Gość: ChrisBTO
IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl
21.07.02, 23:47
Proste rozwązania.
Rozpoczynam cykl genialnych i takich sobie, wszelako zawsze PROSTYCH recept
NA WSZYSTKO.
Piszcie wlasne Simple Solutions jako kolejno numerowane nowe wątki.
Problem:
Mamy permanentny kryzys, nieprzerwanie od dziesięcioleci. Kryzys jest
dlatego, że tu nad Wisłą żyje za duza populacja; wszyscy by chcieli ino
pracować, żreć do syta i ubierać się.
Rozwiązanie No.1 (inspiracja tworczoscia Lema):
Metodologia - po bożemu:
1. Wszyscy - cały naród co do nogi - wstępują do klasztorów o możliwie
ścisłej regule. Wzorowo poszczą, umartwiają się, biczują a przede wszystkim
NIE CHĘDOŻĄ, która to czynność obrzydliwiością jest Panu. Zresztą jak TO
robić we włosiennicy.
2. Masowe KLASZTOROWSTĄPIENIE jest łatwo wykonalne z uwagi na
nieprawdopodobną ilość stosownych obiektów jak kraj długi i szeroki.
3. Powszechne zaniechanie czynności prokreacyjnych spowoduje ZANIK populacji
w ciągu - pwiedzmy - 50 lat. Ostatni żyjący wstępuje do Unii i gasi światło.
(przypadki partenogenezy pomijam jako statystycznie nieistotne).
4. Po zaoraniu, kraina pozbawiona głodnych gąb stanie się ekologiczna oraz
mlekiem i miodem płynąca. Żadnych kryzysów czy bezrobocia. Pełen dobrobyt.
Proste?