Dodaj do ulubionych

PRZECZYTAJ I POMYŚL

27.10.05, 09:59

"JESTEM, WIĘC PISZĘ

Jak dzieci

Wielki socjolog niemiecki Karl Mannheim w swojej książce "Człowiek i
społeczeństwo w dobie przebudowy" przedstawił typologię ludzkich zachowań
wynikających ze stosunku do życia i świata. Jednym z charakterystycznych typów
Mannheima są Ludzie Zabawy, kategoria osób, które nigdy nie wyrosły z kręgu
dziecięcych albo młodzieżowych grup rówieśniczych, dla których całe życie jest
grą i rywalizacją w płataniu figli innym. Z tej kategorii, według Mannheima,
biorą się najczęściej politycy.

Obserwacja tego, co się dzieje w powyborczej Polsce, potwierdza przenikliwość
wielkiego socjologa. Czyż nie wróciliśmy na podwórko z lat dzieciństwa, kiedy
ustalało się skład dwóch drużyn mających kopać szmaciankę? Każdy chciał grać w
ataku, na obronę odsyłano największych patałachów, którzy czuli się skrzywdzeni
i poniżeni, nikt nie chciał stać na bramce. I albo wszystko kończyło się
bijatyką, albo część szła na inne podwórko i tam wszystko zaczynało się od nowa,
albo po prostu właściciel piłki obrażał się, zabierał ją pod pachę i szedł do
domu.

Dokładnie to samo mamy teraz w Sejmie i rozmowach koalicyjnych. Nie można nawet
zacząć meczu. Wszyscy deklamują o programach i różnicach programowych, o
równowadze, a przecież gołym okiem widać i gołym uchem słychać, że najważniejsze
są urażone ambicje osobiste. Zabierają piłkę i idą do domu. Jak dzieci. I to nie
jest koniec zabawy, to dopiero początek. Jesteśmy niby przyzwyczajeni do rządów
mniejszościowych, bo mamy za sobą AWS i rząd Belki, o którym nikt nawet nie
wiedział, że istnieje. Ale to było na koniec kadencji, a nie na początku. Teraz
grozi nam od pierwszego dnia słaby rząd, i w polityce wewnętrznej, i
zagranicznej. Ubolewamy, że za mało świat liczy się z Polską, no to teraz będzie
ją już kompletnie lekceważył. Odpowiedzialność spadnie na zacietrzewione i
uparte dzieciaki w długich spodniach, dla których zabawa w moje na wierzchu
ważniejsza jest od Polski.

Nie jestem politykiem, bo nie jestem człowiekiem zabawy. Jestem człowiekiem
zabawnym, a przynajmniej się staram, ale mimo to potrafię odróżnić interes kraju
i obowiązki wobec państwa od felietonu. U nas politycy bawią się, wygłaszając
felietony, ale wcale nie są zabawni. Są ponurzy, jak rozkapryszone bachory.

Maciej Rybiński"

Źródło: Rzeczpospolita

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051027/publicystyka/publicystyka_a_8.html
Obserwuj wątek
    • koleszlodzi Re: PRZECZYTAJ I POMYŚL 27.10.05, 14:52


      Jest taka reklama piwa w TV. Na plaży stoją dwa orły (PiS + reszta) do których
      podchodzi struś (PO). Struś (PO) ma ochotę spróbować piwa orłów (władzy). To na
      co ma ochotę dostaje. I wydawałoby się że wszyscy są zadowoleni. A tu trunek
      (władza), okazał się za mocny dla strusia (PO) - przyzwyczajonego do
      "elitarnego piwka". I co robi struś (PO) - chowa głowę w piasek.
      Jaki morał z tej reklamy płynie?

      To piwo (władza) jest tylko dla orłów.
      • orientman A niektorym, to sie wszystko z dupa kojarzy.. /nt 27.10.05, 15:03

      • Gość: Loki Re: PRZECZYTAJ I POMYŚL IP: 194.42.116.* 27.10.05, 15:41
        Nudny jesteś



        ----------------------------------

        EIN VOLK, EIN REICH, ZWEI KACZOREN

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka