Dodaj do ulubionych

Jak pomoc psu ?

11.11.02, 16:14
Na Dabrowie przy ulicy Deotymy jest przedszkole , w ktorym urzeduje stroz z
psem. Niestety pies caly dzien spedza na dworze lezac na betonowych schodach.
Nie ma budy ani nawet zadaszenia, pod ktorym moglby sie schowac przed
deszczem. Od czasu do czasu pies wyje i drapie w drzwi probujac dostac sie do
srodka. Okna sa uchylone i jest zapalone swiatlo wiec wewnatrz ktos jest ,
pies nadal wyje. Co mozna zrobic ,zeby mu pomoc ?
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Jak pomoc psu ? 11.11.02, 16:16
      Ja bym proponował zadzwonić do policji, i poinformować Łódzkie Tow. Opieki nad
      Zwierzętami.
      To co robi ten cieć to łamanie prawa!!! Nie mówiąc już o jego bezduszności!
      • login272 Re: Jak pomoc psu ? 11.11.02, 16:52
        hubar napisał:

        > Ja bym proponował zadzwonić do policji, i poinformować Łódzkie Tow. Opieki
        nad
        > Zwierzętami.
        > To co robi ten cieć to łamanie prawa!!! Nie mówiąc już o jego bezduszności!

        Policja mnie wysmiala :(( Probuje dodzwonic sie do TOZ. Tylko co oni moga
        zrobic ? Najwyzej zabiora mu psa a w schronisku tez jest tragicznie.

        Pozdrawy
        • aduram Re: Jak pomoc psu ? 11.11.02, 16:56
          A może prozmawiać z tym cieciem i np, zaproponować mu jakiś kawałek wykładziny czy cuś, sam nie wiem, jak nie mozna nic zrobić 'prawnie' coś zrobić trzeba. Np pod ten kawałek wykładziny podłożyć styropian, albo cos, no nie wiem...
          • aduram Gdzie dokładnie jest to przedszkole? <nt> 11.11.02, 16:57

            • hubar Re: Gdzie dokładnie jest to przedszkole? <nt&# 11.11.02, 17:10
              Marudo, jedziesz do niego??? Powiedz, może pomogę?
              • Gość: Maruda Re: Gdzie dokładnie jest to przedszkole? <nt? IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.11.02, 17:25
                Tak, jak przypuszczałem, Deotymy jest koło mojej szkoły. Jutro się tam przejdę, zrobię rozpoznanie, może skubnę z jakiegoś ocieplania kawałek styropianu. Pozdrawiam, M

                ps. Zaraz jak wrócę, napiszę, co i jak.
                • aduram W każdym razie Hubar, dzięki za propozycję... <nt> 11.11.02, 17:30

                • unikorn Re: 11.11.02, 17:33
                  Jutro będę w pawilonie przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego-Tatrzańska, więc nie
                  omieszkam zaglądnąć w owe miejsce i zrobić rozpoznanie... (w sumie niedaleko)
                  Z tym że nie wcześniej niż ok. 17:00, więc jak będziesz tam wcześniej - napisz
                  co i jak, oki...

                  Pozdrawiam
    • unikorn Re: Jak pomoc psu ? 11.11.02, 16:24
      Ja bym zamienił role - stróża siedzącego z d... w ciepłym pomieszczeniu wywlókł
      na zewnątrz, natomiast psu dał schronienie w środku.

      A tak na serio, do Towarzystwa Ochrony Praw Zwierząt to się raczej nie nadaje,
      gdyż mimo najszczerszych chęci nie będa mogli nic zrobić (prawo, przepisy).
      Kierownik przedszkola pewnie podejmie decyzję o wyrzuceniu psa wogóle...

      Tu nasuwa się pytanie - czy nie przydałaby się organizacja, która zajęłaby się
      psami, bezpańsko błąkającymi się po ulicach? Coś w rodzaju przytuliska?
      Nieraz spotkałem się z sytuacją w autobusach, że wsiadają do nich psy, które
      wyraźnie szukają swojego właściciela, ale nie mogą znaleźć, a tylko popełniają
      ten wielki błąd, że postanowiłu szukać w środkach MPK. Serce się kraja...
      Takie zwierze powinno znaleźć ciepły kąt w miejscu, do którego właściciel
      mógłby sie zgłosić - ale nie, nie! to nie ma być schronisko z zimnymi klatkami!
      A psy nie powinny być wyłapywane przy pomocy pętli na szyję!

      Utopia? (chyba niestety tak...)
      • login272 Re: Jak pomoc psu ? 11.11.02, 16:57
        unikorn napisał:

        > Ja bym zamienił role - stróża siedzącego z d... w ciepłym pomieszczeniu
        wywlókł
        >
        > na zewnątrz, natomiast psu dał schronienie w środku.

        Ja tez :)

        >
        Pozdr.
        • unikorn Re: Jak pomoc psu ? 11.11.02, 17:01
          login272 napisał:
          > Ja tez :)

          To kiedy jedziemy? Deotymy, tak?
          ;-)

          Tak poważnie, sytuacja nie jest śmieszna - jest żenująco tragiczna :((
          Ale jak zaczną się porządne mrozy, a ten cieć nic z psem nie zrobi to trzeba
          będzie mu złożyć wizytę.
          • grover Re: Jak pomoc psu ? 11.11.02, 17:06
            Ano trzeba będzie...
    • Gość: aga Re: Jak pomoc psu ? IP: *.toya.net.pl 11.11.02, 17:07
      Mieszkam na przeciwko tego budynku i codziennie slysze jak pies wyje . Teraz
      nie ma tam przedszkola tylko jakas szkolka informatyczna. Tam chyba ktos
      wynajmuje mieszkanie. Niestety nikt nie otwiera. Wysle maila do redakcji
      Gazety i moze do tv Toya czasami zajmuja sie takimi sprawami. Moze cos sie
      zmieni jak narobia wstydu opiekunom psa ? Nawiasem mowiac psiak b. sympatyczny
      , podchodzi do ogrodzenia , najwyrazniej teskni do ludzi , poczestowany
      Frolikiem nie odmawia :)
      • Gość: Maruda Dobrze, ale gdzie to przedszkole... IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.11.02, 17:22
        bo mam stary plan miasta i nie wiem gdzie ta ulica Deotymy
        • Gość: Maruda Znalazłem na innym <przepraszam> IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.11.02, 17:23
    • Gość: Maruda Re: Jak pomoc psu ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.11.02, 16:15
      Byłem przed godziną. Pies radośnie biegał po dziedzińcu i poszczekiwał patrząc w górę <może na ptaki?> Na moje zagwizdanie podbiegł do siatki, pomerdał ogonem, sapnął i pobiegł dalej :)) Wygląda na wesołego i zdrowego. Fakt, że cały czas ujadał za czymś co było w górze.
      Jeśli chcielibyśmy namierzyć trefnego stróza, trzebaby to zrobić wieczorem lub wręcz w nocy, kiedy pies leży na tej posadzce. W każdym razie jak byłem teraz- gdybym nic nie wiedział o sprawie, nie zwróciłbym na tę sytuację najmniejszej uwagi <no, może na urodę psa- bardzo ładny owczarek niemiecki>
      Bo sprawy bagatelizować raczej nie ma co.

      Pozdrawiam, M.
    • anita25 Re: Jak pomoc psu ? 12.11.02, 16:19
      Biedne psiatko ! A juz myslalam ,ze jestem przewrazliwiona bo ciagle sie uzalam
      nad zaniedbanymi zwierzakami ale widze ,ze nie ja jedna :) Watpie ,zeby Tow.
      Opieki nad Z. moglo cos pomoc. Jak udowodnic ,ze pies caly dzien spedza na
      dworze ? A moze lepiej zadzwonic do opiekunow i delikatnie zwrocic uwage ,ze
      piesek marznie i potrzebuje jakiegos schronienia ? Jak rozumiem w ciagu dnia w
      budynku sa dzieci i psa nie wolno wpuscic. Zrobienie budy to chyba nie jest
      wielki problem ? Boje sie tylko ,ze dyrektor przedszkola wywali zwierze a w
      schronisku bedzie mu 1000 razy gorzej.
      • Gość: Dzidka Re: Jak pomoc psu ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.02, 20:25
        > Boje sie tylko ,ze dyrektor przedszkola wywali zwierze a w
        > schronisku bedzie mu 1000 razy gorzej.

        Do diabła, bo się wkurzyłam. Co to znaczy 1000 razy gorzej? Tez będzie marzł i
        siedział w deszczu?!
        • Gość: Maruda Re: Jak pomoc psu ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 12.11.02, 20:32
          Gość portalu: Dzidka napisał(a):

          > > Boje sie tylko ,ze dyrektor przedszkola wywali zwierze a w
          > > schronisku bedzie mu 1000 razy gorzej.
          >
          > Do diabła, bo się wkurzyłam. Co to znaczy 1000 razy gorzej? Tez będzie marzł i
          > siedział w deszczu?!

          Dzidka... gorzej....
    • unikorn Re: Jak pomoc psu ? 12.11.02, 18:13
      Ja niestety nie mogłem tam dziś być, ale jak tylko będę w pobliżu i znajdę
      moment to też wybadam sytuację.
      Możnaby rzeczywiście zadzwonić do kierownika obiektu - gdyby tak zadzwoniło
      kilka osób, może coś by się ruszyło...? (albo jakieś nagłośnienie sprawy w
      gazecie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka