Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
28.07.06, 16:35
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/629728.html
<<<<<Mieszkańcy ul. Lutomierskiej protestują przeciwko planom przedłużenia
ulicy Karskiego. Droga miałaby przeciąć teren między ul. Drewnowską a
Lutomierską, gdzie okoliczni mieszkańcy często chodzą na spacery i wypoczywają.
- Na obrzeżach Łodzi są tereny zielone, jak Łagiewniki czy park na Zdrowiu, a
centrum miasta jest pod tym względem prawie pustynią - mówi Łukasz Kamiński z
Inicjatywy Społecznej "Park dla Łodzi".
- Polana przy Komendzie Wojewódzkiej Policji to jedyne takie miejsce w tej
części Bałut. Chociaż nie ma nawet oficjalnej nazwy, ludzie chodzą tam na
spacery z dziećmi, z psami, a w weekendy nawet rozkładają koce i biwakują.
Według władz miasta, przedłużenie Karskiego ma odciążyć centrum.
- Ale to spowoduje jedynie przeniesienie ruchu z jednego miejsca w drugie -
podkreśla Łukasz Kamiński. - Bałuty i tak cieszą się złą sławą. Gdy odbierze
się ludziom jedyny skrawek zieleni, to zaczną stąd uciekać. Bałuty staną się
slumsami Łodzi. A przecież w Europie tendencja jest odwrotna. Rezygnuje się z
szerokich, dwupasmowych dróg w centrum miasta, na rzecz transportu
ekologicznego: metra czy tramwaju.
Działacze "Parku dla Łodzi" proponują, by władze miasta zainwestowały w ten
teren i przekształciły go w miejsce wypoczynku z prawdziwego zdarzenia.>>>>
To, że ul. Zachodnia i Al. Kościuszki są samochodowymi ściekami mieszkańców
ul. Lutomierskiej nie obchodzi. To, że Trasa Karskiego jest planowana co
najmniej od połowy lat 70 również. To nic, że budowa tej trasy jest jedyną
realną szansą na ograniczenie ruchu samochodowego w centrum, rewitalizację ul.
Zachodniej i Al. Kościuszki. Ważne jest dla nich, żeby mieli gdzie wyprowadzać
psy (a najlepiej jeszcze nie musieć po nich sprzątać).
Władze miasta powinny pogonić tych egoistów tam gdzie ich miejsce. Na drzewo.