pepic 25.08.06, 22:22 Witajcie poproszę Was o opinie na temat pralek Ariston i Whirpool Która lepsza itd itp :) Coś musze kupic Pozdrawiam pepic Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziad_borowy Cieżka sprawa 25.08.06, 22:29 trzeba by miec obie marki zeby porownac. Ja mam Aristona i jestem bardzo zadowolony. Take na dzien dzisiejszy moge powiedziec, ze Ariston lepszy:-) Dzierżżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dova Re: Cieżka sprawa 25.08.06, 22:34 hehe, mogę to samo powiedzieć o whirlpoolu :) Mam od 5 lat i jestem zadowolona. Whirlpool lepszy! albo raczej 1:1 Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Cieżka sprawa 25.08.06, 22:37 To ja sie dorzuam - omijaj Ardo. Dalej 1:1 :D Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy ps. 25.08.06, 22:50 ja zawsze robie takie porownania w serwisach. Oni wiedza najlepiej, ktore sie czesciej psuja. Dzierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_borowy Re: Prośba o opinię 25.08.06, 22:48 Jeszcze chwila i Pepic pozaluje, ze zadal to pytanie:-) To bylo nierozsadne bardzo. Dierżżż!!! Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Prośba o opinię 25.08.06, 23:07 www.elektroda.pl/rtvforum/topic423320.html Odpowiedz Link Zgłoś
pepic Dzęki 27.08.06, 11:53 Dzeki Wam wszystkim za Wasze opinie Chyba zadecyduje tradycyjny rzut monętą Tylko co przybisać do orła a co do reszki :)))) Pozdrawiam pepic Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Ja mam pralkę, w nazwie jakby cukierek ma.. 27.08.06, 12:45 kupiona została na Kasprzaka. Chodziło o pralkę ładowaną z przodu, z jak najmniejszą głębokością (wysokość, szerokość, głębokość - rozumiesz). Jaka wnęka - taka pralka. To zawęziło wybór do 3 sztuk. Spośród tych trzech wybrano najbardziej zaawansowaną technologicznie i najdroższą. Naiwnie dopytywałam się, czy jest tu program ekonomiczny, program "pół wsadu". Pan się roześmiał i mówi, że "pół wsadu" to epoka kamienia łupanego, albowiem DZISIAJ każda pralka waży pranie i dobiera ilość wody pod względem rodzaju włókna i ciężaru wsadu. Jakoś tak po ponad dwóch latach użytkowania sprzętu przyszło mi do głowy żeby sprawdzić, ileż to ta pralka wody pobiera. No i na podstawie obserwacji wodomierza łatwo stwierdziłam, że bez względu na to, czy piorę narzutę, czy parę fig, pralka zawsze naciąga 10 litrów. Wot, tiechniczieskij pragriess;-) Do tego ciągle muszę czyścić szufladkę, bo zawala się proszkiem, a nawet zaschniętym płynem do prania (piorę codziennie, więc nie wiem, jak ten przepływ wody przebiega, skoro robią się tam takie skwary i woda ich nie spłukuje). Ponadto muszę "wyczuwać" moment ostatniego płukania, żeby wlać płyn do płukania. Nie mogę tego zrobić przed praniem, bo pobierana woda zabiera płyn zmiękczający wraz z płynem do prania. A babcia tarę miała i nie narzekała;-) Powodzenia w wyborze! p.s. Mógłbyś rzucić okiem na takie płaskie pralki i dać znać, jak zobaczysz coś solidnego? Odpowiedz Link Zgłoś
excentryczny.wazeliniarz Re: Ja mam pralkę, w nazwie jakby cukierek ma.. 27.08.06, 12:57 wsypuj proszek bezpośrednio do bębna, bo szufladkowo-proszkowe "problemy" dotyczą każdej pralki Odpowiedz Link Zgłoś
camelot Re: Ja mam pralkę, w nazwie jakby cukierek ma.. 27.08.06, 13:04 Ja mam Ardo ładowaną od góry od wielu lat i nie narzekam. Co do proszku to rzeczywiście sypię i zawsze sypałem do bębna. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Kiedyś w takiej ładowanej od góry 27.08.06, 13:13 udało mi się tym zatrzaskiem przyszczypnąć matczyną bluzkę. Bluzka była nowa, matka chciała prać ręcznie, a ja na to: No co ty, matka, w 21 wieku ręcznie pierzesz? No i wyszarpała się dziura na brzuchu, niczym po walce z tygrysem. Przegranej. Musiałam się wyprowadzić;-) Takie pralki są mniejsze, fakt. Innych przewag nie odnajduję. Odpowiedz Link Zgłoś
camelot Re: Kiedyś w takiej ładowanej od góry 27.08.06, 13:41 Wypadki zdarzają się przy pracy. Kiedyś będąc młodym małżonkiem wrzuciłem do pralki białą bieliznę osobistą i bordowy sweterek. Po praniu wszystko było szaro bure. Moja małżonka zaś pąsowa na twarzyze ze złości. Już nie powiem jaki był potok słów. Człowiek uczy się na błędach. Odpowiedz Link Zgłoś
tylko-forum Re: Ja mam pralkę, w nazwie jakby cukierek ma.. 27.08.06, 15:14 excentryczny.wazeliniarz napisał: > wsypuj proszek bezpośrednio do bębna, bo szufladkowo-proszkowe "problemy" > dotyczą każdej pralki Proszku nie należy wsypywać do bębna bo to koncentrat i może spowodować miejscowe odbarwienie jak się gdzieś przylepi... Ostatecznie można sypać NA bęben w pralce ładowanej od góry. I nie "każdej pralki" bo mój Bosch Maxx4 (głębokość 43cm jakby co...) nie ma z tym żadnych problemów. Takoż płyn zmiękczajacy wlewam PRZED praniem do odpowiedniej przegródki i on jest zabierany kiedy trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
excentryczny.wazeliniarz Re: Ja mam pralkę, w nazwie jakby cukierek ma.. 27.08.06, 15:24 Bzdury piszesz: najpierw sypiesz proszek który przez "bębnowe dziurki" spada na samo dno i w ogóle nie ma styczności z praniem, a dopiero potem wrzucasz zabrudzone rzeczy. Nie ma żadnych odbarwień bo napływająca woda całkowicie rozpuszcza proszek znajdujący się na dnie bębna. Odpowiedz Link Zgłoś
pepic aaa202 29.08.06, 01:52 Witaj teraz właściwie każdy producent ma taką pralką W Euro jest dosyć duży wybór ceny od 1100 do góóóóóóry Ja się nie podejmuję doradzić :)))) Pozdrawiam pepic Odpowiedz Link Zgłoś