Dodaj do ulubionych

Popularność pierwszego wagonu.

05.02.05, 10:51
10.36, 6-tka odjeżdża z Kurczaków.
W pierwszym wagonie nie tylko wszystkie miejsca są zajęte, ale i wśród stojących panuje tłok.
W drugim wagonie: dosłownie trzy osoby.

Skąd taka popularność pierwszego wagonu, na którą jakiś czas temu zwrócił uwagę również mój znajomy z Wrocławia?
Tjaaa...Niech zgadnę....:/

(Gdyby ktoś nie zauważył, to pod koniec pisałem ironicznie...)
Obserwuj wątek
    • teufel Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 11:10
      To raczej wiadomo. Zastanawia mnie popularność drugich drzwi. Zazwyczaj gdy motorniczy chce odjeżdżać i dzwoni ludzie zamiast wsiadać do pierwszych drzwi biegną do drugich. Dlaczego?? Kiedyś widziałem, że chłopak przebiegł pierwszy wagon i chciał wsiasc do drugiego, ale nie zdarzył bo motorniczy zamknął drzwi. Uważam że dobrze postąpił motorowy bo cykl świateł na skrzyżowaniu Narutowicza/Kopcińskiego dla skręcających na południe jest TRAGICZNY. (ale to już temat na inny wątek)
      • pawel-strzalka Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 13:38
        przez pierwsze drzwi sie niewygodnie wsiada, są wąskie i jakos tak sie zawsze
        człowiek obija o te poręcze i drzwi od kabiny motorniczego, a czasami ciężko
        jest się przecisnąć jak ktos stoi przy schodach
        • teufel Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 21:46
          To trzeba więcej pić to się człek nie bedzie obijał;-) Stary, ale co to za tłumaczenie?? Co mnie to obchodzi?? Po to sa 4 pary drzwi, żeby była szybsza wymiana pasażerów, a tak to jest WOLNIEJ!!
          • pawel-strzalka Re: Popularność pierwszego wagonu. 06.02.05, 03:29
            to może powrócimy do oznaczenia ktore drzwi są do wsiadania, a które do
            wysiadania? :/
          • Gość: J.S. Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: 195.69.82.* 06.02.05, 12:46
            Wlasnie nie 4, a 3.5 i nie ma co tego ukrywac
            • Gość: luki Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: *.toya.net.pl 06.02.05, 15:21
              Gość portalu: J.S. napisał(a):

              > Wlasnie nie 4, a 3.5 i nie ma co tego ukrywac

              W Cityrunnerach też są węższe i szersze prześwity drzwi i tych mniejszych nikt
              nie liczy jako połówki, bo w sumie wyszłoby jedno mniej. Tak więc w 805Na nie
              3,5, tylko 4.
              • Gość: J.S. Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: 195.69.82.* 06.02.05, 17:39
                Dzieki za info :P

                Nominalnie jest 4, realnie 3.5
    • anpio Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 12:57
      Bo gdyby w obydwu wagonach byli konduktorzy pilnujący porządku,
      sprawdzający/sprzedający bilety i pomagający wsiadać starszym osobom
      to pewnie do każdego wagonu ludzie garnęliby się jednakowo.
    • ab84 Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 13:07
      czesto jest tak ze tam gdzie wisi rozklad i jest budka czy jak to sie tam nazywa
      to zatrzymuje sie pierwszy wagon... drugi jest dalej... wiec wiekszosc ludzi
      stoi na poczatku przystanku i ma do pierwszego blizej...

      co do popularnosci drugich drzwi... czest w busach pierwsze drzwi sa
      nieotwierane i kierowca ije niechetnie otwiera, w przeciwienstwie do drugich...
      wiec automatycznie sie do tych drugich pedzi :P
      • geograf Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 13:36
        owszem, najczesciej najbliżej, dla stojącego na przystanku, jest do pierwszego wagonu.
        Ale ten tramwaj odjeżdżał z krańcówki, zatem taka dysproporcja jest dziwna (z resztą obserwuję ja od dłuższego czasu),aczkolwiek poowodów można sie domyślać...:/
    • Gość: Lodor Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: *.retsat1.com.pl 05.02.05, 13:08
      Kiedyś był dowcip na ten temat. Dlaczego kobiety wolą wsiadać do pierwszego
      wagonu? Bo jest dłuższy i prędzej staje.
    • peterrek Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 14:40
      Też przeważnie wsiadam do pierwszego. Dlaczego? Drugi jest tak strasznie
      wytagowany, że patrzeć nie mogę :|
      Choć słyszałem, że drugi wagon jedzie szybciej ;)
      • krzyskup Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 18:03
        Czasami to nawet wyprzedzac próbuje :p

        pzdr,
        krzyskup
      • teufel Re: Popularność pierwszego wagonu. 05.02.05, 21:48
        > Choć słyszałem, że drugi wagon jedzie szybciej ;)

        Bo każdy normalny wie, że drugi wagon pcha pierwszy;-)
    • aphex Re: Popularność pierwszego wagonu. 06.02.05, 03:55
      Ja najczęściej jeżdżę pierwszym wagonem ze względu na teoretycznie większe
      bezpieczeństwo kiedy wracam późnym wieczorem. W końcu w pierwszym jest chociażby
      motorniczy a w drugim potrafią być pustki.
      A co do popularności drugich drzwi to ja zauważyłem, że wszystkie babcie którym
      tak ciężko się wsiada do tramwajów pchają się właśnie tymi wąskimi, pierwszymi
      drzwiami z niewadomych dla mnie przyczyn...
      • Gość: J.S. Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: 195.69.82.* 06.02.05, 12:48
        > z niewadomych dla mnie przyczyn...

        No to pomysl troche - zawsze maja oparcie z boku w postaci kabiny motorniczego,
        dzieki czemu trudniej im sie bedzie przewrocic czy stracic rownowage
        • aphex Re: Popularność pierwszego wagonu. 07.02.05, 00:45
          > No to pomysl troche - zawsze maja oparcie z boku w postaci kabiny motorniczego,
          > dzieki czemu trudniej im sie bedzie przewrocic czy stracic rownowage

          Problem w tym, że one najczęściej się w tych drzwiach nie mieszczą...
          A nie daj boże jak mają jeszcze zakupy...
          Potrafią się zablokować i ani w tą ani w tą.
          • Gość: orto_dąta Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 23:28
            > i ani w tą ani w tą.

            ani w tę ani w tę.
      • Gość: cieć Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: 217.153.156.* 06.02.05, 15:59
        babcie wiedza ze motorniczy predzej zobaczy w pierwszych drzwiach ze nie zdazyly
        jeszcze wsiasc/wysiasc.

        najrzadziej wsiada sie do ostatnich drzwi - zwlaszcza odkad na koncu wagonu
        poznikaly kasowniki.
        • pawel-strzalka Re: Popularność pierwszego wagonu. 06.02.05, 16:53
          Gość portalu: cieć napisał(a):

          .
          >
          > najrzadziej wsiada sie do ostatnich drzwi - zwlaszcza odkad na koncu wagonu
          > poznikaly kasowniki.

          czyli ostatnie drzwi drugiego wagonu zarezerwowane dla posiadaczy migawek :]
        • teufel Re: Popularność pierwszego wagonu. 06.02.05, 16:57
          > najrzadziej wsiada sie do ostatnich drzwi - zwlaszcza odkad na koncu wagonu
          > poznikaly kasowniki.

          Przypomnę, że zniknęły, ale w drugim wagonie.
        • belyall Re: Popularność pierwszego wagonu. 08.02.05, 14:32
          > najrzadziej wsiada sie do ostatnich drzwi - zwlaszcza odkad na koncu wagonu
          > poznikaly kasowniki.

          Kilka przypadków ukradzionych kasowników wystarczyło MPK do wymontowania
          wszystkich pozostałych (!) i zgonienia całej winy na wandali.
    • xk Re: Popularność pierwszego wagonu. 06.02.05, 14:18
      To nie tak. Na ulicach z torowiskiem w jezdni, np. Pomorska to drugi wagon jest
      popularniejszy. Często słyszę ludzi którzy widząc nadjeżdżający tramwaj
      mówią "Choć do drugiego!". A tam, gdzie torowisko jest wydzielone, np. na
      Kościuszki, ludzie jeżdża pierwszym
      • Gość: Michał M. Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: 80.51.227.* 06.02.05, 21:52
        Jeśli tak mówią, znaczy to, że uważają jazdę pierwszym za "normalniejsze".
        Gdyby częściej jeździli drugim, słyszałbyś raczej "choć do pierwszego" :)
    • szch69 Re: Popularność pierwszego wagonu. 08.02.05, 22:21
      Moj znajomy z Siedlec, ktory studiuje w Lodzi jezdzi zawsze w pierwszym
      wagonie, poniewaz jest przekonany ze w drugim az roi sie od dresow, ktorzy
      tylko czekaja zeby go pobic. Jego zachowanie jest dziwne do tego stopnia, ze
      boi sie wsiasc do drugiego w bialy dzien, w godzinach szczytu, w centrum miasta
      kiedy pierwszy jest zapchany w 100%, a drugi w 95% :)
      • Gość: Michał M. Re: Popularność pierwszego wagonu. IP: 80.51.227.* 08.02.05, 22:43
        Mnie kiedyś dres zaczepiał w 11 na Kościuszki w godzinach szczytu. Tramwaj był
        pełen, ale uważacie, że ktoś stanąłby w mojej obronie, gdybym nie mógł sobie
        dać rady z próbującym mnie pobić debilem?

        95% zapchania nie gwarantuje bezpieczeństwa. 100% też nie :/
        • pawel-strzalka Re: Popularność pierwszego wagonu. 08.02.05, 22:48
          Gość portalu: Michał M. napisał(a):

          > 95% zapchania nie gwarantuje bezpieczeństwa. 100% też nie :/

          za to gwarantuje utratę portfela tudzież telefonu :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka