Gość: Martini
IP: *.toya.net.pl
27.10.02, 01:13
Cześć.Każdy kto jeździ linią 96 wie o co chodzi.To poprostu
koszmar.Najgorzej wsiąść między 7 a 8 rano (kierunek:Janów-Rojna)tzn trzeba
się wepchnąć i ponownie między 15 a 18.A ile człowiek nasłucha się w
autobusie narzekań,że ta linia jest przeciążona i obietnic,że następnym to
już nie pojadę.I co?Codziennie te same twarze i ten sam tłok.Ale MPK ma
swoją perełkę Citka a los pasażerów 96,których przecież dużo bo od Olechowa
po Teofilów,jest im nieznany.Pozdrawiam wszystkich pasażerów a w
szczególności "10" bo mają wygodnie no i wytrwałych wojowników z "96"!