orientman 27.06.06, 14:57 ..kawalek tortu czekoladowego. takiego zimnego, nasaczonego alkoholem.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziad_borowy Ja właśnie jem 27.06.06, 15:00 Bardzo przyzwoita kanapka. Dzierżżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: Ja właśnie jem 27.06.06, 15:01 przywiezli jakiegos chinczyka z bambusem.. nie byl za dobry.. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Ja właśnie jem 27.06.06, 15:02 To był pewnie Wietnamiec, a nie Chińczyk, dlatego taki niedobry. Odpowiedz Link Zgłoś
sztamka Zjadłam 27.06.06, 15:05 czekoladowy, prosto z lodówki, i kawałek szarlotki na dokładkę:) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani niezjadłbym 27.06.06, 15:07 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=44252591&a=44287053 Odpowiedz Link Zgłoś
sztamka Re: nic bym nie zjadła bo juz zjadłam/kalafiorgór 27.06.06, 15:17 takiego z maselkiem i buleczka? mniam Odpowiedz Link Zgłoś
excentrix wy huannowi na złość robicie, tak ?? 27.06.06, 15:20 a ja dziś letnio, młode ziemniaczki, sałata ze śmietanką, kalafior też się pojawi i jajko sadzone... Szzzzamaćććć jego ..ć !! Odpowiedz Link Zgłoś
mag.gie Re: nic bym nie zjadła bo juz zjadłam/kalafiorgór 27.06.06, 15:23 sztamka napisała: > takiego z maselkiem i buleczka? mniam Nie! Trza dbać o linię! ;p Odpowiedz Link Zgłoś
cassani zjadłbym kiełbasę 27.06.06, 15:19 taka tłustą i z źle zmielonymi chrząstkami. Odpowiedz Link Zgłoś
afika Zjadłabym... 27.06.06, 16:00 przepyszne truskawki koniecznie przepięknie podane i koniecznie z szampanem i koniecznie z miłym panem... zapraszam na wirtualną lampeczkę Odpowiedz Link Zgłoś
agunia_29 Re: Zjadłabym... 04.07.06, 17:11 > przepyszne truskawki koniecznie przepięknie podane i koniecznie z szampanem i > koniecznie z miłym panem... > zapraszam na wirtualną lampeczkę no to już mi się bardziej podoba. :-) a tak wogóle zjadłam już dzisiaj ziemniaczki z koperkiem zkąszane śledzikami w smietanie. teraz piję piwko. i pomimo że od miesiąca mam ochotę na pizzę to już dzisiaj nic w siebie nie wcisnę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani pracuje 28.06.06, 09:34 dla dobra naszej ultrakapitalistycznej, liberalnej, antysocjlistycznej, antypseudosolidarnościowej gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
uerbe Re: Zjadlbym.. 28.06.06, 07:40 orientman napisał: > ..kawalek tortu czekoladowego. takiego zimnego, nasaczonego alkoholem.. Carte d'Or Nocciolato polecam - właśnie skończyłem. Miałem zjeść wczoraj, ale poszedłem spać. Odpowiedz Link Zgłoś
cassani bleee 28.06.06, 09:32 jak wy mozecie jeść torty, placki czy słodycze, fe - nie znoszę słodkości. Co to za pomysł by w upały zjeść lepkiego, słodkiego loda po którym się chce jeszcze bardziej pić. tym bardziej jakiś tort- blee! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani blee do kwadratu 28.06.06, 10:00 wczoraj mi zaproponowano galaretkę, jak odmówiłem to zaproponowano lody. boszszsze - jak ja nie lubie słodyczy! Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: blee do kwadratu 28.06.06, 11:27 u mnie w domu nie ma slodyczy. spelniam sobie po prostu chwilowe zachcianki raz na 100 lat. lubie sernik i torty. gorzka czekolada jest OK. dla mnie 99% slodkosci oraz slodkich napojow mogloby nie istniec :) Odpowiedz Link Zgłoś
longeta excentryczną kaszankę... 28.06.06, 11:07 zjem na zagrychę popijając kawą Odpowiedz Link Zgłoś
mag.gie Re: excentryczną kaszankę... 28.06.06, 11:25 longeta napisał: > zjem na zagrychę popijając kawą ależ to ciężko strawne ;p Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: excentryczną kaszankę... 28.06.06, 11:30 ale to smakowity kąsek,gdybym dbał o żołądek? energie czerpał bym leżąc na dachu prosto z kosmosu Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: excentryczną kaszankę... 28.06.06, 11:28 wlasnie mi sie przypomnialo, ze w zamrazalniku mam jeszcze jednego porzadnego krupnioka.. Odpowiedz Link Zgłoś
cassani zjadłem właśnie 30.06.06, 10:55 3 kawałki kurczaka z KFC. Podejrzewam że tym samym zniweczyłem wczorajsze 2 godziny siatkówki. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: zjadłem właśnie 30.06.06, 11:02 Ciesz sie, ze proporcje nie sa odwrocone. Byloby duzo gorzej. Dzierżżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani no chyba nie! 30.06.06, 11:10 chyba lepiej by było jakbym zjadł 2 kawałki a 3 godziny grał? Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: no chyba nie! 30.06.06, 11:24 Ale gorzej by bylo gdybys _musial_ grac 3 h zeby zjesc 2 malutkie kawaleczki. Dzierżżżż!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Re: zjadłem właśnie 30.06.06, 11:08 kurczaki z kfc nie są smaczne i pożywne! już lepsze są takie z frosty zdaje mi się, które się samemu w domu, na patelni, no wiesz. nie mają tela tej tłustej paniery, myślę że tak na godzinę siatkówki :) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: zjadłem właśnie 30.06.06, 11:12 a ja nie narzekam na KFC - choć nie często ze względu na moja oponę odwiedzam. ale raz na jakis miesiąc lubie pogwałcić wszelkie zasady dietetyki :) Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Re: zjadłem właśnie 30.06.06, 11:16 no to sory, myślałam że jest Ci źle z powodu tej siatkówki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: zjadłem właśnie 30.06.06, 11:19 niemożliwe - uwielbiam siatkówkę - 3 lata szukałem grupy żeby pograć i w końcu znalazłem - i to taniutko :) Odpowiedz Link Zgłoś
mag.gie Re: zjadłem właśnie 30.06.06, 11:20 cassani napisał: > niemożliwe - uwielbiam siatkówkę - 3 lata szukałem grupy żeby pograć i w końcu > znalazłem - i to taniutko :) a tak z ciekawości... ile płacisz tej grupie? ;p Odpowiedz Link Zgłoś
cassani no wyobraź sobie 30.06.06, 11:33 ze składamy się po całe 20 zł :) szkoła - nie jest to Stacja Nowa Gdynia, ale i wykąpać (w klapkach!) sie nawet idzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani no niby tak 30.06.06, 11:37 jakbym wystąpił w płetwach to na pewno rozproszyłbym drużynę przeciwną... Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Nie zapominaj że!!! 30.06.06, 11:55 Kazda rurka to godzina siatkowki. Z kremem. Dzierżżż!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: Nie zapominaj że!!! 30.06.06, 13:10 nienawidzę słodyczy, bleeee, jeszcze z kremmem bledokwadratu! Odpowiedz Link Zgłoś
mag.gie imaryjko;p 30.06.06, 14:05 no okładasz twarz budyniem :) i masz ryjko :p Odpowiedz Link Zgłoś
cassani to straszne - ale wole schabowe 30.06.06, 14:11 nim tez mogę się okładać? efekt będzie podobny? :) Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Re: to straszne - ale wole schabowe 30.06.06, 14:14 a może okładanie się w kiślu? chyba że to już niemodne :) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: to straszne - ale wole schabowe 30.06.06, 14:20 w kiślu widziałem jak sie dwie panie okładały. o ile jak wchodziły wyglądały apetycznie to na koniec już tylko żałośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Zapasy są zawsze modne 30.06.06, 14:21 JA na zime mam zawsze troche sloiczkow. Dzierżżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Re: Zapasy są zawsze modne 30.06.06, 14:37 cassani napisał: > z czym czym? Ty szowninisto! Kobieta to też człowiek! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: Zapasy są zawsze modne 30.06.06, 14:45 maginiak napisała: > Ty szowninisto! Kobieta to też człowiek! tak, słyszałem tą niesprawdzoną teorię. :) Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Marynowane różności 30.06.06, 14:41 Ze szczegolnym uwzglednieniem grzybkow i kalafiora:-) Oraz: - powidla jablkowe w ilosciach duzych bo lubiem - ogorki kiszone bo zakąszam - kompoty czeresniowe bo Babcia jest hojna i co mi tam jeszcze wpadnie w reke. Dzierżżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: Marynowane różności 30.06.06, 14:43 a ja od Babci mej lubej otrzymuje wielkie ilości soku malinowego do herbatki_w_środku_zimy! A papryczka żonijna przepyszna! Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Marynowane różności 30.06.06, 14:43 dziad_borowy napisał: > i co mi tam jeszcze wpadnie w reke. I ch..! Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Re: zjadłem właśnie 30.06.06, 11:27 no ale uwielbiasz też te skrzydełka w tłustej panierze!!!! czy życie nie byłoby piękniejsze gdyby one miały na przykład niepowtarzalny smak który znajdziesz w parku? Odpowiedz Link Zgłoś
cassani nie chcę budzić demonów 30.06.06, 11:35 z niedalekiej przeszłości ale jeśli chodzi o smak to w parku znajduje co najwyżej psie kupy... Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: Zjadlbym.. 03.07.06, 13:05 noodle - ale takie prawdziwe, takie w całodobowym narożnym noodle-barze - takim prawdziwym, gdzie autochtoni się żywią, z przebiegającą powyżej drogą szybkiego ruchu, tak o 23, a potem poszedł na spacer i zobaczył nigdy niezasypiające miasto, pospacerowałbym podziemnymi przejściami między stacjami metra, popatrzył w wystawy, popatrzyłbym na rozświetlone ciągi automatów do gry, wstąpiłbym do McDonaldsa skorzystac z toalety (tylko tam na 100% bym wiedział ze to toaleta :). no po prostu - zjadłbym takie prawdziwe, porządne noodle :) Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Zjadlbym.. 05.07.06, 22:24 Jogurt naturalny zmiksowany z jagodami :D~ Odpowiedz Link Zgłoś
sztamka Napiłabym się 05.07.06, 23:07 martini póki co sok z czarnych porzeczek:) Odpowiedz Link Zgłoś
fleurette Re: Zjadlabym.. 05.07.06, 23:38 berliner luft. z malinkami i za duża troche ilościa wina... mniam Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Zjadłem wczoraj w czasie meczu 06.07.06, 09:00 słoik zielonych oliwek solo. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy A czy 06.07.06, 09:22 sprzedawca poczestowal Cie uprzednio nimi? Dzierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani częstował a jakże 06.07.06, 09:35 pierwszy słoik zjadłem w sklepie - jeno mi się wyślizgiwały oliwki bo ręce miałem w Nivea. Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: częstował a jakże 06.07.06, 09:45 Jakiez szczescie, ze nie przewijales dziecka:-) Dzierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Zjadlbym coś 26.07.06, 14:47 pasującego do pogody. może jakieś owoce morza albo rybkę? Odpowiedz Link Zgłoś
orientman To moze.. 26.07.06, 16:10 salatke z pomidorow, koziego sera, bazylii i oliwek? do tego czarny mielony pieprz i polac troche oliwka z oliwek i bialym schlodzonym winem.. Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: To moze.. 26.07.06, 16:15 Warszawa, Wilcza 28. Fenomenalne Sushi, fenomenalny wlasciciel, fenomenalni przygotowywujacy. Mozna przesiedziec cala noc. Mowie to ja, antyrybny! :) Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: To moze.. 26.07.06, 16:16 Orientman:-) Łódź, Piotrkowka 126. Poszłam po raz pierwszy jako anty- sushi (!!!) i teraz w domu nawet robię! Ha! W stolicy będę od 25 do 27 sierpnia, może się skuszę;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani zwojego czasu miałem przyjemność 26.07.06, 16:20 podjadać sushi u źródeł. w ogóle był to hotel 5* i kuchnia była wyśmienita, od śniadania do kolacji były podawane tak niesamowite rzeczy że do tej pory wspominam i wspominam - no i pamiętam te olbrzymie platery z sushi, mniam, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: zwojego czasu miałem przyjemność 26.07.06, 16:21 cassani, przestań, bo mi slinka leci! :> Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: zwojego czasu miałem przyjemność 26.07.06, 16:26 miałem okazję jeść też tą trującą rybę, na któej przygotowanie kucharz ma (powinien mieć) certyfikat, ponieważ jak się źle kroi mięso to można śmiertelnie zatruć jedzącego :) Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: zwojego czasu miałem przyjemność 26.07.06, 16:28 cassani, Ty ryzykancie;) Jak dotąd zaryzykowałam zjedzenie szpinaku, którego nie jadlam przez 27 lat. Nawet dobry;) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: zwojego czasu miałem przyjemność 26.07.06, 16:32 nie ryzykant - każdy by chciał spróbować :) Byłem firmowo, ale mieliśmy fajnego znajomego autochtona, który nas pooprowadzał bo takich prawdziwych japońskich knajpkach, w jakich zywią się japończycy. klimaty niesamowite. Np. na całą szerokość baru wielka podgrzewana płyta na której odbywało się smażenie, wybierałeś sobie palcem rybe w akwarium, gość ja w dosłownie 3 minuty oprawiał a po 10 minutach miałeś pyszne danie, na które wydawałoby się że trzeba godziny przygotowań. Wszystko przyrządzane przed nosem, można było wybrać przyprawy i takie tam - aczkolwiek wiele się nie wtrącałem bo pan mówił dziwnym językiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: zwojego czasu miałem przyjemność 26.07.06, 16:40 Kiedyś chyba Discovery pokazywał program o japońskich knajpach, gdzie przyrządzano i podawano węże- goście wybierali sobie węza z terrarium i na ich oczach kucharz go przyrządzał. Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: zwojego czasu miałem przyjemność 26.07.06, 16:41 bo szpinak, to trzeba umiec przyrzadzic. kuchary potrafia go skutecznie obrzydzic :( Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: To moze.. 26.07.06, 16:39 Polecam lokal na Wilczej. Taniej niz w Lodzi i lepsze :) Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: To moze.. 26.07.06, 16:41 orientman napisał: > Polecam lokal na Wilczej. Taniej niz w Lodzi i lepsze :) Zajrzę tam na pewno podczas pobytu w stolicy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: To moze.. 26.07.06, 16:45 www.tokyo.lodz.pl/index.htm Ja też mam link do "swojego":) Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: To moze.. 26.07.06, 16:59 Hehehehe i dowożą sushi, a co! Ale z dowozu nie korzystalam, wolę patrzeć, jak mi rybkę przyrządzają;) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: To moze.. 26.07.06, 16:22 coś takiego robię z tym że nie z kozim serem a z mozarellą :) Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: To moze.. 26.07.06, 16:40 kozi ser nadaje aktywnej nuty smakowej. mozarella jest za plaska wg mnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
cassani acha 26.07.06, 16:59 a w kwestii owoców morza - lubię krewetki smażone 2-3 minutki i posypywane czymś 0 nie wiem czym - moja żona wie :) Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: acha 26.07.06, 17:00 Kiedys jadłam pizzę z krewetkami. BoszTymój, nigdy więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani pizza z owocami morza 26.07.06, 17:03 to tak jak bigos z owocami morza. Za to dobrze przyrządzone sałatki albo same owoce - jak ktoś się nie boi to mniam mniam :) ja lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: pizza z owocami morza 26.07.06, 17:06 To chyba jest tak, że z wiekiem zmieniają nam sie gusta kulinarne. No i u kobiet czasami po ciąży się to zmienia:) Kiedyś truskawki jadlam kilogramami, odkąd urodził sie Potomek- nie tknęłam truskawek. To już 5 lat :D Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: acha 26.07.06, 17:06 bo pizza z owocami morza, jesli nie sa prosto z morza, to pomylka :( Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: acha 26.07.06, 17:10 Te krewetki były mrożone:// Made in Biedronka czy inny Geant:// Odpowiedz Link Zgłoś
cassani no i znów jestem głodny 02.08.06, 11:34 i najgorsze jest to że nie wiem na co mam ochotę :/ a wczoraj jadłem pyszną sałatkę z tuńczykiem, jajeczkiem i vinegret - była boska :) Odpowiedz Link Zgłoś
orientman Re: no i znów jestem głodny 02.08.06, 14:53 no ja pojechalem w hardkor. parowki, bula, musztarda i pomidor. ku chwale kuchni! a w domu mam pyszna piers indycza smazona na czosnku i papryce.. poczestowac? Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Zjadlbym.. 02.08.06, 14:58 Kalafiorki i krążki cebulowe w Śfinksie i dwa zimne piwa. A wczoraj jadłem Banjalučki ćevap - ogromny paluch siekanego mięsa baraniego, nadziewany serem owczym, ostrą papryczką, owijany wędzonym boczkiem (27 zł). I ziemniaki po cygańsku i sałatkę! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Re: Zjadlbym.. 02.08.06, 15:08 i od tego dania juz lewdwie 15 złotych do żeberek w Havanie! Ach! Odpowiedz Link Zgłoś
longeta żarcie słomianego..... 02.08.06, 19:57 kawał pieczonego chudego boczku+pieczone ziemniaki po bokach i jeszcze coś z warzyw muszę skroić. żubr czy tyskie oto dylemat? Odpowiedz Link Zgłoś
cassani Zjadłbym kanapkę z shoarmą 04.08.06, 14:42 którą zamówiłem na rogu Pietryny/Zielonej z jakąś godzinę temu. Kanapeczka wygądała ładnie, niestety miałem całe sto złoty w banknocie i nie mieli wydać. Zaproponowałem że skoro są dwie osoby z obsługi to może w czasie mojej konsumpcji druga by to rozmieniła, ale niestety pani mi wytłumaczyła że nigdzie dookoła jej nie rozmienią. No to musiałem stwierdzić że mi w takim razie tym bardziej nie rozmienią i musiałem opuścić moja gotową juz kanapeczkę. Nie znam jej dalszych losów. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Zjadłbym kanapkę z shoarmą 04.08.06, 15:29 Ja wczoraj jadłem kebab ognisty, a Żona polędwicę czimiczuri i czurasko! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani głodny jestem! 09.08.06, 11:50 katuję sie jakimiś jogurtami a ochote mam na coś takiego, no takiego, takiego, no wiecie jakiego! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani z big_newsem 09.08.06, 11:54 jak już. nakładałbym mu bezpośrednio do buzi żeby juz przestał gadać :) Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: z big_newsem 09.08.06, 11:55 cassani napisał: > nakładałbym mu bezpośrednio do buzi żeby juz przestał gadać :) Oj fuj!:D Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Zjadlbym.. 09.08.06, 12:21 to - dziwne że nigdy nie miałem okazji... Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius przyjedziemy 09.08.06, 12:46 Ino koło 17 sierpnia, macie wtedy jakieś wolne? Poszlibyśmy do Śfinksa na kalafiorki panierowane , stek po sułtańsku i polędwicę Ciułała Odpowiedz Link Zgłoś
huann Re: przyjedziemy 09.08.06, 12:48 yavorius napisał: > Ino koło 17 sierpnia, macie wtedy jakieś wolne? Poszlibyśmy do Śfinksa na <a href="http://www.sphinx.pl/community/meals.php?menuItem=1&mealId=3">kalafiorki panierowane</a> , <a href="http://www.sphinx.pl/community/meals.php?menuItem=10&mealId=49">stek po sułtańsku</a> i <a href="http://www.sphinx.pl/community/meals.php?menuItem=11&mealId=59">polędwicę Ciułała</a> mamy urodziny i zamieniamy się jużr tradycyjnie w głód! :] Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Te kalafiorki sobie odpuście, moim skromnym 09.08.06, 12:49 więcej łoju i paniery niż kalafiora. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Czy ja wiem... 09.08.06, 12:55 Jedliśmy wczoraj w GalMoku i były mniamniowe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
huann Re: Czy ja wiem... 09.08.06, 12:56 z tyłu Gal.Mok-u jest ulica Rodziny Hiszpańskich (patrz: Warszawa - plan miasta PPWK im. E. Romera). czy Much? :> Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Czy ja wiem... 09.08.06, 13:02 Rodziny. Wery much. Wera Mucha Hiszpańska Kostrzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Hm, wiesz, ja mam tak, że jak raz się zrażę do pot 09.08.06, 12:59 rawy, to więcej nie próbuję. No i ten jeden raz zamówiłam owe kalafiorki - sterta kulek wielkości kakaowych draży, w środku każdej kulki atom kalafiora. Wszystko tłuste tak, że tryskało. Żeby to strawić musiałabym chyba najeść się żwiru i popić spirytusem. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius no wiem 09.08.06, 13:02 Np. najgorszy Śfinks w jakim jadłem to Warszawa-Imielin, błeeee... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Wiesz, dla mnie śfynks to śfynks 09.08.06, 13:10 nie rozróżniam. nieco irytujące jest dla mnie zachowanie śfynksowych kelnerów, którzy wydają jakieś stęki, jakieś takie "oooooo", "ulalalaaa", znaczące "hohohooo", kiedy przynoszą mi talerze i kolejne piwa. Nie wiem wtedy, czy nie wierzą, że to zjem, czy sugerują, że nie powinnam tyle pakować;-) Z owych dwóch powodów (kalafiorki, obsługa) śfynks ma u mnie kwarantannę. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: Wiesz, dla mnie śfynks to śfynks 09.08.06, 13:12 aaa202 napisała: > nieco irytujące jest dla mnie zachowanie śfynksowych kelnerów, którzy wydają > jakieś stęki, jakieś takie "oooooo", "ulalalaaa", znaczące "hohohooo", kiedy > przynoszą mi talerze i kolejne piwa. Nie wiem wtedy, czy nie wierzą, że to > zjem, czy sugerują, że nie powinnam tyle pakować;-) Ojezu, pierwsze słyszę! Auć... Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Tłumaczę to tak, że robię na nich piorunujące wraż 09.08.06, 13:18 enie moją urodą:) Zresztą podobne odgłosy wydają kelnerzy w Wooku. Tam wychodzę z założenia, że bez 6 naczynek przed nosem nie mam co zaczynać. "O, i to dla pani! To teeeż? A to? A, powinienem się domyśleć. No, no!" Odpowiedz Link Zgłoś
szprota mamy mieć 09.08.06, 13:01 znaczy, ja pracuję do 16:15 ze wskazaniem na 18:15, ale tak czy inaczej jestem wieczorem wolna jak aloha. Odpowiedz Link Zgłoś
cassani zjadłem szprota (nie szprotę!) popularnego 09.08.06, 12:48 w sosie pomidorowym. Przepraszam wszystkie szproty że zjadłem jakiegoś popularnego osobnika! Odpowiedz Link Zgłoś
cassani skoro ma być po pomidorowym luźno 09.08.06, 13:33 to też preferuje w oleju :) Odpowiedz Link Zgłoś