Dodaj do ulubionych

Czy przylecą Jet-Streamy?

24.02.05, 17:09
Mówi się od roku o obsłudze krajowego ruchu pasażerskiego mniejszymi
samolotami. PLL Lot jest gotów ruszyć z tym połączeniem od pierwszego maja
bieżącego roku. Operatorem dziewiętnastoosobowych samolotów Jet-Stream 32 ma
być firma Jet Air, która właśnie kończy proces certyfikacji. Niestety nie
udało mi się zweryfikować jak daleko jej do końca papierkowej roboty, gdyż mój
prywatny kontakt, wyjechał na kontrakt w ciepłe kraje.
Całe przedsięwzięcie jest obłożone pewnym, dość trudnym warunkiem. By było
opłacalne loty muszą się odbywać na minimum trzy lotniska. W grę wchodzą Łódź
i Zielona Góra, do których LOT przestał latać we wrześniu, oraz Bydgoszcz,
gdzie zamierza się otworzyć dodatkowe, południowe połączenie. Na dzień
dzisiejszy władze Bydgoszczy oficjalnie zadeklarowały chęć przyjęcia
samolotów, o Łodzi wiadomo, że również jest zainteresowana, a odpowiednie
dokumenty pojawią się „na dniach”, problem jednak i to niemały leży w Babimoście.
Na obecną chwilę właścicielem portu lotniczego, w rozumieniu terminala i
obsługi ruchu, jest PPL, zaś dysponentem pasa startowego do niedawna było
Wojsko Polskie, które wycofało się jesienią ubiegłego roku. Do końca grudnia
trwało przejmowanie praw własności przez Agencję Mienia Wojskowego, więc przez
kilka miesięcy droga startowa pozbawiona była właściciela czy jakiejkolwiek
osoby odpowiedzialnej za jej prawny stan. Co więcej, wojsko, odchodząc
zdemontowało jedyną pomoc radiowo nawigacyjną, która umożliwiała wykonywanie
lotów wg przepisów IFR, bez tego lotnisko nie ma prawa przyjąć żadnego
samolotu komunikacyjnego!
Wobec takiej sytuacji dyrekcja PPL powołała zespół do spraw likwidacji
lotniska Zielona Góra – Babimost, tłumacząc, że roczny koszt utrzymania portu
to 4,5 mln złotych, w zasadzie bez jakiejkolwiek perspektywy zwrotu choćby
części tej sumy. Co więcej, by lotnisko mogło zarabiać potrzebna jest poważna
inwestycja w instalację osprzętu a później jego dopuszczenie do eksploatacji.
Takie stanowisko zaprezentowano 15. lutego na spotkaniu w gabinecie Jana
Kurylczyka, sekretarza stanu w ministerstwie infrastruktury. Oprócz Portów
Lotniczych w spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele władz
samorządowych województwa lubuskiego, którzy wyszli z propozycją utrzymania
lotniska, tym bardziej, że utopiono w nie w ciągu ostatnich trzech lat 15
milionów złotych. Pieniądze te zostały przeznaczone na instalację systemu
świateł podejścia i remont terminala. Złożono kilka projektów, między innymi
przekazanie całości lotniska władzom samorządowym, utworzenie spółki prawa
handlowego, w skład której mogły by wejść miasto i powiat Zielona Góra, gmina
Babimost, inne podmioty gospodarcze – ponoć zainteresowane są niektóre banki,
oraz PPL i AMW z aportem w postaci terminala i lotniska. Do dziś nie wiadomo,
która z trzech opcji zostanie wybrana. Smaczku dodaje fakt włączenia się PPL-u
w tworzenie lotniska dla linii nisko kosztowych w Modlinie. Sprzęt utrzymania
lotniska, hanlingowy i przeciwpożarowy, jaki teraz marnuje się w Babimoście
jest wielce łakomym kąskiem. Nie mówiąc już o wyszkolonej kadrze pracowników.
Już teraz cała służba ATC oddelegowana jest do pracy w Poznaniu, gdzie
narastający ruch spowodował braki kadrowe. Pozostaje nam tylko czekać na
rozwój wydarzeń mieć nadzieję, że zainteresowane osoby wypracują porozumienie.
Niestety taka sytuacja nie wróży dobrze zaistnieniu nowych lotniczych połączeń
na liniach krajowych. Bez Zielonej Góry plan uruchomienia samolotów JS32 może
nie zostać zrealizowany, albo przynamniej zrealizowany z dużym opóźnieniem.
Nie ma praktycznie szans, by do maja wyposażyć Babimost w pomoce
radionawigacyjne. Owszem PPL posiada na stanie jedną radiolatarnię NDB,
posiada możliwość jej zainstalowania, opracowania i przetestowania procedur
podejścia, ale czy będzie chciał inwestować w lotnisko, na którym już
praktycznie położył krzyżyk? Jeśli władze lokalne zdołają przekonać Porty
Lotnicze do udziału w spółce, to istnieje cień szansy, ale jeśli nie, to
perspektywa ruchu komunikacyjnego w Babimoście oddala się w nieokreśloną
przyszłość. Co wtedy z pozostałymi zainteresowanymi lotniskami? Czy dwa porty
zdołają wygenerować ruch, który usatysfakcjonuje operatora? Jeśli nie, to Jet
Streamów w polskich barwach pod łódzkim niebem prędko nie zobaczymy!
A może pora pomyśleć o innych? Może do czasu wyjaśnienia sytuacji Zielonej
Góry włączyć do współpracy lotniska, które ze stolicą są najsłabiej
skomunikowane? Myślę tu o Rzeszowie i Szczecinie. W tej chwili lata tam jeden
rejs na dobę, może wzorem Bydgoszczy, udałoby się dołożyć do rozkładu jeszcze
jedno, południowe połączenie? Ale to już zadanie władz zainteresowanych
lotnisk. Nam pozostaje czekać na wyjście z sytuacji patowej.
Pozdrawiam
M..M
Obserwuj wątek
    • protz Re: Czy przylecą Jet-Streamy? 24.02.05, 17:58
      Niezłą byś dostał wierszówke w GW.
      Ale niestety - zbyt fachowo, konkretnie i merytorycznie. (wazelina mode off)
      Łatwiej napisać, ze od maja bedziemy latać. I kropka.

      ;)

      --
      Protz
      Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
    • Gość: MarcinK Re: Czy przylecą Jet-Streamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 21:15
      Default user ma pełną rację. Zgodnie z zasadą "jeśli nie my to kto?" uważam, że
      powinnismy napisać o propozycji/pomyśle do Rzeszowa, Szczecina i może Szyman? O
      ile Szymany nie mają sytuacji analogicznej do Babimostu.

      Pozdrawiam, MarcinK
      • default_user Re: Czy przylecą Jet-Streamy? 25.02.05, 09:59
        Gość portalu: MarcinK napisał(a):

        (...)
        > O ile Szymany nie mają sytuacji analogicznej do Babimostu.

        O ile pamiętam, to Szyman nie ma już od czerwca 2004 (może nawet wcześniej).
        Teraz powstaje tam Aeroklub Mazury, a samo lotnisko nastawia sie na obługę
        turystycznego ruchu General Aviation.
        Tak na marginesie, to latanie turystyczno-rekreacyjne rozwija się wszędzie
        tylko nie u nas. Dla przykladu w Czechach iość prywatnych samolotów właśnie
        dobiega 3000, (u nas jest to 10% tej liczby), nie mówiąc o krajach bogatszych
        jak Francja czy Niemcy. Jest kogo przciągnąć na wypoczenek...

        Przy okazji, w pierwszym poście puściłem babola. Rzeszów ma TRZY połącznia, a
        nie jedno
        Pozdrawiam
        M..M
    • Gość: Albert Bez niepokoju.! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 21:17
      A ja bym nie rozpaczał nad nieszczęściem Zielonej Góry, tylko działał. Tak
      naprawdę to jest to być może zrządzenie boskie, że tak się stało. Bo Zielona
      Góra domagała się i stawiała jako warunek nocowanie Jetstreama u siebie, co by
      oznaczało, że na pewno nie nocowałby w Łodzi (bo ma być tylko 1 Jetstream)
      czyli nam pozostałyby pewnie jakieś nędzne godziny. Dlatego zachęcam władze
      lotniska do intensywnych rozmów z PLL LOT i zachęcenie tego przewoźnika np. do
      3 rejsów dziennie z Łodzi + jeden do Bydgoszczy i to wystarczy do
      zagospodarowania czasu temu samolotowi. I tak na rejsach do Łodzi będzie pewnie
      więcej pasażerów niż byłoby do Zielonej Góry. Alternatywą jest propozycja
      Michała, aby np. w ostateczności zaproponować dodatkowy rejs np. Szczecinowi
      lub Rzeszowowi. Mam pewne obawy, czy aby negocjacje ze strony lotniska prowadzi
      odpowiednia osoba. Oby nie okazało się, że będzie to kolejna klapa w jej
      wykonaniu.
      • Gość: MarcinK Re: Bez niepokoju.! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 21:33
        Jeżeli to ta sama osoba co od lat to będzie kolejna klapa :-(
        I albo znowu dowiemy się, że było to zupełnie awykonalne... bo tak,
        albo dowiemy się, że wszystko przez to, że sprawa ujrzała światło dzienne i
        dziennikarz za wcześniej napisał artykuł.
        W sumie gdyby sprawa nie wydała się wcale to klapę też można by przemilczeć...

        MarcinK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka