Dodaj do ulubionych

Zalana Łódż

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.01, 20:15
W najbliższych dniach wyjeżdżam do Łodzi.Które miejsca są pozalewane?Czy można
się swobodnie poruszać po mieście?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bron Re: Zalana Łódż IP: *.toya.net.pl 01.07.01, 21:35
      Najprawdopodobniej woda będzie stała jeszcze prze tydzień. A skutki "powodzi"
      będą usuwane do drugiej połowy sierpnia. (dotyczy tylko przyjezdnych z okolic
      Warszawy ;) )
      • Gość: Dominik Re: Zalana Łódż IP: 10.0.212.* / 212.191.188.* 01.07.01, 22:17
        Bardzo dobra odpowiedź na bardzo głupie pytanie! No coż, od czasu do czasu
        mozna pooglądać w wiadomościach zalaną warszawkę i faktycznie, tam woda chyba
        stoi tygodniami, bo mieszkańcy stolicy non stop narzekają na korki. Teraz już
        wiem co jest ich przyczyną.

        A co do przyjazdu do Łodzi, to potencjalny gość z w-wy ma 3 wyjścia:
        - przyjechać autem, ale brzezinska zalana jak cholera
        - przyjechać pociągiem, ale podmyło tory pod Bedoniem i nie ma siły by to przez
        tydzień naprawili
        - przylecieć na Lublinek, ale przy tych kałużach wody, nie ma siły by coś z w-
        wy wylądowało na plycie lotniska.

        Pozdrawiam, szczególnie potencjalnego gościa z w-wy.
      • Gość: tt Re: Zalana Łódż IP: 10.30.133.* 02.07.01, 12:23
    • Gość: :))) Re: Zalana Łódż IP: *.toya.net.pl 01.07.01, 23:15
      W tym stanie klęski żywiołowej - najlepiej helikopterem!
      Można ewentualnie zabrać z sobą podręczny ponton...
      Po mieście można się swobodnie poruszać - bez obuwia lub w woderach
      (woda dochodzi do 1 metra - wskazane umiejętności pływackie!, w razie
      wywałki...)
      A poza tym - TOYA ruleeeeeeeeeeeeeeees...!!!
      • Gość: Lesio Re: Zalana Łódż IP: 192.168.14.* / 195.136.48.* 02.07.01, 12:10
        Bez przesady - nie jest tak tragicznie. Jeśli chodzi o dojazd/przejazd przez
        Łódź. Wczoraj (znaczy w ten deszczowy dzień) miałem przyjemność pomykać z
        Retkinii na Dąbrowe i z Dąbrowy na Radogoszcz i udało się. Po drodze widziałem
        z 6 utopionych autobusów, aut osobowych to nie zliczyłem, ale moje niewielkie
        auto osobowe jak amfibia chodnikami, trawnikami, a czasem nawet jezdniami(!)
        brnęło dalej. Myślę, że jest to kwestja sposobu jazdy...
        Swoją drogą to zauważyłem, że na 'nowych' ulicach naszego miasta (np.
        Łagiewnicka - za Julianowską) problem wody nie występował. Wniosek sam się
        nasuwa: gdyby odpowiednie służby za wczasu zadbały o udrożnienie kanałów
        ściekowych (po zimie) może byłoby lepiej...
        • Gość: php Re: Zalana Łódż IP: 213.76.144.* 02.07.01, 13:24
          co do wskazanych wczesniej sposobow dotarcia do Łodzi to ten z samolotem chyba nie wypali.... i nie
          ze względu na zalane lotnisko ale ze względu na politykę warszawskiego LOT-u .... ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka