11.11am
02.06.06, 11:58
"Jak wynika z relacji lekarzy i studentów weterynarii, w polskich rzeźniach
można zobaczyć, jak nienarodzone młode kopią w łonach właśnie zabijanych
matek. Po prostu duszą się. Gdy po rozcięciu brzucha mimo wszystko jeszcze
żyją, dobija się je w sposób niemający nic wspólnego z zasadami etyki. Zdarza
się, że pracownicy ubojni, z oszczędności, zamiast prądem robią to zwykłym
uderzeniem lub kopnięciem w głowę. To nie zawsze kończy cierpienia młodych
zwierząt, często jeszcze żywe trafiają do kontenera lub na taśmociąg".
- Przewodnik Katolickiego, nr 18/2006