Gość: łażej
IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl
09.01.05, 19:40
Cieszy remont i cieszy pozyskanie zewnętrznych środków na jego wykonanie.
Ale... dziwi mnie sytuacja, kiedy w Łodzi budowane są nowe kościoły (i to
czasami w miejsach zupełnie nieodległych od innych rzymsko-katolickich
świątyni) kościół nie może sam wygenerować środków na remonty już
istniejących gmachów. Czasami wygląda to wręcz abstrakcyjnie, tak jak przy
Placu Wolności gdzie wznoszony jest dom parafialny przy kościele z sypiącą
się elewacją.
Rozumiem, że miasto remontuje cerkiew przy Kilińskiego, bo społeczność
prawosławna w Łodzi jest na tyle niewielka, że nie byłaby w stanie
sfinansować takiego remontu. Ale za te 500 tysięcy możnaby wyremontować sporo
nagrobków na Starym Cmentarzu, we wszystkich jego częściach. Przy rokrocznym
desygnowaniu z miejskiego budżetu 500 tys. w ciągu kilku lat wyremontowana
zostałaby Kaplica Scheiblera. Wydaje mi się, że społeczność rzymsko-katolicka
w Łodzi jest na tyle duża, że jej liczebność powinna znaleźć przełożenie w
wyglądzie łódzkich kościołów.