Dodaj do ulubionych

Filozofia pozoru.

18.02.03, 22:00
"... zalezy mi na tym, abym w czach ludzi wygladał dobrze. Ubieram się
staraniej, golę się, chodzę do fryzjera, "bo jak cię widzą tak Cię piszą". I
mam to na względzie "co ludzie powiedzą?"."
/ks. Tymoteusz, "Któryś za nas cierpiał rany"/

Na podstawie tego cytatu zaczęłam się zastanawiać: czy to, że staramy się
lepiej wyglądać, przed wyjściem z domu, wynika z chęci poprawiena własnego
samopoczucia czy może raczej z obawy przed krytyką typu: "jak ty wyglądasz?".
Czy opinia innych ludzi jest tak bardzo ważna dla nas? Czy robimy niektóre
rzeczy na pokaz, "dla ludzi", żeby przestali gadać??

Czym jest filzofia pozoru i do czego prowadzi??
Obserwuj wątek
    • kropka Re: Filozofia pozoru. 18.02.03, 23:20
      Jasne! Po co robiłaś porządek w biurku przed świętami? Potrzebny Ci, czy żeby
      Mama przestała gadać? :)))
      • Gość: Maruda Re: Filozofia pozoru. IP: *.tvsat364.lodz.pl 18.02.03, 23:31
        Włąśnie, to pozory! Precz z porządkami w biurku!!!




        Maruda, co zwodzi mamine 'gadanie' i od dawna nie robił porządków w szufladzie.
      • ixtlilto Re: Filozofia pozoru. 19.02.03, 21:58
        Kropka Twój przykład jest dobry, ale raczej chodziło mi o coś takiego:

        "- Jak ty wyglądasz? Ubierz się po ludzku, przecież idziemy w gości. Co ludzie
        powiedzą, gdy zobaczą cię w takiej fryzurze? Tak to możesz sobie chodzić na
        dyskotekę, a jeśli już wychodzisz ze mną, to będziesz wkładała to, na co ja ci
        pozwolę.
        [..]
        "Gdy rodzice dowiedzieli się, że ćpam, ukrywali to przed wszystkimi - mówi
        Monika. "Kupowali mi najlepsze ciuchy i wysyłali co drugi dzień do fryzjera,
        abym nie wyglądała na narkomankę. Co by ludzie o nich pomyśleli, gdyby
        dowiedzieli się, kim naprawdę jest ich córka? Byli przecież taką zgraną parą,
        zawsze uśmiechnięci i ładnie ubrani"."
        / www.jezuici.pl/oodnow/Szum/SZUM_5_2001/teksty_szum_5_2001/art_4.html /

        Przeczytałam ten tekst i serio zaczęłam się zastanawiać czy takie wychowanie do
        czegoś prowadzi...
        • Gość: michal.ch Re: Filozofia pozoru. IP: *.pai.net.pl 21.02.03, 15:15
          Był taki utwór pt. "Moralnośc pani Dulskiej". Z zewnątrz na pokaz, a wszelkie
          brudy po cichu prane u siebie.
    • trishika Re: Filozofia pozoru. 19.02.03, 22:27
      Ludzie przeglądają się w oczach innych. Bez tego nie mogą istnieć. Ciągle
      szukają aprobaty dla swoich zachowań, wyglądu. Bez tej akceptacji skazani są na
      izolację społeczną.
      A tzw. "inni" nie są wytykani na ulicach? Nie patrzy sie na nich krzywo?
      Wystarczy bardziej "odjechana" fryzura czy strój.
      Wszyscy udajemy kogos kim naprawdę nie jesteśmy.
      • Gość: Mewa Re: Filozofia pozoru. IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.02.03, 16:44
        A wiesz, że ludzie zauważają drzazgę w cudzym oku, a belki w swoim nie
        widzą?
      • aard O taksujących spojrzeniach na ulicy 21.02.03, 09:51
        trishika napisała:

        > A tzw. "inni" nie są wytykani na ulicach? Nie patrzy sie na nich krzywo?
        > Wystarczy bardziej "odjechana" fryzura czy strój.

        Zależy gdzie. Np. w Londynie (z pominięciem Brixton i okolic, ale to osobny
        temat) świeżo przybyłego obcokrajowca poznaje się nie po stroju czy fruzurze
        (bo tam taki tygiel, że każdy wygląda inaczej i spora część dziwacznie), tylko
        po tym, że się na ulicy ogląda za takim kimś dziwacznie wyglądającym.
        Jak widać, są miejsca, gdzie odmienność jest nie tylko akceptowana, ale i
        niezauważana, a słowo tolerancja przyobleka się w ciało...
    • Gość: adana Re: Filozofia pozoru. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 13:17
      Czy robimy niektóre
      > rzeczy na pokaz, "dla ludzi", żeby przestali gadać??
      >
      > Wręcz przeciwnie, żeby gadać zaczęli!
    • Gość: blenda Re: Filozofia pozoru. IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 13:44
      W dzisiejszym swiecie wyglad zewnetrzny jest istotna sprawa. Nie chodzi tu o
      markowe ciuch czy ekstra fryzure. Zez o to czy wygladamy schludnie i porzadnie.

      Bardzo wiele ludzi przywiazuje duza wage do tego jak wygladaja, ale czesc z
      niech robi to tylko i wylacznie ze wzgledu na wlasne samopoczucie, bo to jak
      inni na nich patzra nie ma dla niech wiekszego znaczenia. jest jednak
      pozostala czesc ktora zwraca na to uwage poniewaz wazne jest dla nich to jak
      nni ich odbiara i czy przez przypadek nie zostana skrytykowani.

      Ja przyjelam zasade zeby sie nie przejmowac tym "co ludzie powiedza" ubieram
      sie w to co chce i komponuje tak jak chce. A to ze ktos sie na mnie spojrzy z
      dziwna mina bawi mnie niesamowicie :)))))

      Trzeba znalesc w sobe sile zeby wybic sie ponad tlum zeby przestac byc jdnym z
      tych szarych ludzi na ulicy i wierzcie mi ze nie jest to proste i czasem nie
      wykonalne ale jakie przyjemne kiedy sie wreszcie uda :)))))
    • Gość: blenda Re: Filozofia pozoru. IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 13:58
      Po a tym powiedzmy sobie szczerze. Ludzie uwielbiaja stwarzac pozory.
      Przykładów z zycia wzietych jest cala masa... dlaczego??

      Przez wstyd, zazenowanie?? A moze przez starch jak odbiora nas bliscy znajomi
      jak odbierze nas otoczenie??

      Jednak takie stwarzane pozorow jest baardzo niezdrowe , bo czy nie mozna tego
      porownac do klamstwa?? Ludzi ktorzy ukrywaja pewne rzeczy wcale nie czuja sie
      z tym dobrze a po pewnym czae zaczyna ich to zzerac od srodka....
    • janior Re: Filozofia pozoru. 21.02.03, 00:45
      Jeśli chodzi o ubieranie to wydaje mi się, że należy rozróżnić chodzenie w
      łachmanach, podartych, brudnych ubraniach itp. a nie umiejętne wyczucie jak
      gdzie się ubrać, czy po prostu bez wyrazu, ale za kazdym razem czsyto i
      porządnie.

      Mnie osobiście bardzo denerwują ludzie, którzy robią wszystko (czy wiele) na
      pokazy, tak aby tylko ludzie nic nie powiedzieli, czy aby przypodobać się
      komuś. Denerwuje mnie takie zachowanie. Jak jest źle nie będę siępięknie
      uśmiechać. Nie będę podpubliczkę mówić, że coś jest super jak nie podoba mi
      się. Choć czasem prawda nawet od osób bliskich jest ciężka do przełknięcia,
      ale wydaje mi się, że lepsza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka