pawel-strzalka
13.09.04, 14:37
oto fragment dzisiejszego artukułu z EI:
"Halina Matusiak z Retkini poślizgnęła się na zgniłej śliwce leżącej na
chodniku. To cud że nie połamała nóg ani rąk. Zdenerwowana łodzianka
skontaktowała się z naszą redakcją. - Przecież ktoś powinien sprzątac owoce
spadajace z drzew - mówi pani Halina. - Czy najpierw musi dojść do tragedii,
by urzędnicy zajęli sie tą sprawą?"
zapraszam do dyskusji :)))