Gość: MarcinK
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.07.04, 17:48
Witam
Mam pytanie do Ciebie jako osoby zorientowanej w poczynaniach UMŁ. Otóż
dlaczego w Łodzi są równi i równiejsi wobec prawa? Chodzi mi o tak prozaiczną
sprawę jak poszanowanie zakazów parkowania i działalność podlegającej miastu
Straży Miejskiej.
Często obserwuję jak Straż Miejska wręcza mandaty kierowcom którzy
zaparkowali pod zakazem. Jednak nigdy nie widziałem aby robiła to w okolicach
Bałuckiego Rynku (czasem, ale rzadko pojawia się tam Policja - brawo!!!).
Obecnie w okolicach BŁ jest dużo bezpłatnych miejsc parkingowych (parking
przy Zgierskiej/Dolnej, Dolna, Goplańska, Zawiszy, Organizacji WiN, zatoka
przy ruinie szpitala na Łagiewnickiej). Poza tymi miejscami są ZAKAZY. Jednak
mimo pustych miejsc np na Zawiszy (choćby dziś) mnóstwo samochodów stoi pod
zakazami na Łagiewnickiej (i do cna rozjeżdża słabiutkie trawniki), czy przy
samej płycie Bałuckiego Rynku skutecznie blokując cały lewy pas ruchu. I
nic... żadnych mandatów. Poza tym SM mogłaby pogonić handlującyh na
trawnikacj (co na to Zieloni?!) na rynek - na rynku są wolne miejsca tylko
cwaniaczki nie chą płacić.
Przecież takiej miejsce jak okolice BŁ mogłoby znacząco podnieść wpływy
budżetowe - tam przepisy łamią tysiące ludzi - i to nie biednych, wszak
biedacy nie jeżdżą samochodami.
Dlaczego miasto nie zrobi z tym syfem porządku???
Pozdrawiam,
MarcinK