Dziecko głuche na żądanie

25.04.02, 09:39
Tekst, który ukazał się we wczorajszej GW:

wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=804981&dzial=010600

Czytaliście ten artykuł? Jestem w szoku.
Ale przyczyną jest nie tylko niezwykły egoizm tych kobiet, które chcąc
zaspokoić jakieś swoje chore potrzeby (nie jestem w stanie tego zrozumieć)
zdecydowały, że ich dziecko ma być pozbawione możliwości słyszenia .
Przeraża mnie ten świat, gdzie można sobie wyprodukować dziecko według własnego
widzimisię. Przeraża mnie to, że jakaś KLINIKA zajmująca sie dokonywaniem
zapłodnienia in vitro zgodziła się zrobić coś takiego.
Mam wrażenie, że świat zmierza w złym kierunku...

    • Gość: kasiaprim Re: Dziecko głuche na żądanie IP: *.pai.net.pl 25.04.02, 15:47
      Świete slowa. Powinno sie pomyslec nad stosowną legislacją, która tego typu
      praktykom połozyłaby kres !
      -Kasia Legalistka
      • tulka Re: Dziecko głuche na żądanie 25.04.02, 16:29
        To akurat było w USA, a nie śmiem zgłaszać postulatów zmian w tamtejszym
        prawie ;-)
        Natomiast wydawało mi się, że przed takimi działaniami (mam na myśli ludzi,
        którzy spełnili żądanie tych kobiet) powinien powinien powstrzymywać jakiś
        wewnętrzny moralny sprzeciw. No cóż, jeżeli nawet takowy się pojawił, zapewne
        wątpliwości rozwiały dolary. Przy odpowiednich argumentach cóż znaczą wszelkie
        moralne hamulce... Dochodzę do wniosku, że jestem straszliwie naiwna i zupełnie
        nieprzystosowana do życia w dzisiejszym świecie... :-(
        • kropka. Re: Dziecko głuche na żądanie 25.04.02, 17:04
          Czy to mozliwe, że te kobiety są absolutnie szczęśliwe i kalectwo nie jest dla
          nich żadną tragedią?
          A może to tylko nam, zdrowym, wydaje się, że ułomności są nieszczęściem? Może
          właśnie dlatego jesteśmy pełni współczucia, litości i zażenowania w kontaktach
          z niepełnosprawnymi? Może dlatego często ich nie rozumiemy, boimy się ich?
          Przyznam, że czytając artykuł miałam i mam nadal bardzo mieszane uczucia. Bo
          jeśli kobieta poddaje się dość ciężkiemu zabiegowi żeby mieć dziecko, to
          znaczy, że bardzo chce je mieć. I bardzo będzie je kochać. Czy ktoś świadomie
          chce unieszczęśliwić kogoś, kogo kocha?
          Mam niejasne wrażenie, że zupełnie inaczej postrzegamy świat: ja - zdrowa i
          one - ułomne. I nie potrafię powiedzieć, kto ma rację.
          pozdrawiam
          • tulka Re: Dziecko głuche na żądanie 25.04.02, 17:16
            Jak zwykle, Kropko, zmusiłaś mnie do spojrzenia na sprawę z innej strony,
            zadania sobie pytań, które wcześniej nie przyszły mi do głowy. Dziękuję...

            Ale mimo wszystko pozostaje inna wątpliwość. Czy mamy prawo decydować, co
            wybieramy dla dziecka? Możliwość słyszenia śpiewu praków, szumu morskich fal,
            muzyki, śmiechu, głosu ukochanej osoby z jednej strony, a z drugiej- być może-
            nieznane nam radości, jakie niesie brak słuchu?

            Pozdrawiam
            • gabi1 Re: Dziecko głuche na żądanie 25.04.02, 21:40
              Natura dała nam wszystkie pięć zmysłów i nikt nie powinien ingerować w jej
              działanie.
              Odbieram takie zachowanie jednak jako zachowanie egoistyczne.Ja mogę tak żyć,
              inni też tak mogą.
Pełna wersja