anpio
04.02.05, 23:56
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2530981.html
"Zamiast biletów 10- i 30-minutowych mają być jednorazowe, z którymi nie
można się przesiadać. Dla łodzian oznacza to droższą podróż.
Zlikwidowany ma być też bilet 30-minutowy, który dziś kosztuje 2,20 zł. Z nim
można już przejechać z przesiadką z jednej dzielnicy do drugiej, np. ze
Starego Widzewa na Dąbrowę. Oba bilety ma zastąpić jednorazowy za 1,90 zł. "
Nie, nie, i jeszcze raz nie. Za co??? Przeciez ludzie w tylu miastach
zazdroscili nam pomysłu z biletami czasowymi. Powrót do jednorazowych to
jakis koszmar. Koszty pozdrózy bedą o wiele większe!!! Jesli kto nie mieszka
w centrum Łodzi lub chce pojechac poza scisłe centrum to prawie zawsz musi
sie przesiąsc. A juz kasowanie biltu na jeden-dwa przystanki po podwyzce mija
sie z celem. I to jeszcze gdy poziom usług-mimo szumnego machania pasazerom
przed oczami ogłoszeniem o zdobyciu standartu zarządzania ISO- pozostawia
wiele do życzenie. Ja sie nie zgadzam na te nowe tarafy. Przesiade się na
rower, nawet w zimową pluchę, żal tylko starszych ludzi i tych co licza kazdy
grosz. Jak MPK uważa, że pasazerom bedzie lepiej z jednorazowymi to moze
niech zrobi ankiete, sondaz, albo pozwoli Gazecie zooraganizowac głosowanie
jakie bilety woli pasażer.
Prosze zarząd MPK by powiedział wprost: Chcemy/potrzbujemy więcej kasy i
weźmiemy ją od tych, którzy muszą korzsytać z naszych usług...he he he... no
wyskakiwac z kasy Łodzanie albo na piechotę.
Mam nadzieję, ze Rada Miejska utnie ten pomysł, do tego czasu trzeb apelować
o pozostawienie starych cen, co własnie czynię.