Dodaj do ulubionych

Falstart wyborczy

IP: *.toya.net.pl 23.06.06, 00:21
Nie uwazam aby chec rozmowy politykow z mieszkancami miasta byla kampania a
jedynike nagonka medialna. Artykul ten wyraznie uderza sztab PO, podczas gdy
juz na poczatku maja maturzysci otrzymali gumowe opaski na reke z inicjalami
Krzysztofa Makowskiego! Troszke obiektywnosci!
Obserwuj wątek
    • krakowiaczek_z_importu Re: Falstart wyborczy 23.06.06, 00:56
      Ależ po co? Przecież gazeta wybiórcza najbardziej kocha Partię Demokratyczną,
      która jednakowoż na nieszczęscie nie ma szans w wyborach do żadnej jednostki
      administracyjnej:P
    • Gość: daddy Re: Falstart wyborczy IP: *.server.ntli.net 23.06.06, 01:20
      czyli co, zakaz zgromadzen i rozmow z mieszkancami do czasu ogloszenia wyborow?
    • Gość: D.P.E.Ś. Re: Falstart wyborczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 02:28
      Jeżeli przepisy ordynacji złamał i Kwiatkowski, i Makowski, i Kropiwnicki, i
      Bohdanowicz, to znaczy że przepisy nadają się do kosza.To chyba normalne, że
      wszyscy kandydaci chcą rozmawiac z wyborcami?
    • Gość: gosc Re: Falstart wyborczy IP: *.4web.pl 23.06.06, 07:13
      Spotkania, rozmowy to mały problem, ale jeśli zostały wydane już pieniądze na
      kampanię robi się bagienko ...
    • Gość: >>>>>>>>>> Re: Falstart wyborczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 08:57
      gdy
      juz na poczatku maja maturzysci otrzymali gumowe opaski na reke z inicjalami
      Krzysztofa Makowskiego! - czy na pewno na rękę???????
      • Gość: quick Re: Falstart wyborczy IP: *.toya.net.pl 23.06.06, 09:12
        Co to za niemądre przepisy,które zabraniają opracowywać programy dla poprawy
        życia ludzi? To bez sensu,że o tym co partia chce zrobić możemy dowiedzieć się
        dopiero gdy padnie komenda: "kampanię wyborczą uważam za rozpoczętą". Poza tym
        chyba samo napisanie programów chyba nie wymaga pieniędzy,a jedynie nieco
        wysiłku umysłowego tych którzy je opracowują.
    • lech.walesa1 bogata Unia dla biednego premiera Marcinkiewicza 23.06.06, 09:06

      Dienstag, 20. Juni 2006 bogata Unia dla biednego premiera Marcinkiewicza: mniejszy podatek na zelowanie butów i cerowanie skarpet
      Von direktion, 17:10


      Unia załatwi pozytywnie prośbę suwerennego premiera Marcinkiewicza w połowie lipca: będzie mógł sobie wprowadzić w Polsce mniejszy podatek na zelowanie butów i cerowanie skarpet, co powinno się przyczynić do dalszego dynamicznego rozwoju eksportu tych usług do krajów unijnych i sojuszniczych w Północnej Ameryce oraz do podniesienia wskaźnika wzrostu premiera, prezydenta, Kazimierza Kuca oraz całej Rzeszy IV koników polskich niskopiennych w rozgrabionej Rzeczypospolitej obojga narodów.

      W marcu tego roku Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej z wnioskiem o objęcie obniżoną stawką VAT drobnych usług naprawczych rowerów, butów i wyrobów skórzanych oraz odzieży i wyrobów tekstylnych dla gospodarstw domowych, usług fryzjerskich oraz remontów i napraw prywatnych lokali mieszkalnych, z wyłączeniem materiałów stanowiących znaczącą część wartości dostarczanej usługi - informuje Gazeta Prawna podając za Ministerstwem Finansów, że wprowadzenie obniżonej stawki VAT na drobne naprawy będzie kosztować budżet około 55 mln zł. Trudno oszacować skutki zmiany podatku w przypadku usług fryzjerskich. Licząc je wspólnie z usługami kosmetycznymi, dochody fiskusa z tego tytułu mogą spaść o 120 mln zł.

      Dla nie zorientowanych wyjaśnia się, że 120 mln złotych to mniej więcej tyle samo, co 115 mln. zł, które co roku odprowadza do "kiesy" państwowej „POLMOS ŁAŃCUT” S.A. sprzedany 26.07.2002 r. w dobre ręce przez Ministra Skarbu za za cenę 14 mln. zł.

      Najwyższa Izba Kontroli w Rzeczypospolitej Polskiej dokonała kontroli prywatyzacji branży spirytusowej wykonanej przez Ministerstwo Skarbu Państwa. NIK opracowała końcowy raport z tych działań. Media docierają do tego raportu i tworzą wiele publikacji oraz audycji. Odpowiadając na pytanie: co konkretnie zrobi PiS, żeby słowo "prywatyzacja" przestało Polakom kojarzyć się ze słowem "złodziejstwo" Jarosław Kaczyński przed wyborami parlamentarnymi 2005 roku fałszował gorzej, niż przy śpiewaniu Hymnu Narodowego, a po wyborach nabrał brudnej wody w usta.

      Fałszywym głosem śpiewa też cała żydowska propaganda i diaspora w tzw. katolickich i tzw. narodowych mediach: żyd krajowy Stanisław Michałkiewicz, wiceprezes i główny ideolog skrajnie prokapitalistycznej partii Unia Polityki Realnej straszy Polaków żydami amerykańskimi na falach rozgłośni Radia Maryja, która popełniła i popełnia wciąż zadziwiająco dużo błędów w katechezie i w nauczaniu modlitwy, żeby tego mieli wreszcie nie dostrzec biskup toruński i ojciec prowincjał.

      Pan Michalkiewicz jest człowiekiem inteligentnym - dostrzeżono w sieci - więc nasz erudyta „żydowskim” sposobem postanowił się sprzedać – sprzedać się kilkakrotnie… Bo co tam wierszówka, co tam spotkania autorskie, honoraria i tym podobne ! Lepiej zarobić na IDEI !!! Tak, IDEI… Zakładamy więc stronę www.michalkiewicz.pl i ściągamy pieniążki od czytelników. ZA WOLNE SŁOWO ! Oczywiście dobrowolnie, jakżeby nie ! Ale gdzieś w podtekście jest… jak to się mówi – petitem napisane… ja bidny, prześladowany, samotny, nie wykluczone, że piszę z podziemia… służby WSI na moim tropie… idea… i ci okrągło stołowi mnie ścigają…. Niby nie naruszamy Karty Etyki Mediów…. ale smrodzik jest… rozległy…. Powiem wprost – cynik Urban to światłość dziennikarska w porównaniu z Panem Michalkiewiczem !

      Cebrzyk biega po wsi, bo może się palić, jeśli nadciągnie holokast industry. Krzykacz nie czuje ognia rumieńców wstydu na własnych policzkach i nie widzi zażenowania Polaków, których ogaca propagandy dymem, żeby niezguła nie musiał tłumaczyć brata niezdary, a wybrańcy nie musieli wyjaśniać wybierającym w Polsce, dlaczego to nie rozlicza się ze złodziejskiej prywatyzacji tych, których prezydent Lech Wałąsa puścił w białych skarpetkach na Ojczyzny łono.

      Stefan Kosiewski

      Frankfurt nad Menem, 20 czerwca 2006

      sowa.beeplog.de/17379_133605.htm
    • lech.walesa1 O agentach, zasypanej prawdzie i Koscie w Polsce 23.06.06, 09:07
      Donnerstag, 22. Juni 2006 O ksiazkach, agentach, zasypanej prawdzie i Kosciele – wychowawcy Narodów
      Von direktion, 03:38





      Prezydent Kaczyński zainteresował się nazwiskami kapusiów Służby Bezpieczeństwa w Archidiecezji Stanisława kardynała Dziwisza, więc mu ks. Isakowicz-Zaleski powiedział te nazwiska, co wiedział.

      Teraz Prezydent może zrobić użytek z posiadanej wiedzy, odpowiedzieć np. na apel Metropolity złożony na Krakowskim Rynku, gdzie w Boże Ciało ludu gromada, a kiedyś Kościuszko tam przysięgę składał.

      Apel o dochodzenie do całej prawdy, który nie jest jest zabiegiem, by od niej uciekać. Apel biskupa Kościoła Katolickiego, który jest wyrazem troski o to, by nie pozwolić zwyciężyć pół­prawdom, które z miłością nie mają nic wspólnego. diecezja.pl/index.php?page=bozecialo2006

      Półprawdy zasypane zostały w stodole, bo taka była decyzja Prokuratora Generalnego Profesora Kaczyńskiego, żeby nie zranić uczuć religijnych jakiegoś żyda albo i nawet rabina. Skorzystało na tym jak zwykle spore grono uczonych; powstały prace naukowe, opracowania, referaty. Były konferencje, jest pokłosie, coś przełożono na języki obce.

      Edmund Dmitrów, Paweł Machcewicz, Tomasz Szarota: Der Beginn der Vernichtung. Zum Mord an den Juden in Jedwabne und Umgebung im Jahre 1941. Neue Forschungsergebnisse polnischer Historiker. Aus dem Polnischen von Beate Kosmala. Publikacja wydana przy pomocy finansowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN oraz Instytutu Pamięci Narodowej z Warszawy w wydawnictwie Fibre w Osnabrück 2004 roku.

      Książka o 260 stronicach, z trzema wstępami czterech osób: Prof. Leon Kieres jako pierwszy, jako druga Frau Dr. Angelica Schwall-Düren, przewodnicząca Zrzeszenia Federalnego Towarzystw Niemiecko-Polskich, które wydało książkę jako 4 tom serii opublikowanej we współpracy z IPN-em i Centrum Badań Antysemityzmu Technicznego Uniwersytetu w Berlinie.

      Wstępy są złe, zasypują rzeczywistość treści referatowej niedopuszczalnymi uogólnieniami, które nie mają nic wspólnego z nauką ani prawdą historyczną. Tytuł książki: Początek zagłady. O mordzie na żydach w Jedwabne i okolicy latem 1941 - w zestawieniu z kłamstwami Tomasza Grossa, przywoływanego jako naukowiec we wstępie przewodniczącej Towarzystw Niemiecko-Polskich rzuca oskarżenie na Naród Polski o wykonanie początku zagłady. Pani dr Schwall-Dürren dodaje jeszcze od niechcenia nazwę drugiej miejscowości na Ziemi Łomżyńskiej, gdzie parę dni wcześniej dokonano - według jej wiedzy – podobnego pogromu („wenige Tage vor diesem Verbrechen fand im benachbartem Ort Radziłów ein ähnlicher Pogromm statt”) s.11.

      Redakcyjnie opracował książkę Basil Kerski, niegdyś młody pracownik „Tygodnika Powszechnego” w Krakowie, a dziś redaktor naczelny magazynu „Dialog”, pisma towarzystw niemiecko-polskich, które jawnie nawoływało Rząd RFN do zaprzestania realizowania Traktatu o przyjacielskiej współpracy z 17.6.1991 roku między RFN a RP w zakresie wspierania działalności grupy polskiej w Niemczech (nr 57, str. 11-17). www.polonia.org/prasdialogkos.htm Gestaltung, czyli złożenie jest dziełem Piotra Mordela, założciela w Berlinie stowarzyszenia i Klubu Polskich Nieudaczników.

      W składzie Rady Redakcyjnej magazynu „Dialog” widnieje wciąż nazwisko Kazimierza Wóycickiego, niegdyś dziennikarza życia Warszawy, potem pracownika warszawskiego MSZ, obecnie na posadzie Dyrektora IPN-u w Szczecinie, znany z manifestowanej publicznie niechęci do organizacji mniejszości polskiej w Niemczech.

      Zastępowanie sensacją wiedzy o rzeczywistości jest przymiotem prasy brukowej i przypadłością ludzką. Zadaniem zaś ludzi mądrych jest miłowanie prawdy i szukanie jej w bogatej oraz skomplikowanej materii świata. Nie przechodzimy dlatego obojętnie wobec dostrzeżonych faktów, nie wyrażamy zgody na postulowaną powszechnie lustrację księży, także w formie postulowanej przez biskupa Gdańskiego a podjętej przez stowarzyszenie Klubu Inteligencji Katolickiej w Gdańsku.

      Oczyszczenie musi być dokonane dla dobra Kościoła, nie może więc odbywać się jako „lustracja księży” wykonywana przez jakieś ciała urzędnicze, komisje IPN-owskie. Oczyszczenie się Kościoła nie jest zadaniem dla urzędników, lecz rzeczą katolików, członków Kościoła – wychowawcy Narodów.

      Prywatną zaś swoją niechęć motywuję tu dla potrzeby sensatów tym, że nowy Prezes IPN-u Pan dr hab. Janusz Kurtyka nie odpowiedział na moje zapytanie z 10. 05. 2006 ,wysłane już raz wcześniej, 30.03.2006 r. na adres sekretariat.ipn@ipn.gov.pl , w którym wyrażone zostało życzenie, by zostały ujawnione, na mój prywatny użytek, nazwiska oraz imiona ubeckich kapusiów, którzy donosili na mnie w stanie wojennym. Poza tym Instytut Pamięci Narodowej jest zobowiązany ustawowo do dostarczenia na mój adres kopii teczki z dokumentami, którą pozwolono mi – po kilku latach starań i zabiegów – przejrzeć. ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37279

      W aktach IPN-u Katowice jest złożone moje pisemne oświadczenie, że oczekuję ujawnienia kapusiów, czyli potraktowania sprawy, jak ustawa przewiduje.

      Inna zaś ustawa przewiduje, że urzędnik w Polsce ma odpowiadać na skierowane do niego pisma w terminie wyrażonym w Kodeksie Postępowania Administracyjnego. W tym miejscu pije się do Pana Kurtyki, a przecież nie dlatego, że nosi nazwisko podobne do tego, co nie chciał go dużo wcześniej używać autor książki „Zaklęte rewiry”.






      Stefan Kosiewski

      Frankfurt nad Menem, 22 czerwca 2006


      sowa.beeplog.de/17379_134390.htm
    • lech.walesa1 Fragmenty z uzasadnienia wyroku Sądu Lustracyjnego 23.06.06, 09:09
      Fragmenty z uzasadnienia wyroku Sądu Lustracyjnego strona [6]

      spisu zawartości sejfu Szefa UOP-u sporządzonego w nocy z 5 na 6 czerwca 1992 r.W sejfie tym znajdowały się natomiast wszystkie dokumenty jakimi MSW dysponowało w tym czasie ,a które miały świadczyć o tym ,że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB PRL .Spisu owego dokonano przy udziale zarówno Piotra Naimskiego ,jak i ówczesnego Ministra Spraw Wewnętrznych Antoniego Macierewicza(k.35-45 t.I akt Prok.).
      Sąd przesłuchał obie te osoby w charakterze świadków -w trybie art,181§lkpku?
      Obaj świadkowie zgodnie potwierdzili(św.Macirewicz -prot.rozprawy z dn.2.VIII.00-część tajna , św .Naimski-prot. rozprawy z 11.VIII.00-część tajna),że dołączony do akt V Ds 177/96,a okazany im protokół ,oddaje precyzyjnie zawartość sejfu Szefa UOP-u,co potwierdzili własnoręcznymi podpisami ,złożonymi wówczas na każdej stronie jego oryginału. Kompleks dotyczących tej okoliczności dowodów ,a to-zeznania obu w/w świadków ,wspomniany protokół i nadesłano na żądanie Sądu
      Ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych św.Antoni Macierewicz i ówczesny Szef Urzędu Ochrony Państwa św.Piotr Naimski w momencie sporządzania tzw."listy Macierewicza" dysponowali w jej części dotyczącej ówczesnego Prezydenta Lecha Wałęsy,,,,, ,tylko i wyłącznie nieŹwiadomego pochodzenia kserokopiami ?

      Fragmenty z uzasadnienia wyroku Sądu Lustracyjnego strona 14
      prawdziwości składanych przez nie oświadczeń w tym przedmiocie.Co więcej zaś stwierdził, że w postępowaniu lustracyjnym stosuje się domniemanie prawdziwości oświadczeń co oznacza nie tylko to,że kontrolowane przez Sąd będą tylko oświadczenia,których prawdziwość budzi wątpliwości,lecz także i to,że jak długo prawomocne orzeczenie sądu nie ustali,iż złożone oświadczenie jest niezgodne z prawdą,nikt nie ma prawa jego prawdziwości podważać.
      Z kolei w wyroku z 10 listopada 1998 r.Trybunał Konstytucyjn stwierdził,że zgodna z konstytucją RP wykładnia pojęcia

      Fragmenty z uzasadnienia wyroku Sądu Lustracyjnego strona [18]

      Jak już wspomniano powyżej zarówno z obiektywnego dokumentu jakim jest" protokół" z otwarcia sejfu Szefa UOP-u z 5/5.VI.1992r., jak i zeznań przesłuchanych na tę okoliczność świadków wynika, że w tym okresie UOP nie dysponował jakimkolwiek dowodem pierwotnym pochodzącym od Lecha Wałesy i od t.w."Bolek ".Z zeznań św .Żaczka i sporządzonej przez niego analizy(k.63-83) wynika ,że już w 1982 r. ówczesne MSW nie dysponowało takimi dowodami. Potwierdza to ,zdaniem Sądu dokument w postaci
      odręcznie sporządzonego w dn.9.V.1985 r. przez mjr . Stylińskiego inspektora Wydz .II Biura Studiów Slużby Bezpieczeństwa MSW "Uzupełnienia - oświadczenia sposób jednoznaczny i nie pozostawiający wątpliwości wynika z niego ,że ówczesne
      Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dążyło do skompromitowania Lecha Wałęsy , przy wykorzystaniu wszelkich możliwych środków nie tylko w Polsce , ale i za granicą .Jest przecież oczywiste, że gdyby dysponowało oryginalnymi materiałami wskazującymi na jego współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa , to zostałyby one wykorzystane. Ponieważ nie dysponowało nimi przeprowadzona został pod kierownictwem ówczesnego Wiceministra SW Władysława Ciastonia szeroko zakrojona operacja-jako jedna z wielu -fałszowania
      dokumentów mających świadczyć , że Lech Wałęsa 10 lat wstecz współpracował ze SB w PRL. Sporządzone w jej toku pokwitowania odbioru pieniędzy i donosów podŹpisanych "Bolek" rozprowadzono w Polsce i za granicę m.in.przy pomocy fikcyjnej organizacji "OKO".z tego źródła pochodzą kserokopie obu pokwitowań i "doniesienia" którymi dysponuje Sąd ( vide ulotka sygnowana Mieszko 11- k.3019-3020 t.XV~),z tego też źródła pochodzą prawdopodobnie kserokopie dokumentów jakie znajdowały się w sejfie szefa
      UOP-u w czerwcu 1992 r.,a będące rzekomymi informacjami spisanymi przez funkcjonariuszy SB z rzekomych doniesień t.w."Bolek". Dla wniosków powyższych znaczenie mają nadto wspomniane powyżej informacje t.w."Maciej" i OK.O."Władek",a zwłaszcza zamieszczone na nich adnotacje funkcjonariusza SB .
      Lech Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Co więcej ,można w oparciu o całokształt zgromadzonych w sprawie materiałów operacyjnych, archiwalnych i innych dokumentów ( art.31 ustawy) stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością
      ,że nie istniały, pierwotne dokumenty potwierdzające że Lech Wałęsa był tajnym
      współpracownikiem byłej Służby Bezpiecze6stwa PRL.
      Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny w Warszawie rozstrzygnął jak w orzeczeniu .

      Pieczęć okrągła i podpisy





      Dnia 9-06-2006 o godz. 9:09 Lech Wałęsa napisał(a):
      >
      > Przecież to są dowody w tym i innych wywiadach na współdziałanie Sb z
      > Walentynowicz i jej podobnych przeciw mnie .Mnie chciano miedzy innymi
      > tą prowokacją w internowaniu zaszantażować i złamać . Chyba nie ma
      > wątpliwości, że i tym nie dałem się złamać..Mnie o tym, że tak zrobią
      > grożono wcześniej, jak na przykład w tedy ,gdy kazałem ludziom z BOR
      > rzucić premiera Rakowskiego ze zachodów zamiast jakichkolwiek z nimi
      > rozmów, na które przyjechał do mnie. Tak byłem odważny i zdecydowany
      > pewny
      > swego.I zrobiono tą prowokacje i ona do dziś funkcjonuje u niektórych
      > słabeuszy.I to oni na to się dali nabrać i oni w to uwierzyli . No
      > przecież to takie są fakty i wnioski , tchórze w tedy a dziś
      > bohaterowie .To się Wam nie mieści w głowach do tego stopnia że aż
      > mówicie że to niemożliwe by być tak wielkim i odważnym . Tylko z takim
      > tupetem ,charakterem mogłem poprowadzić do zwycięstwa nad komunizmem
      > Dramat mój że nie mogłem o tym mówić a to robić i zrobić a Wam podobni
      > nigdy tego nie
      > zrozumiecie bo jesteście za mali w wielu wymiarach Pozdrawiam L Wałęsa .
      > Dnia 8-06-2006 o godz. 3:16 wallyize@tpg.com.au napisał(a):
      > > Prosze podac te linki na swych stronach.
      > >
      > >
      > > Temat: Plusy dodatnie, plusy ujemne - film
      > >
      > >
      > >
      > >
      > > www.nitka.net.pl/~ubik/plusy_dodatnie_plusy_ujemne
      > >
      > > www.nitka.net.pl/~ubik/plusy_dodatnie_plusy_ujemne.avi
      > >
      > >
      > >
      > >
      > >
      > >
      > >
      > > sowa.beeplog.de
      > > sowa.blogsource.com
      > > kulturzentrum.w.interia.pl
      > > de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt

      de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/
      • Gość: karol Re: Fragmenty z uzasadnienia wyroku Sądu Lustracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 08:50
        palancie nie masz gdzie dac upustu swojemu grafomanstwu ze musisz swoje bzdedy
        nie zwiazane z artykulem ktory rzekomo komentujesz wypisywac?
    • Gość: Lodzer Re: Falstart wyborczy IP: 81.219.176.* 23.06.06, 09:41
      To jakaś paranoja. Przecież promowanie się, przygotowywanie i prezentowanie
      programów wyborczych oraz zwiększanie swojej popularności jest naturalnym
      prawem każdej partii politycznej.

      Czynienie takiego zarzutu Platformie pokazuje, że aktywność PO bardzo niektórym
      przeszkadza. Przyjęcie interpretacji przepisów Pani Gnacikowskiej prowadziłaby
      do ograniczenia wszelkiej aktywności partyjnej do momentów pomiędzy ogłoszeniem
      różnych wyborów, a ciszą wyborczą, bo przecież prezentowanie programu partii i
      jej poglądów na różne dziedziny życia łamie wedle GW przepisy ustawy.

      Notabene o ile pamiętam był kiedyś w łódzkiej GW promowany "najbardziej łódzki
      kubek" z wizerunkiem Kropy. Rozumiem, że wtedy ani Kropa ani Wyborcza nie
      naruszyła ordynacji?? Zrobienie takiego kubka trzeba przecież opłacić i jest on
      wyprodukowany w celu promowania Kropy. Moralność Kalego?? Pewnie bardziej
      przerażenie w Ratuszu nadchodzącą przegraną w wyborach...
    • Gość: foxtrot To wszystko jakies chore.... IP: *.ips.lodz.pl 23.06.06, 10:04
      Gdyby przyjąć interpretacje przepisów jaka serwuje nam pani redaktor [bo już
      nie przedstawiciel PKW, który wcale nie mówi, ze kandydaci złamali ordynację]
      to partie polityczne pomiędzy wyborami powinny nic nie robić, bo programów
      prezentować nie wolno, konferencjii prasowych zwoływać nie wolno, kandydatów
      przedstawiać nie wolno.
      Niech tylko szanowna pani redaktor powie jak realizowac konstytucyjny zapis
      "...Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i
      rozpowszechniania informacji..." [Art. 54 ust.1 Konstytucji RP]

      I jeszcze jedno....Skoro przepisy w interpretacji pani redaktor naruszają
      wszyscy, to dlaczego wielkimi literami i z nazwy wymieniona jest jedynie PO?
      Komu to słuzy? komu słuzy Wyborcza?
      • Gość: Darek Gazeta Wyborcza nie lubi PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 10:43
        Widać, że Gazeta Wyborcza nie lubi PO. Pisanie, że tak bardzo "pali się do
        władzy" nie jest określeniem pozytywnym. Można byłoby tez napisać, że PO tak
        bardzo dba o mieszkańców Łodzi, że już teraz z nimi rozmawia i przedstawia do
        konsultacji swój program.

        Ale niestety zabrakło obiektywizmu. Szkoda. Nie jestem zwolennikiem PO (nie
        głosuję w wyborach), ale ten artukuł dobitnie wskazuje na czyjeś sympatie i
        antypatie. Bez sensu.
    • Gość: lodzermensch Myślcie przed wyborami !!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.06, 11:01

      Tym nielicznym, którzy zdecydują się pójść i wybierać prezydenta naszego miasta
      proponuję najpierw zastanowić się, kto stoi za kandydatem. Czyli kto tak
      naprawdę będzie rządził miastem.
      Otóż mamy trzech liczących się kandydatów: dwóch stosunkowo młodych i jednego
      stosunkowo starego. Za wszystkimi stoją ich sztaby wyborcze, czyli grupy
      działaczy partyjnych po pas obślinione z ochoty na magistrackie stanowiska.

      Napoleon powiedział przed jedną ze swoich bitew, że woli walczyć przeciwko
      stadu lwów dowodzonych przez barana niż przeciwko stadu baranów dowodzonych
      przez lwa.
      Dlatego wybrać należy tego kandydata, który potrafi rządzić sam, i mówi o sobie
      w pierwszej osobie: „ja zrobię”, „ja przyrzekam”, „ja uważam”. To lew. On
      bierze na siebie odpowiedzialność i w przyszłości będziemy JEGO rozliczać, a
      nie hołotkę karierowiczów kryjących się za jego plecami.

      Kiedy natomiast kandydat na prezydenta mówi o sobie „MY” – należy być
      ostrożnym. Taki kandydat jest bowiem marionetką w rękach grupy doświadczonych,
      starych wyjadaczy partyjnych, którzy wystawiają powolnego im, niesamodzielnego,
      bojaźliwego i nie potrafiącego samodzielnie rządzić barana. Najczęściej taki
      baran nie potrafi decyzji podejmować samodzielnie, intelektualnie jest ociężały
      i uzależniony od swojego sztabu wyborczego. Bo na pewno nie od elektoratu – o
      tym już się przekonaliśmy niejednokrotnie.

      I prośba do mojej niegdyś ulubionej partii obywateli: na miłość Boską jeszcze
      jest czas – zwróćcie się do jakiegoś uznanego w naszym mieście autorytetu,
      biznesowego, intelektualnego lub nawet politycznego – niech kandyduje z Waszym
      poparciem. Nie kompromitujcie się wystawianiem kukiełki!!!
      • citoyen Re: Myślcie przed wyborami !!! 23.06.06, 15:02
        Trafna analiza.
        Gratuluję.
    • baska123 Re: Falstart wyborczy 23.06.06, 19:21
      Obiektywności i prostej logiki wtej nagonce na PO brakuje.
      Społeczeństwo ma świadomie głosować na kandydatów a nie na króliki, które
      wyskoczą z kapelusza na 5 przed dwunastą.
      -
    • Gość: boards_of_warsaw Re: Falstart wyborczy IP: 212.75.102.* 24.06.06, 11:32
      lodzermansch! a jaką grupę obywatelską Masz na mysli?
    • Gość: gość Re: A może znowu jakiś impeachment?... IP: proxy.port* / 82.96.3.* 25.06.06, 12:01
      te głupie czorty to już polskiego zapomnieli a może to w ogóle nie są Polacy?
      Niech jadą gdzie ich miejsce i się od Polski odczepią a nie wysyłają polską
      młdzież na emigrację. Mamy dosyć tej wrogiej Polsce klasy. Nie głosujcie na
      nich ludzie! to zdrajcy!
      • baska123 Re: A może znowu jakiś impeachment?... 25.06.06, 15:31
        Gościu przeczytaj-to z wikipedii:
        "W polskiej tradycji parlamentarnej nie istnieje żadna procedura, którą można
        by nazwać impeachmentem, czyli usunięciem osób wybranych w demokratycznych
        wyborach przez komisję parlamentarną. Specjalne komisje parlamentarne, wg
        Konstytucji RP mają prawo badać naruszenia prawa przez obieralnych polityków
        wszystkich szczebli, jednak nie posiadają prawa wszczynania procedury ich
        usuwania. Zamiast tego w Polsce istnieje stały Trybunału Stanu, który jest
        rodzajem sądu a nie komisji parlamentarnej, i którego zadaniem jest rozstrzygać
        kwestie naruszeń prawa osób piastujących najwyższe stanowiska w państwie, jeśli
        te naruszenia mają charakter ciężkiego nadużycia władzy. Mimo to, procedura
        przed Trybunałem Stanu jest czasami przez media niepoprawnie określana jako
        impeachment."
        Kipisz złością - szkoda zdrówka.A na kogo radzisz głosować??
    • Gość: minimiś Re: Falstart wyborczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 12:48
      Kto tworzy takie prawo. To partie nie mogą prezentowac swojego programu?? To juz
      wiem w jaki sposób u władzy znajduje się tercet egzotyczny
      (lepper-kaczyński-giertych).
    • Gość: :) Jaki Falstart wyborczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 08:07
      W urzedzie miasta wprost się mówi, ze prezydenci, vice, czy radni są zajęci,
      bno jest okres przedwyborczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka