p8
06.09.02, 18:34
Od dawien dawna, w naszej kulturze tkwi przekonanie iż każdy kij ma dwa
końce. Sprawa jest prosta do momentu gdy na naszej drodze pojawia się proca.
Rodzi się problem, gdyż nie da się jednoznacznie podciągnąć procy pod kij -
więc koło się zamyka. Czy kij ma tylko dwa końce - ale czym jest wtedy
proca??? A może proca to kij? - ale wtedy upada teza o dwukońcowości kija.
Istnieje oczywiście możliwość że kij ma dwa końce, ale wyjątkiem jest proca.
Hmmm, zagmatwany problem... Ma ktoś jakieś teorie na ten temat???:):):)