dla wszystkich. I przy okazji, mam jeszcze sporo do 55 lat :))
                • lennon1 Re: Starsza Pani? 27.07.04, 10:45
                  Tak się głupio składa, że jestem w zbliżonym wieku do tej pani. A moje
                  postulaty to wynik obserwacji oraz doświadczenie zawodowe.
                  Osoba, której myli się gaz z hamulcem, powinna darować sobie jeżdżenie.
                  • Gość: micin Re: Starsza Pani? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:27
                    lennon1 napisał:

                    > Osoba, której myli się gaz z hamulcem, powinna darować sobie jeżdżenie.

                    Hamulec z gazem to jeszcze pół biedy, jedynka z wstecznym- to dopiero pomyłka;-)
                    Swoją drogą paniusia musiała zostać ostro upomniana przez panów policjantów, że
                    z takim impetem ruszyła;-)))
                    • pawel-strzalka Re: Starsza Pani? 27.07.04, 11:35
                      jeżdze samochodem dokładnie od dnia w ktorym odebrałem prawko <4 miesiące temu>
                      i wiecie co widze? ludzi w moim wieku może i szarżują, łamią nagminnie przepisy
                      ale są na tyle sprawni umysłowo że potrafią sobie poradzić z samochodem w
                      trudnych sytuacjach, natomiast jak widzę jadących obok mnie starszych ludzi
                      <niekoniecznie kobiety> to przechodzą mi ciary po plecach bo oni, mimo iż
                      zazwyczaj maja prawo jazdy od wielu wielu lat to kompletnie nie potrafią
                      dostosować się do ruchu jaki panuje na ulicach i to oni tak naprawdę stwazają
                      najwieksze zagrożenie <i nie mowie tu o sytuacjach w ktorych ktoś myli pedal
                      gazu z hamulcem albo wsteczny bieg z jedynką bo za to powinno się odbierać
                      prawo jazdy!!!!!!!!!!!!!!>
                      • lennon1 Re: Starsza Pani? 27.07.04, 11:44
                        Niestety statystycznie największe zagrożenie stwarząja młodzi adepci tej sztuki
                        (niestety tacy jak Ty). Wyobrażenie o swoich umiejetnościach zbyt czesto
                        weryfikowane jest w dramatyczny sposób. Zgadza się, że manualnie jesteście
                        sprawni ale brakuje zbyt często wyobraźni i doświadczenia.
                    • lennon1 Re: Starsza Pani? 27.07.04, 11:36
                      Z opisu wypadku nie wynika jednoznacznie, że pomyliła biegi.
                      • Gość: micin Re: Starsza Pani? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:44
                        "Wtedy nagle kobieta zaczęła jechać do tyłu"- to z Gazety,
                        "Po zakończeniu kontroli kierująca samochodem, prawdopodobnie wskutek
                        pomyłki i zdenerwowania, wrzuciła w samochodzie wsteczny bieg."- a to z
                        jakiegoś innego portalu, gość o nicku 'hehe' przytacza cytat w tym wątku.

                        Możliwe, że ona w ogóle w nie popełniła żadnej pomyłki, tylko zrobiła to z
                        premedytacją, chcąc ukarać Strażników Miejskich, że ją zatrzymali, kiedy się
                        tak spieszyła;-)))
                        • lennon1 Re: Starsza Pani? 27.07.04, 11:48
                          Z opisu w GW nie wynika, ze pomyliła biegi. Może chciała jechać do tyłu. Tak
                          czy owak chyba niewiedziała co czyni, a to jest dowód na to, że nie powinna
                          jeździć.
    • Gość: g@mdan Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.07.04, 22:21
      Po prostu kobita wk^*#iła się na strażników i chciała ich staranować.
      A że Yariska to zrywna bryka to wiadomo od dawna.
    • Gość: Ingo Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: 213.17.170.* 27.07.04, 07:43
      No własnie deptak to czy nie deptak oto jest pytanie.
    • Gość: xero Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.04, 11:02
      Chyba troszkę za późno na prawojazdy w takim wieku!!
    • mak_bis Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej 27.07.04, 11:12
      no ładnie narobiła, wina leży oczywiście po stronie tej kobity,
      żaden kierowca nie powinien mylić biegów, hamulca z gazem, kierunkowskazów (a
      to najczęściej widywany grzeszek), itp...
      ale przecież nie jest to odosobnione, taką bezmyślność spotyka się na codzień,
      wina leży w ich beztrosce ludzi, braku zastanowienia nad samym sobą - jeśli
      ktoś nie czuje się na siłach, to po co robi prawo jazdy? bo inni mają? (znam
      osoby, które zrobiły taki dokument, nawet zdawając z wielkim trudem po kilka
      razy i nigdy z niego nie korzystały) - wina leży po stronie instruktorów i
      szkół nauki jazdy, tu jest całkowity brak selekcji. Chodził ze mną na kurs
      chłopak, o którym instruktor mówił, że się całkowicie nie nadaje na kierowcę,
      skasował nawet autobus i samochód do nauki, a potem pchał się jeszcze pod
      tramwaj, wszyscy pukali się palcem w czoło ale nikt nie powiedział mu, aby dał
      sobie spokój dla dobra własnego i innych.
      Ludziom nie daje do myślenia, że jak taki zdaje egzamin już 5 czy 8 raz, to
      może nie instruktorzy się uparli, tylko z nim jest coś nie tak?
      Albo jak ktoś ma na koncie już kilka stłuczek i ciągle odwiedza blacharza, to
      też nie jest dobre, bo w końcu refleks i głowa zawiodą do reszty???
      Najlepszym rozwiązaniem byłyby oczywiście testy psychologiczne i zręcznościowe,
      tylko że i tym razem zapewne pozytywny wynik testu można byłoby sobie kupić.
    • Gość: burn74 Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.dzialoszyn.sdi.tpnet.pl 27.07.04, 17:20
      primo to wysłać na kurs zachowania si w sytuacjach stresowych a jeśli nie
      pomoże to zabrać prawko
    • Gość: widz Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.euron.pl / *.euron.pl 28.07.04, 16:40
      może młodzi ludzie jeżdżą szybciej, ale za to kobity (a już szczególnie w tym
      wieku) są nieprzewidywalne na drodze
    • Gość: tusia Re: Niecodzienny wypadek na Piotrkowskiej IP: *.lodz.mm.pl 28.07.04, 18:02
      zrobiła prawko za łapówe i tyle,pomylic pedał gazu z hamulcem ?????????????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka