Gość: Michał
IP: *.retsat1.com.pl
11.05.01, 22:46
Na dłuuuugo przed rozpoczęciem etapu WP policjanci
rozlokowali się wzdłuż trasy przejazdu kolarzy. W
mojej okolicy (Retkinia) 2 godziny wcześniej na pewno
(jak nie dłużej). I co robili? Ano nic, grzali swoje
siedzenia i brzuszyska w radiowozach, dreptali leniwie
w te i z powrotem. A tuż obok nich co jakiś czas
kierowcy wymuszali pierwszeństwo na pieszych na
przejściu, inni nie stawali "na stopie", taksówkarze
rozjeżdżali trawniki i krawężniki za nic mając sobie
znak końca postoju. A policjanci mieli to gdzieś.