Dodaj do ulubionych

Blachosmrodziarze do ZOO

IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 05:41
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/483908.html
"Parkingowy koszmar

Poniedziałek, 6 czerwca 2005r.

Przekleństwa kierowców, ryk klaksonów, pisk hamulców i ostatecznie samochody
zaparkowane na trawnikach i parkowych alejkach.

Kierowcom próbującym zaparkować w pobliżu Zoo puszczały nerwy. Zimnej krwi nie
tracili tylko strażnicy miejscy, którzy chaosowi przyglądali się z końskich
grzbietów. Fot. Paweł Łacheta

Tak wczoraj wyglądał parking przy łódzkim Zoo. Aby zaparkować auto trzeba było
odczekać co najmniej pół godziny w korku lub w desperacji poprosić o pomoc
nielegalnych parkingowych. Dla wielu łodzian sympatyczna w założeniu wycieczka
na niedzielny spacer znów skończyła się niepotrzebną nerwówką.

– To skandal. Tak jest co roku, gdy robi się ładna pogoda. Dlaczego do tej
pory nikt nie przebudował tego ciasnego parkingu? Skoro płacę za wizytę w Zoo,
powinienem mieć miejsce do zaparkowania auta – denerwował się kierowca Paweł
Zięba.

Niektórym puszczały nerwy. Kierowcę niebieskiego poloneza tak zdenerwował
mężczyzna oferujący popilnowanie samochodu za pieniądze, że złapał go za klapy
wiekowej marynarki i powalił na chodnik.

– Dziwię się tylko, że policjanci i strażnicy miejscy nawet nie próbują
zaprowadzić tu porządku – dodaje Andrzej Drozd, kierowca z Tomaszowa
Mazowieckiego.

Całemu zamieszaniu biernie przyglądał się patrol konny straży miejskiej."

Oczywiście coby "przebudować ten ciasny parking" należałoby wyciąć nieco
drzew. Ale co tam drzewa - ważne, że samochodem trzeba podjechać wszędzie.
Dziwne, że nie uznaje się, iż bilet do ZOO uprawnia do zwiedzania samochodem
ogrodowych alejek. Ehhh, szkoda gadać :/
Obserwuj wątek
    • Gość: sdh Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.06.05, 05:59
      do ZOO jeżdżą głównie rodziny z małymi dziećmi tak że trudno wymagać od kogoś żeby jechał tramwajem na stojąco z dzieckiem na ręku kurczowo trzymając się poręczy. Proste że tacy ludzie wybierają samochody.
      • Gość: lembas Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 06:39
        Nie przesadzajmy z tą liczbą osób, które idą do ZOO z małymi dziećmi na rękach.
        Większość to już dzieci w wieku "mobilnym", także ani przejazd tramwajem, ani
        kawałek ewentualnego dojścia nie byłby wielkim wyrzeczeniem. Po prostu jest moda
        na to by samochodem wjeżdżać wszędzie, nawet do parku. Albo park albo parking.
        • oto_nowy_login Re: Blachosmrodziarze do ZOO 06.06.05, 06:51
          Ale skąd to ewentualne dojście miałoby być? Gdzie jest jakiś najbliższy parking
          umożliwiąjący zaparkowanie samochodu w niedzielę podczas rodzinnej wycieczki do zoo?
          • Gość: lembas Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 06:59
            Najbliższe parkingi są przy al. Unii (Fala) i na rogu Krzemienieckiej i
            Konstantynowskiej (tam są dwa parkingi, jeden tuż przy murze ZOO, drugi całkiem
            spory i mniej wykorzystywany na trasie dawnego przebiegu ulicy Krakowskiej).
            • brokatowy Re: Blachosmrodziarze do ZOO 06.06.05, 07:25
              dokładnie, jest całkiem spory parking na nieczynnym kawałku ulicy krakowskiej.
              ewentualnie mozna pod ogrodem botanicznym, ale on jest zawsze zapchany. Tak
              wiec najlepsze wyjscie, to ten przy krakowskiej. A co do rodzin z małymi
              dziecmi.. skoro po uliczkach zoo moga spacerowac z maluchami na nogach, to od
              tego parkingu -jakies 300-400m tez moga dojsc. wiec nie musza sie pchac pod
              samo wejscie..
              co sie zas tyczy "lewych parkingowych" to naprawde jest farsa, ze nie mozna ich
              przegonic. i sa wszedzie i straz miejska nie reaguje. co z tego. ze kazdemu
              wolno stac? wystarczy takich co troche legitymowac, i znalezc jakis bzdurny
              przepis, np to ze4 czesto sa nietrzezwi i juz wynocha. trzeba tylkko chciac,
              ale oczywiscie nasza straz miejska jest nie od tego. Ona ma ganiac babcie z
              pietruszka..
        • Gość: bohumil Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 12:18
          No dobra, załóżmy że tramwaj przyjedzie i nie będzie w nim tak gorąco jak w piecu hutniczym (może niektórzy nie wiedzą ale dla dzieci jest to dość uciążliwe), wtedy przychodzi do płacenia za przejazd, i tak:
          2 rodziców 2 x 2,20 = 4,40
          2 dzieci 2 x 1,10 = 2,20
          -------
          6,60 x 2 = 13,20

          No jak widzicie wychodzi 13,20 (przy założeniu, że w 1/2 godziny się dojedzie). Do tego (1) czekanie w upale na tramwaj, (2) przejazd w upale tramwajem, (3) zwiedzanie - dziecko jest już tak zmęczone, że nie chce mu się na nic patrzeć, (4) czekanie na tramwaj powrotny (upał), (5) znowu tramwaj i upał.
          Oczywiście do tego mogą dojść przesiadki i podróż dłuższa niż półgodziny.
          Dziekuje, wolę wsadzić dzieciaki do samochodu, włączyć klimatyzację i spokojnie dojechać.

          bohumil
          • Gość: Aleksej Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.06.05, 15:20
            A bilet rodzinny to co?

            A co do upalow, to nie wiem gdzie jest cieplej w tramwaju, czy jak wchodzisz do
            samochodu podczas upalu, wiec troszke przekombinowales.

            Pozdrawiam,
            Aleksej
            • Gość: bohumil Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 15:45
              > A bilet rodzinny to co?
              A bilet rodzinny to 12,00 - z amortyzacją przejedziesz przynajmnie 15 kilometrów własnym samochodem.

              > A co do upalow, to nie wiem gdzie jest cieplej w tramwaju, czy jak wchodzisz do
              > samochodu podczas upalu, wiec troszke przekombinowales.
              Klimatyzacja, ewentualnie "duże, otwierane szyby" we własnym samochodzie. Wcześniej możesz przewietrzyć.
              Oprócz tego: gwarantowane miejsce siedzące, dodatkowa przestrzeń na ewentualne bagaże, nie jestem uwiązany rozkładem jazdy, nie czekam na tramwaj(autobus).

              Nie przekonasz mnie, że z dziećmi lepiej podróżować łódzką komunikacją miejską. Nawet jeśli dokładam jadąc samochodzem to jest znacznie mniej kłopotu i więcej radości dla dzieciaków z samego zwiedzania. Dzieciaki może bawi podróż tramem czy autobusem ale nie o to chodzi - chodzi wszakże o ZOO, o zwierzęta, a na przejażdzke mogę je zabrać innego dnia, czyż nie zgodzisz się ze mną w tej kwestii?
              • Gość: Aleksej Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.06.05, 15:59
                No, ale dyskusja jest o parkingach a nie o wyzszosci KM nad samochodem. Wiec
                niech Ci bedzie jedz sobie samochodem i szukaj sobie miejsca parkingowego.
                Tylko nie rzadaj czasami powiekszenia parkingu.

                Pozdrawiam,
                Aleksej
              • Gość: lembas Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 16:06
                Okej, podróżuj samochodem. Ale czymś innym jest podróżowanie samochodem, a czymś
                innym wymaganie by można tym samochodem dojechać i zaparkować dokładnie u celu
                podróży. Jeśli podjedziesz samochodem do np. ulicy Krakowskiej, tam zaparkujesz
                i dojdziesz pod bramę ogrodu zoologicznego wszystko gra. Ale jeśli będziesz
                wymagał parkingu, który będzie mógł pomieścić wszystkich chętnych pod bramą
                ogrodu to już nie jest tak fajnie. Bo to ma być park a nie parking.

                Samochód sam w sobie nie jest złem. Złem jest sytuacja gdy właściciel samochodu
                traktuje go jako licencję na dojazd od jednych drzwi do drugich. W mieście
                niestety samochodów jest dużo, a przestrzeni mało i pewnych rzeczy po prostu nie
                da się zrobić. Bo wycinanie nawet fragmentu parku na Zdrowiu dla potrzeb
                parkingu samochodowego byłoby barbarzyństwem.
                • Gość: bohumil Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 16:21
                  Ależ ja nie chce aby cokolwiek wycinać. Jest przecież całkiem spory (jak dla mnie) parking pod samym ZOO (byłem 2 tyg. temu i pamiętam - jest on dość długi ale kretyni i tak się zastawiają parkując jak najbliżej bo im się czterech liter nie chce ruszyć), oprócz tego parking na rogu Krzemienieckiej i Konstant. oraz koło botanika i na Krakowskiej. Może warto byłoby się zastanowić nad tym aby oznakować to jakoś. Niektórzy dojeżdzający z drugiego końca miasta mogą nie być świadomi tego, że "kilka metrów" dalej są rzeczone parkingi. Jakiś system informacji, tablice, drogowskazy etc.

                  Każdy kij ma przynajmniej dwa końce. Dlatego warto się zastanowić czy ludzie parkują tam z głupoty, lenistwa czy zwykłej niewiedzy...
            • Gość: bohumil Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 16:12
              Jeszcze jedno porównanie: jak długo będzie trwała podróż autobusem a jak długo samochodem?

              linia 78 - Aleksandrów Plac Kościuszki 11:23 -> Rojna-Traktorowa 11:42
              linia 76 - Rojna-Traktorowa 11:46 -> Krzemieniecka-Konstantynowska 11:55

              (1) dojście do przystanku wyjściowego 10 minut
              (2) jazda z przesiadką 32 minuty
              (3) dojście od Krzemieniekiej do ZOO 10 minut

              czyli w najlepszym przypadku 52 minuty (w jedna stronę) - i to tylko dlatego, że sprawdziłem odjazdy w necie, a nie wiadomo jak się trafi na przesiadki w drodze powrotnej, ponieważ zazwyczaj ciężko wyliczyć ile czasu zejdzie w samym ogrodzie zoologicznym

              A teraz Aleksej jeśli mógłbyś orientacyjnie wylicz ile trwałby dojazd samochodem i go tu wrzucić dla porównania.

              Pozdrawiam
              • Gość: Aleksej Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.06.05, 18:15
                Z Aleksa mozesz pojechac zawsze PKSem, linia do Bedonia badz do Cetralu,
                zatrzymuje sie kolo ZOO i jedzie kolo 25 min. Komunikacja miejska to nie tylko
                MPK :). A samochodem pewnie szybciej, cos kolo 20 min. (plus dojscia itd. itp.).

                A tak apropo, cos chyba blisko siebie mieszkamy, ja mam do pl. Kosciuszki
                jakies 3 min. drogi :)

                Pozdrawiam,
                Aleksej
                • bohumil Re: Blachosmrodziarze do ZOO 06.06.05, 18:22
                  > Z Aleksa mozesz pojechac zawsze PKSem, linia do Bedonia badz do Cetralu,
                  > zatrzymuje sie kolo ZOO i jedzie kolo 25 min.

                  No tak, ale wtedy odpada bilet rodzinny - dlatego podałem dojazd MPK. PKS nie wiem ile będzie kosztował dla 4 osób ale podejrzewam, iż jest mało konkurencyjny.


                  > A tak apropo, cos chyba blisko siebie mieszkamy, ja mam do pl. Kosciuszki
                  > jakies 3 min. drogi :)

                  Błąd. Mieszkam na Retkinii ;)

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Aleksej Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.lodz.dialog.net.pl 06.06.05, 18:27
                    > No tak, ale wtedy odpada bilet rodzinny - dlatego podałem dojazd MPK. PKS nie
                    w
                    > iem ile będzie kosztował dla 4 osób ale podejrzewam, iż jest mało
                    konkurencyjny

                    Pewnie tak, dawno PKSem nie jezdzilem i nie wiem jakie maja ceny.

                    > Błąd. Mieszkam na Retkinii ;)

                    O niezly z Ciebie spryciarz, a juz myslalem ze bedzie ktos z Aleksa :)

                    Pozdrawiam,
                    Aleksej
          • Gość: Adam Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.toya.net.pl 06.06.05, 17:41
            A ile czasu i nerwów straci cała rodzinka oczekując na miejsce parkingowe przed
            wejściem do ZOO, wdychając min. własne spaliny?
            • Gość: bohumil Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 17:48
              Jak już tu kilka osób pisało istnieją alternatywne parkingi tylko nie pod samym wejściem - i teraz tłumaczę Ci: chodzi o to aby kierowcy zaczęli parkować właśnie tam.

              (czytaj wszystkie posty)
            • Gość: sdh Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.06.05, 18:32
              > A ile czasu i nerwów straci cała rodzinka oczekując na miejsce parkingowe przed
              > wejściem do ZOO, wdychając min. własne spaliny?

              a to myślisz że wszyscy mają tylko trabanty co smrodzą do środka?

              w cywilizowanym samochodzie ( takim do 15 lat) można odciąć dopływ powietrza do środka.

              a że poczekać - w każdym razie na siedząco, w swoim samochodzie, rodzinnie a nie w tramwaju z menelami
      • Gość: Michał M. Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: 80.51.227.* 06.06.05, 08:11
        Ja też kiedyś byłem małym dzieckiem idącym z rodzicami do ZOO. Jechało się
        tramwajem przez całe miasto (z Widzewa-Wschodu). Dało się! I teraz też się daje.

        Co do auta... Myślę, że wystarczy jeśli zostanie zaparkowane gdzieś w promieniu
        2 kilometrów od ZOO. Resztę trasy pokonać można spacerem. A w promieniu 2
        kilosów miejsce na pewno się znajdzie.
        • Gość: sdh Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.06.05, 08:18
          tylko przekonaj cwaniaku żonę że trzeba pójść tylko 2 kilometry piechotą z
          dzieckiem. Życzę powodzenia
          • brokatowy Re: Blachosmrodziarze do ZOO 06.06.05, 09:18
            każdy ma taka żone jaką sobie wybrał..no chyba, że zonka jest wynikiem
            chwilenia zamroczenia alkoholowego i braku kontroli nad pewnymi popedami...ale
            cóż.. ku przestrodze.. zeby nie cierpiec za grzechy mlodosci...
            swoja droga, to ja bym takiej zonce migawke kupil i niech mpok jezdzi. po
            miesiacu z radoscia pojdzie nawet 3km od samochodu, byleby nim gdzies pojechac:-
            )
          • Gość: Michał M. Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: 80.51.227.* 06.06.05, 09:25
            To Twój problem misiu, że wybrałeś sobie leniwą babę. Spieszy się gdzieś, że
            trzeba podjechać pod samo ZOO? Po to jest słoneczna niedziela, żeby się wybrać
            na spokojny spacer.

            Mój tata potrafił przekonać mamę do spaceru po parku na Zdrowiu.
            • Gość: sdh Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 06.06.05, 12:17
              no pewnie ale jak na spacer z dzieckiem do ZOO trzeba wziąć wózek, pampersy, ubranie na zmianę itp. itd. to chciałoby ci się to dźwigać w tramwaju?
              • Gość: J.S. Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: 195.69.82.* 06.06.05, 12:45
                Slowo daje, widzialem ludzi z wozkami z malymi dziecmi i jakos nie zauwazylem
                zeby tyle tobolow ze soba dzwigali.
              • Gość: barnaba Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.devs.futuro.pl 06.06.05, 15:35
                ... parasol, nosidełko, ponton, kompletny kostium płetwonurka, kuchnię polową...
      • Gość: J.S. Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: 195.69.82.* 06.06.05, 08:40
        Juz nie gadaj glupot moze
    • Gość: magik Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.pl 06.06.05, 08:18
      A ja bym wprowadził opłaty za parkowanie pod samym ZOO. To by zapewne część
      kierowców zniechęciło do podjeżdżania nbiemal pod samą bramę wejściową.
      • geograf Re: Blachosmrodziarze do ZOO 06.06.05, 10:02
        O, to jest niezły pomysł.

        Ale nie można oskarżać tylko leniwych kierowców. Dojazd tramwajem nie jest zbyt dobry, nie czarujmy się. "9" co 20 minut, jeśli jeszcze trzeba się przesiadać, to w Łodzi rzadko można liczyć na dobrą przesiadkę...Też by mi się przeciętnie chciało w taki sposób dojeżdzac do Zoo (z Chojen, z podwójną przesiadką...)
        • Gość: Michał M. Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: 80.51.227.* 06.06.05, 10:16
          Z wielkiej Retkini dojechać można 76. Drugie wielkie blokowisko, Teofilów,
          obsługiwane jest przez ten sam autobus, jeżdżący w miarę często. Z Widzewa-
          Wschodu jedzie się bezpośrednio 9.

          Z Radogoszcza nie da się dojechać... ale z Radogoszcza to w ogóle nigdzie nie
          można dojechać wygodnie ;-) Chojny faktycznie daleko.

          Sprawę poprawiłby trochę tramwaj na linii Zdrowie-Plac Wolności (jak w czasie
          dużych imprez). Tabor jest, ale... Trzeba by napisać na przystanku "Odjazdy w
          POGODNE soboty i niedziele" Inaczej tramwaj często woziłby powietrze.

          ---

          Taka refleksja.

          Wychodzę na przystanek, wisi rozkład. Wiem kiedy autobus/tramwaj przyjedzie.
          Czasem nie przyjedzie, bo się zepsuje. Czasem się spóźni, ale spore rozeznanie
          w godzinach kursowania mam. A jeszcze nie tak dawno...

          W latach 1988-1992 chodziłem do liceum. Na przystanku "F" napisane było tylko,
          że autobus "kursuje co n minut". Nie było szczegółowej rozpiski mimo, że takowe
          istniały (7:21 zawsze eFka jechała z Puszkina).

          Dla mnie pojawienie się rozkładów na przystankach to był szok. Chociaż to
          naturalny efekt rozwoju cywilizacji, komunikacji. I kiedy wszyscy młodsi ode
          mnie piszą na tym forum o spóźniających się kursach, o źle ułożonych
          rozkładach, ja wspominam tamte czasy. Od razu stan obecny zaczyna mi się
          podobać :)

          Ale te liniowe eNki... tego mi brakuje z końca lat 80-tych :) pozdrawiam
          • brokatowy Re: Blachosmrodziarze do ZOO 06.06.05, 10:24
            dorzucam zgierska 6tke. kursuje mniej wiecej co pol godziny. ponadto mozna
            podjechac 83, 74. a przejscie jednego kilometra parkowa alejka to nie jest
            chyba az takie wyzwanie. nie wymagajmy przy zoo wezla przesiadkowego na miare
            dworca kaliskiego....
          • Gość: J.S. Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 06.06.05, 10:47
            > Sprawę poprawiłby trochę tramwaj na linii Zdrowie-Plac Wolności (jak w czasie
            > dużych imprez).

            Przeciez jest taki! "R" sie nazywa, chociaz ostatnio jezdzi bez oznaczenia.

            > Tabor jest, ale... Trzeba by napisać na przystanku "Odjazdy w
            > POGODNE soboty i niedziele"

            Trzeba by w ogole powiesic na przystanku rozklad. Jest dla mnie conajmniej
            dziwne, ze linia "M" ktora jezdzila az 1 dzien miala rozklad na wszystkich
            przystankach po trasie (a troche ich bylo), a linia "R", ktora, jak na ironie,
            od tego roku dorobila sie kursow wiecej niz przez 1 dzien w roku, wlasnie
            rozkladow na trasie nie ma (do tej pory co roku wieszano je na 1 dzien)

            No i pozostaje jeszcze kwestia zdefiniowania "pogodnego" dnia
            • Gość: Michał M. Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: 80.51.227.* 06.06.05, 11:08
              Gość portalu: J.S. napisał(a):

              > Trzeba by w ogole powiesic na przystanku rozklad.

              Dlatego o eRce nie wiedziałem ;-)


              > No i pozostaje jeszcze kwestia zdefiniowania "pogodnego" dnia

              Dzisiaj jest IMHO pogodnie :) Ale "ładna pogoda" to oczywiście sprawa
              dyskusyjna. Dżdżownice lubią wychodzić gdy pada deszcz :)
        • brite Re: Blachosmrodziarze do ZOO 06.06.05, 15:32
          geograf napisał:

          > Ale nie można oskarżać tylko leniwych kierowców. Dojazd tramwajem nie jest zbyt
          > dobry...

          Można dojechać też przecież do dworca kaliskiego, a potem przejść kawalątek al.
          Unii i skręcić w leśną ścieżkę za kompleksem ŁKSu - bardzo przyjemny spacerek po
          lesie, obok rezerwatu, wprost pod mury ZOO.
    • Gość: Bart Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: 193.151.115.* 06.06.05, 16:46
      Panu Pawłowi Ziembie powiemy staropolskie *********. Może jeszcze do ZOO by
      chciał wjechać samochodem.
      • Gość: Anka Re: Blachosmrodziarze do ZOO IP: *.toya.net.pl 06.06.05, 17:44
        Ziemba sam sie do ZOO nadaje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka