Gość: StefanDetko
IP: *.chello.pl
25.12.04, 15:03
W ciągu ostatnich dwóch lat - marzec 2003 i grudzień 2004 - polska polityka
zagraniczna spotkała się z poważną reakcją zagranicy, a dokładnie mówiąc:
dwukrotnie otrzymaliśmy połajanki i reprymendy.
Pierwszy zachodni polityk, który dość obcesowo pokazał Polakom, gdzie ich
miejsce, to prezydent Francji Jacques Chirac uważający, iż w kwestii Iraku
Polacy powinni siedzieć cicho; drugi Mentor, Wołodia Putin, połajał
urzędującego Prezydenta RP za wtrącanie się w sprawy Ukrainy.
Decyzje o polskiej obecności militarnej w Iraku oraz czynnym wtrącaniu się w
wewnętrzne sprawy Ukrainy powzięto bez konsultacji społecznych. W związku z
powyższym uważam, iż należy stworzyć regulacje prawne zapobiegające w
przyszłości takiej samowoli.
StefanDetko nowamedia.w.interia.pl