Dodaj do ulubionych

Rowerzyści a prawo

IP: *.uml.lodz.pl 19.09.02, 16:15
Zgadzam się w pełni z treścią artykułu - rowerzyści jeżdzą jak
chcą powodując zagrożenie dla innych jakby jezdnia należała
tylko do nich. Nie byłoby większych problemów jakby się
stosowali do przepisów kodeksu ruchu drogowego. A co do
parkowania na ścieżkach rowerowych to nie czarujmy się zostały
one wybudowane aby kolejny polityk mógł zabłysnąć a nie dla
rowerzystów - najpierw trzeba było zbudować parkingi dla
samochodów a dopiero później pomyśleć o ścieżkach rowerowych!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Grom A ja sie nie zgadzam IP: *.ipt.aol.com 19.09.02, 21:33
      Artykul mowi o rowerzystach jak o intruzach na jezdniach do budowy ktorych
      doplacali oni z wlasnej kieszeni i to czsto wiecej niz plegawe typy w
      mercedesach nabytych dzieki plugawym kombinacjom czesto. Typki mysla, ze do
      nich "panow",nalezy swiat i drogi. Jasne, ze rowerzysci powinni, chociazby dla
      wlasnego dobra, przestrzegac podstawowe zasady ruchu drogowego albo jedzdzic po
      chodnikach, w przypadku braku sciezek rowerowych i pod warunkiem zachowania
      bezpieczenstwa przechodnoiow.Obowiazek budowy sciezek rowerowych powinien
      obowiazywac kazde miasto i gmine. Rowerzysta powinien miec prawo bezpiecznego
      poruszania sie wszedzie, jak kierowca samochodu, czy motocykla.We wszystkich
      normalnych krajach robi sie aktualnie maximum aby ludzie korzystali raczej z
      rowerow niz z samochodow i przestali sobie wpuszczac wzajemnie spaliny w
      nos.Wrod rowerzystow jest niewielu zdecydowanych samobojcow i zachowuja
      maksimum ostroznosci dla wlasnego dobra.Nalezaloby troche zdyscyplinowac jednak
      kierowcow, ktorzy biora tych bezbronnych ludzi za niewidzialne zjawy lub
      przeszkode do uprawiania zawadiackiej jazdy.
      Postepujmy wiec wobec nich wg zasady silniejszy jest zawsze bardziej winny niz
      slaby.
      • michal.ch Re: A ja sie zgadzam! 25.09.02, 12:09
        Dam ci taki przykład "wspaniałych i jeżdżących ostrożnie" rowerzystów:

        Jedzie trzech kolesi obok siebie, zajmując całą szerokośc pasa ruchu. Nie raczą
        jechać jeden za drugim poboczem, tylko akurat na złość żeby blokować innych.
        Pas dla przeciwnego kierunku zajęty, pas wąski - 3 metrowy. O wyprzedzaniu
        zapomnijmy (tym bardziej jeśli jesteśmy kierowcą autobusu lub TIR-a. Miganie,
        czy trąbienie nic nie daje - to dowód na to, że robią to złośliwie. Co w takiej
        sytuacji mam skurw... zrobić? Wjachać mu w dupę?!

        Niestety to nie jest odosobniony przypadek! Takie sytuacje są bardzo częste i
        to nie tylko na drogach wiejskich (tak, a wydawałoby się, że z miasta to choć
        trochę kultury ma, ale nic z tego)!
        • michal.ch Re: A ja sie zgadzam! - przykład 2 25.09.02, 12:17
          Inny przykład:

          Miejska trasa dwupasmowa ze zwiększoną maksymalną szybkością - takich w Łodzi
          pełno, np. Piłsudskiego, Strykowska. Obok ścieżka rowerowa. A gościu zadowolony
          z siebie turla się po jezdni. Takim od razu mandat przysrać, żeby na drugi raz
          pamiętali, że jeśli jest oddzielna droga dla rowerów, to won z szybkiej arterii
          dla samochodów. Bardzo fajnie hamuję się przed rowerzystą, który pojawia się
          niespodziewanie na prawym pasie ruchu za zakrętem (Strykowska przy Smutnej w
          kierunku N). A przypominam, że tam można jechać 70 (choć i tak wielu jeździ
          szybciej, ale to inna bajka). Przy zderzeniu rowerzysta dostałby taki wyrzut,
          że wylądowałby kilkadziesiąt metrów dalej. Proponuję to rozważyć "jaśnie
          wielmożni rowerzyści".

          P.S.
          Na szczęscie zdarzają się też inteligenti rowerzyści. Brawa dla nich. Szkoda
          tylko, że takich ze świecą szukać.
          • Gość: Mark Lisun Re: A ja sie zgadzam! - przykład 2 IP: *.toya.net.pl 26.09.02, 14:15
            Tym razem racje maja kierowcy... Trzeba byc skonczonym debilem, zeby tak robic. A najciekwsze jest to, ze w tym miejscu (Strykowska/Smutna) czesto widze takich rowerzystow i najczesciej sa to "profesjonalisci" na szybkich i (pewnie) drogich rowerkach. Oni chyba uwazaja, ze sciezka jest dla nich za wolna... sami se grob kopia (nawet blisko maja).
        • Gość: Mark Lisun Re: A ja sie zgadzam! IP: *.toya.net.pl 26.09.02, 13:59
          To wina kierowcow samochodow (zwlaszcza tych duzych)... Nawet gdyby jechali gesiego, a przciwny pas bylby zajety to powinienes za nimi jak pies jechac... skoro nie masz miejsca na zjechania na lewo to nie mozesz wyprzedzac nawet rowerzystow! Przez takich palantow juz nie raz lezalem w rowie zdmuchniety powiewem kretynskiej ciezarowki, ktorej sie nie chcialo zjechac na lewo i zwolnic. W takich warunkach jazda trojkami jest bezpieczniejsza, bo zadnemu bezmuzgowcu nie uda sie wyprzedzic rowerzysty nie zabijaca go.
    • Gość: beer Re: Rowerzyści a prawo IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 21.09.02, 10:52
      Skończy się na pisaniu, gadaniu. Nikt nic nie zrobi. Rowerzysta
      pozostanie nietykalną "Świętą Krową".
      • epigon Re: Rowerzyści a prawo 21.09.02, 11:22
        Gość portalu: beer napisał(a):

        > Skończy się na pisaniu, gadaniu. Nikt nic nie zrobi. Rowerzysta
        > pozostanie nietykalną "Świętą Krową".

        Za świętą krowę to ty chcesz aby Cię uwazali rowerzysta ma TAKIE SAMO prawo
        poruszania sie po drogach w mieście ! UWAGA dotyczy też zasad pierwszeństwa !
        A właśnie takie "miski" jak ty stanowią największe zagrożenie w ruchu!
    • unikorn Re: Rowerzyści a prawo 21.09.02, 11:18
      Gość portalu: kierowca zawodowy napisał(a):

      > Zgadzam się w pełni z treścią artykułu - rowerzyści jeżdzą jak
      > chcą powodując zagrożenie dla innych jakby jezdnia należała
      > tylko do nich. Nie byłoby większych problemów jakby się
      > stosowali do przepisów kodeksu ruchu drogowego.

      Taaa... A kierowcy to się wszyscy stosują "do przepisów kodeksu drogowego", co?
      Czlowieku, zapraszam do stolicy, zobaczysz jak tam słodko wszystko wygląda na
      drogach, zwłaszcza w centrum Wa-wy...
    • Gość: flip Francja IP: *.p.lodz.pl 21.09.02, 14:39
      Rowerzysci bywaja na specjalnych prawach. We Francji jest ich sporo i nie
      zauwazylismy, by ktory mial swiatla. Jezdza jak chca - i to jest ich
      specyfika...
    • Gość: Epos Re: Rowerzyści a prawo IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.09.02, 08:29
      Uwazam ze powinno sie przywrocic karte rowerowa. Rowerzysci w
      wiekszosci przypadkow nie znaja badz nie szanuja przepisow! Sa
      zagrozeniem na jezdni!!!!
      • Gość: szwed Re: Rowerzyści a prawo IP: *.kappa.com.pl 26.09.02, 10:07
        Karta rowerowa TAK dla wszystkich!!!!!!!!!
        Rowerzyści jeżdżą skandalicznie. Szczególnie, że jeżdżą chodnikami (nie mylić
        ze ścieżkami rowerowymi) i przjeżdżają przez przejścia dla pieszych mimo, iż
        jest to zabronione.
        Warto by też wytłumaczyć osobie zdzisiejszej GŁ, że ścieżka rowerowa jak sama
        nazwa wskazuje jest dla rowerów a nie dla specerujących po niej pieszych. Tu
        rowerzyści maja rację. Może ta osoba pospacerowałaby po jezdni i próbowała
        udowodnić kierowcom, że jezdnia też jest dla pieszych.
        I na koniec kierowcy a w szczególności zawodowi jeżdżą tragicznie. Za
        parkowanie na ścieżkach rowerowych powinno się odbierac prawa jazdy i wysyłać
        ich na powtórne egzaminy gdyż jest to celowe łamanie przepisów. W braku kultury
        parkowania celują szczególnie kierowcy z wielkich samochodów COCA-COLI i PEPSI-
        COLI. Stają gdzie chcą, blokują pas ruchu, włączaja światła awaryjne i maja
        wszystkich w d...ie mimo, powstał wielki za nimi korek.
      • Gość: szwed Re: Rowerzyści a prawo IP: *.kappa.com.pl 26.09.02, 10:07
        Karta rowerowa TAK dla wszystkich!!!!!!!!!
        Rowerzyści jeżdżą skandalicznie. Szczególnie, że jeżdżą chodnikami (nie mylić
        ze ścieżkami rowerowymi) i przjeżdżają przez przejścia dla pieszych mimo, iż
        jest to zabronione.
        Warto by też wytłumaczyć osobie zdzisiejszej GŁ, że ścieżka rowerowa jak sama
        nazwa wskazuje jest dla rowerów a nie dla specerujących po niej pieszych. Tu
        rowerzyści maja rację. Może ta osoba pospacerowałaby po jezdni i próbowała
        udowodnić kierowcom, że jezdnia też jest dla pieszych.
        I na koniec kierowcy a w szczególności zawodowi jeżdżą tragicznie. Za
        parkowanie na ścieżkach rowerowych powinno się odbierac prawa jazdy i wysyłać
        ich na powtórne egzaminy gdyż jest to celowe łamanie przepisów. W braku kultury
        parkowania celują szczególnie kierowcy z wielkich samochodów COCA-COLI i PEPSI-
        COLI. Stają gdzie chcą, blokują pas ruchu, włączaja światła awaryjne i maja
        wszystkich w d...ie mimo, powstał wielki za nimi korek.
    • Gość: Lucek Re: Rowerzyści a prawo IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.09.02, 14:32
      Rowerzysci - won z ulic.
    • Gość: tapilot Re: Rowerzyści a prawo IP: *.bremultibank.com.pl 26.09.02, 14:38
      Najbardziej "śmieszy" mnie bezradność policji. Mieszkam W
      Wiśniowej Górze i codziennie przejeżdzam przez Andrespol.
      Pojedźcie i zobaczcie stada ludzi na czymś co kiedyś było
      rowerami. Czy któryś z tzw. uczesników ruchu drogowego
      poruszających się na tym złomie został kiedyś ukarany za brak
      światełka? Ja za spaloną żarówkę w samochodzie dostałem mandat.
      Nie śledzę zmian w przepisach, ale kiedyś, żeby rowerek mógł się
      poruszać po drodze publicznej musiał mieć np. lusterko, ale może
      coś się zmieniło. Ścieżki rowerowe owszem, rowerzyści też OK,
      ale na sprawnych maszynach i z głowami na karku. No i chciałbym
      zobaczyć policjanka karającego rowerzystę, ale rozumiem, że
      głupio zadać pytanie: "to gdzie Pan pracuje panie rowerzysto?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka