Dodaj do ulubionych

Jaki wykładowca?

06.10.04, 15:25
Przed chwilą na zajęciach uśmiałam się jak norka, zresztą nie tylko ja, ale
ja zainicjowałam reakcję łańcuchową! Zaistniał taki mały komizm sytuacyjny.
Jeden student przygotował coś tak śmiertelnie nudnego, że nie dało się tego
normalnie wysłuchać - musiałam pęknąć! Sytuacja była wręcz absurdalna - po
prostu ryczałam ze śmiechu. Oczywiście próbowałam mój stan ukryć ale udawało
mi się to w niewielkim stopniu i na krótko.
Oczywiście studenci odebrali to bardzo pozytywnie i niektórzy ryczeli
bardziej ode mnie:-)
Jednak mam teraz pewne wątpliowści, czy wypadało mi się tak śmiać?
Obserwuj wątek
    • aard Oczywiście! 06.10.04, 15:30
      Poproś tego studenta o wersję elektroniczą i wrzuć ją na WN, ok? :-)

      Pyzdraard
    • dziad_borowy Re: Jaki wykładowca? 06.10.04, 15:42
      W tej sytuacji karygodne bylo tylko to, ze probowales ukryc swoj stan. Na cale
      szczescie udalo sie to na krotko. Rozgrzeszenie.
      Dzierżbór kocha nudne wykłady!!!!
    • evonka hmmm... 06.10.04, 16:20
      no jak to byłby mój referat to bym przerwała i wyszłabym obrażona. skandal
      śmiać się ze studenta!
      • mak_bis Re: hmmm... 06.10.04, 16:41
        evonka napisała:

        > no jak to byłby mój referat to bym przerwała i wyszłabym obrażona. skandal
        > śmiać się ze studenta!

        racja, skandalem jest śmiać się z kogoś...
        ale sytuacja była trochę inna i chodziło o sytuację (m.in. specyficzna
        tematyka, sposób referowania, dobór wypowiadanych słów), a nie o osobę
        - dlatego też, chwała Bogu, żaden ze studentów, w tym prelegent, się nie
        obraził -
        pytaniem jest, czy ja jako wykładowca powinnam stać w obliczu komicznej
        sytuacji z kamienną twarzą, czy też WOLNO MI BYŁO uśmiać się do łez?
        • uerbe Wykładowca też człowiek 06.10.04, 17:05
          mak_bis napisała:

          > pytaniem jest, czy ja jako wykładowca powinnam stać w obliczu komicznej
          > sytuacji z kamienną twarzą, czy też WOLNO MI BYŁO uśmiać się do łez?

          Odp. - patrz wyżej
    • pawel-strzalka ten sie smieje... 06.10.04, 16:23
      kto nastepny sie będzie musiał produkowac na zajecia :D
      • aard Pawełku, Mak się produkuje na każdych zajęciach :) 07.10.04, 09:07
        Koń by się uśmiał ostatni, ale muuusisz ten text wrzucić na WNa!
        (a co wykładasz?)
        • mak_bis Re: Pawełku, Mak się produkuje na każdych zajęcia 07.10.04, 09:49
          aard napisał:

          > Koń by się uśmiał ostatni, ale muuusisz ten text wrzucić na WNa!
          > (a co wykładasz?)

          tak publicznie się nie przyznam :-P)
          • ukalo Re: Pawełku, Mak się produkuje na każdych zajęcia 07.10.04, 10:04
            mak_bis napisała:

            > tak publicznie się nie przyznam :-P)

            No ale przecież się przyznałeś :)
          • the_borg Re: Pawełku, Mak się produkuje na każdych zajęcia 07.10.04, 11:05
            mak_bis napisała:

            > tak publicznie się nie przyznam :-P)

            To przyznaj się prywaardtnie. Aardres znasz :-)
            • aard Borg ma rację! 07.10.04, 11:08
              A do mnie też wyslij przy okazji :-)
    • yaa Re: Jaki wykładowca? 07.10.04, 11:19
      Znacznie trudniej jest jak samemu się coś mówi studentom czy słuchaczom i nagle
      to co mówię mi się z czymś kojarzy i chce mi się śmiać...wtedy jest ciężko.
      A jak mi coś nie wyjdzie albo się pomylę to śmieję się z siebie samego, razem
      ze studentami zresztą.
      Wogóle czasem bywa śmiesznie...
      Pozdrawiam wszystkich wykładowców i tych po drugiej stronie barykady ;-)
      Yaa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka