Dodaj do ulubionych

Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinskiej

IP: *.toya.net.pl 24.04.05, 15:17
Witam, mieszkam na retkini i czesto jezdze sobie po sciezce rowerowej na ul.
retkinskiej, niestety czesto przejazd bez wpadniecia na pieszego, albo
samochod graniczy z cudem. Ludzie widza kostke i sobie ida bo ladniejsza i
nie wytlumaczysz ze ida sciezka a maja obok chodnik (swoja droga sciezka
rowerowa nie jest integralna czescia chodnika). Potem mamy wyjazd z ogrodu
botanicznego, jest tam znak stop dla wyjezdzajacych ze srodka, no i co z tego
ze jest??? 90% kierowcow ma go gdzies... Raz by sie ustawili Policjanci i by
mieli na paliwo na caly rok. Oczywiscie ja sie jedzie rowerem, kierowca mysli
ze jak ma wiekszy pojazd to wolno mu wiecej. Jedziemy dalej i mam na
przeciwko cmentarza kwiaciarnie, bar i sklep monopolowy... Horror rowerzysty,
samochody stoja tam non stop oczywiscie na sciezce, bo po co stanac na
chodniku, kawalek glebiej. Niestety moje telefony do Strazy miejskiej nie
przynasza rezultatu, dzwonie, przyjmuja interwencje i mozna godzine czekac a
patrolu czlowiek nie uswiadczy, a jak moze laskawie juz przyjada to
samochodow moze juz niebyc. Ja jezdzac tamtedy jak widze sytuacje ze kolejny
kretyn w samochodzie stoi, lub wlasnie parkuje, wyciagam telefon i robie
zdjecie. Jestem w trakcie zbierania zdjec i pisania artykulu, ktory bedzie
rozeslany do lodzkich gazet, moze to pomoze, bo mam dosc utarczek slownych z
kierowcami z mozgiem o wielkosci orzeszka, ktorzy mysla ze jak maja samochod
to im wolno wiecej...
Obserwuj wątek
    • Gość: Lukasz Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.toya.net.pl 24.04.05, 15:36
      Całkowicie to popieram. Łódzkim kierowcom brakuje kultóry. Ja będąc na
      wakacjach w niemczech nie bałem się jeździć na rowerze. Tam kierowca uważa na
      roweżyste a nie na odwrót. Kierowcy autobusów też mają kultóre swoją. Jak widzi
      że nie zdąży wyprzedzić roweru przed przystankiem będzie zanim jechał chhoćby
      rowerzysta jechał z prędkością 5 km/h. Także piesi starają się nie chodzić po
      ścieżkach a jak już chcodzą to starają się rowerzystom utorowac przejazd. Kiedy
      będzie tak w Polsce :( ??
      • Gość: mwrzosek Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.toya.net.pl 24.04.05, 16:13
        Popieram Was!Mysle ze kierowcy zaczna myslec jak jakis rowerzysta bedzie
        przejezdzal i bedzie mu cos dlugiego lub ostrego wystawalo :P i niechcaco
        jakiemus kierowcy z mozgiem wielkosci orzeszka, samochod obrysuje!Mysle ze
        bylaby to niezla nauczka!Straz Miejska czy Policja g**** zrobia!
        • lukasz_111 Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski 24.04.05, 16:51
          Tak jak pisałem w niemczech uważają ale tylko dlatego że tam mówią w telewizjii
          i na plakatach jakie są konsekwencje starcia roweru z samochodem. Ale polacy i
          tak tego nie zrozumieją :(
      • Gość: mr x Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.p.lodz.pl 11.05.05, 14:07
        w trojmiescie zaden pieszy by nie wszedl na sciezke a u nas... pod centralem
        czesto na chodniku jest mniej pieszych niz na sciezce
    • Gość: kierowca_MPK Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.rev.vline.pl 25.04.05, 20:53
      Brak kultury, każdy ma w dupie przepisy, szczególnie te dotyczące parkowania w
      miejscach niedozwolonych, co widać w naszym pięknym mieście. Nie tylko chodzi o
      parkowanie na ścieżkach rowerowych bo ich jest jak na lekarstwo ale parkowanie
      na wszelkich zakazach, parkowanie typu połowa samochodu na chodniku połowa na
      jezdni idealnie blokując pas ruchu albo recepta na znak zakaz zatrzymywanie -
      włączamy światła awaryjne i mamy wszystko w dupie, co jeszcze bardziej
      powiększa zakorkowanie tego miasta.
      A Policja przejedzie obok i nawet nie zareaguje. To jak w takich sytuacjach nie
      reaguje to ma reagować na parkowanie na ścieżkach rowerowych ?

      Piesi też nie są bez winy, traktują ścieżki jako rozszerzenie ich chodnika,
      jeszcze mają pretensję że im rower na ścieżce jedzie. Na zachodzie byłem
      kilkakrotnie świadkiem potrącenia przez rowerzystę pieszych z Polski którzy
      sobie spacerowali na ścieżkach rowerowych.

      Oczywiście tak jak każdy (a kto nie jest) jestem zwolennikiem budowy ścieżek,
      no tylko potrzeba na to drobnej rzeczy - kasy :D.
      Z punktu widzenia kierowcy autobusy rowerzysta w godzinach szczytu na
      zachodniej czy Kościuszki jest dla mnie samobójcą, a tak się składa że
      ci "szczytowi" rowerzyści pchają się na najbardziej zatłoczone ulice.
      Sam lubie sobie pojeździć na rowerze, ale jazda w opisanych powyżej warunkach
      ani do bezpiecznych ani do przyjemnych nie należy.

      Ponadto wyprzedzenie rowerzysty z punktu widzenia kierowcy dużego pojazdu (np
      autobusu) to jest duży problem. Aby wyprzedzić z zachowaniem bezpiecznego
      odstępu trzeba poprostu często zmienić całkowicie pas, co nie jest łatwe w
      panujących warunkach. A jak nie można to się człowiek człapie powiększając i
      tak już duże korki.

      Do tego sami rowerzyści nie są bez winy. Nagminne jest u nich wjeżdzanie na
      skrzyżowanie na czerownym świetle, prawie do osi skrzyżowania :D bo zaraz
      zapali się zielone. Wyprzedzanie pojazdów stojących przed skrzyżowaniem,
      rozumiem że rowerzysta nie ma zamiaru stać w korku tak jak inni i przeciska się
      do przodu. Tylko że on wyprzedzi przed skrzyżowaniem a po ruszeniu ze
      skryżowania wszyscy będą wyprzedzać jego.

      Tylko że w typowym ruchu miejskim czas przejazdu zależy przede wszystkim od
      cyklu świateł, bez znaczenia czy jest to szybki czy wolny pojazd.
      A często można się spotkać ze ścigantami (chodzi mi o osobowe) typu rura, gaz,
      hamulec, zajedzie ci jeszcze drogę na 5 metrów przed skrzyżowaniem przy
      czerownym, potem znowu gaz i doganiasz go jak stoi na następnych światłach :D

      Albo wjeżdzanie przez rowerzystów jadąych prosto na pas do lewoskrętu bo akurat
      jest wolne miejsce z lewej.

      I na koniec korzystanie z jezdni przez rowerzystów gdy jest wydzielona ścieżka
      rowerowa i odpowiednie znaki zakazujące jazdy rowerem jak np na Wycieczkowej.
      No ale to od biedy mogę zrozumieć bo tam ściezka rowerowa nie była chyba
      sprzątana od nowości i jest pokryta 10-co centymetrowąwarstwą ziemi :D

      • Gość: Lukasz Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.toya.net.pl 25.04.05, 22:08
        No cóż zrobić. Polskie realia :( a tak swoją drogą mogli by zamiatać te ścieżki
        bo na Wycieczkowej właśnie na niej przebiłem sobie już 2 opony za jednym razem :
        ( A że mieszkam kawałek z tamtąd to był mały problem :( Nawet do tramwaju nie
        mogłem wsiąść z nim bo motorowy oczywiście że tak powiem wy****rzył mnie z
        niego :( No po prostu w Polsce żyć nie umierać :)
    • Gość: julia Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 08:07
      Zeusek_lodz całkowicie się z Tobą zgadzam, że rowerzyści mają u nas niełatwe
      życie. Piesi szczególnie sobie upodobali wtyczone pasy dla rowerzystów. Pracuję
      na Piłsudskiego przy Centralu II i codziennie widzę, że większość pieszych
      porusza się po ścieżce rowerowej mimo, że mają do dyspozycji bardzo szeroki
      chodnik. Biedny rowerzysta dzwoni i próbuje slalomem przejechać między
      pieszymi, a straż miejska sobie idzie i zero reakcji!!! Mam nadzieję, że będzie
      coraz więcej takich rowerzystów jak Ty, którzy wiedzą co to ścieżka rowerowa,
      bo niestety jadąc Mickiewicza czy Piłsudskiego można spotkać wielu rowerzystów
      jadących po ulicy, mimo biegnącej obok ścieżki rowerowej.
    • Gość: michał_k Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 12:18
      Na Retkini powstanie nowa ścieżka rowerowa?

      Środa, 11 maja 2005r.

      Zarząd Dróg i Transportu ogłosił przetarg na wykonanie dokumentacji nowego
      odcinka drogi rowerowej. Ponad kilometrowa ścieżka rowerowa, biegnąca ul.
      Krzemieniecką, scali te już istniejące przy ul. Retkińskiej i al. Mickiewicza,
      łącząc Śródmieście z Retkinią.

      – Mam nadzieję, że uda nam się zbudować ją jeszcze w tym roku. Na razie nie ma
      chętnych na zrobienie dokumentacji – informuje Aleksandra Mioduszewska,
      rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu.

      To jedyna ścieżka rowerowa, jaka ma powstać w 2005 r. Najwięcej ścieżek jest w
      rejonie Arturówka i Łagiewnik.

      – Przydałaby się ścieżka rowerowa wzdłuż al. Włókniarzy, bo strach po niej
      jeździć – mówi Mariusz Bolkowski, rowerzysta.

      Pracownicy Zarządu Dróg i Transportu mają jednak inne zdanie.

      – Budujemy przynajmniej jeden odcinek. To bardzo dużo – stwierdza Aleksandra
      Mioduszewska. – Nie możemy inwestować jedynie w ścieżki rowerowe. Koncentrujemy
      się na ratowaniu stanu łódzkich ulic.

      (kd) - Express Ilustrowany
      • Gość: pimpek Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 22:32
        asfalt tylko żeby to był a nie kostka.przecież to i trwalsze i wydaje mi się ze
        jak pieszy widzi asfalt to mu sie to z droga kojarzy a nie chodnikiem.nie wiem
        tylko jak cenowo.
    • Gość: stanish Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 21:00
      Kolejny tego typu przyklad to sciezka rowerowa na Strykowskiej przed stacja
      benzynowa przy Telefonicznej (dokladnie przy banku). Kierowcy urzadzaj sobie
      regularnie parking na tym fragmencie sciezki. Nie ma zadnej reakcji tzw. wladz.
      Straz Miejska woli sobie poganiac za babciami z pietruszka. A szkoda bo by
      zarobili.
      Swoja droga zastanawiam sie kiedy w spoleczenstwie zmieni sie nastawienie
      do "zobaczcie wszyscy, mam samochod" - widac to na kazdym niemal kroku.
      Niektorzy samochodami prawie wjezdzaja do klatek schodowych a co dopiero mowic
      o jakiejs tam drodze dla rowerow.
      • Gość: G Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.magellan.fpms.ac.be 17.05.05, 23:52
        Pisałem o tym już gdzieś przy podobnym temacie: nie żyjemy niestety w Niemczech,
        gdzie wystarczy pewnie linie narysować i powiedzieć że za nią jest ścieżka
        rowerowa i już jej nikt nie przekroczy. W Polsce rysowanie jakichś linii na
        chodnikach zda się psu na budę, i tak piesi ją oleją, a rowerzyści będą zmuszeni
        jeździć po ulicach. Jak chcemy żeby ścieżki rowerowe były dla rowerów to muszą
        być oddzielone od chodników. Myślę że wystarczyłby nawet niski krawężnik, choć
        może się mylę. Zakładanie że ludzie widząc inny kolor kostki już na nią nie
        wejdą świadczy kiepsko o projektantach. Tymczasem takie rozwiązania są u nas
        nagminne, nawet tam gdzie miejsca jest mnóstwo i buduje się chodnik od zera.
        Pominę fakt, że raz czerwona kostka oznacza ścieżkę rowerową, kiedy indziej
        chodnik, i jak się w tym wyznać. I zgadzam się że asfalt byłby dużo lepszy.
        Przecież pod rowery to wystarczyłby najtańszy z istniejących - tak myślę, nie
        jestem specjalistą. Ale ta kostka na której rower terkoce jak grzechotka nie
        jest najszczęśliwszym pomysłem.
        • Gość: magik Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.pl 18.05.05, 09:39
          Chyba w Konstantynowie, wzdłuz ulicy Zgierskiej wybudowano ścieżkę rowerową
          wraz z ciągiem pieszym (chodnik), coś na wzór tego co mamy na Retkińskiej.
          I niby nic ciekawego, ale...
          ... w części przeanaczonej dla pieszych obniżono krawężniki, wiadomo wózki
          dziecięce itp. - aby ułatwić podjazd, natomiast w części przeznaczonej dla
          rowerzystów - niestety nie!!! Jadąc ścieżką rowerowom przy każdym skrzyżowaniu
          mamy "wysoki krawężnik", ot nasze polskie realia. :) :) :)
          • ventlan Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski 18.05.05, 14:59
            Ta konsekwencja z jaka w tym miejscu sa obnizone krawezniki po stronie
            niesciezki az zadziwia (sama sciezka skacze z jednej strony chodnika na druga).
            Na dodatek wbrew ogolnie stosowanym zasadom sciezka rowerowa jest w kostce
            szarej, a chodnik w czerwonej. Podobnie jest zreszta w Aleksie, choc tam
            przynajmniej krawezniki sa dobrze opuszczone.
            • ukalo Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski 18.05.05, 15:03
              ventlan napisał:

              > Na dodatek wbrew ogolnie stosowanym zasadom sciezka rowerowa jest w kostce
              > szarej, a chodnik w czerwonej.

              To specjalnie, żeby zmylić pieszych, którzy wolą paradować po ścieżce rowerowej ;-)
        • ukalo Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski 18.05.05, 14:38
          Gość portalu: G napisał(a):

          > I zgadzam się że asfalt byłby dużo lepszy.
          > Przecież pod rowery to wystarczyłby najtańszy z istniejących - tak myślę, nie
          > jestem specjalistą. Ale ta kostka na której rower terkoce jak grzechotka nie
          > jest najszczęśliwszym pomysłem.

          Asfalt jest sam w sobie tańszy i lepszy na ścieżki rowerowe - szczegóły tu:
          www.bractworowerowe.ats.pl/kostka.html
          • Gość: G Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.magellan.fpms.ac.be 19.05.05, 00:42
            No popatrz, nie przypuszczałem. Zawsze uważałem że z tą kostką na ścieżkach
            rowerowych to głupi pomysł, ale myślałem że ją kładą bo tańsza. A okazuję się że
            nie... To do licha dlaczego wszędzie się z nią pchają?
            Ja bym dopisał do punktów na tamtej stronie co podałeś jeszcze dwa :
            8) nie da się zamienić koloru asfaltu i chodnika żeby zmylić pieszych i
            rowerzystów (u nas to jest nagminne że ktoś ustali kolory w jednym miejscu tak,
            a ktos inny w drugim miejscu odwrotnie; po prostu chyba nie ma jakiś odgórnych
            ustaleń co do tego więc jest wolna amerykanka; zresztą ustaleń byc nie może,
            skoro ministerstwo nie zaleca kostki na ścieżi rowerowe)
            9) pieszy widząc asfalt być może zauważy że to nie chodnik i nie będzie się na
            niego pchał; zresztą taki asfalt musiałby byc od chodnika oddzielony jakimś
            obrzeżem, co już postulowałem wcześniej. Ale znając inteligencję projektantów to
            jak będą chcieli użyć asfaltu to po prostu nie dadzą obok chodnika tylko dadzą
            asfalt szerzej i znów wymalują linię na środku, żeby rowerzyści robili zakłady
            po której stronie linii jest chodnik. I nadal będą jeździć slalomem wsród
            pieszych...
            • Gość: dankwiat Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.astral.lodz.pl 19.05.05, 00:53
              > 9) pieszy widząc asfalt być może zauważy że to nie chodnik i nie będzie się na
              > niego pchał; zresztą taki asfalt musiałby byc od chodnika oddzielony jakimś
              > obrzeżem, co już postulowałem wcześniej

              Ścieżka na Olechowie i Janowie od Zakładowej do Rokicińskiej jest asfaltowa. Na
              dość znacznej jej długości wzdłuż niej przebiega chodnik z płyt oddzielony
              pasem trawnika. No i co? No i piesi najchętniej pchają się na ścieżkę.
              • Gość: G Re: Rowerem po sciezce rowerowej na ul. Retkinski IP: *.magellan.fpms.ac.be 19.05.05, 11:26
                Czemu ci sami ludzie nie chodzą środkiem jezdni? Być może problem w tym, że
                ścieżki rowerowe są wciąż pewną nowością i wielu ludzi uważa je za chodniki.
                Szczególnie tam gdzie chodnik jest w dużo gorszym stanie niż ścieżka, a ruch
                rowerów jest mały. Może gdyby straż miejska zaczęła wypisywać mandaty za
                chodzenie po ścieżkach rowerowych, to coś by się zmieniło?
                Mimo wszystko myślę że rozdzielenie ścieżek i chodników zmniejsza ogranicza ten
                "proceder". Choć na pewno samo z siebie od razu porządku z tym nie zrobi... (no
                i jest to na pewno rozwiązanie bezpieczniejsze, na przykład mniejsza szansa że
                małe dziecko zrobi nagle jeden krok w bok i wpadnie pod jadący rower)
          • Gość: G Jeszcze coś znalazłem IP: *.magellan.fpms.ac.be 19.05.05, 01:01
            Poszperałem na tamtej stronie i proszę, stoi jak wół - wytyczne Ministerstwa
            Infrastruktury:
            "...Z tej racji każda nawierzchnia trasy rowerowej, szczególnie w miastach
            powinna być bitumiczną lub betonową a nie z płyt i kostek betonowych bo te
            powodują wibracje i nie gwarantują odpowiedniego komfortu jazdy. Ponadto jest to
            ważne z uwagi na jednoznaczną identyfikację przez użytkowników: płyty dla
            pieszych, bitum dla pojazdów, w tym dla rowerów. Tymczasem jednym z polskich
            błędów jest wyposażanie tras rowerowych w nawierzchnie z płyt i kostek
            betonowych. Takie nawierzchnie mogą być stosowane w wyjątkowych sytuacjach. W
            obszarach rekreacyjnych i leśnych nawierzchnie mogą być naturalne ale muszą
            spełniać ostre kryteria równości..."
    • Gość: zeusek_lodz ARTYKUL IP: *.toya.net.pl 22.05.05, 09:05
      Witam. Napisalem artykul na temat tej sciezki rowerowej od ul Retkinskiej az do
      skrzyzowania Pilsudzkiego - Rydza Smiglego. Jednakze ani Dziennik Lodzki ani
      Gazeta Wyborcza nie zainteresowaly sie tym...

      na obecna chwile artykul jest dostepny zeusek.spymac.net/Artykul.htm

      Ale bede dalej sie staral zeby stal sie on przedmiotem zainteresowan mediow -
      artykul w gazecie, badz program w TVP3
      • Gość: stanish Re: ARTYKUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 00:00
        Nie przejmuj sie. Wplec w swoj artykul jakies tresci o chorych pieskach albo
        kotkach i moze wtedy ktoras z tych gazet zamiesci to na pierwszej stronie ;/.
        Pozdrawiam i nie zniechecaj sie. W tym miescie jest bardzo duzo ludzi, ktorym
        to wszystko tez przeszkadza.
        • zamek Re: ARTYKUL 23.05.05, 12:15
          A o chorych rowerzystach?
          Wczoraj jechałem wieczorem (już było ciemno) Strykowską od strony centrum.
          Dojeżdżam do skrzyżowania z Wojska Polskiego - jak wiadomo, jest ono
          "ościeżkowane" dość dokładnie, zamierzam się do zjazdu na pas do lewoskrętu i
          baranieję. Na pasie obok mnie - czyli na najbardziej położonym po lewej stronie
          pasie do jazdy na wprost, tym dla najszybszych pojazdów - stoi rowerzysta.
          Wygląda na trzeźwego i w pełni świadomego swoich poczynań. Myślę sobie: pewnie
          będzie tak jak ja skręcał w lewo, tylko ścieżki nie chce mi się używać. W
          międzyczasie zapala się zielone do jazdy na wprost i moje kalkulacje biorą w
          łeb. Otóż pan cyklista najnormalniej rusza lewym pasem do przodu. Za chwilę
          dogania go oczywiście jakiś samochód, w ostatniej chwili zauważa - na szczęście
          na środkowym pasie akurat jest pusto i ten piramidalny kretyn na dwóch kołach
          jednak nie ginie w wypadku, jak również solidnie jak sądzę przerażony kierowca
          nie ponosi szwanku. Ja skręcam w lewo i cieszę się, że nie wiem, co się z tym
          wyjątkowym przejawem kolarskiej inteligencji dzieje dalej.
          Mam znajomych rowerzystów, także zapaleńców, sam jeżdżę rowerem, ale tak
          bezgranicznej bezmyślności w ruchu drogowym nie widziałem nigdy w świecie.
          • Gość: zeusek_lodz Re: ARTYKUL IP: *.toya.net.pl 23.05.05, 23:09
            Bo prawda jest taka ze nalezy karac wszystkich: pieszych, rowerzystow i
            kierowcow, wszyscy wzajemnie powoduja wypadki... Czemu Policja nie reaguje np
            na rowerzystow ktorzy lamia przepisy??? (przejazd na przejsciu dla pieszych,
            niezatrzymanie sie na STOPie, zielonej strzalce itd itd...) Moze dlatego ze 99%
            Policjantow tez lamie te przepisy, zarowno na sluzbie jak i w cywilu.
      • Gość: krzysztofbla do zeusek_lodz i nie tylko... IP: *.pl 24.05.05, 10:56
        Witam.
        Czytałem i zgadzam się z Twoimi uwagami. Jeśli możesz to przyjdź z tym
        problemem na dyżur do Rady Osiedla "Karolew - Retkinia Wschód" lub napisz pismo
        w tej sprawie i zostaw na portierni (Łódź ul.Wileńska 53/55 - budynek Technikum
        Elektrycznego). Dyżury w RO19 w każdą środę w godzinach 17-18.
        Tak sie składa że w środę 1 czerwca br. mają dyżur osoby które zaimują się
        infrastrukturą oraz ładem i bezpieczeństwem.

        Zapraszam.

        P.S. Zapraszam również inne osoby z problemami dotyczącymi ww. osiedla.
        • Gość: zeusek_lodz Re: do zeusek_lodz i nie tylko... IP: *.toya.net.pl 31.05.05, 17:12
          Niestety nie bede mogl byc na zebraniu :( a chetnie bym tam przybyl, w
          godzinach 17-19 mam trening tenisa.

          Natomiast niewiem co mialbym napisac w tym pismie i jakbym jednak cos
          napisal ;) to niewiem w jakiej formie mialo by to byc napisane.

          Wydaje mi sie ze pismo powinno byc skierowane do Strazy Miejskiej i Policji o
          patrolowanie, zakladanie blokad na kola, oraz wreczanie mandatow pieszym
          chodzacym droga dla rowerow, oraz rowerzystom ktorzy przejezdzaja przez
          przejscie dla pieszych (nie mowie to u przejezdzie przez ulice przejazdem dla
          rowerow). Widocznie Łódzka Policja i Straz Miejska jest ma wystarczajaca ilosc
          srodkow finansowych i nie musi sie zajmowac takimi sprawami (z ktorych
          podejrzewam dochody bylyby duze).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka