Dodaj do ulubionych

Ulica Narutowicza

IP: *.pai.net.pl 15.10.05, 14:43
Witajcie!

Czy ktoś pamięta może co mieściło się przy Narutowicza 78, tam gdzie teraz
jest Andre? czy to prawda ze byla tam kiedyś kawiarnia "Irena"? czy ktoś moze
wie coś na ten temat?

aha i mam jeszcze drugie pytanie, co tak w ogóle myślicie o ulicy Narutowicza?
czy ją lubicie? czy jest to moze czyjaś ulubiona ulica w Łodzi?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Bart Re: Ulica Narutowicza IP: *.mnc.pl 15.10.05, 15:06
      Co Ty mówisz, tam zawsze było Andre;)
      Nazwy rrestauracji nie pamiętam, ale pamiętam, że od Wierzbowej były stoliki w
      takim jakby wykopie, naturalnie obudowane to było.

      Co do Narutowicza ja ją bardzo lubię, ponieważ jest tam dużo kamienic z
      międzywojnia, przepięnych muszę przyznać.
      • Gość: flip Re: Ulica Narutowicza IP: *.p.lodz.pl 15.10.05, 16:30
        Nie wiem, czy zaraz "lubie", ale sadze, ze na pwenych fragmentach to jedna z
        niewielu wielkomiejskich ulic Lodzi. Niestety - przerasta aktualnych
        mieszkancow Lodzi, czego dowodem jest blaszak na rogu Kopcinskiego.
        • Gość: belyall Re: Ulica Narutowicza IP: *.toya.net.pl 15.10.05, 16:38
          > Nie wiem, czy zaraz "lubie", ale sadze, ze na pwenych fragmentach to jedna z
          > niewielu wielkomiejskich ulic Lodzi.

          Dokładnie! Na tej ulicy czuje się "miasto". Tylko rejon skrzyżowania z
          Uniwersytecką jest "typowo łódzki", czyli nijaki.
          • Gość: Matuzalem Re: Ulica Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 18:39
            Jestem widać bardzo stary, bo pamiętam, jak wieżowiec z "Ireną" budowali... To
            musiało być na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Może troszkę wcześniej.
            Był to jeden z lepszych projektów zmarłego kilka lat temu architekta Bolesława
            Kardaszewskiego (tego od "Bolka" na Zamenhoffa, szkoły plastycznej i kilku
            innych jak na tamte czasy przyzwoitych architektonicznie budynków).
            Piszę "był", bo adaptacja na sklep, to świetny przykład bezdusznej, chamskiej
            adaptacji, niszczącej pierwotny zamysł i nie dającej nic w zamian. Mamy takich
            w Łodzi sporo. Zasypano wtedy obniżony ogródek, który nigdy zresztą trzeba
            przyznać dobrze nie funkcjonował i zrobiono parking (a jakże!). Przesunięto
            witrynę likwidując tarasik od Wierzbowej i niszcząc mozaikową, abstrakcyjną
            mozaikę nad wielkim, panoramicznym oknem, wywalono oczywiście cały dawny
            wystrój wnętrza. Pamiętam jego trochę dekadencki nastrój, lekki pólmrok, dym z
            Carmenów, czarne skajowe fotele i piwa potworne - łodzki Specjal lub Jubilat
            (kto dziś uwierzy, że mogło nie być piwa w knajpie, a jak było, to tylko kwaśne
            i miejscowe!).
            Różne typy tam siadywały, śniadzi studenci z Wieży Babel przy Kopcińskiego (co
            niekoniecznie studiowali polonistykę, najpewniej zaś budowę Kałasznikowa) i
            dziewczęta dość wyzwolone (raczej nie studentki). Lokal ten zastąpił malutką i
            też nawiedzaną przez podobne blondyny i młodzieńców kawiarenkę Rusałkę,
            położoną bliżej Radiostacji na wysokości postoju taksówek (tam od lat apteka).
            Ale porzucając sentymety i nostalgię (tylko za młodością a nie czasami!), warto
            zauważyć świetną do dziś kompozycję brył - wysokiej części mieszkalnej i
            horyzontalnej - gdzie dziś sklep andre. Nazwa kawiarni była nadana na cześć
            żony projektanta, jeśli sie nie mylę.
            A że Narutowicza ma swój urok i charakter to fakt, zwłaszcza dla tych, co są z
            tych stron...
            • Gość: Bart Re: Ulica Narutowicza IP: *.mnc.pl 15.10.05, 19:01
              Więcej takich wspomnień prosimy!
              • Gość: Matuzalem Re: Ulica Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 20:02
                Ale o piwie czy budynkach?
                • Gość: Bart Re: Ulica Narutowicza IP: *.mnc.pl 15.10.05, 20:24
                  Ogólnie
    • Gość: Ja Re: Ulica Narutowicza IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.05, 22:55
      Ulica jest rzeczywiście, jak na łódzkie warunki - wyjątkowo zacna, choć
      niestety po łódzku rozpruta już w wielu miejscach. Najgorzej postąpiono z nią
      między Wschodnią a POW, gdzie w ramach przewietrzania miasta zrobiono z niej
      ulicę kserotermicznych trawniczków, klepisk i wszelkiego rodzaju dowodów na
      niedołężność instytucji łódzkiego architekta miasta. Nie przez przypadek
      napisałem o POW, bo gdyby park kolejowy był w całości, to i lepiej by się
      komponował. Druga strona tego odcinka to przykład bardzo ciekawej, wysokiej,
      zdobnej, bardzo potężnej architektury, w której niczym trzy łyżki dziegciu w
      beczce miodu tkwią 2 bloki (empik i mieskzalny koło Kilińskiego) oraz koszmar
      minionego lata czyli łódzka rzępolnia. Obok Wąsowicza - drugi dowód na to, że
      nie wszystko dobre co z Krakowa.
      Następnie ulica zaczyna rzeczywiście przypominać porządną ulicę, choć narożna
      blokplomba też razi (zwłaszcza obdrapaną elewacją). Po lewej stronie jeden z
      moich ulubionych łódzkich budynków - obecne collegium anatomicum (dawny
      przytułek) z neoromańskimi biforiami i ceglaną elewacją, za którym otwiera nam
      się naprawdę bardzo ładny plac z ruderalną roślinnością porastającą
      ultranowoczesne fontanny i polem samochodów. I z wiecznie za wąską wysepką
      tramwajową której nie można jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności - trochę
      poszerzyć. Czyli - było ładnie zrobiło się po łódzku.
      Po prawej stronie ciekawy, międzywojenny budynek z wąskimi oknami - taki
      śmieszny.
      Po wyrwie ul. Uniwersyteckiej następuje szkoła kupiecka (czyli obecna chemia
      UŁ), a po niej park - naprawdę urocze miejsce, stary budynek doskonale
      komponuje się z zielenią. Skrzyżowanie z Tramwajową pusty narożnik, który
      niestety na razie nie doczeka się nowego budynku, a potem wkraczamy w krainę
      dwudziestolecia. Osobiście najbardziej lubię chyba narożny budynek
      Narutowicza/Wierzbowa z półkolistą fasadą. Od tego miejsca wzdłuż ulicy rosną
      drzewa - w Łodzi ogromna rzadkość, która to rzadkość oczywiście przydaje ulicy
      dużo uroku i smaku.
      Kopcińskiego wita nas z jednej strony stacją benzynową, blaszakiem i polem,
      jednakże szpital Barlickiego wiele wynagradza.
      A jeszcze dalej jest to całkiem spokojna ulica, z tramwajem (a jak!), drzewami
      po obu stronach i lekko dziurawą zabudową, w dużej części przedwojenną. Tu już
      mamy ogródki, domy są niższe - widać, że powoli miasto się kończy.
      Ostatni akcent ulicy to bloki, krańcówka tramwajowa i pole, za którym majaczy
      CKD.
      Coraz bardziej lubię tę ulicę, zwłaszcza, że w okolicy studiuję.
      • Gość: Kinga-Klinga Re: Ulica Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 23:14
        Co to jest Wąsowicz? A rzepolnia to niby filharmonia?
        Ciekawe opinie Pan podajesz. Za przeproszeniem, prosze o komentarz.
        Kxerotermicznyj trawnik - co to może oznaczać, tez poprosiłabym Cie o
        wytłumaczenie. Nie jestem łodzianką. Sorry
        • Gość: Ja Re: Ulica Narutowicza IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.10.05, 23:12
          Gość portalu: Kinga-Klinga napisał(a):

          > Co to jest Wąsowicz?

          To taki jeden, co to przyszedł z Krakowa i stwierdził, że jeśli nie będziemy w
          autobusach i tramwajach wymieniać zużytych części zamiennych, to nie będzie
          trzeba ich kupować i w ten sposób sie zaoszczędzi.

          > A rzepolnia to niby filharmonia?

          No niby tak. Od razu chciałem powiedzieć, iż wcale nie oznacza to mojego
          negatywnego stosunku do jakości muzyki prezentowanej tamże. Z resztą pozwoliłem
          sobie zaadaptować sformułowanie jednego z forumowiczów, który w dyskusji o
          fasadzie budynku napisał, iż o ile rzępolenia w środku nie każdy słuchać
          będzie, to na obrzydliwą fasadę patrzeć niestety musi, jesli tamtędy przechodzi.

          > Ciekawe opinie Pan podajesz. Za przeproszeniem, prosze o komentarz.

          Jak wyżej. Wcale nie odnoszę się negatywnie do osiągnięć artystycznych
          instytucji, poniekąd zacnej.

          > Kxerotermicznyj trawnik - co to może oznaczać, tez poprosiłabym Cie o
          > wytłumaczenie.

          Murawy kserotermiczne to mówiąc krótko wszystko co wyrośnie na klepisku, na
          którym jest bardzo, bardzo sucho. Czyt.: roślinność sucholubna. Taką formę
          przybierają łódzkie trawniki nie pielęgnowane i nie podlewane, ale za to
          systematycznie obsrywane przez pieski, zastawiane parkującymi samochodami i
          zadeptywane przez ludność kluczącą między kupkami a samochodami właśnie.

          > Nie jestem łodzianką. Sorry

          Nic nie szkodzi. Pozdrawiam.
      • Gość: belyall Re: Ulica Narutowicza IP: *.toya.net.pl 16.10.05, 11:15
        > Po wyrwie ul. Uniwersyteckiej następuje szkoła kupiecka

        Nie wspomniałeś o jednym z najlepszych w Łodzi budynków użyteczności publicznej
        - Sądzie Rejonowym :-) Ale za nim, przy Uniwersyteckiej pojawi się kolejny
        'paprok' rodem z Krakowa (!) - nowy gmach tegoż sądu.
    • Gość: Ruth Kielbassa Re: Ulica Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 23:34
      Czytam to i nadziwic sie nie moge, czy wy sie zajmujecie w tej łodzi. W
      dyskusji brak podsumowania.
      Sa dwie mozliwe drogi. Plac wazny i trzeba o niego dbac. A moze brzydki i nie
      warto tego robic? Nie wiem.
      Pozdrawiam Lodz
      Wasza Ruth
      • Gość: flip Re: Ulica Narutowicza IP: *.p.lodz.pl 16.10.05, 19:55
        O jej - a czy ktos bierze kase za podsumowania? Nie ma podsumowan, jest panta
        (logo)rei :-)
        • Gość: Panajotow Re: Ulica Narutowicza IP: *.toya.net.pl 17.10.05, 12:17
          O plac dbac! Wyremontowac kamienice po stronie sadu, zrobic cos z potworna
          wiata autobusowa i rzedem budek z mydlem i powidlem. Przyadloby sie cos zrobic
          z tym basenem pelnym zielonej wody tuz za rzedem budek i wspomniana wiata
          dyspozytora MPK. Moze w miejscu Wiatki postawic jakies budynki? No ale to i tak
          tylko pobozne zyczenia, nikt sie tym nie zajmie, bo nie ma pomyslu, pieniedzy i
          ochoty...
          • Gość: flip Re: Ulica Narutowicza IP: *.p.lodz.pl 17.10.05, 23:32
            Ano wlasnie...
          • Gość: belyall Re: Ulica Narutowicza IP: *.toya.net.pl 18.10.05, 13:03
            > Przyadloby sie cos zrobic
            > z tym basenem pelnym zielonej wody tuz za rzedem budek i wspomniana wiata
            > dyspozytora MPK. Moze w miejscu Wiatki postawic jakies budynki?

            Tam jest jedyne puste miejsce na placu. Był inwestor, który chiał coś tam
            lepszego machnąć, ale jak sie dowiedział, że podczas wojny była tam fabryka
            amunicji i teren jest niepewny, to się wycofał.
            Nie wiem jednak, czy kolejny się nie pojawił, hmmm...
            • Gość: Panajotow Re: Ulica Narutowicza IP: *.toya.net.pl 19.10.05, 08:55
              A ja jestem pewny, ze nasze apatyczne wladze dzialajace wg najlpszych zasad
              staropolskiego tumiwisizmy nic nie robily, robia i robic nie beda zeby to
              miejsce rozsadnie i estetycznie zagospodarowac. Pewnie nikt nie kiwnal palcow i
              nie sprowadzil wojskowych ekspertow, ktorzy mogliby ocenic co tam w ziemi po
              tej fabryce amunicji zostalo...Jezu, w Lodzi, jak i na tym forum jest tylu
              rozsadnych ludzi z glowami pelnymi pomyslow, czemu zatem w Lodzi dzieje sie tak
              niewiele? Czemu nasze centrum, ktore mogloby, mimo braku wspanialych atrakcji
              turystycznych, byc jednym z najladniejszych w Polsce grzeznie coraz bardziej?
              Zreszta za kilkanascie lat nie bedzie trzeba martwic sie o stare kamienice, te
              zawala sie pod ciezarem meneli, zaniedbanych remontow i przy powszechnej
              obojetnosci wladz powtarzajacych mantre: nie ma pieniedzy, nie ma piniedzy, nie
              ma pieniedzy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka