Dodaj do ulubionych

świeczkowe łapu-capu

07.07.05, 14:54
jak zwykle. to samo. na hurra. zapalmy świeczkę Londynowi. dopiero jak sie
dzieje cos spektakularnego to sie rzuca haslo świeczkowe.
a kto zapali mieszkańcom Rwandy? Libanu? Kuby? Iraku?
kto zapali umierającym z głodu na ulicach Rio?
musi w nich grzmotnąć bomba, żeby ich zauważyć?

Obserwuj wątek
    • sztamka Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 15:04
      Wiesz, jak widzę wypadek, to szkoda mi pokrzywdzonego i współczuję mu.
      I jakoś nie myślę w tym momencie o ofiarach wszystkich wypadków.
      Pozdrawiam.
    • cassani Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 15:14
      no evonka, z całą moja osobistą do Ciebie sympatią, ale nie zgadzam się z Tobą.
      Po pierwsze to nie byle jakieś łapu-capu tylko świeczka dla tych którzy jak
      WIELU Z NAS umyli zęby, zjedli śniadanie i poszli do pracy - a teraz nie żyją.
      To nie jest reakcja łapu-capu , tylko zwykły ludzki odruch.
      Po drugie, zawsze możesc tu wypowiadać sie w sprawach przez Ciebie poruszanych:
      Rwandy, Libanu, Kuby, Iraku (ja bym dodał Somalię, Tybet i wiele innych
      miejsc). TY też możesz zapallić świeczkę dla obojetnie kogo chcesz, bądź
      walczyć zeby pewne tematy były obecne w dyskusji na niniejszym forum. a nie
      widziałem tutaj wątku przez Ciebie zredagowanego dotyczącego poruszonych krajów.
      ale nie gniewaj się że się nie zgadzam bom Cie lubię.
      i Twą kuchnię ;))
      • gray najpierw świeczki... 07.07.05, 15:18

        a potem capu-pupu - tak to już bywa :>
      • evonka Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 15:21
        ależ ja się nie gniewam.
        po prostu taka refleksja.
        bo właśnie o to chodzi, że dzieje się wszędzie. wojny non stop, ale do nich już
        przywykliśmy, już nie ma świeczek dla kolejnego powieszonego na czeczeńskim
        drzewie... a ataki terrorystyczne są czymś nowym. ofiary takie same. ludzie.
        tacy sami.
        jeśli to szczery odruch to OK.... ale czasem wątpię..
        • cassani Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 15:37
          to i dobrze. że się nie gniewasz.
          bo bym ci musiał świeczkę odpalić!
        • Gość: łobywatel Re: świeczkowe łapu-capu IP: *.toya.net.pl 07.07.05, 16:46
          no to ja zapalam świeczki dzieciom nienarodzonym
          [i][i][i][i][i][i][i][i][i]

          ofiary takie same. ludzie
          • oto_nowy_login Jak to? 07.07.05, 16:48
            Gość portalu: łobywatel napisał(a):

            > no to ja zapalam świeczki dzieciom nienarodzonym

            Wszystkim? Ale przecież większość z nich będzie miała szanse się urodzić. Czy
            nie? Skazujesz każde dziecko, które jest w brzuchu z góry na śmierć?
        • Gość: łobywatel Re: świeczkowe łapu-capu IP: *.toya.net.pl 07.07.05, 16:47
          teraz zapalam świeczki wszystkim którzy utonęli w Morzu bałtyckim tego lata.
          [i][i][i][i][i][i]

          ofiary takie same. ludzie
          • Gość: łobywatel Re: świeczkowe łapu-capu IP: *.toya.net.pl 07.07.05, 16:48
            o to Ci chodziło evonko?

            jeśli tak to kontynuujmy.
    • oto_nowy_login Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 16:41
      Z całą moją osobistą do Ciebie antypatią ;-), muszę przyznać, że rację masz. Ale
      co? Nie przyzwyczaiłaś się jeszcze? To, czego nie ma w mediach nie istnieje.
      A to, że świeczki na gwałt ... no cóż, inaczej się coraz trudniej ludziom
      jednoczyć, a człowieki jako stadne zwierzęta (chociaż pewnie coraz mniej)
      potrzebują zgrupowania, zjednoczenia, akceptacji dla swoich poglądów. A gdzie i
      kiedy łatwiej o nie, niż w takich momentach? Zapalmy świeczki zatem, tak tak ...
      ja też zapaliłem i ja ... a ten nie zapalił - on jest głupi ...
      TAkie obrazki mamy przy takich okazjach, czasem mniejsze, a czasem maksymalne
      (jak po śmierci K.Wojtyły).
      Ale jeżeli ktoś czuje taką potrzebą, to dlaczego mu tego z drugiej strony
      odmawiać ... krzywdy nie robi nikomu przez to raczej (o ile nie podpali przy
      okazji czegoś innego).
    • yarro no tak, jak nie wiadomo czego się czepić... 07.07.05, 16:48
      ... to podpieramy się głodującymi dziećmi w Afryce...
      • evonka Re: no tak, jak nie wiadomo czego się czepić... 07.07.05, 17:48
        nie o to chodzi, zeby się czepić... zauważam tylko, że trochę wybiórczo
        traktuje się cierpiących.. jak nie ma ich w tv to świeczki nie dostaną...
        • yarro Re: no tak, jak nie wiadomo czego się czepić... 07.07.05, 18:04
          Ludzie umierają w różnych krajach z różnych powodów codziennie. Chodzi tu jednak
          o spekatakularną reakcję na spektakularną tragedię.
          • evonka Re: no tak, jak nie wiadomo czego się czepić... 07.07.05, 18:07
            ale ja wciąż nie rozumiem dlaczego MUSI być spektakularnie???
            • yarro Re: no tak, jak nie wiadomo czego się czepić... 07.07.05, 18:09
              Nie musi, ale tak już jest...
            • Gość: lavinka z nielogu Re: no tak, jak nie wiadomo czego się czepić... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 10:59
              Ależ moja droga.. żeby dziennikarze mogli sobie popisac, porobić reportaże,
              fotki... by paru księży udzieliło wywiadów...
    • Gość: Eventualna Re: świeczkowe łapu-capu IP: *.toya.net.pl 07.07.05, 16:58
      evonka napisała:

      > jak zwykle. to samo. na hurra. zapalmy świeczkę Londynowi. dopiero jak sie
      > dzieje cos spektakularnego to sie rzuca haslo świeczkowe.
      > a kto zapali mieszkańcom Rwandy? Libanu? Kuby? Iraku?
      > kto zapali umierającym z głodu na ulicach Rio?
      > musi w nich grzmotnąć bomba, żeby ich zauważyć?
      >
      >
      Czepialska, miauczysz, bo sama tamtego wątku nie zdążyłaś założyć?
      • oto_nowy_login A propos niezdążania 07.07.05, 17:01
        Gość portalu: Eventualna napisał(a):

        > Czepialska, miauczysz, bo sama tamtego wątku nie zdążyłaś założyć?

        Jeszcze chyba jest wolne miejsce dla pomysłodawcy marszu! Jak pamiętamy przy
        ostatnim marszu częśc osób spinała się, że nie zdążyła sama zaproponować. No to
        do roboty ... o cholera, żeby tylko nie było, że ja na to wpadłem teraz :/... hehe
        • Gość: izi rajder Re: A propos niezdążania IP: *.toya.net.pl 07.07.05, 17:03
          a czemu marsz?
          zróbmy zjazd.
      • evonka Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 17:44
        eventualnie Ci odpowiem, że nie miałam takiego zamiaru... więc niestety nie
        trafiłaś.
        • Gość: lavinka z nielogu Re: świeczkowe łapu-capu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 10:58
          Evonka szybko biega, nie da się w nią trafić ;-PPP

          lav
    • Gość: lavinka z nielogu nic dodac nic ująć. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 17:00
      A. jeszcze dajmy na msze w ich intencji, ksiądz dobrodziej na pewno się
      ucieszy...

      lav
    • huann Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 17:17
      właśnie.
      jak za króla świeczka - liczą się tylko jakieś spektakularne zniczenia.
      • lekko.cofniety Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 17:45
        zniczenia?

        to od znicza?
        • huann Re: świeczkowe łapu-capu 07.07.05, 17:50
          zniczenia to od świeczka!
          • powerpuffgirl Re: świeczkowe łapu-capu 08.07.05, 11:17
            ale czy ktoś zapalił, czy tylko napisał na forum, że zapali?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka