ukash1983 20.12.05, 15:59 Zapewne pamiętacie ciuchcię, która stała na osiedlu Traugutta. Czy znane są Wam jej losy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ukash1983 Re: Jakie są losy ciuchci? 20.12.05, 16:00 ...była to chyba ciuchcia z Cukrowni Dobrzelin? Odpowiedz Link Zgłoś
niegoscinny Re: Jakie są losy ciuchci? 20.12.05, 18:09 ciuchcia została zezłomowana. na żyletki poszła bo podobno dzieci sobie ręce łamały. ja tam sobie nic nie złamałem a fruwałem po po niej na złamanie karku. jednym słowem był to żywy element osiedla. szkoda jej. mogła być odmalowana zadbana i byłaby naprawdę piękna. ożywiałaby krajobraz. co też ci się ukash przypomniało? Odpowiedz Link Zgłoś
edmurphy Re: Jakie są losy ciuchci? 20.12.05, 20:57 Zauważyłem, że żychliniak to taki typ człowieka, któremu wszystko przeszkadza: topole, bo to podobno chwast, a ptaki rano dzioby drą i spać nie dają - więc wycięto w Żychlinie wszystkie wysokie drzewa; kasztany, bo zacieniają (zaciemniają chyba umysły) no i ptaszki srają na głowę - więc obskubano kasztany, na wycięcie chyba nie starczyło na szczęście odwagi, a kasztanowa to przecież jedno z piekniejszych w naszym mieście miejsc: ciuchcia, bo niedpopilnowane dzieci łamią sobie ręce - więc zezłomować, po co ma być oryginalnie? niech będzie trawniczek z tabliczką: zabrania się gry w piłkę. Czy z takimi ludźmi można coś wspólnie zbudować? Czasem mam wrażenie, że czego by w Żychlinie nie zacząć to nic sie nie spodoba. Odpowiedz Link Zgłoś
ibir1 Na takich tylko ...... 21.12.05, 07:51 Niech się obrażają ci co poczuwają się do winy. Ja powiem wprost, że są to ludzie ograniczeni umysłowo czyli ciemniaki, chwasty samosiejki. A z chwastami jest ogromnie trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
ukash1983 Re: Ciuchcia ...... 21.12.05, 10:59 Choć nie mieszkałem na "osiedlu z ciuchcią" to gdy tylko przechodziłem obok niej z rodzicami, czesto biegłem zeby popatrzec na to zmyslne urzadzenie. Macie moze jakies zdjęcia z ciuchcią w tle? Moze pamietacie o niej nieco wiecej? piszcie... Odpowiedz Link Zgłoś
zychlin2006 Re: Ciuchcia ...... 21.12.05, 17:11 ... to między innymi przeze mnie wywieźli tę ciuchcie. :( kiedyś jak mieliśmy po 10 lat to rozpaliliśmy w niej ognisko, bo myśleliśmy, że sobie pojeździmy ;) zawsze było wesoło i wielka szkoda, że już jej nie ma. zdjęć też nie mam. takie były czasy, że aparatów za wiele nie było. pozdrawiam wesołe towarzystwo Odpowiedz Link Zgłoś
zychlin2006 Re: Ciuchcia ...... 24.12.05, 09:14 natura! i geny ... coś zawsze człowieka nosi po kątach Odpowiedz Link Zgłoś
dinozaurka Re: Jakie są losy ciuchci? 25.12.05, 17:16 W którym miejscu ona stała? Odpowiedz Link Zgłoś
zychlin2006 Re: Jakie są losy ciuchci? 25.12.05, 22:48 trawnik przed blokiem nr 9, kiedyś był to jedyny żółty blok, a po termorenowacji, jedyny na osiedlu zielony. ciucha stała między 1 a 3 klatką. była naprawdę fantastyczna, co więcej wiążą się z nią naprawdę wspomnienia świetnego dzieciństwa. szkoda jej. swoją drogą ciekawe co przyszło do głowy Ukashowi wspomnieć akurat o ciuchci??? Odpowiedz Link Zgłoś
ukash1983 Re: Jakie są losy ciuchci? 26.12.05, 02:39 Pamietam ja z dziecinstwa, a przypomniala mi sie kiedy szukalem informacji o Zychlinie i okolicach w internecie. Ba nawet znalazlem zdjecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
riszta Re: Jakie są losy ciuchci? 30.12.05, 09:38 klepał w niej szczyn niesamowicie ale była spoko!! Odpowiedz Link Zgłoś