Gość: Zaciekawiony
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.02.06, 20:51
W poniedziałek jadąc do pracy ul. Gdańską na odcinku między Północną, a
Legionów po prawo zobaczyłem rozbity samochód - chyba ford. Powybijane szyby
i potłuczone reflektory - wygląd jakby ktos bawił się "bejsbolem".
Wczoraj i dziś także stoi - jak to możliwe w XXI w. --> kiedy mój będzie tak
potraktowany?
Czy ktos wie co to za przypadek? Właściciel postwił nie w tym miejscu czy nie
zapłacił jakiegoś characzu? A może to zwykłe chuligaństwo - choć wątpię bo za
bardzo zniszczoy wóz: tak jakby się nad nim ktoś pastwił, a po karoserii
widać, ze ktoś o niego dbał, robił zaprawki. Teraz to kwalifikuje się tylko
na złom. Strasznie mnie to zbulwersowało.