hubar
03.07.06, 15:01
Przedłużona aleja Kościuszki, czterogwiazdkowy hotel, centrum
kongresowo-konferencyjne, podziemne parkingi, zmieniona nie do poznania hala
sportowa, nowe pawilony wystawiennicze. Tak już za kilka lat może wyglądać
rozbudowane łódzkie centrum targowe.
Ten rejon Łodzi rządzi się nieco innymi prawami niż reszta miasta. Dominuje
zabudowa kampusowa. Trzy kampusy Politechniki Łódzkiej, katedra wraz z
zabudowaniami kurii i seminarium duchownego oraz nasz, prasowy zespół
redakcyjno-drukarniany. Tereny targowe też stają się coraz bardziej
zintegrowane. Położenie głównych obiektów nasunęło myśl połączenia ich w
całość. Koncepcja ta wychodzi właśnie na światło dzienne.
Lepiej na starym miejscu
Najpierw był pomysł przeniesienia terenów targowych na skraj miasta, na
15-hektarowy plac przy ulicy Pomorskiej. Wiązało to się jednak z porzuceniem
terenów przy Wólczańskiej i Politechniki, a przede wszystkim z budową
infrastruktury od podstaw.
Koncepcja pozostawienia targów na starym miejscu wydała się mniej kosztowna i
lepsza. - Kolegium prezydenta miasta podjęło już decyzję, że targi będą się
rozwijać na ponad 7-hektarowym kompleksie wokół hali sportowej, nie będziemy
tworzyć czegoś nowego - mówi Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi.
- To teren, który kojarzy się z taką działalnością - wtóruje prezydentowi
Paweł Babij, dyrektor Interservisu - Hala Expo i MOSiR to symbole
wystawienniczej Łodzi znane już w całej Polsce.
Koncepcji pozostawienia targów w dotychczasowym miejscu dodatkowo sprzyja
planowana przeprowadzka Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji do budowanego
obiektu przy stadionie ŁKS-u. Za kilka lat hala przy al. Politechniki
pozostanie do zagospodarowania.
- Obiekt jest do tych celów wspaniały. Wystarczy niewielki remont, żeby
dostosować go do potrzeb wystawienniczych - mówi wiceprezydent Marek Michalik
- wielkość hali pozwala już dziś eksponować tam wielkogabarytową ofertę, np.
żaglówki, autobusy czy maszyny budowlane.
Pałac Sportowy jak nowy
Pomysł zakłada między innymi wyburzenie jednej z trybun, założenie
podwieszanego sufitu i połączenie łącznikiem z halą Expo. W najbliższym czasie
rozpocznie się termomodernizacja hali. Budynek zostanie ocieplony, zmieniony
będzie system grzewczy i wymienione okna.
- Jest to remont na tyle zewnętrzny, że nie będzie kolidował z ewentualnymi
przeróbkami wewnątrz hali - mówi Dariusz Gałązka, dyrektor MOSiR Łódź.
Oprócz działań urzędu miasta powstała również nieformalna grupa osób
pragnących rozwoju targowej Łodzi. Na pomysł wspomożenia planów magistratu
wpadł dyrektor MTŁ Paweł Fendler. Zaprosił na spotkanie szefów innych spółek
organizujących targi w Łodzi: Interservisu Pawła Babija i Marka Wiktorowskiego
z firmy Exactus. Z pomocą architekta Interservisu opracowano nawet wstępną
koncepcję przestrzennego zagospodarowania terenów targowych i utworzenia
miasteczka targowego Targopolis Łódź, ograniczonego ulicami Skorupki,
Wólczańską, Radwańską i al. Politechniki.
- Chceliśmy wiedzieć, czy ta lokalizacja jest korzystna dla wszystkich, czy
spełnia nasze oczekiwania - mówi dyrektor MTL Paweł Fendler. - Założyliśmy
sobie, że chcemy stworzyć drugi ośrodek targowy w Polsce po Poznaniu: 20 tys.
mkw. powierzchni targowej, centrum kongresowo-konferencyjne. Dziś nie można
bowiem oddzielać funkcji targowej od kongresowej.
Te plany współgrają z koncepcjami urzędu miasta, które uwzględniają także
budowę hotelu lub centrum hotelowo-konferencyjnego po drugiej stronie ul.
Wólczańskiej (na tyłach Kurii Arcybiskupiej).
- Ta lokalizacja ma taki atut, że będzie doskonale skomunikowana poprzez
przedłużoną do Wólczańskiej aleję Kościuszki.
Wielkie efekty za małe pieniądze
Paweł Fendler wylicza kolejne atuty koncepcji: bliskość wielopoziomowego
parkingu, zwartość terenu pozwalająca na swobodne piesze przemieszczanie się
po całym Targopolis, wypoczynkowy teren zielony w sercu kompleksu.
Z tego wszystkiego można korzystać podczas projektowanej modernizacji i
rozbudowy terenów targowych. Prace da się podzielić na etapy nieutrudniające
działalności targowej.
W ten sposób możliwa będzie realizacja najnowszej dewizy MTŁ: kreujemy
przyjazne miejsce dla łodzian i dla gości. Targi to jest biznes i muszą
zarabiać na siebie, ale to także promocja miasta i regionu.
- Współczesne targi coraz bardziej powinny stawać się sposobem komunikowania
się z rynkiem, atrakcyjnym miejscem prezentacji produktów i usług - uważa
Paweł Babij. - Nic nie zastąpi zaufania zbudowanego między ludźmi, którzy
spotkali się podczas targów po to, by wprowadzić swoje wyroby na rynek w
otwarty i uczciwy sposób.
Realizacja tych pomysłów umożliwi swobodne aranżowanie imprez. Podczas
mniejszych targów można jednocześnie przygotować koncert i dużą konferencję.
- Mogą tu jeździć riksze, znajdą miejsce plastycy na swoje wernisaże, można tu
zlokalizować miniekspozycje, np. zapowiedzi premier, wystaw czy Festiwalu
Dialogu Czterech Kultur i Camerimage. To miejsce może żyć - rozwija wizje Fendler.
Plan zakłada również obudowanie hali sportowej (w narożnikach) mniejszymi
pawilonami, zwiększającymi jej powierzchnię wystawienniczą. Mają także
powstać, pomiędzy stałymi budynkami place pod namioty, jak na
najpoważniejszych terenach targowych, ze stałymi miejscami na kotwy oraz z
doprowadzonymi mediami.
- Trudno by było znaleźć inwestycję tak niskonakładową w stosunku do
spodziewanych efektów ekonomicznych i promocyjnych - mówią pomysłodawcy. -
Wiele obiektów już istnieje, inne wymagają niskobudżetowych remontów.
Największą inwestycją ma być centrum kongresowe.
Według zwolenników rozbudowy terenów targowych, inwestycja jest wielką szansą
dla ziemi obiecanej. Jest już turystyka kulturowa do wielonarodowościowej
Łodzi, teraz czas na turystykę biznesową - mówi Paweł Fendler. - Warto to
robić, zwłaszcza że nie są to abstrakcyjne pieniądze dla miasta, a
przedsięwzięcie można prowadzić etapami. Najszybciej ruszy przebudowa alei
Kościuszki - już za rok. Reszta - jak znajdą się pieniądze, dotacje i wola
rozbudowy terenów targowych.
* * * * *
Cieszą oko efektowne wizje rozwoju miasta. Wielkie pieniądze, jakie płyną z
Unii Europejskiej, sprzyjają podejmowaniu wielkich wyzwań. Czy jednak
wystarczy determinacji na takie pokierowanie imprezami targowymi - tak
miejskimi, jak i prywatnymi - że Łódź stanie się największym po Poznaniu
ośrodkiem targowym?
Potrzeba na to o wiele więcej pracy niż na stworzenie miasteczka targowego.
Kiedy jego uliczki i hale zapełnią się zwiedzającymi i kontrahentami, można
będzie mówić o sukcesie Targopolis. Trzymamy kciuki za targową Łódź.
Marek Machwitz - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/619951.html