zamek
24.08.05, 10:16
Dziękuję Pani Joasiu... mocno post factum, ale mam argument, że w pewnej
kluczowej dla mnie historii, tyczącej się właśnie wylotu do Londynu, wcale nie
blefowałem. Ech, pardon za prywatę, ale to było konieczne - tym bardziej, że
wiem, iż zostanie przeczytane...