Dodaj do ulubionych

Piractwo książkowe

16.11.02, 17:24
W 46 numerze Polityki można przeczytać artykuł o książkowym piractwie, czyli
o tym, jak ksero zabija polski rynek książki. Problem dotyczy głównie
wydawnictw fachowych, naukowych, specjalistycznych. Polski rynek książki
mordują studenci stojący w długich kolejkach do punktów ksero na uczelni. W
tej grupie, choć na niewielką skalę, również ja.

Przeczytałam ten tekst z mieszanymi uczuciami. Rozumiem i szanuję prawa
autorów. Nie kupuję pirackich płyt, bo jakoś moge bez tego żyć, to na czym
szczególnie mi zależy, pożyczam i kopiuję "na własny użytek", więc legalnie.
Na oryginalne mnie nie stać. W przypadku podręczników akademickich nie mogę
powiedzieć, że "jakoś się obędę". Tymczasem ceny są porażające. W zeszłym
roku potrzebny mi był komentarz do ordynacji podatkowej, a właściwie jeden
jego rozdział dotyczący postępowania podatkowego. Książka ta, lekko już
zdezaktualizowana, w księgarni kosztowala prawie 100 zł. A to tylko jedna z
potrzebnych mi pozycji. Tymczasem, cytuję za artykułem, "na targach Atena
odbywających się w auli PW wisiały skierowane do studentów hasła apelujące,
by nie kserowali książek".

Sejm znowelizował ustawę o prawie autorskim wprowadzając coś w
rodzaju "podatku kserograficznego"- opłatę od urządzeń imateriałów służących
do kopiowania, a także od firm prowadzących taką działalność (ustawa czeka na
podpis prezydenta). Ma być dzielona między wydawców i autorów. Znając polską
rzeczywistość mam poważne wątpliwości, czy spełni swoją rolę i czy autorzy
naprawdę na tym skorzystają.

Artykuł możecie przeczytać tutaj:
polityka.onet.pl/162,1100736,1,0,artykul.html
Pozdrawiam
Tulka
Obserwuj wątek
    • do~ Re: Piractwo książkowe 16.11.02, 17:50
      Niby maja racje wydawcy, ale nie do konca. Jestem pewna, ze gdyby zaczeli
      czesc ksiazek drukowac w wesji "paperback" czyli na mniej luksusowym papierze
      i bez twardych okladek (co oczywiscie musialoby sie przeniesc na cene)
      niejeden student kupilby ksiazke, a szczegolnie taka, do ktorej mialby
      swiadomosc, ze wroci, ze mu sie przyda. Moim zdaniem ceny podrecznikow sa za
      wysokie. Z drugiej strony w Polsce jest bardzo malo rozpowszechniony rynek
      ksiazek uzywanych. Wtedy tez oplacaloby sie bardziej kupic.
      Ja nie kserowalam ksiazek, bo gdy studiowalam ksiazki mialam na wydziale i
      raczej lubilam siedziec w bibliotece, ale bardzo dobrze jestem sobie w stanie
      wyobrazic problem.
    • Gość: flip Re: Piractwo książkowe IP: *.p.lodz.pl 16.11.02, 18:27
      Totalna bzdura w wykonaniu rozmaitych Lobuzow w Kolnierzykach. Wystarczy
      porownac ceny ksiazek do zarobkow i problem sam sie doskonale wyjasnia.
    • geograf Re: Piractwo książkowe 16.11.02, 18:29
      Sytuacja przypomina mi dawne i obecne problemy z piractwem płyt CD, tyle tylko, że najwidoczniej dopiero teraz ktoś postanowił nagłośnić tę sprawę.

      Problem opiera się na tej samej zasadzie- płyty/książki są drogie, małozarabiających/wcale nie zarabiających ludzi/studentów nie stać na zakup tego "luksusowego materiału więc kupują piraty/kserują.

      Problem z płytami skończył się gdy producenci i dystrybutorzy zauważyli i zdaliu sobie sprawę z podstaw problemu. Teraz polskie nagrania wychodzą po cenie 30 złotych, a najnowsze HITY growe kosztują coś około 100 złotych, a w pudełku możemy dodatkowo znaleźć podkładkę pod mysz, koszulkę, bądź innyc gadżet.
      Ludzie zauważają, że tani, troche droższy, oryginał przynosi więcej korzyści.
      Oczywiście to nie jest masowy odwrót od problemu, ale kropla drąży skałę.

      Natomiast wydawcy jak i ludzie, którzy pisza książki chyba nie chcą sobie wyobrazić obecnego stanu studentów.
      No cóż, to ich problem.

      Natomiast ten podatek od ksero nie tylko uderzy w kserujących studentów. Przypominam, że z tego typu usług korzystają również inni, a w nich też to uderzy.
      Moim zdaniem to ograniczenie i tak da się ominąć i ta ustawa stanie się kolejnym martwym przepisem.
      Niech prezydent mocno zastanowi się nad tym....

      pozdrawiam i życzę wytrwałości.
    • profes_ Re: Piractwo książkowe 16.11.02, 18:30
      Zgadzam się co do wydawania książek w kiepskich jakościowo wydaniach. Ceny
      niektórych podręczników wołają o pomstę do neba (np Postępowania adm za 80
      zeta - i tak niedrogo, bo t książka u mnie jakby nie było wiodąca). Ale Za
      książkę która ma mi służyć tylko do zdania egzaminu na pewno tyle nie będę
      chcciał zapłacić
    • m..m Re: Piractwo książkowe 16.11.02, 18:44
      Rozumiem tanie wersje współczesnyc wydawnictw, ale co ma zrobić student którego
      podręcznik jest niedostępny na rynu. Przeciez nakłady wielu książek,
      szczególnie wydawnictw specjalistycznych, są już dawno wyczerpane, a na
      wznowienie ze względu na niewielką grupę odbiorców nie ma co liczyć. Wiem, że
      sa biblioteki, ale nie zawsze rozwiązuja one sprawę.
      Wiele razy w czasie studiów musiałem wykonać dość skomplikowany projekt
      wymagający wielokrotnego odwoływania się do wykresów i tabel. Nie byłem w
      stanie za każdym razem biegać do czytelni. Nie byłem tez w stanie wypożyczyć
      egzemplarza do domu, ponieważ na cały wydział były tylko trzy, cztery książki.
      Jedyne rozsądne rozwiązanie to przebiegnięcie się z albumem wykresów na xero -
      po pozostawieniu w czytelni dokumentu w zastaw - i zrobienie kopii na własny
      użytek.
      Pozdrawiam
      M..M, od niedawna zdemaskowany jako złodziej dóbr intelektualnych.
    • maclorcan Re: Piractwo książkowe 16.11.02, 21:02
      Generalnie jeśli mogę staram się kupować książki "w orginale", jeśli mam okazję
      to używane. Ale ceny są po prostu koszmarne. I jak widzę wydawców, którzy
      mówią, żeby nie kserować itd. to po prostu chce mi się strzelać. Do nich rzecz
      jasna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka