Dodaj do ulubionych

Sprzątanie

13.04.15, 23:39
Takie codzienne jak ogarniacie? Macie jakiś "system" czy na łapu capu? Pytam,bo zauważyłam,że najczęściej zaczynam kilka rzeczy (np.ścielę w 2 pokojach,zmywam,ogarniam blaty w kuchni i znów coś innego) i w ten sposób chyba rozciągam wszystko w czasie. Podzielcie się pomysłami na szybkie i efektowne ogarnianiewink
Obserwuj wątek
    • go-jab Re: Sprzątanie 14.04.15, 00:29
      Sprzatam porzadnie jedno pomieszczenie dziennie... Lozka kazdy scieli sam (musze się mocno kontrolowac zeby po dzieciach nie poprawiac)... Codziennie rano rozladowuje zmywarke, rozkladam pranie po szafach... Gary/brudy do zmywarki na biezaco, nastawiam zmywanie/pranie/suszenie wieczorem... Mlodziezy kaze po sobie zbierac, sama zbieram po sobie.... Ot I cala filozofia smile
      • aqua48 Re: Sprzątanie 14.04.15, 16:02
        Robię to zawsze w tej samej kolejności - wietrzę, ścielę łóżka, zbieram i składam rozrzucone rzeczy, zakładam pranie, ogarniam kuchnię po śniadaniu, ścieram kurze i odkurzam podłogi, jadę mopem. Wsio. Odkładam też rzeczy na bieżąco - a wieczorem sprzątam kuchnię po całym dniu, opróżniam suszarki, chowam naczynia, przecieram blaty, a przed swoją (ostatnią) kąpielą mniej więcej co trzy dni sprzątam porządniej łazienkę, to wystarcza..
    • klamkas Re: Sprzątanie 14.04.15, 00:48
      Maksymalnie dużo robić na bieżąco i możliwie dużo wymagać od reszty - łóżko każdy ścieli sam (córka to robi sprawnie od mniej więcej 3,5-4 roku życia, wcześniej próbowała, ja poprawiałam i uczyłam). Każdy po sobie myje wannę/opłukuje prysznic, opłukuje umywalkę po myciu zębów. Wszystkie naczynia zmywarkowe lądują w zmywarce tuż po posiłku (po obiadokolacji córka, po śniadaniu mąż). Ja ogarniam kuchnię w trakcie gotowania (blaty, zlew, podłoga, naczynia do mycia "ręcznego" chyba, że mąż w wolnej chwili zrobił coś z powyższych). Mamy 10-minutówki - każdy musi tyle poświęcić na ogarnięcie swojej przestrzeni - córka swój pokój, mąż i ja w sypialni/gabinecie. Mam kosze na pranie w różnych miejscach - obie łazienki, sypialnia, pokój córki, dzięki czemu brudne ciuchy nie walają się po domu. Jak młoda bawiła się zabawkami miałam pudła na zabawki - w 5 min można było je schować uwzględniając atrakcyjne zabawy i konkursy typu "kto szybciej powrzuca do pudła". Od dawna mamy z młodą nasiadówki w łazience - ona siedzi w wannie, ja jej towarzyszę: gadamy sobie, a w między czasie ogarniam łazienkę (zwykle sedes, lustra, półki/segreguję pranie). Albo ja siedzę w wannie, a ona szoruje jak jej każę ;p.

      Raz w tygodniu porządnie sprząta pani sprzątająca, my na bieżąco.
    • dziennik-niecodziennik Re: Sprzątanie 14.04.15, 09:00
      mamy system - nie sprzatamy big_grin

      a dokładniej - łóżka nie ścielę, zamykam drzwi do sypialni i starczy. naczynia myjemy po obiedzie i przed spaniem, a tak to elegancko układamy je w zlewie wink salon ogarniamy z bałaganu wieczorem jak dziecko juz pójdzie spac - w ten sposób jest porzadek aż do jej powrotu z przedszkola nastepnego dnia. wiecej na co dzien nie robimy.
    • nihiru Re: Sprzątanie 14.04.15, 09:06
      Jak nie miałam dzieci, to żaden system nie był potrzebny - i tak był porządek.

      Jak mam dwójkę, to żaden system nie pomaga - i tak jest bajzel.

      To video doskonale pokazuje dlaczegobig_grin
      www.youtube.com/watch?v=_bP0Uf3Shd0
      • dzikka Re: Sprzątanie 14.04.15, 09:30
        czasami przemyję podłogę, zetrę kurze, a i prasowanie do mnie należy. Córka ogarnia swój pokój. Resztę robi mój mąż. Sama nie mogę uwierzyć jak mi dobrzesmile
    • jdylag75 Re: Sprzątanie 14.04.15, 09:44
      Każdy sprząta po sobie, wszystko ma swoje miejsce i każdy stara się rzeczy odkładać tam gdzie należy, naczynia od razu lądują w zmywarce, pranie jest segregowane i wynoszone przez osobę która pierwsza idzie w kierunku pralni.
      Z brudu sprzątamy raz w tygodniu, chyba, że trzeba częściej to się czyści w miarę potrzeb. Nie mamy filozofii, systemu, w ogóle mało myślimy o sprzątaniu. Generalnie w domu mamy na co dzień tak, ze o dowolnej porze można zaprosić gościa i nie będzie obory.

      • jdylag75 Re: Sprzątanie 14.04.15, 09:47
        Aha, mamy 2 dzieci wczesnoszkolnych.Jedynym problemem są książki rozkładane wszędzie przez jedno z dzieci, ale w sumie książki to nie bałagan.
    • run_away83 Re: Sprzątanie 14.04.15, 10:46
      Starszych synów tak wyszkoliłam że ogarniają po sobie - nie interesują mnie ich zabawki, pościel, naczynia, ręczniki, ciuchy i buty, bo po użyciu trafiają tam gdzie powinny. Męża szkolić nie musiałam bo jest jeszcze większym pedantem niż ja. Ja sama mam odruch natychmiastowego odkładania rzeczy we właściwe miejsce, w zasadzie nie zdarza mi się rzucić czegokolwiek gdziebądź i za chwilę sprzątać. Ergo - jedyną osobą która faktycznie generuje u nas w domu zauważalny bałgan, jest najmłodszy - półtoraroczny - synek. Ale i on w dość dużym stopniu przyswoił już odruch sprzątania po sobie metodą obserwacji i naśladowania - fachowo zbiera po sobie zabawki, wrzuca brudne ubrania do kosza z praniem i próbuje upychać swoje kubki i talerzyki w zmywarce big_grin
      • t.tolka Re: Sprzątanie 14.04.15, 16:24
        Potrafie doskonale zorganizowac tego typu prace pozostalym domownikomsmile
    • pulcino3 Re: Sprzątanie 14.04.15, 16:23
      Najważniejszy jest przedpokój / korytarz!!! smile Musi być ogarnięty na tip top, jeśli jest w nim sajgon ma się wrażenie, że w całym mieszkaniu jest bajzel. A jak na wejściu jest harmonia to od razu inaczej wszystko wygląda smile Co do reszty to oczywiście systematycznie, na bieżąco
    • gazeta_mi_placi Re: Sprzątanie 14.04.15, 17:05
      Pościel raz na 2-3 tygodnie, ale zmiana samego prześcieradła częściej. Kurze co 2 dni. Podłogi, odkurzanie - co 2-3 dni (lub jak przychodzą goście). Łazienka raz w tygodniu. Kibel - raz w tygodniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka