Dodaj do ulubionych

Ochrona danych osobowych

27.06.02, 16:01
Dziś sekretarka jednej z katedr na moim wydziale stwierdziła, że nie może
wywiesić listy z wynikami egzaminu, "bo jest ustawa o ochronie danych
osobowych". W związku z tym osoby, które wcześniej nie złożyły indeksów w
katedrze, nie mogły się dowiedzieć jaką dostały ocenę. Tymczasem w innych
katedrach oceny często są wywieszane i chyba nikt ze studentów nie ma o to
pretensji.
Jak myślicie, czy takie dane powinny być chronione? Mnie szczerze mówiąc trochę
to rozbawiło...
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Ochrona danych osobowych 27.06.02, 16:14
      Dla mnie ta ustawa jest kretyńska. Ci którzy chcą i tak wiedzą kto i gdzie, a
      utrudnia życie tylko zwykłym ludziom, albo służy za wymówkę dla jakiś
      formalistów.

      pozdrowy
    • jasam Re: Ochrona danych osobowych 27.06.02, 16:35
      Ze wszystkiebo mozna zrobić absurd. ale....
      Gdyby na Twoim roku studiował np. A.Lepper i by dostał 2 z egzaminu, to byłaby
      wiadomość niekorzystna o tej osobie. Mogłabyś sprzedać to dziennikarzom.
      Nie wiadomo jakie osobistości (przyszłe) studiują z Tobą, więc na wszelki
      wypadek rob kserokopie list z wynikami z egzaminow. Może kiedyś zamienisz szare
      na złote.
      pozdr.
    • geograf Re: Ochrona danych osobowych 27.06.02, 17:49
      szczerze mówiąc to jak dla mnie cała ta ustawa, owszem jest potrzebna, ale niktórzy ludzie od czasu jej wprowadzenia robią takie niesamowite rzeczy, że aż szkoda mówić.

      Chciałbym podac przykład, błachy, domofonów. Przez lata wszyscy lokatorzy umieszczali swe nazwiska na papierowych karteczkach i było wszystko dobrze, komu to naprawde przeszkadzało, bądź chciał z pewnych powodów nie mógł umieścić swojego nazwyska- usuwał.
      A teraz?? na co drugim domofonie nie ma połowy nazwisk. I po co to?? Czy po czymś takim można komuś coś złego zrobić?? Okraść go?? Co dają nazwiska na plakietce (w przeszłości były i wątpię żeby od czasu zmiany az tak bezpieczeństwo zmieniło się...).
      Powedzmy, ze szukam znajomego, u którego nie byłem dawno, albo mam coś komuś zanieść, a znam tylko numer ulicy. I co?? I nie widze nazwiska, a przeciez coś takiego naprawde przydałoby się..
      Takie przypadki potwierdzają głupotę ludzi..

      P.S.Jasamie, co Ty takim pesymistą dzisiaj sie zrobiłeś??

      pozdraiwam:)
      • jasam Re: Ochrona danych osobowych 28.06.02, 00:35
        Wchodząc do jakiegoś znajomego, ktory wymazał swoją obecność na liście
        lokatorow i domofonie głośno ubolewam nad niskim poziomem intelektualnym
        nadgorliwych fanow ustawy o ochronie danych ....
        Jak się obraża to:
        1. jest okazja wypić aby sie pogodzić
        2. Jestem pewny o jego niskim poziomie intelektualnym
        ------------------
        Pzrykład z życia
        2.30 w nocy
        domofon dzwoni
        "Czego tam ?"
        "Pogotowie"
        "nie zamawiałem"
        "Ale my do Jasama, a tylko jeden Jasam jest wypisany na domofonach w tym bloku,
        więc my do pana"
        -----------
        Aby powiać optymizmem, ktorego podobno brak w moich postach - Mimo złości
        podałem wtedy gdzie mieszka drugi Jasam w tym bloku. A mogłem udać zwolennika
        ochrony danych osobowych i nie ujawniać adresu sąsiada. A co. Wymazał ? Niech
        cierpi.
        • hubar Re: Ochrona danych osobowych 28.06.02, 00:40
          Całe szczęście moje osiedle ominęła mania wyczyszczania nazwisk. Podjęto
          słuszną decyzję: jak ktoś chce zostać "wymazany" to niech poprosi.
          Do teraz krew mnie zalewa jak jadę na jakieś osiedle i widzę jak w całym
          bloku "mieszka" tylko jedna osoby, reszta to chyba pustostany?

          pozdrowy
          • Gość: geograf Re: Ochrona danych osobowych IP: *.toya.net.pl / 10.0.219.* 28.06.02, 08:44
            u mnie na osiedlu (przynajmnijew tej cześci) też na szczęscie ominęło nas to wariactwo..ale..Spółdzielnia zdjęła nie tyle tabliczki z domofonów co listy lokatorów. WSZĘDZIE. Czy ktoś sobie tego życzył, czy nie. Ja nie życzyłem...:/
            • Gość: mch Re: Ochrona danych osobowych IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 28.06.02, 12:18
              Do mnie można dzwonić śmiało. Pośród białych tabliczek jeden się wyróżnia. :)






              To oczywiście tylko żart, bo u mnie mieszkają ludzie na poziomie i nikt nie
              zlikwidował nazwiska z domofonu.
              • Gość: Maruda Re: Ochrona danych osobowych IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.06.02, 13:39
                A u mnie bylo odwrotnie: jak ktos chce zeby jego nazwisko ZOSTALO, musi isc do spoldzielni i zglosic. Wyniklo z tego tyle, ze jest tylko pare nazwisk osob ktore zdazyly to zlatwic (byl na to bojaze tydzien). A teraz juz nikomu sie nie chce klocic i kazac wpisywac. Tez dzwonia do mnie bez sensu, zamiast do sasiadow, ale ja nie podaje. :) Trudno.
    • ixtlilto Re: Ochrona danych osobowych 28.06.02, 18:09
      To u mnie w szkole w zeszłym roku nie wisiały wyniki matur, bo jedna mama
      powołała się na ustawę o ochrinie danych osobowych... :/
      W tym roku wyniki były "ogólnodostępne"!

      pozdroofka, Ixtlitlo, III LO
    • Gość: Paul Ochrona danych osobowych - spostrzezenie. IP: *.proxy.aol.com 28.06.02, 18:23
      Dlaczego w Polsce o oskarzonych czy przestepcach w mediach mowi sie nie przy
      uzyciu imion i nazwisk tylko np. "Wociech Sz." pseudonim "terminator";-). To
      jest kolejna rzecz ktorej nadziwic sie nie moge. Ochrona danych osobowych to
      jedno i wara komus np. od # telefonu, social security, konta bankowego, etc.
      Ale jesli jestem o cos oskarzony, to niech kazdy wie ze jestem. Jesli okaze
      sie ze jestem niewinny, kazdy poda mi na ulicy reke i moze podpisze petycje o
      odszkodowanie od rzadu. Jesli jestem winny, to jestem i tyle, razem z moim
      nazwiskiem i "danymi osobowymi". Jesli natomiast chodzi o moje dane z
      przychodni, wyniki testow na egzaminach, testow na prawo jazdy, preferencji
      seksualnych, rozmiaru butow, stanu rodziny, etc. to moja sprawa. Chyba ze
      agencja federalna ma prawo i obowiazek sie tych rzeczy o mnie dowiedziec.
      Prawie w kazdej pracy pracodawca sprawdza historie kryminalna - ma do tego
      prawo - jego firma i jego zasady. Jesli mi sie nie podoba to moge zawsze sie
      przeniesc do domku na prerii i zaczac chodowac bawoly;-). Eh...bede musial sie
      do wielu rzeczy przyzwyczajic.....;-))). Pozdrawiam wszystkich,
      Paul
      • hubar Re: Ochrona danych osobowych - spostrzezenie. 28.06.02, 23:51
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > Dlaczego w Polsce o oskarzonych czy przestepcach w mediach mowi sie nie przy
        > uzyciu imion i nazwisk tylko np. "Wociech Sz." pseudonim "terminator";-).

        --Bo ktoś wymyślił prawo prasowe! Autoryzacja, nieujawnianie nazwisk podejrzanych
        o przestępstwa...itd.

        pozdrowy

        • geograf Re: Ochrona danych osobowych - spostrzezenie. 29.06.02, 17:40
          hubar napisał(a):

          > Gość portalu: Paul napisał(a):
          >
          > > Dlaczego w Polsce o oskarzonych czy przestepcach w mediach mowi sie nie pr
          > zy
          > > uzyciu imion i nazwisk tylko np. "Wociech Sz." pseudonim "terminator";-).
          >
          >
          > --Bo ktoś wymyślił prawo prasowe! Autoryzacja, nieujawnianie nazwisk podejrzany
          > ch
          > o przestępstwa...


          ... wobec których prowadzi sie postępowanie karne, bądź sądowe (czy to przypadkiem nie to samo??:))).

          pozdrawiam
    • ninna Re: Ochrona danych osobowych 29.06.02, 20:08
      Hmmm...

      Jestem za ochrona danych osobowych, ale nie do obledu.
      Np. w kazdych klatkach w bloku pisze kto tu mieszka, na drzwiach wisza
      nazwiska (bo u nas nie uzywa sie numeru mieszkania przy wysylaniu listow),
      wszystkie skrzynki pocztowe przed willami tez maja nazwiska. idt..

      Mozna np. byc "wyciagnietym" z ksiazki telefonicznej, ale za to sie placi. Tak
      samo placi sie, by "prezentator" telefoniczny (pokazuje jaki numer dzwoni do
      twojego telefonu) nie pokazywal numeru itd, itp.

      A co do egzaminow, to mamy to zalatwione w latwy sposob. Kazdy Szwed pamieta
      swoj numer ewidencyjny (nie dziwcie sie, Polacy tez je maja, zajrzyj w dowod
      albo/i w paszport i zobaczysz, ze mowia prawde - pierwsze szesc cyferek jest
      data urodzenia). I gdy wywieszaja rezultaty szukasz na papierku swojego numeru
      ewidencyjnego. Widzisz rezultaty innych - ale nie wiesz czyje to jest.

      Gdy chodzilam do liceum nauczylam sie tego, ze tutaj szanuja prawo do
      prywatnosci. Nauczyciele nigdy nie mowia przy klasie jaka sie dostaje ocene.
      Na kazde polrocze mielismy osobne dyskusje z nauczycielem a reszta klasy
      czekala w korytarzu. Stwierdzilam, ze to byl wiekszy szacunek, niz to gdy w
      Polsce w liceum zaczeli do mnie mowic per "pani", ale traktowali jak dziecko
      bez zadnych praw.
      • geograf Re: Ochrona danych osobowych 29.06.02, 20:40
        ninna napisał(a):

        > Hmmm...
        >
        > Jestem za ochrona danych osobowych, ale nie do obledu.
        > Np. w kazdych klatkach w bloku pisze kto tu mieszka, na drzwiach wisza
        > nazwiska (bo u nas nie uzywa sie numeru mieszkania przy wysylaniu listow),
        > wszystkie skrzynki pocztowe przed willami tez maja nazwiska. idt..
        >

        A jeżeli w danej klatce schodowej swoje mieszkania posiadają dwie rodziny o tych samych nazwiskach??:)

        > A co do egzaminow, to mamy to zalatwione w latwy sposob. Kazdy Szwed pamieta
        > swoj numer ewidencyjny (nie dziwcie sie, Polacy tez je maja, zajrzyj w dowod
        > albo/i w paszport i zobaczysz, ze mowia prawde - pierwsze szesc cyferek jest
        > data urodzenia). I gdy wywieszaja rezultaty szukasz na papierku swojego numeru
        > ewidencyjnego. Widzisz rezultaty innych - ale nie wiesz czyje to jest.
        >

        Czyli jest to po prostu numer PESEL...kurcze...jakbym miał na długiej liście szukać wpośród setek cyferek mojej liczby..o kurcze...oczopląsy dostałbym...:/

        > Gdy chodzilam do liceum nauczylam sie tego, ze tutaj szanuja prawo do
        > prywatnosci. Nauczyciele nigdy nie mowia przy klasie jaka sie dostaje ocene.
        > Na kazde polrocze mielismy osobne dyskusje z nauczycielem a reszta klasy
        > czekala w korytarzu. Stwierdzilam, ze to byl wiekszy szacunek, niz to gdy w
        > Polsce w liceum zaczeli do mnie mowic per "pani", ale traktowali jak dziecko
        > bez zadnych praw.

        Ja nawet nie nazwałbym tego ochoroną prywatności co ochroną przed upokarzaniem...
        ale Ty również masz racje. A czy później wszyscy i tak nie chwalili sie nawzajem jaki oceny dostali, u Ciebie w klasie??:)


        pozdrawiam
        • ninna Re: Ochrona danych osobowych 29.06.02, 20:48
          geograf napisał(a):
          > > Jestem za ochrona danych osobowych, ale nie do obledu.
          > > Np. w kazdych klatkach w bloku pisze kto tu mieszka, na drzwiach wisza
          > > nazwiska (bo u nas nie uzywa sie numeru mieszkania przy wysylaniu listow),
          >
          > > wszystkie skrzynki pocztowe przed willami tez maja nazwiska. idt..
          > A jeżeli w danej klatce schodowej swoje mieszkania posiadają dwie rodziny o tyc
          > h samych nazwiskach??:)

          Uzywane sa imiona, albo przynajmniej ich skroty.

          > > A co do egzaminow, to mamy to zalatwione w latwy sposob. Kazdy Szwed pamie
          > ta
          > > swoj numer ewidencyjny (nie dziwcie sie, Polacy tez je maja, zajrzyj w dow
          > od
          > > albo/i w paszport i zobaczysz, ze mowia prawde - pierwsze szesc cyferek je
          > st
          > > data urodzenia). I gdy wywieszaja rezultaty szukasz na papierku swojego nu
          > meru
          > > ewidencyjnego. Widzisz rezultaty innych - ale nie wiesz czyje to jest.
          > >
          >
          > Czyli jest to po prostu numer PESEL...kurcze...jakbym miał na długiej liście sz
          > ukać wpośród setek cyferek mojej liczby..o kurcze...oczopląsy dostałbym...:/

          He he.. A bo to nie raz....

          Zreszta szukanie mojej cyferki wsrod 70 nie jest takie trudne. W szczegolnosci,
          ze te pierwsze szesc to data urodzenia (u nas tez). Sa upozadkowane w liczbie od
          najmniejszej do najwiekszej. Czyli najpierw szukasz roku, potem miesiaca...

          > > Gdy chodzilam do liceum nauczylam sie tego, ze tutaj szanuja prawo do
          > > prywatnosci. Nauczyciele nigdy nie mowia przy klasie jaka sie dostaje ocen
          > e.
          > > Na kazde polrocze mielismy osobne dyskusje z nauczycielem a reszta klasy
          > > czekala w korytarzu. Stwierdzilam, ze to byl wiekszy szacunek, niz to gdy
          > w
          > > Polsce w liceum zaczeli do mnie mowic per "pani", ale traktowali jak dziec
          > ko
          > > bez zadnych praw.
          >
          > Ja nawet nie nazwałbym tego ochoroną prywatności co ochroną przed upokarzaniem.
          > ..
          > ale Ty również masz racje. A czy później wszyscy i tak nie chwalili sie nawzaje
          > m jaki oceny dostali, u Ciebie w klasie??:)

          Ale, to juz wolna wola. Nie chcesz to nie mowisz. Tylko, ze u nas jest to
          cholerne niepisane "prawo Jantego". Czyli nie chwalisz sie, ale najpierw
          pytasz "Co dostales/as"?

          Jak pamietam, to klasowki i sprawdziany tez nam oddawali kladac klasowke na
          lawce ocena na dol.

          > pozdrawiam
          pozdrowka :o)
          • geograf Re: Ochrona danych osobowych 29.06.02, 20:51
            ninna napisał(a):

            >> Ale, to juz wolna wola. Nie chcesz to nie mowisz. Tylko, ze u nas jest to
            > cholerne niepisane "prawo Jantego".

            Prawo Jantego. Czy to coś ma wspólnego z religią protestancką, czy to taki...hm..."zwyczaj" szwedzki??
            • ninna Re: Ochrona danych osobowych 29.06.02, 21:14
              Kiedys o tym pisalam.

              To jest szwedzki zwyczaj "niechwalenia sie", albo "niewystawania". A tutaj
              podalam to prawo:

              www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
              dzial=0511&forum=LODZ&wid=2327258&aut=ninna&aid=2327258
              • geograf Re: Ochrona danych osobowych 29.06.02, 21:21
                owszem, wspominałaś, ale to było raczej (albo chyba??) w kontekście religii...

                no cóż, pewnie ja się mylę i idę przeczytać co napisałaś:)

                pozdrawiam
                • ninna Re: Ochrona danych osobowych 29.06.02, 21:23
                  To bylo w temacie o skromnosci.
                  • geograf Re: Ochrona danych osobowych 29.06.02, 21:28
                    no tak, teraz kojarzę.
    • yavorius Re: Ochrona danych osobowych 30.06.02, 10:13
      To jest idiotyzm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka