IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 08:19
mamy je wszyscy,telefony oczywiscie ale ja lapie sie na tym ze coraz czesciej
wylaczam albo nie zabieram z soba kiedy wychodze.nie lubie rozmawiac na ulicy
albo w tramwaju czuje sie wtedy skrepowana i okazuje sie ze doskonale mozna bz
nich funkcjonowac i zalatwiac sprawy nie bedac ciagle "oblezonym".jak jest u
was mozecie zyc bez komorki?
Obserwuj wątek
    • Gość: kuki Re: komórki IP: 212.160.155.* 04.07.02, 22:00
      ja jestem entuzjasta techniki, telekomunikacji, szybkich danych itp. czekam na
      kolejna generacje komorek, przez ktore nie tylko porozmawiasz, ale wyslesz
      maila, odwiedzisz forum i zobaczysz rozmowce. To bedzie zaskoczenie wieksze niz
      pojawienie sie kilka lat temu "tradycyjnych" komorek.
      W Japoni juz sa chyba w uzyciu od kilku miesiecy.
      pozdrawiam
      • Gość: mysza Re: komórki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 22:04
        no to najbardziej czekam na te przez ktore bedziemy mogli na siebie
        popatrzec.:)))))))
        • Gość: mian Re: komórki IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 13:45
          Dla mnie komórka to niestety nałóg . jest to na pewno pozyteczne narzędzie . W
          sumie telefon stał sie w tej chwili jakimś osobistym , niezbędnym urządzeniem
          do życia . I stał sie naprawdę osobisty , gdzies przeczytałem ze nr telefonu
          podaje sie nieraz z nazwiskiem ( hi hi hi ) , Jakby to było dodatkowe
          dookreślenie człowieka . Super jest nowoczesna technika , ale wiecie , ja także
          gdy nieraz zapomnę komórki na początku czuję sie dziwnie ale potem ogarnia mnie
          błogo spokój ;-)))

          Ludzie wciąz wynajdują rzeczy które sa nam niezbędne do zycia i nawet o tym nie
          wiedzieliśmy ;-))

          mian
          • Gość: mian Re: komórki IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 15.07.02, 11:24
            ....... ja także
            >
            > gdy nieraz zapomnę komórki na początku czuję sie dziwnie ale potem ogarnia
            mnie
            >
            > błogo spokój ;-)))
            >

            Po napisaniu trych słow pojechałem znow nad jezioro i .... zgineła mi komóra .
            Co ja sie naszukałem , wszystkie torby obszukałem , pół samochodu . I nic .
            Byłem wprost zrozpaczony ;-)) Po godzinie to mineło . Gdy wróciłem do domu w
            niedzielę znalazłem komórkę w ......... bocznej kieszeni samochodu . Ech , jak
            sie nie ma w głowie to sie ma w nogach , skleroza nie boli ;-)))

            pzdr
            mian

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka