Dodaj do ulubionych

JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-)

01.10.04, 18:15
W KWESTI WYJAŚNIENIA CO DO TEMATU.
POLECAM HISTORYJKĘ MOJĄ DO POCZYTANIA, ALE W ŻADNYM WYPADKU NIE POLECAM
TOWARZYSTWA UBEZPIECZENIOWEGO!!!
Moje autko ubezpieczone było w T U S.A. UNIQA (dawna Polonia)
Niestety.... los go nie oszczędził i dokładnie 1 lipca br. skradziono mi je.
NO I SIĘ ZACZEŁO... !!!
Wpierw sterta (podkreślam STERTA) dokumentów do wypełniania i to
wszystko po kilkanaście razy. Jak nigdy nie potrafiłem nauczyć się
na pamięć numeru mojego dowodu osobistego, to nagle w biurze
w/w T U opanowałem go w kilka minut. Właściwie to nawet dobra metoda
nauki wypisywać ciągle to samo, więc już mnie to nie dziwi.
Aż tu nagle pojawia się pismo, w którym to MUSZĘ wyrazić zgodę
na udostępnienie danych ,swoich i żony (współwłaścicielka) p. Rutkowskiemu
(nasz słynny polski detektyw). Podkreśliłem muszę, bo na moje pytanie:
"a gdybym tak nie miał ochoty na współpracę z w/w detektywem
i miał zastrzeżenia to....? Proszę pana.... usłyszałem.... nasze Towarzystwo
ma podpisaną umowę z w/w detektywem i jego biurem i każdy zgłoszony,
skradziony pojazd jest automatycznie umieszczany w bazie wspomnianego
już pana detektywa."
OK. Ja się zgadzam,idea szczytna... ale.... moje prywatne dane?!!!
Numerki,peselki...itp.
hmmm...?
Złożyłem papierki i..... CISZA!!!
Wytrzymałem trzy tygodnie. Odpaliłem drugie autko i jadę do nich.
Pytam o pana Jaskułowskiego, który to prowadzi moją sprawę i ....
dowiaduję się,że gościu jest na urlopie.Do tego czasu niestety, ale nie ma
nikogo innego kto by zainteresował się moją sprawą.
Kurde... myślę sobie... dam radę, jestem już dużym chłopcem, poczekam....
Wypytuję grzecznie kiedy "fachowiec" wraca z urlopu. Odpowiedź padła:
Za dwa tygodnie w poniedziałek.... Uffff....to tylko dwa tygodnie... sobie
myślę...
jestem już duży i dam radę. Cierpliwie czekam.
Zleciało jak z bicza.... Zaczynam kombinować.... Łeee... nie będę taki i nie
będę gościa atakował w poniedziałek, zmiana klimatu itp. "fachowiec" będzie
zakręcony. Zatem jadę w środę!
ŚRODA....
już dojeżdżam... z daleka "fachowca" widzę.
Stoi sobie z "kumplami-fachowcami" na fajorce i puszczają rozradowani dyma.
Nogi się trzęsą, łapki drżą.... Podchodzę... Się grzeczne przedstawiam...
no i pytam cóż tam z moim autkiem i jak się sprawy mają?
"PANIE.... usłyszałem.... ja co dopiero z urlopu wróciłem !!!"
Qrwa.... sobie człowiek myśli i zagryza zęby, bo gada z gościem co mu kasę
będzie za auto liczył.
Ale w porę "fachowiec" Jaskułowski uśmiech wali do mnie, bo juz zakręt do
kierownika zrobiłem.
Wchodzimy na górę. Po drodze "fachowiec" mnie uświadamia,że trzeba
teraz wyrejstrować autko itp. Nie komentuję.... Siadamy przy biurku....
Teczka na blat...!
Komputer w ruch...!
"Oooo.... widzę,że już wyrejstrował pan samochód?!"
-.... tak, mówię... dwa tygodnie temu.
....KONSTERNACJA.....
"Toooo.... wie pan.... ja się zorientuję i zakręcę jeszcze do pana w tym
tygodniu"
Uradowany wychodzę.
Uffff.... wreszcie coś drgneło....
"fachowiec" policzy,zadzwoni i wreszcie po kłopocie.
"Co by sobie teraz kupić za tą kasiorę?" .... myślę....
" czarny, tak ma być czarny"-mówi żona!!!
Jedno wiemy napewno! Nowe autko będzie czarne!!!
CZEKAMY....
Tydzień.... Drugi..... Trzeci.... JEST, KURDE JEST pismo z T U S.A. UNIQA !!!
Otwieram.... czytam.... SHIT.... "
CYTAT:
"We wniosku do ubezpieczenia p. xx (czyli ja) podał iż samochód marki Renault
Megane o nr rej......
posiada fabryczny immobilaiser. Badanie złożonych kluczyków, nie wykazało
immobilaisera. Tym samym na podstawie Art 7 ppkt.6d zdecydowano, iż
roszczenia są niezasadne i odmawia wypłaty
odszkodowania."
Ja sobie zabluźniłem.... żona wzieła tabletki na uspokojenie!
NO I SIĘ ZACZEŁO...!
TERAZ BĘDĘ UDOWADNIAŁ RZECZY OCZYWISTE!
Bo dla wszystkich jest rzeczą oczywistą,że Renault Megane rocznik 1998 miał w
standarcie system blokady rozruchu....
ALE NIE DLA FACHOWCA Z T U S.A. UNIQA - które jak tylko
może to UNIKA !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: frik Re: JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 18:53
      Hehehehe... Sorry za śmiech, ale też miałem do czynienia z "fachowcem"
      Jaskułowskim... Słowo "specjalista" które dodaje sobie przed nazwiskiem (tudzież
      firma mu dodaje) uwłacza temu określeniu. Toż to fachowiec, który do
      sfotogrfowania silnika malucha potrzebuje podnośnika... Podziwiam Twoją
      cierpliwość. Na Twoim miejscu jutro o godzinie 8mej byłbym pod drzwiami ze
      wszystkimi papierami i czekał na samego dyrektora...(czy kierownika)... W każdym
      razie wysmaruj im jeszcze dziś kilka pisemek, 1. o fachowości obsługi p.
      Jaskułowskiego i o tym jak to dopiero wrócił z urlopu
      2. o istocie ubezpieczenia jakie z nimi zawarłeś i jakie obowiązki z tego dla
      nich wynikają,
      3. przeczytaj odpowiednią ustawę, względnie warunki ubezpieczenia i dowiedz się
      ile mają czasu na załatwienie Twojej sprawy.
      A tak w ogóle to wspomnij o Skandalicznym potraktowaniu Cię przez
      Jaskułowskiego... i w ogóle przez UNIQE...
      Ktoś mógłby się wreszcie zająć tym towarzystwem... i napisać jakiś mądry artykuł
      o nich. Pozdrawiam wszystkich pokrzywdzonych przez UNIQE...
      Wpisujcie się!!!
      • artur_lodz Re: JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-) 01.10.04, 21:45
        Dzieki Frik za slowa otuchy. Przyznać muszę,że dopiero się rozkręcam w
        temacie "wojny" z p. Jaskułowskim i firmą, którą ów "fachowiec" reprezentuje,a
        mianowicie UNIQA T U S.A.
        Narazie w poczekalni do sekretariatu czekają:
        1-odwołanie od decyzji
        2-skarga
        Dalszych planów na tym etapie pozwolisz,że nie zdradzę... :-)
        Ach... wspomnę jeszcze tylko,że dziś ustalenie czy w/w samochód był wyposażony
        w fabryczny immobilaiser mnie zajeło marne 15 minut.
        Stosowne pismo (potwierdzone przez osoby w temacie)leży i czeka na to by z
        wielkim hukiem wylądowało przed sądem.
        Czekałem trzy miesiące... poczekam jeszcze rok, lecz wtedy już nie będzie mnie
        interesowała tylko kwota zwrotu wartości ubezpieczonego samochodu!
        A może ktoś zna p. Jaskułowskiego i poprosiłby go grzecznie (bo zapewne facet
        już przywykł bardzo do słowa) by wypowiedział się jak to się ustala obecność,
        lub też nieobecność immobilaisera w kluczyku?
        Ja fachowiec nie jestem i tego nie ukrywam, lecz przez całe życie myślałem,że
        immobilaiser jest w aucie!!!
        • Gość: MAREK Re: JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-) IP: *.alpat.net / *.alpat.net 02.10.04, 07:57
          JA TEŻ MIAŁEM DO CZYNIENIA ZE SPCJALISTAMI Z ŁÓDZKIEJ UNIKI I SKOŃCZYŁO SIĘ NA
          TYM ,ŻE MUSIAŁEM POWOŁAĆ NIEZALEŻNEGO RZECZOZNAWCĘ.
          ONI JUŻ CHYBA Z ROZPĘDU TAK WSZYSTKIM UTRUDNIAJĄ ŻYCIE.
          FIRMĘ JUŻ ZMIENIŁEM A I WAM TO POLECAM
    • amrita Re: JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-) 02.10.04, 12:15
      czy ów Jaskułowski ma może żoną, która w PeZeTu pracuje?
      --
      Wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi.
    • Gość: laska Re: JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:27
      to jest okropne jak mozna tak traktowac człowieka ,dziekuje bardzo za ten list
      tera juz wiem gdzie nie nalezy sie ubezpieczac ,wiem i powiem wszystkim moim
      znajomym aby unikali tej firmy jak ognia ,jest mi przykro stary że tak cie
      oszukali ale bądź dobrej myśli może sie to dorze skończy ,jak cała polska sie
      dowie i stracą kilientów pozdrawiam
    • Gość: SAMOTNA Re: JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:37
      KOLEGO CZEMU TY NIE PÓJDZIESZ NA SKARGE GDZIES WYŻEJ ,PRZECIEZ TEN FACET MA
      PRZEŁOZONYCH JAK NIE U NIEGO W PRACY TO IDŹ DALEJ I PISZ NA HAMA SKARGI ILE
      WLEZIE ,A MOŻE ON MA COS ZA TO .....?ŻE TAK DŁUGO ZWLEKA I ROBI CIE W JAJO ?
      • Gość: frik Re: JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 22:53
        Po moich wszystkich walkach z tą firmą podejrzewam, że jej pracownicy mają
        wszystko co uda im się odciąć od Twojej straty..., jak na przykład mają Ci
        wypłacić 20000, to będą robili tak, żeby Ci wypłacić 15000, a pracownik otrzyma
        jakiś procent od tej sumy... na to przynajmniej wygląda. Dlatego walcz Artur o
        każdą złotówkę i nie daj się...
        Tępić szkodniki i UNIKI...
        Pozdrawiam
      • Gość: ARTY SKARGA? IP: *.alpat.net / *.alpat.net 03.10.04, 08:55
        SKARGA? Powiadacie?!
        Ja im wojnę wypowiadam, chcą się sądzić - proszę bardzo!
        Już (przynajmniej) trzech rzeczoznawców ,u których zasięgałem
        opini pali się do tego by zmierzyć się przed
        przed sądem z "fachowcem" Jaskułowskim
        Tak jak już wcześniej pisałem, czekałem trzy miesiące -
        - poczekam i więcej!!!
        CO do powiązań z PZU to też coś o tym słyszałem.
        Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
    • neochuan up! dla Aarda specjalnie! 04.10.04, 00:24
      dla Aarda?? dlaczego dla Aarda?? ;-P
      • aard Dziękuję 04.10.04, 12:41
        Aczkolwiek też kompletnie nie rozumiem, dlaczego dla mnie.

        A z kluczykami to jest (podobno) tak, że oryginalne można poznać po czymś i
        służy do tego specjalna maszynka, która to coś rozpoznaje. Jak ktoś ma
        nieoryginalne kluczyki, to ta maszynka robi "piip" i wiadomo, że kluczyk
        dorabiany. Co to jest to "coś" nie wiem, ale że ma cóś wspólnego z
        immobiliseremm to potocznie się mówi, że oryginalny kluczyk "ma immobiliser" a
        nieoryginalny nie ma.

        Dlaczego dla ubezpieczyciela takie ważne jest, żeby kluczyk był oryginalny w
        przypadku gdy samochód został skradzony, chyba nietrudno się domyślić...

        Pozdrawiam,
        aA
        Rd
        • artur_lodz COŚ CO ROBI "PIP..." 04.10.04, 18:21
          KLUCZYKI BYŁY NA 100% ORGINALNE !!!
          A może wiecie czy dla tego czegoś co robi "PIP..." jest istotne czy kluczyk
          pracuje na podczerwień, czy ma tzw. radiówkę?
          • neochuan może robiło PING?? 04.10.04, 23:25
            no monty, zarówno
            • artur_lodz Re: może robiło PING?? 05.10.04, 23:56
              "może robiło PING??" neochuan- WYDAJE SIĘ TOBIE,ŻE JESTEŚ WESOŁEK?!
              A może ten zajefajny "Fachowiec" to Twój tatuś?
              POGRATULOWAĆ....
              • neochuan Re: może robiło PING?? 06.10.04, 00:01
                artur_lodz napisał:

                > "może robiło PING??" neochuan- WYDAJE SIĘ TOBIE,ŻE JESTEŚ WESOŁEK?!
                > A może ten zajefajny "Fachowiec" to Twój tatuś?
                > POGRATULOWAĆ....

                PING!
                • dziad_borowy Same wesołki o tej porze 06.10.04, 00:22
                  PING!
                  • neochuan Re: Same wesołki o tej porze 06.10.04, 00:22
                    dziad_borowy napisał:

                    > PING!

                    zdecydowane plum!
                    • dziad_borowy Ooooooooo 06.10.04, 00:26
                      ten kluczyk byl oryginalny heh nareszcie
                      Dzierżżżżżżżżżż
                      • neochuan pippippippippip 06.10.04, 00:28
                        multipip!
                        • dziad_borowy Ajajajaj 06.10.04, 00:31
                          On ma multipipa i nie zawacha sie go uzyc. Uciekajcie <wykrzyknik> <mam
                          zepsuty, tak dla wyjasnienia> Uciekajcie <wykrzyknik>
                          Dzierżbór występuje z daleka od multipipów <wykrzyknik>
              • aard KLIK! 06.10.04, 10:08
                Kliknijta zdrowego klinika!
          • aard Niestety, nic więcej nie wiem. (ni!) 05.10.04, 09:39

            • Gość: master Re: Niestety, nic więcej nie wiem. (ni!) IP: 80.51.227.* 06.10.04, 09:25
              ....czytam sobie i tak sobie mysle, poniewaz nie znam sprawy (trzebaby poznać
              relacje z drugiej strony)i chcąc byc obiektywnym w tej sprawie powiem tak:
              współczuje Ci chłopie, że musisz się użerac z tymi biurokratami, żeby odzyskać
              sowje mienie, a właściwie zadośćuczynienie za wyrządzona Ci szkodę, z drugiej
              jednak strony, poniewaz Cię nikt nie za, nie można wykluczyć opcji, że jestes
              zwykłym naciagaczem i oszustem (z całym szacunkiem nie twierdze, że tak jest)
              pomyśl ile kasy wypłacałyby towarzystaw i jakie płacilibyśmy chore składki za
              AC, gdyby ubezpieczalnie wypłacały kase za kradzieze tak na zawołanie. W
              przypadku kradziezy sprawdzaja wszystko..wszysciutko z detalami..bo tylko
              detale zdradzą jak było naprawdę...Wiem, zawsze się wsciekamy jak takie
              irytujace sytuacja dotycza nas samych. Nikt nie chciałby byc na Twoim miejscu,
              bo przecież zapłaciłes składkę i miałeś "ochronę", ale czy dopełniłes
              wszystkich szczegółów przy wypełnianiu wniosku? tam sa bardzo wazne i istotne
              elementy, które maja cholerny wpływ na ew. odszkodowanie. I dobrze byłoby
              wiedzieć, jakie ma i czy napewno ma zabezpieczenia Twój samochów, bo potem
              płacimy za błędy. Oni nie przegapia takich okazji, bo naiwni nie są. Ale walcz
              chłopie o swoje, bo masz prawo. I miej rację czego Ci z całego serca zyczę.
              Pozdrawiam
              • artur_lodz Do master 06.10.04, 18:53
                Masz rację i w zupełności się z Tobą zgadzam. Oni wypełniają swoje obowiązki,
                ale czy w związku z tym,iż pojawił się problem nie wypadałoby się skontaktować
                z właścicielem, a może potrafi to wyjaśnić. Niestety przez 3 miesiące nic
                takiego nie miało miejsca!
                Zresztą przy wysokości ubezpieczenia,jakie miałem regulamin UNIQE wymaga
                JEDNEGO zabezpieczenia. W moim autku były jeszcze dwa!
                Reasumując. Nawet gdyby faktycznie nie działał ten immobilaiser, to pozostają
                jeszcze dwa, do których zastrzeżeń nie miano. Nie wiem czy już o tym
                pisałem,ale jestem w posiadaniu dokumentu wydanego przez atoryzowany servis
                potwierdzający,że w moim modelu był zamontowany fabryczny immobilaiser. Jestem
                pierwszym właścicielem, nigdy żaden mechanik nie miał styczności z autem bez
                mojego nadzoru. Qrde.... wyparowało nagle to urządzenie, które przez 5 lat
                działało nienagannie?!!
    • Gość: Jan Re: JAK UNIQA... UNIKA?! ...polecam :-) IP: *.toya.net.pl 06.10.04, 21:02
      Z tego co Pan napisał UNIQA nie kwestionuje, faktu czy w samochodzie był
      immobilaiser czy nie. Podważyli fakt że kluczyki dostarczone przez Pana nie
      wykazują immobilaisera. Co może wskazywać, że albo kluczyki były dorabiane (nie
      przez autoryzoiwaną stację) albo coś nie tak było z immobilaiserem. I to tyle
      jedyne co można zrobić to odwołać się od samej decyzji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka