hubar
26.03.02, 12:33
300 milionów złotych to kara jaką nałożył Urząd Regulacji Telekomunikacji na
Telekomunikację Polską S.A. Wszystko przez to, że „Tepsa” nie wywiązuje się z
obowiązków współpracy i rozliczeń z Niezależnym Operatorem Międzystrefowym.
Obowiązki współpracy i rozliczeń były ustalone przez ministra łączności.
Do faktycznego połączenia sieci i uruchomienia tzw. punktów styku, bez którego
NOM nie mógłby świadczyć usług telekomunikacyjnych, doszło dopiero w lipcu 2001
r. Urząd nałożył także na TP SA karę 50 mln zł za podanie niewłaściwych danych
o przychodach z dzierżawy łączy telekomunikacyjnych. W opinii URT, raport
przekazany do Urzędu zaniżył wysokość osiągniętych przez TP SA przychodów w
stosunku do tego, co spółka podała w dokumencie przekazanym Komisji Papierów
Wartościowych i Giełd.
Telekomunikacja Polska ma 14 dni na odwołanie się od tej decyzji do Sądu
Antymonopolowego. Firma zapowiedziała, że to uczyni. W kwestii punktów
połączenia sieci obydwu operatorów TP SA broni się argumentem, że NOM zbudował
ich za mało. NOM jest pierwszym niezależnym operatorem, który w lipcu ubiegłego
roku zaczął świadczyć usługi na rynku połączeń międzymiastowych. Od 1 kwietnia
zgodnie z ustawą o zmianach w organizacji i działach administracji państwowej
Urząd Regulacji Telekomunikacji zostanie przekształcony w Urząd Regulacji
Telekomunikacji i Poczty
Zapłacą?
pozdrowy