Z życia wzięte

01.10.04, 17:22
Sytuacja która przytrafiła mi się niecałe dwa tygodnie temu, jest absurdalna
i komiczna. Wjeżdżałem na stację benzynową na ulicy Łaskiej, objeżdżam
dookoła budynek pobliskiego fast-foodu, chcę już zaparkować aż tu nagle czuje
silne uderzenie od strony drzwi pasażera. Pierwsza moja myśl: stłuczka.
Daleki od prawdy nie byłem i gdy spojrzałem w prawo zauważyłem odklejającą
się od drzwi panią drobnej postury, w średnim wieku. Owa pani biegła od
dystrybutora do kas, nie zważając na wjeżdzające na stacje inne
pojazdy..trafiło na mnie. Wysiadam, patrze a tu taaakie wgniecenie w małym
autku w dodatku mojego dziadka. "ja jestem z Warszawy a pan mnie potrącił"
brzmiały jedne z pierwszych słów głównej bohaterki mojej opowieści. "wzywam
Policję" - dodała. Policja zjawiła się po kilkunastu minutach i orzekła
winę... warszawianki. "A co miał zrobić kierowca? miał nad panią przelecieć?"
zapytał jeden z funkcjonariuszy ślepą damę która była bardzo zbulwersowana
decyzją Policji i stwierdziła że się od niej odwoła. Oboje zostaliśmy
spisani, mnie na drugi dzień przesłuchano i wszystko co moge zrobić to
pozwać "warszawkę" do sądu o powództwo cywilne a z tego co już się zdążyłem
dowiedzieć to takie sprawy ciągną się latami. Wgniecenie pozostało jak
narazie. Pozdrawiam wszystkich którzy lubią sobie od czasu do czasu potrącić
jakieś autko..
    • zetka5 Re: Z życia wzięte 01.10.04, 18:56
      chłopie... kobita sie na Ciebie zapatrzyła, wlazła pod samochód byle bys ją
      zauważył a Ty ją chcesz jeszcze po sądach ciągać? A że się zdenerwowała to wcale
      sie nie dziwie... tyle wysiłku włozyła w plan i realizacje uwiedzenia
      młodzika... i nic!!!
      A tak serio... nie dzieliłam ludzi wzgledem miejsca zamieszkania ale prawda jest
      taka że Warszawiacy to buce. Niby światowi.... toż mieszkają w stolicy ale tak
      naprawdę słoma im z butów wystaje... zero ogłady i kultury, nie wspominając o
      szacunku dla innych. Że niby co że z prowincji to frajer i mozna go lekceważyć.
      Wykazali sie nasi chłopcy radarowcy!!!

      Szacuneczek dla Panów z Drogówki!!!
      • dexterr Re: Z życia wzięte 26.10.04, 12:05
        Tak, tak nasza drogówka zachowała się całkiem przyzwoicie. Pamiętam że jeszcze
        pani wyskoczyła ze stwierdzeniem że pieszy ma zawsze racje (nawet gdy wpada w
        cudze auta lub przebiega na pasach, ale to inna kwestia) Autko nieco wyklepałem
        ale blizna na drzwiach została...
    • raszefka Re: Z życia wzięte 10.10.04, 17:25
      Ot, małe miasto :) Brat mi to opowiadał kilka dni temu
      • dexterr Re: Z życia wzięte 26.10.04, 12:07
        Brat opowiadał? faktycznie małe miastko..
Pełna wersja