Gość: anka
IP: *.p.lodz.pl
29.10.04, 14:11
jak ktos chce poczytac:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=16085695
od czasu kiedy zaplacilam na wstepie to 40 zl dzwonili do mnie raz, ze mam
przyjsc na spotkanie a pozniej godzine przed oddzwonili mowiac, ze
kierowniczka nie zdazy dojechac z warszawy... a dzisiaj zaprosili mnie na
rozmowe o 21.45 myslac chyba ze odmowie...a ja nie, ze owszem
przyjde...probowalam sie podpytac o jakie zlecenie im chodzi, ale dziewczyna
nie chciala powiedziec. Zapewne zaproponuja mi prezentacje sukien slubnych,
oczywiscie wczesniej bede musiala zrobic sobie sesje za 250 pln;) albo znow
oddzwonia godzine wczesniej... nie chce mi sie tracic czasu i lazic po
nocach, choc mam nieodparta pokuse powiedzenia im w twarz, ze nie ze mna
takie sztuczki... Jak myslicie, isc czy sobie darowac?