Dodaj do ulubionych

Z okazji dnia bez samochodu?

23.09.05, 08:00
Promocja jeszcze lepsza niż dodanie okolicznościowych literek...

=================================================

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/519532.html
6 osób rannych - W tramwaju linii 13 urwał się silnik!

Piątek, 23 września 2005r.

Chwile grozy przeżyli wczoraj pasażerowie tramwaju linii 13. Przed godz. 12
na ul. Narutowicza przy ul. Sienkiewicza podczas jazdy urwała się część
silnika.

Pasażerowie, choć mocno trzymali się uchwytów, poprzewracali się, uderzając
głowami o poręcze, siedzenia, podłogę. Trzy osoby pogotowie ratunkowe zabrało
do szpitali, trzem innym udzielono pomocy na miejscu wypadku.

– To było straszne, do tej pory nie mogę się otrząsnąć – mówi pani Ewa,
pasażerka pierwszego wagonu, która z urazem nogi trafiła do szpitala. –
Jechałam razem z siostrą. Tramwaj był dziwnie przechylony na lewą stronę. W
pewnym momencie wagon podskoczył i wszyscy wylądowaliśmy na podłodze. W
tramwaju było wiele osób starszych. Mnie coś stało się z nogą. Lekarze
dopiero dziś zadecydują, czy będę miała gips.

Pierwsze symptomy awarii pasażerowie wyczuli i usłyszeli już na ul. Zielonej
tuż za al. Kościuszki.

W tramwaju coś „huknęło” – relacjonowali. Motorniczy wysiadł na przystanku
przy ul. Piotrkowskiej i dokładnie oglądał tramwaj. Po chwili jednak wsiadł i
ruszył. Po około 150 metrach 34-tonowy pojazd gwałtownie zatrzymał się. Pod
nim leżał urwany kawał silnika.

– Taki właśnie mamy tabor – mówią motorniczowie. – Nic więcej dodawać tu nie
trzeba. To nie są przypadkowe awarie. Piszecie o fatalnym stanie technicznym
autobusów, ale z tramwajami i torowiskiem jest równie dramatycznie. Wszystkie
usterki wykonywane są szybko, byle tylko tramwaj wyjechał na trasę.

W MPK niewiele można dowiedzieć się na temat wypadku. – Tramwaj po prostu
gwałtownie zahamował – mówi Wiesław Marciniak z MPK.

– Co się stało? Trudno w tej chwili powiedzieć, bo wagon dopiero zjechał do
zajezdni.


•••


Na stronie internetowej Urzędu Miasta można było wczoraj przeczytać apel
prezydenta Jerzego Kropiwnickiego zachęcający łodzian m.in do korzystania z
komunikacji publicznej.

– Staramy się niezmiennie dbać o poprawę standardu tramwajów... – pisze
prezydent.

Jak się wczoraj okazało, jakoś nie za bardzo to wychodzi...

(tj) - Express Ilustrowany


Obserwuj wątek
    • teufel Re: Z okazji dnia bez samochodu? 23.09.05, 08:24
      No bardzo pięknie:( Teraz to już na pewno ludzie nie przesiądą się do KM.
      • Gość: Ja Re: Z okazji dnia bez samochodu? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.05, 18:53
        > No bardzo pięknie:( Teraz to już na pewno ludzie nie przesiądą się do KM.

        Nie dramatyzuj. Ludziom i tak to zwisa. Dopóki standard komunikacji miejskiej
        znacząco się nie poprawi, to z wyjątkiem zagorzałych zwolenników i tak jeździł
        będzie tylko ten, kto będzie musiał. A na cały dzień bez samochodu ludzie
        reagują tylko puknięciem się w czoło - i trudno im się dziwić. Najpierw praca u
        podstaw, potem tłumaczenie co i jak, a na końcu jakieś jarmarczne uciechy i
        pseudofestyny. Taka powinna być kolejność.
    • 405ng Kropek do domu ! 23.09.05, 10:17
      ciekawe kiedy urząd miasta zwiększy dopłaty dla MPK ??
      • Gość: Monte Re: Kropek do domu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 10:48
        Ciekawe kiedy przestanie sie probowac zrobic z publicznej komunikacji miejskiej przedsiebiorstwo przynoszace zyski.
        • Gość: Ja Re: Kropek do domu ! IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.09.05, 12:27
          Ciekawe kiedy strategię apeli ojca miasta zachęcających do... zastąpi się
          rzetelną pracą nad jakością łódzkiej komunikacji publicznej.
          • Gość: belyall Re: Kropek do domu ! IP: *.toya.net.pl 23.09.05, 15:23
            > Ciekawe kiedy strategię apeli ojca miasta zachęcających do... zastąpi się
            > rzetelną pracą nad jakością łódzkiej komunikacji publicznej.

            Niestety dopiero po wyborach samorządowych :(
            • mamadoo Ferrocarrils de la Generalitat Valenciana 23.09.05, 15:38
              – Staramy się niezmiennie dbać o poprawę standardu tramwajów... – pisze
              prezydent.
              ...w Walencji!
    • Gość: Wojtas Wąsowicz wybrał zły pojazd... IP: *.retsat1.com.pl 23.09.05, 17:56
      ...do promowania KM. Powinienbył jechać tamtą trzynastką w tamtym czasie. Przestałby być taki zadowolony z siebie, gdyby sam to przeżył.
      • michal.ch Ależ nie ma o czym mówić 23.09.05, 19:00
        Tak przy okazji pozwolę sobie na niedyskretne pytanie. Co było przyczyną tego
        wypadku? Czyżby znów bryła lodu leżała na torach? Cholerka, to się długo
        uchowała skubana. 30 stopni latem było, a ta twardo leży i ani myśli się rozpuścić.

        Ciekawe czy artykuł zostanie skomentowany przez niejakiego Ukropa - naszego
        dzielnego bojownika o jedynie słuszne bicie pokłonów dla MPK. Kto myśli inaczej
        niż on, tego pod mur i rozstrzelać! Czekam z niecierpliwością na komentarz, jak
        zawsze zawierający wyzwiska oraz tryskający elokwencją autora. :>
        • Gość: Michał M. Re: Ależ nie ma o czym mówić IP: *.lodz.msk.pl 23.09.05, 19:27
          Przypominam: Lód się TOPI! Nie ROZPUSZCZA!

          A jeśli chodzi o histrorię bryłki lodu to było tak:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=28591313&a=28594121
          Tylko że to już przestaje być śmieszne, gdy ludzie są ranni... Czy naprawdę
          musimy czekać aż na skutek lekkomyślności władz spółki ktoś straci życie?
          • michal.ch Re: Ależ nie ma o czym mówić 23.09.05, 19:34
            Gość portalu: Michał M. napisał(a):

            > Przypominam: Lód się TOPI! Nie ROZPUSZCZA!


            Pfff, wielka mi różnica. ;)


            > A jeśli chodzi o histrorię bryłki lodu to było tak:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=391&w=28591313&a=28594121


            A może to jest bryłka samobieżna, która przyszła do nas z bieguna? :D


            > Tylko że to już przestaje być śmieszne, gdy ludzie są ranni... Czy naprawdę
            > musimy czekać aż na skutek lekkomyślności władz spółki ktoś straci życie?


            Można sobie pisać, i tak powiedzą nam w myślach "gó.. się znacie, gó.. nam
            zrobicie, pocałujcie nas w dupę". To wszystko przypomina walenie głową w
            żelbetową ścianę, z zewnątrz dodatkowo zbrojoną stalowymi płytami. Bym zapomniał
            jeszcze o zasiekach przed murem ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka