Dodaj do ulubionych

czy jesteście z generacji nic?

IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.10.02, 19:09
bo biorąc pod uwagę, jakie głupoty pierdolicie na tym forum, to chyba tak..

moja rada dla was - marudy, płaczki, pseudointelektualiści, naukowcy z bożej
łaski, rozpieszczone przez babcie cioty, dzielące włos na czworo dupki,
którym nic, nigdy i niczego w życiu nie brakowało, płaczliwe panieneczki i
inne hemafrodyty - o ile wiecie, co znaczy to ostatnie słowo..

otóż moja rada jest taka - przestańcie wreszcie czytać prasę kobiecą i
wydawnictwa o tym co zrobić, aby było lepiej pierdząc przy tym w stołek i
wspominając czasy, jak to było fajnie gdy babcia albo mamusia dawała mi co
dzień żreć..
przestańcie się napędzać wzajemnie swoimi dołami, depresejami i innymi
głupotami - zacznijcie po prostu żyć i spróbujcie być sobą..
z punktu widzenia człowieka starszego od was o te powiedzmy 15 lat, to - będę
szczery i bez urazy - ale jesteście beznadziejni..
pokolenie nic - dobre określenie w sumie..



Obserwuj wątek
    • geograf Re: czy jesteście z generacji nic? 06.10.02, 19:16
      No patrz!!
      Afiszuje się byciem starszym od większości (albo- 15 lat stardszy od średniej wieku uczestników tego Forum), a gada jak zwykły szczyl- ton i słowa. Ot co.

      a może jakieś przykłady, że czytasz to Forum dłużej niż jeden tydzień??

      pozdrawiam i czekam z wielką ciekawością i masą obgryzionych paznokci na biurku...
    • hubar Re: czy jesteście z generacji nic? 06.10.02, 20:17
      Bardzo Ciekawie to napisałeś. A jakie znakomite tezy wygłaszasz poparte
      znakomitymi argumentami.

      Nie wiem na jakiej podstawie sobie wyrobiłeś taką opinię, ale wiem jedno, nie
      znasz nas, a mundrzysz się.

      Podyskutuj z nami, albo spierdalaj, bo doła to raczej Ty masz.
      • Gość: old chuj Re: czy jesteście z generacji nic? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 06.10.02, 21:09
        widzisz Hubar, Ty jesteś akurat klasycznym przykładem i reprezentantem swojego
        pokolenia - aspirujesz do tego, by być szalenie akuratnym, wzorcowo wręcz
        kulturalnym, broń Boże nie obrazić nikogo (no, może poza stol-n-icą - to Twój,
        o ile pamiętam, najbardziej chuligański wybryk) = po prostu polityczna
        poprawność w najczystszej postaci...do tego oczywiście studia w szkole
        wieczorowej w najlepszym razie, albo kurs opłacony przez rodziców..
        i co z tego ? ano duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuupaaaaaaaaaaaaaaaaa!

        bo poza tym jesteś płaczkiem i dupkiem, wychowanym przez telewizję, kolorową
        prasę itp, który przy okazji liznął co nieco dobrobytu made in poland, a może
        nawet był na wycieczce w wenecji albo na riwierze tureckiej.. tak jak te
        wszystkie inne - kolejność przypadkowa - geografy, zamki, aardy, aricki itp, że
        o o damach przez grzeczność nie wspomnę..wszystko Was łączy jedno - brak
        jakiegokolwiek pojęcia o prawdziwym życiu i robienie z gówna igły-widły...

        nie żebym miał coś do Was - jesteście kulturalni, pochodzicie z dobrych domów,
        macie lepsze lub gorsze wykształcenie - ale żebyście wiedzieli, jakie z was
        daupki..żałość mnie bierze, bo z podobnymi do Was miewam czasem kontakt na co
        dzień..
        ale żeby to pojąć, trzeba dorosnąć, bo - choć się zapewne bardzo obrazicie - to
        nadal i cały czas jesteście szczylami - nie wątpię, że kiedyś dokonacie jednak
        dzieła pojęcia pewnych spraw i nabrania dystansu do siebie samych i świata
        tego..



        • hubar Re: czy jesteście z generacji nic? 06.10.02, 21:17
          Jak mam dorosnąć i być taki jak Ty to dziękuję.
          Poza tym dupkiem to Ty jesteś. Włazisz z buciorami w nie swoje podwórko i
          mówisz jak i co powinno wyglądać. To co piszesz, Twoja niby analiza itd
          świadczą tylko o jednym że jesteś arogantem i nie czytasz tego co my tu
          piszemy. Wymądrzasz się stawiasz jakieś tezy...

          Jeśli tylko tyle masz nam do przekazania o Stary Chuju to spadaj stąd.
        • geograf Re: czy jesteście z generacji nic? 06.10.02, 21:55
          Drogi...ekhm...old'zie.

          Mam do Ciebie pytanie- zupełnie bez agresji, ironi czy czegokolwiek ukrytego- co skłoniło Cie do napisania tych słów, które poniekąd- i myślę, że zdajesz sobie z tego zdanie- moge niektórych ludzi obrazić, a zwłaszcza forma ich wypowiedzenia. A więc??
          Czy kilkumiesięczne obserwacje, poprzez czytanie tego Forum, przez co nawarstwiły sie u Ciebie pewne sprawy, które wyjątkowo drażniły Cię w tym miejscu i piszacych na nim ludziach.
          Czy tez wszedłeś tutaj po lekturze Generacji Nic, któregoś z artykułów, czy też całego cyklu, i po obecności krótkiej dostrzegłeś wnioski, z którymi chciałeś się znami podzielić??

          Więc czemu zrobiłeś sobie takie "wejście" w tym miejscu.

          Chciałbym zauwazyć, że używasz argumentu wieku. Jednakże styl Twojej wypowiedzi (tekst wprost zionie agresją) jak i sam nick, poddaje wątpliwości Twoje słowa.
          Mówisz też, że nikt z nas nie zna tak naprawde życia i to co teraz myślimy jest wynikiem kilku zagranicznych wycieczek czy tez nieustającego oglądania wiadomości czy innych CNN'ów.

          A więc pytam sie- w jaki sposób Ty jestes bardziej doświadczony, a raczej- bardziej uświadomiony życiem od nas. Raczyłbym zauwazyć, że pisza tutaj zarówno ludzie młodzi, jak i ludzie starsi od polskiej młodzieży. A więc czemu wrzuciłes wszystkich do jednego wora??

          Pozdrawiam i cały czas czekam na odpowiedź- tym razem bez obgryzania paznokci. Ale czekam, bo na pierwsze pytania nie doczekałem się, a w tym poście zawarłem sporo niewiadomych z prośbą o rozwianie moich wątpliwości.

          jeszcze raz pozdrawiam:-)
        • aric Co do Aricków 07.10.02, 09:01
          Nie wiem na jakiej podstawie piszesz, że jestem z dobrego domu, że jestem
          dupkiem, że znasz takich jak ja. Wymieniłeś moje imię, pisze się je bez "k",
          ale mniejsza o to i piszesz, że nie mam pojecia o życiu. No ok, ale co wg
          ciebie jest pojęciem o życiu? Może mamy dwa inne postrzegania życia.
          Czy robie z gówna igły-widły? Nie do końca rozumiem o co ci chodzi, ale
          przecież jesteś o 15 lat ode mnie straszy. No ale jeżeli tak to masz jakieś 60
          lat, więc rozymiem cię wychowanego w innych czasach w innych realiach. I wiem
          że jesteś ode mnie dużo mądrzejszy. Ale proszę jeżeli wymieniasz moje imię
          musisz mieć jakieś ku temu podstawy. Znasz mnie?
        • Gość: MarcinK Re: czy jesteście z generacji nic? IP: 2.4.STABLE* / 126.97.1.* 07.10.02, 09:33
          Wiesz co stary chuju? Dupek jesteś i głąb. Jakbyś znał ludzi z Forum to
          wiedziałbyś, że są tu ludzie w różnym wieku, także całkiem sporo tych w
          przedziale 30-50 lat.
          Pisząc więc, o tych 15 latach więcej to trochę się ośmieszasz.
          Jak chcesz być taki prowokacyjny to przejdź się nocą po Włókienniczej
          obrażając okolicznych mieszkańców. A tu się uspokój.

          MarcinK
          • zamek Na miłość boską... 07.10.02, 09:43
            ...z czym my w ogóle gadamy? Toż to kolejna pierdoła,
            która - jak wiele poprzednich - znowu zazdrości nam tego,
            że się lubimy, chętnie rozmawiamy i jest nam dobrze ze
            sobą. Przyszła, to i pójdzie. Dajmy jej spokojnie
            odpłynąć do rynsztoka.
            Old cock! Take yourself in the right hand, shake a little
            bit and make yourself a private heaven. That's much
            better than a shit you've made here.
    • ixtlilto Re: czy jesteście z generacji nic? 06.10.02, 20:54
      Gość portalu: old chuj napisał(a):

      > [..]hemafrodyty - o ile wiecie, co znaczy to ostatnie słowo..
      [Tak wiem co to znaczy, nawet bez zaglądania w słownik]

      > [..]będę szczery i bez urazy - ale jesteście beznadziejni..
      [Nie czuję się urażona, jedynie nie wiem na jakiej podstawie (których wątków)
      wysuwasz swoje wnioski]

      > pokolenie nic - dobre określenie w sumie..
      [bez komantarza, gdyż jeszcze nie mam wyrobionej opinii na temat tekstów z GW o
      pokoleniu "nic"]
    • do~ Re: czy jesteście z generacji nic? 06.10.02, 22:22
      Gość portalu: old chuj napisał(a):

      > inne hemafrodyty - o ile wiecie, co znaczy to ostatnie słowo..

      Nie mam pojecia co znaczy to slowo, niestety... Moze mi wyjasnisz? Mam
      skojarzenia za to z innym slowem HERMAFRODYTA (Hermes + Afrodyta), ale chyba
      glupiej literowki bys nie zrobil?

      Pozdrawiam serdecznie i wspolczuje nastawienia do swiata.

      Do.
    • Gość: Lucek Re: czy jesteście z generacji nic? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.10.02, 00:23
      1 - Forum nie jest obowiązkowe.
      2 - myślalem, że z tym nickiem to sie tylko tak wyglupiasz, ale widze, że to
      jednak prawda.
      3 - jak najszybciej idź do lekarza.
    • meganka2 hmm ... 07.10.02, 09:17
      właściwie Twój nick mówi sam za siebie ...

    • jacek#jw Re: czy ktoś ci broni być - 07.10.02, 10:16
      Starym Chujem? I pierdolić bez sensu? Pozwól więc innym i zachowaj swoje
      chujowe rady dla siebie. Bo widzisz jest tak, że najpierw trzeba zacząć od
      siebie, a dopiero potem dawać rady. Nawet jeśli one miałyby jakiś sens, to
      ważne jest to co reprezentuje ten, który daje te rady. A wygląda na to, że
      spierdoliłeś swoje życie Stary Chuju i chcesz, aby inni zrobili to samo. Co to
      wreszcie jest, to prawdziwe życie?
    • Gość: piotrek co się przejmujecie frustratem... IP: 217.153.10.* 07.10.02, 10:51
      pewnie skacowany był na dodatek, albo wręcz pijany...
      co nie zmienia faktu, że cały ten temat o "generacji nic" jest dość bzdurny..
      każda generacja uważa się za strasznie cierpiętniczą , chociaż akurat Wy,
      dwudziestoparolatkowie, jesteście mazgaje wyjątkowe - to fakt - ale to całkiem
      inna para kaloszy..a macie takie szanse życiowe w porównaniu np. ze mną i moimi
      rówiesnikami
      buuuuu

      serdeczne pozdrowienia
    • Gość: Snake Re: czy jesteście z generacji nic? IP: 217.153.10.* 07.10.02, 13:23
      W mysl tezy, ze z kazdej opinii warto wyciagnac wnioski to cos w tym jest,
      ale ta ksywa wszystko zabija.

      PS. Nie ustawiam sie wezykiem.
      • kropka. Re: czy jesteście z generacji nic? 07.10.02, 17:18
        :))))))))))))))))))))))))))))))))))
        Wiecie co? Uśmiałam się do łez! Serio! Przeczytajcie od początku - śmieszny
        wątek wyszedł nadzwyczaj :)))
        Albo nauczylismy się wreszcie dyskutować z takimi argumentami, albo ma mi się
        na życie po grypie i odzyskuję humor.
        serdeczności wszystkim
        • Gość: ...nic Re: czy jesteście z generacji nic? IP: *.toya.net.pl 07.10.02, 19:43
          Tak kurwa jestem z generacji nic bo tak naprawde to mnie tu nie ma.Zyjemy po
          to aby sie dostosowywac do sytuacji,w ktorej akurat sie znajdujemy.J na nic tu
          kurwa moje zale i prosby o wlasne zdanie.Ja nie mam wlasnego zdania nikt go
          nie ma.Jest jedno wspolne zdanie i kazdy ma sie z nim zgodzic niezaleznie od
          tego czy mu sie to podoba czy nie.Nikt nie ma prawa glosu tylko pieprzeni
          politycy.A my to kurwa co?
          Pierdolicie o nas ze wszystko robicie dla nas i z mysla o nas.Mam wasw dupie a
          takie pierdolenie juz dawno przestalo robic na mnie wrazenie.Ja tez mam kurwa
          swoje zdanie i kiedys bym chciala je wreszcie powiedziec.
          Nie ma nas nie ma zadnej generacji,bo jakby byla to nie trzeba by o tym
          spiewac.Uwazam "Generacje Nic" za krzyk rozpaczy a jednoczesnie za pytanie i
          odpowiedz za razem,za pytanie o nasze pokolenie,ktorego niestety nie ma i nie
          bedzie.A szkoda bo ja bym chciala zostawic po sobie tu jakis slad.A nie moge.

          Uklon w strone C.K.O.D.Jestescie wielcy.
          Dziekuje.
          • geograf Re: czy jesteście z generacji nic? 07.10.02, 19:49
            a powiesz mi po co zioniesz taką agresją??
            a wiesz, że taki ton wypowiedzi nie zachęca do dyskusji??
            a wiesz, że można inaczej się wyładowywać, a w tym miejscu dyskutować i udowodnic swoje racje??

            pozdrawiam.
    • eyemakk DO WSZYSTKICH KTÓRZY PRZECZYTALI 07.10.02, 18:50
      ...choć fragment tego wątku. i do niejakiego "old chuja". powiem tak - jak ktoś
      nie ma żadnego argumentu, nieczego, w czym byłby lepszy od innych, to pozostaje
      mu jeden argument - wiek. tak robi pewien ktoś w kłótniach z Geografem. wie, że
      nie dorównuje mu intelektualnie, to przynajmniej wytknie mu "jesteś młody, więc
      głupi". to żałosne, powiem wam. wam wszystkim. żałosne zwłaszcza dlatego, że w
      naszych czasach starość wcale nie oznacza już mądrości. wręcz przeciwne. starym
      tylko wydaje sie ze znają życie. ale tak naprawde większosc z nich jest bardzo
      ograniczona, myślą schematycznie i rutynowo. oceniają innych po wieku, czego
      sam nieraz doświadczyłem. czasem dla nich byłem za młody, innym razem za stary.
      ktoś naprawde mądry nie będzie patrzył na wiek, tylko na to, jakim sie jest.
      inaczej bedzie kims w rodzaju rasisty, wiekowym szowinistą, jak zwał tak zwał.
      Jak jakiś stary frustrat zazdrości nam jędrnej skóry, małego brzuszka,
      sprawności, tego że mozemy mieć te dziewczyny, które na niego nawet nie
      spojrza.... to napije sobie setke i siada przed kompem. czuje sie lepszy od
      nas. haha. pozwólmy mu. niech cieszy sie swoją chwilą. ma jej mniej niż my. o
      jakies 15 lat :)))

      aha. jeszcze jedno. oczywiscie w srod ludzi starszych zdarzaja sie ludzie
      wartosciowi, nawet sporo ich. sa tacy, co potrafia pogodzic zyciowe
      doswiadczenie z otwartoscia umyslu, poczuciem humoru i ogolna swierzoscia. sam
      wiek o niczym nie swiadczy. liczy sie podejscie. a jakie ono jest w przypadku
      niejakiego starego ch.... każdy widział.

      • kropka. Re: DO WSZYSTKICH KTÓRZY PRZECZYTALI 07.10.02, 18:54
        eyemakk napisał:

        > aha. jeszcze jedno. oczywiscie w srod ludzi starszych zdarzaja sie ludzie
        > wartosciowi, nawet sporo ich. sa tacy, co potrafia pogodzic zyciowe
        > doswiadczenie z otwartoscia umyslu, poczuciem humoru i ogolna swierzoscia.
        sam
        > wiek o niczym nie swiadczy. liczy sie podejscie.

        No! Zdążyłeś w ostatniej chwili! Juz miałam lać :))))

        • kropka. Re: DO WSZYSTKICH KTÓRZY PRZECZYTALI 07.10.02, 18:55
          ... szczególnie z tą świeŻŻŻŻŻŻŻoscią trafiłeś w sedno!
          • kropka. Re: DO ...NIC i innych z pokolenia NIC 07.10.02, 20:45
            Ostro poszłaś. Pewnie się nieźle wkurzyłaś.
            Nie należę do pokolenia nic, ale obcuję z nim na codzień i pewnie się zdziwisz -
            znam je lepiej, niż ono samo. Skąd? Z własnych przeżyć.
            Za "moich czasów" rodzice załamywali ręce i biadolili: "jesteście bezideowi,
            nie wiecie, co to wojna i bieda, tylko wam w głowach głośna muzyka i jakieś
            durne wiersze bez rymu i taktu, palicie papierochy, pijecie wódę, co z was
            wyrośnie, jak ta Polska będzie wyglądała..." Znasz to, prawda? Buntowaliśmy się
            na te gadki do wypęku. Odpowiadaliśmy "starym" "wam to dobrze, bo mieliście
            wojnę i możecie wszystko na nią zwalić".
            Jakoś wyrośliśmy, coś tam zbudowaliśmy, parę spraw ważnych załatwiliśmy, czegoś
            dorobiliśmy się, coś tam przegraliśmy. Powoli zaczynamy odcinać kupony.
            Przychodzi pora na was, na pokolenie NIC.
            Słuchacie okropnej, metalowej muzyki, czytacie koszmarne, wulgarne wiersze,
            oglądacie krwawe, bezsensowne filmy, palicie trawę, pijecie piwsko i buntując
            się używacie wobec nas argumentu "wam to dobrze, bo mieliście stan wojenny i
            macie na co zwalić".
            Coś się zmieniło? NIC.
            Będziecie tak samo kochać, tak samo zakładać rodziny, tak samo tyrać, tak samo
            walczyć o swoje ideały, tak samo chcieć żyć w miarę spokojnie i coś dobrego
            zostawić swoim dzieciom. Bo natura człowieka nie zmienia się. Zmieniają się
            jedynie środki techniczne.
            Nie daj się zwariować. Zawsze najpierw jest NIC, żeby potem było COŚ.
            Inaczej nie byłoby widać różnicy :-)
            pozdrowionka
            baaaaaaaaaardzo stara kropka.
            • Gość: MarcinK Do Kropki IP: proxy / 126.97.1.* 08.10.02, 10:00
              Buuuuuu

              A co z pokoleniami posrednimi. Zbyt młodymi, żeby zaliczać się do pokoleń
              stanu wojennego (miałem 11 lat jak się zaczął), a zbyt starymi aby być obecnym
              pokoleniem? Co to jakieś międzypokoleniowce? ;-)))

              Ludzie to ludzie. I zawsze są różni, i mimo, że żyją w jakimś srodowisku, które
              uwypukla pewne cehcy to tak naprawdę są indywidualnościami. Taką mam nadzieję.


              Pozdrawiam, MarcinK
            • Gość: ...nic Re: DO ...NIC i innych z pokolenia NIC IP: *.toya.net.pl 08.10.02, 11:19
              JA KURWA NIE PIJE WÓDKI,NIE PALĘ TRAWY ANI NAWET PAPIEROSÓW I NIGDY ICH NIE
              PALIŁAM,NIE SŁUCHAM MUZYKI METALOWEJ,NIE CZYTAM JAK TO SIĘ WYRAZIŁAŚ DURNYCH
              WIERSZY,KTÓRE NIC W SOBIE NIE MAJĄ!
              MAM DWADZIEŚCIA KILKA LAT-NIE URODZIŁAM SIĘ PO STANIE WOJENNYM I DASKONALE
              PAMIĘTAM CZOŁGI WJEŻDŻAJĄCE DO MIASTA I SIEJĄCE STRACH WŚRÓD JEGO MIESZKAŃCÓW.
              DOSKONALE PAMIĘTAM KARTKI NA MIĘSO,KILOMETROWE KOLEJKI PO CUKIER(1 KG NA JEDNĄ
              OSOBĘ),PEWEXY W KTÓRYCH ZALEGAŁY TOWARY NA KTÓRE NIKOGO NIE BYŁO
              STAĆ,JARUZELSKIEGO I PODOBNYCH MU CHUJÓW,I PROSZĘ MI TU KURWA NIE WMAWIAĆ,ŻE
              TO WSZYSTKO MNIE OMINĘŁO.A SKORO TY UWAŻASZ SIĘ ZA KOGOŚ LEPSZEGO NIŻ JA BO
              NIBY PAMIĘTASZ TO LEPIEJ,HE!,I ZDAJE CI SIĘ,ŻE RODZICE WPOILI CI JAKIEŚ IDEAŁY
              DO GŁOWY I WARTOŚCI,KTÓRE ZARAZ "ZAMORDUJĄ" MOJE TO CI POWIEM,ŻE JESTEŚ
              ŻAŁOSNA.

              CO CI SIĘ WYDAJE,ŻE JA W NIC NIE WIERZĘ,ŻE NIE ŻYJĘ DLA NIKOGO I DLA
              NICZEGO,ŻE WE MNIE NIC NIE MA?MAM SWOJE ZDANIE,SWOJE PRAWA,WARTOŚCI KTÓRYM
              JESTEM WIERNA I DLA KTÓRYCH STARAM SIĘ ŻYĆ, MAM SWOJE PLANY TYLKO MI KURWA
              CHODZI O TO,ŻE ZREALIZOWANIE ICH W DZISIEJSZEJ BEZNADZIEII SKOŃCZY Z PEWNOŚCIĄ
              PORAŻKĄ.
              A DLACZEGO?
              BO INDYWIDUALIŚCI NIE MAJĄ PRAWA DO ŻYCIA,DO ROZWOJU SIEBIE, SWOJEJ
              OSOBOWOŚCI,DO REALIZACJI SWYCH PRAGNIEŃ,MARZEŃ.WSZYSTKO JEST OGÓŁEM DZIŚ NIE
              MA MNIEJSZOŚCI-INDYWIDUALIZM SCHOWAŁ SIĘ W CIEŃ-NIE MA GO.DLATEGO JEST MI
              PRZYKRO,NIE CZUJĘ SIĘ OSOBĄ SZCZĘŚLIWĄ,NIE MOGĘ SIĘ ZREALIZOWAĆ BO NIE MAM
              GDZIE.WIĘC NIE PIEPRZ MI TU KURWA.CZUJĘ SIĘ TAK JAK BY ZNOWU POWRÓCIŁ
              CENTRALIZM.JESTEM Z GENERACJI NIC,KTÓREJ TAK NAPRAWDĘ NIE MA.NIE MA TEŻ MNIE I
              PRAWDOPODOBNIE NIGDY NIE BĘDZIE.
              "nie mogę zrobić nic sterowany jestem wciąż"-WIESZ CZEMU MAŁYMI LITERAMI?

              JAK SIĘ DOMYŚLISZ TO DAJ ZNAĆ.
              JESZCZE RAZ UKŁON W STRONĘ C.K.O.D.
              • Gość: MarcinK Re: DO ...NIC i innych z pokolenia NIC IP: proxy / 126.97.1.* 08.10.02, 12:11
                Witam

                Ja mam 30 parę lat, ale nie powiem, że czołgi dobrze pamiętam. Lepiej pamiętam
                jak uciekałem przed MO rozlepiając ulotki "Uwolnijcie Lecha, zamknijcie
                Wojciecha". I co z tego?

                Mam swoje zdanie, robię to co uważam, za właściwe, trawy nie palę (nie palę w
                ogóle). I po co tak krzyczeć? Pcham swoje życie do przodu tak, zeby móc spojrzeć
                rano w lustro. I nie czuję specjalnego dyskomfortu jeśli w jakiejś grupie
                mam inne zdanie. Łódź była kiedyś miastem wielu różnych kultur, nacji i
                poglądów więc chcę to kultywować. Uznaję zasadę, że wolność mojej pięści jest
                ograniczona bliskością twojego nosa. I tyle. I nie uważam się za kogoś
                wyjatkowego. A, że jest cięzko, że ekonomia skrzeczy to fakt ale cóż, kto
                powiedział, że w życiu ma być łatwo i że życie to nagroda?

                Pozdrawiam, MarcinK
                • Gość: Do MarcinaK Re: DO ...NIC i innych z pokolenia NIC IP: *.toya.net.pl 08.10.02, 13:48
                  Ja niestety czuję ten dyskomfort wolności własnej wypowiedzi w określonej
                  grupie ludzi.Czasem boję się powiedzieć to co myślę na dany temat,bo
                  otoczenie ,w którym się akurat znajduję podąża tylko w jednym kierunku i nie
                  respektuje odmiennego zdania.W takich sytuacjach niestety lepszym rozwiązaniem
                  jest dostosowanie się do ogółu jeśli chce sie nadal być.
                  Ludzie są chamscy i tylko swoje racje uważają za jedyne i niepodważalne.
                  Zgadzam się z tobą,że nie jest łatwo pójść do przodu i że żyjemy w takim a nie
                  innym kraju.
                  Tylko nie znoszę gdy ktoś zmusza mnie do czegoś na siłę.Czuję się wtedy niczym
                  bo niestety nie mam takiej siły aby bronić się do końca.I przegrywam.
                  Wiele rzeczy mi się nie udało,wiele bym chciała zmienić ale niestety jest już
                  na to za pózno.
                  ...i przepraszam za to,że tak wrzeszcze,chcę być w końcu zauważona przez
                  kogoś.I nie nawidzę tych,którzy zawsze mną gardzili i których nic nie
                  obchodziłam.
                  "...wreszcie możesz uciec stąd wykonać decydujący krok",ja tak nie umiem.

                  Pozdrawiam Cię.
                  ...nic
                  • zamek do ...nic 08.10.02, 14:11
                    Mówi rocznik 1973.
                    Ja Cię widzę i to całkiem bez wielkich liter. Mało tego -
                    im dłużej patrzę, tym bardziej dostrzegam w Tobie
                    niemalże alter ego. Ja tylko nie potrafię krzyczeć, ja
                    się raczej schowam i pozwole przyschnąć wieczku na
                    skorupie. Może też krzyczę, ale do wnętrza, nie na
                    zewnątrz - jeszcze nie. I często żałuję, że jeszcze nie
                    potrafię.
                    Natomiast dostrzegam tę samą frustrację - też staram się
                    o to, by być dobrym, nieprzeciętnym, potrzebnym. I
                    trafiam w pustkę. Jeszcze nie wiem, co z tym zrobię i
                    choć nieraz chciałbym zostać Herostratesem, dotąd nie
                    miałem dość odwagi.
                    Za to tak samo dobrze rozumiem Ciebie, jak Kropkę. Ona
                    zaprezentowała pewnie stereotypowy typ postrzegania
                    młodszego pokolenia przez starsze. Im wydaje się, że my
                    jesteśmy tylko tacy. Zawsze najbardziej rzucające się w
                    oczy są cechy najsilniejsze, a dla poprzedniego pokolenia
                    te, które są mu obce. Kropka. poszła tokiem myślenia
                    tego... powiedzmy, pana, który po(d)pisał się na samej
                    górze - celowo upraszczając sprawę. W rzeczywistości
                    każde pokolenie ma swoich Platonów i swoich dresiarzy.
                    Kiedyś napiszę o tym wszystkim więcej - na razie praca
                    mnie wzywa...
                    Pozdrawiam serdecznie.
                  • aric Do ... Nic! 08.10.02, 15:02
                    Podobnie jak Zamek:) Rocznik 1973. Kurde za pięć miesiecy 30, kute jak ten czas
                    szybko leci. Powiem tylko tyle. Nie ma nic złego w ty, że krzyczysz, dopuki
                    kogos nie urazisz. Ale ja nie o tym.
                    Długo szukałem miejsca na swiecie i nie mogłem go znaleźć, bo takie nie
                    istnieje. Długo borykałem się z frustracją, że nic nie mogę ze swoim życiem
                    zrobic. I wiesz co zrobiłem. Stwierdziłem, że jeżeli nie ma takiego miejsca, a
                    moje życie jest żąłosne to niech takie bedzie. Ot co. Olałem wszystko dokładnie
                    i przestałem szukać i się zastanawiać dlaczego, bo odpowiedzi dlaczego nie ma.
                    Jest tylko pytanie czy jest sens? A sensu ogólnie tez nie ma. Skoro tylu ludzi
                    go szukało i nikt nie odnalazł, to pewnie go nie ma, albo czeka na tego
                    własciwego. Ja przestałem szukać. Nie szukałem nic na siłe, nie szukałem pracy,
                    kobiety domu. Nic. I wiesz co sie stało? Same się znalazły. Praca, kobieta
                    (pozdrawiam moja żonę Dominike) i dom (kurwancka nie znoszę remontu) i jestem
                    szczęścliwym człowiekiem.:)
                    I tyle.
              • hubar DO ...NIC 08.10.02, 13:56
                To nie Kropka ale raczej Ty jesteś żałosna.
                • Gość: Do Hubar Re: DO ...NIC IP: *.toya.net.pl 08.10.02, 16:09
                  Zejdz ze mnie,nic kurwa o mnie nie wiesz.
                  • hubar Re: DO ...NIC 08.10.02, 16:17
                    Twój wcześniejszy nick wiecej o Tobie mówił.

                    I weź wyluzuj z tymi flugami! A Ty znasz Kropkę???
            • Gość: ...nic Re: DO ...NIC i innych z pokolenia NIC IP: *.toya.net.pl 08.10.02, 11:19
              JA KURWA NIE PIJE WÓDKI,NIE PALĘ TRAWY ANI NAWET PAPIEROSÓW I NIGDY ICH NIE
              PALIŁAM,NIE SŁUCHAM MUZYKI METALOWEJ,NIE CZYTAM JAK TO SIĘ WYRAZIŁAŚ DURNYCH
              WIERSZY,KTÓRE NIC W SOBIE NIE MAJĄ!
              MAM DWADZIEŚCIA KILKA LAT-NIE URODZIŁAM SIĘ PO STANIE WOJENNYM I DASKONALE
              PAMIĘTAM CZOŁGI WJEŻDŻAJĄCE DO MIASTA I SIEJĄCE STRACH WŚRÓD JEGO MIESZKAŃCÓW.
              DOSKONALE PAMIĘTAM KARTKI NA MIĘSO,KILOMETROWE KOLEJKI PO CUKIER(1 KG NA JEDNĄ
              OSOBĘ),PEWEXY W KTÓRYCH ZALEGAŁY TOWARY NA KTÓRE NIKOGO NIE BYŁO
              STAĆ,JARUZELSKIEGO I PODOBNYCH MU CHUJÓW,I PROSZĘ MI TU KURWA NIE WMAWIAĆ,ŻE
              TO WSZYSTKO MNIE OMINĘŁO.A SKORO TY UWAŻASZ SIĘ ZA KOGOŚ LEPSZEGO NIŻ JA BO
              NIBY PAMIĘTASZ TO LEPIEJ,HE!,I ZDAJE CI SIĘ,ŻE RODZICE WPOILI CI JAKIEŚ IDEAŁY
              DO GŁOWY I WARTOŚCI,KTÓRE ZARAZ "ZAMORDUJĄ" MOJE TO CI POWIEM,ŻE JESTEŚ
              ŻAŁOSNA.

              CO CI SIĘ WYDAJE,ŻE JA W NIC NIE WIERZĘ,ŻE NIE ŻYJĘ DLA NIKOGO I DLA
              NICZEGO,ŻE WE MNIE NIC NIE MA?MAM SWOJE ZDANIE,SWOJE PRAWA,WARTOŚCI KTÓRYM
              JESTEM WIERNA I DLA KTÓRYCH STARAM SIĘ ŻYĆ, MAM SWOJE PLANY TYLKO MI KURWA
              CHODZI O TO,ŻE ZREALIZOWANIE ICH W DZISIEJSZEJ BEZNADZIEII SKOŃCZY Z PEWNOŚCIĄ
              PORAŻKĄ.
              A DLACZEGO?
              BO INDYWIDUALIŚCI NIE MAJĄ PRAWA DO ŻYCIA,DO ROZWOJU SIEBIE, SWOJEJ
              OSOBOWOŚCI,DO REALIZACJI SWYCH PRAGNIEŃ,MARZEŃ.WSZYSTKO JEST OGÓŁEM DZIŚ NIE
              MA MNIEJSZOŚCI-INDYWIDUALIZM SCHOWAŁ SIĘ W CIEŃ-NIE MA GO.DLATEGO JEST MI
              PRZYKRO,NIE CZUJĘ SIĘ OSOBĄ SZCZĘŚLIWĄ,NIE MOGĘ SIĘ ZREALIZOWAĆ BO NIE MAM
              GDZIE.WIĘC NIE PIEPRZ MI TU KURWA.CZUJĘ SIĘ TAK JAK BY ZNOWU POWRÓCIŁ
              CENTRALIZM.JESTEM Z GENERACJI NIC,KTÓREJ TAK NAPRAWDĘ NIE MA.NIE MA TEŻ MNIE I
              PRAWDOPODOBNIE NIGDY NIE BĘDZIE.
              "nie mogę zrobić nic sterowany jestem wciąż"-WIESZ CZEMU MAŁYMI LITERAMI?

              JAK SIĘ DOMYŚLISZ TO DAJ ZNAĆ.
              JESZCZE RAZ UKŁON W STRONĘ C.K.O.D.
              • Gość: blenda Re: DO ...NIC i innych z pokolenia NIC IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 13:45
                bądź łaskawa zejść z tonu- troche ciszej.....
                • Gość: Do Blenda Re: DO ...NIC i innych z pokolenia NIC IP: *.toya.net.pl 08.10.02, 16:12
                  ...a ty bądz łaskawa(y)odpierdolić się ode mnie.
                  Nie będziesz mimówić co mam robić,nie jestes moim ojcem.Chuj mu w dupe
                  skurwysynowi jebanemu.
                  • hubar DO ...NIC 08.10.02, 16:19
                    Jesteś nIC, kompletne nIC!!!!!!

                    Nawet nie warto pisać twego nicku z dużej litery!
                  • geograf Re: DO ...NIC i innych z pokolenia NIC 08.10.02, 20:39
                    wiesz co....
                    jakoś Ciebie nie rozumiem.
                    Z jednej strony, na prywatnym Forum, wygłaszasz swoje frazesy (do czego masz święte prawo)- mało tego, robisz to w sposób niekulturalny, krzykliwy i obraźliwy dla adresata Twoich słów. A racz zauważyć, że jako Forum ogólnodostepne, wszyscy moga przeczytać Twój tekst, nawet gdy jako przecinka nie bedziesz używała nazwy pewnego najstarszego zawodu świata (swoją drogą- ta góra w okolicach Koryntu wcale na takie rzeczy nie wygląda;-)
                    - po prostu przeczytają to wszyscy i nikt najwyżej nie zareaguje.
                    Z drugiej strony jakakolwiek rekacja na Twój post, czy to kontratakujący, czy tez zwykła prośba o nie uzywanie Caps Locka- znowu skończyła się atakiem i nienawiścią (no i nową formą przecinków w języku polskim...)- i po co to??
                    Piszesz, że nikt Cię nie zna- pewnie, bo ten wątek jest Twoim "wejściowym" i trudno żeby ktokolwiek Cię znał, szkoda jedynie, że sama rzucasz wyjątkowo obraźliwe słowa pod adresem pewnej osoby, której sama nie znasz....

                    Jeszcze jedno- skoro nie chciałaś aby ktokolwiek wtrącał sie do Twojej "polemiki" z Kropką- trzeba jej było wysłać ten tekst mailem (wystarczyło kliknąć kursorem na jej nicka...)
                    No chyba, że odczuwasz wewnętrzną potrzebę zwrócenia na siebie uwagi, czy czegoś tam...ale to zupełnie inna para kaloszy- i nie o tym miałem pisać.

                    więc pozdrawiam, życzę mimłego wieczora i nervosolu przed wyjściem na ulice, gdzie czeka na Ciebie ten znienawidzony świat...
            • jacek#jw Re: Zapomniałaś o jednym, Kropko! 09.10.02, 09:06
              > baaaaaaaaaardzo stara kropka.

              "coś tam zbudowaliśmy, parę spraw ważnych załatwiliśmy, czegoś dorobiliśmy się,
              coś tam przegraliśmy. Powoli zaczynamy odcinać kupony." I zbudowaliśmy
              pokolenie NIC!
        • Gość: old chuj pięknie daliście sie podpuścić... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.10.02, 20:32
          moi kochani - tak jak oczekiwałem, daliście sie podpuścić - w końcu jesteście
          też dość emocjonalni, więc reakcja taka nie dziwi...
          ale Wasze odpowiedzi generalnie rozczarowały mnie
          jesteście jednak bardzo zadufani w sobie..
          a generacji nic tak naprawdę nie ma, to tylko dziennikarska blaga.

          na zawsze oddany - Wasz stary chuj
          • geograf Re: pięknie daliście sie podpuścić... 07.10.02, 20:39
            szczerze mówiąc to i ty mnie niczym nie zaszkodziłeś- wiele osób z bywających na tym forum przepuszcza przeciw nim "świętą inkwizycje" jakoby mająca na celu zdemaskowanie naszych konszachtów w tzw. Kółku Wzajemnej Adoracji, które poniekąd jest wymysłem czegoś B-Bop'owatego, ale Ty- jako ten jedyny i najlepszy stały bywalec tego Forum powinienes to wiedzieć.

            Poza tym- jezeli naprawde obserwujesz to foruym od dawna, to racz zauwazyć mości Panie, że jest to bodajże pierwszy wątek, gdzie nie obsiadliśmy ciebie chmurą w celu zadziobania, ale to my podawaliśmy argumenty.

            2 drazy wzywałem siebie do polemiki- bez skutku.
            Widać jesteś tak jak swoi poprzednicy - "wiesz wszystko i nie widzisz sensu zajmowac się tymi maluczkimi, nic nie wartymi. a szkoda.

            pozdrawiam serdecznie i czekam na kontynuacje naszej dyskusji, zwłaszcza pod kątem wczesniej podanych pytań i argumentów.
            ot co.
    • Gość: kolek czy jesteście z generacji nic? IP: *.toya.net.pl 07.10.02, 21:20
      Zgadzam sie z Toba w zupelnosci Old Chuju to jedna wielka dupnazeria na tym
      forum, zadufana w sobie i silaca sie na "poziom".
      • Gość: Snake Re: czy jesteście z generacji nic? IP: 217.153.10.* 08.10.02, 09:22
        Byl taki film "Ja, Irena i Ja". Wiecie o co mi chodzi...
      • aric Cholera, przejrzałeś mnie Kolek 08.10.02, 09:33
        Zaliczam siebie do dupnażeri. Kurde piekne słowo. Masz talent. Powinieneś
        opublikować swoje przemyslenia.
        To rzeczywiście fajny watek. I nie bede wiecej pisał.Jestem stobą, bo tym
        słowem sprawiłeś, że wreście przejrzałem na oczy.
        • Gość: stevie Re: Cholera, przejrzałeś mnie Kolek IP: *.uml.lodz.pl 08.10.02, 09:59
          Ale wam dogryzł Old Ch. zabolało jak diabli. Od jakiegoś czasu przeglądam to
          forum i mam podobne przemyślenia. Wasza dewiza to: kto myśli tak, jak my - jest
          OK; kto nie - ten jest do kitu. I o ile miałbym ochotę pogadać z Old Ch. to z
          żadnym z was nie. Jeśli myslicie, że jest to wasze prywatne forum, to jesteście
          w błędzie, postawcie sobie własny serwer, tam będzie można wybierać kto jest
          słuszny, a kto nie. A tak, to trzeba przyjąć do wiadomości, że ludzie mają
          różne poglądy i obrzucanie błotem 'tych innych" jest nie na miejscu. Pozdrawiam
          Cię Old Ch.
          • Gość: MarcinK Re: Cholera, przejrzałeś mnie Kolek IP: proxy / 126.97.1.* 08.10.02, 10:06
            No ładnie UMŁ pracuje...

            A może to Stary Chuj (piszę tak aby być w zgodzie z ustawą o języku Polskim)
            w pracy?

            Pozdrawiam, MarcinK

            PS Jeśli uważasz, że wszyscy tu się zawsze zgadzają to widać nie śledziłeś
            wymaiany zdań pomiędzy np Flipem, a Hubarem, mną, a P8 itp. No ale jesteś
            przekonany, że tylko Ty posiadłeś jedyną prawdę. Szczerze współczuję.

            MK
          • aric Dobra poddaje się. 08.10.02, 10:07
            Jestem ignorantem i nie chcę tu obcych.
          • geograf wiesz...jest pewna subtelna różnica... 08.10.02, 20:41
            między ignorancją i rzadzeniem się nie u siebie, a dyskusją w kulturalny, podparny rzeczowymi argumentami i spokojnym przebiegiem sposób.

            Uwierz mi, że wszyscy wtedy będą z Tobą gadali- ja wręcz, pasjami!!!!!!!!

            pozdrawiam:-)
      • Gość: MarcinK Re: czy jesteście z generacji nic? IP: proxy / 126.97.1.* 08.10.02, 10:03
        Czy to tylko zwykłe rozdwojenie jaźni, czy też może kompletne roztrajdanie?

        Szczerze zaniepokojony, MarcinK
    • Gość: jestem obiektywny Re: czy jesteście z generacji nic? IP: 217.153.10.* 08.10.02, 12:52
      łożesz kurwa!!! - pani o nicku NIC to przecież przykład dokładnie tego
      wszystkiego, o czym napisał Old..hahahahahaha

      płaczliwa, histeryczna reakcja dużego dziecka nieodpornego na jakiekolwiek
      przeszkody czy trudności życiowe - oto reprezentantka znaczącego odsetka
      osobników z tego pokolenia - a Wy tak na biednego chuja wsiedliście

      no to teraz macie dowód, dobre hehehe

      pozdro


      • do~ Re: czy jesteście z generacji nic? 08.10.02, 13:46
        O, tak, zdecydowanie jestem z generacji nic. Ale nie zgadzam sie z opisem
        kropki. Nie zgadzam sie ze wszystkimi tezami artykulu (reka do gory: kto
        przeczytal?) i mimo, ze w tej generacji nic sie urodzilam (cokolwiek to
        znaczy, nie sprzeczajmy sie o szczegoly czy daty) potrafilam jednak zaznaczyc
        swoja indywidualnosc na tyle, zeby sie dobrze czuc w swoim zyciu. Moi rodzice
        mieli gorzej, ja mam lepiej, ale nie wiedzialam co z tym lepiej zrobic. Ot tak
        jakby ktos mi nagle dal Zlotego Slonia - sprzedac? Ale tego co mam, nie
        sprzedam za zadne skarby, bo sama do tego doszlam, swoja praca i mysleniem nad
        tym co robie i czemu.
        Co do osob, ktore boja sie odezwac na forum, bo trzeba sie zgadzac itp. to mam
        jedno pytanie: czy nie odzywajac sie uwazacie, ze okazujecie swoje zdanie?
        Co ciekawe bardzo lubie ludzi z generacji "przed-nic", bo wlasnie teraz sa
        idealnymi dyskutantami dla mnie: duzo sie od nich ucze, ale nie jestem daleko
        w tyle. No, moze nie ze wszystkimi: nie bardzo lubie rozmawiac z osobami,
        ktore ukrywaja swoja tozsamosc pod prowokujacymi nickami. Ale, jak sadze, z
        tego tez mozna wyrosnac.
        A, i jeszcze jedno: oprocz tego, ze wiem, ze przeszlam przez ten etap, nic dla
        mnie nie znaczy przynaleznosc do tej generacji. Jedynie tyle, ze chcialabym
        powiedziec moim rowiesnikom, ze nie jest wazne gdzie doszedles, WAZNE JEST
        JAKA DROGE ZROBILES.
        Pozdrawiam wszystkich.
      • p8 Dobra Rada 08.10.02, 13:50
        Zmień dilera. Ten Ci czegoś dosypuje...
        • Gość: jestem obiektywny Re: Dobra Rada IP: 217.153.10.* 08.10.02, 14:41
          p8 napisał:

          > Zmień dilera. Ten Ci czegoś dosypuje...

          jeśli zwracasz się do mnie, to niestety pudło..
          ale pozwól, że i ja zrewanżuję się dobrą radą: zrób przerwę z gorzałą -
          dobrze Ci to zrobi na cerę. Pozbędziesz się też charakterystycznej opuchlizny
          na obliczu.

          >
          >
          >
          >
          • p8 Re: Dobra Rada2 08.10.02, 15:00
            Maestro - nie piję gorzały:):):):)


            Ale dobrze, że tak odważnie mówisz o Swoich słabościach:):):):):)



            Bozia OUTSIDER


            • Gość: olo Re: Dobra Rada2 IP: 157.25.200.* 08.10.02, 18:39
              super wątek
              wpadł ktos... zadymił
              i trzy dni wode lali
              old ...
              to Ci sie udało
              pzdr
              • jacek#jw Re: Dobra Rada2 09.10.02, 09:02
                Gość portalu: olo napisał(a):

                > super wątek
                > wpadł ktos... zadymił
                > i trzy dni wode lali
                > old ...
                > to Ci sie udało
                > pzdr

                Rady w tym nie ma żadnej, nie mówiąc już o dobrej radzie.
    • med_max Ale frustrat! 15.12.02, 16:19
      Już nick mówi wiele.Agresywny pitbul z monopolem na rację. Generator niczego.
      Ciekwe co teraz robi? Pewnie unika stołka, jak dupa pinezki:)
    • aard Skoro mnie wywołano do tablicy... 16.12.02, 09:37
      To oczywiście nie pominę okazj, by udzielić PRWIDŁOWEJ odpowiedzi, a przy
      okazji pouczyć (hehe) nauczyciela.

      Gość portalu: old chuj napisał(a):

      > inne hemafrodyty - o ile wiecie, co znaczy to ostatnie słowo..
      Otóż nie znam tego słowa, nie zna go też żaden słownik języka polskiego ni
      wyrazów obcych.
      Być może, chodziło Ci, Krynico Mądrości Wszelakiej, a Życiowej Zwłaszcza,
      Starym Chujem zwana, o słowo "heRmafrodyci"? Jeśli tak, to zapewniam, że nie
      trzeba być doktorem obojga płci, by słowo to poprawnie zapisać i odmienić.

      Żegnam bez entuzjamu dla Twego wkładu...
      • ano666 Trochę was stary...byk podpuścił 16.12.02, 10:07
        ale ma sporo racji.
        Znam trochę młodszych ludzi w wieku pomiędzy 20 a 30 i w większości są
        beznadziejnie płytcy.
        Plastik, sztafaż, makijaż.
        Silenie się na oryginalność a w rzeczywistości powielanie schematów.
      • ano666 Trochę was stary...byk podpuścił 16.12.02, 10:08
        ale ma sporo racji.
        Znam trochę młodszych ludzi w wieku pomiędzy 20 a 30 i w większości są
        beznadziejnie płytcy.
        Plastik, sztafaż, makijaż.
        Silenie się na oryginalność, a w rzeczywistości powielanie schematów.
        • aard Smutne, że nawet Ty powieliłeś schemat 16.12.02, 10:28
          Dokładnie dwa razy.
          • Gość: Ano Bo mi się zacięło. IP: *.kappa.com.pl 16.12.02, 10:40
            Nie uważam, aby WSZYSCY w wieku 20 - 30 lat byli tacy beznadziejni, ale
            większość niestety tak.
            I to chciałem powiedzieć.
            W każdym pokoleniu są lepsze i gorsze jednostki.
            Porównując pokolenie 35 - 45 wychowane w trudniejszych czasach, jednostek
            lepszych trochę w nim więcej.
            Choćby z tego powodu, że nie wychowane na tak szmatławej muzyce jak ta po roku
            1993.
        • Gość: marcin ANO MA RACJE.. IP: *.ic.ac.uk / *.br.med.ic.ac.uk 16.12.02, 14:02
          Wsrod tzw. generacji nic naprawde niewiele jest osob, ktore mozna uznac za
          wartosciowe. Na sile mozna by mnie i do niej zaliczyc, lecz chyba tylko
          metrykalnie (1974), ale ja nie o tym ;-)Obserwujac osoby pare lat mlodsze,
          dopiero wchodzace na rynek pracy, widze glownie roszczeniowa postawe, a
          wdodatku rozczarowanie, ze od razu nie zarabia sie 10 tys. miesiecznie. Zupelny
          brak samokrytycyzmu i pokory w ocenie wlasnych zdolnosci. A poza tym, ogolny
          poziom intelektualny raczej zenujacy. No, ale jezeli ulubieni pisarze tej
          generacji to William Wharton i Jonathan Carroll, to po co ja sie tu wysilam...
          Pewnie za pare lat bedziemy mogli u nas miec takie "kwiatki" jakie dzis
          uslyszalem w jedenj z rozglosni radiowych w Londynie (a moze tez juz mamy?):
          "Konkurs na antenie, zasady proste, trzeba powiedziec PRAWDA albo FALSZ po
          stwierdzeniu odczytanym przez spikera. Dzwoni jakas pani, krotka pogawedka na
          poczatku, z ktorej wynika, ze owa pani jest NAUCZYCIELKA.
          Pada pierwsze stwierdzenie:
          -1 km liczy sto metrow.
          Odpowiedz: PRAWDA (?!!!!!!!)
          Stwierdzenie drugie:
          -Beethoven napisal 7 symfonii.
          Odp: PRAWDA (?!!!!!!!!!!!!)
          Dalej nie sluchalem, bo mi rece opadly........

          Niestety wydaje mi sie, ze ta obecna generacja NIC ma szanse wyrosnac na
          pokolenie ograniczonych durni, konsumentow reklam, pseudoambitnych
          dokumentalnych telenowel, reality-show i sieczkowatej muzyki z artystycznymi
          pretensjami.
          Sorry za przykre slowa, ale tak jest. Jednoczesnie pozdrawiam moich
          wartosciowych pare lat mlodszych znajomych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka