Dodaj do ulubionych

Bezduszność rodziców

20.10.06, 20:17
Witam, chciałam się pożalić innym nauczycielom.Jestem w ciąży, dwa razy w
ciągu ostatniego roku poroniłam. Po każdym poronieniu miałam tydzień
zwolnienia, a w obecnej ciąży i obecnym roku szkolnym byłam dwa tygodnie na
L4 z powodu zakażenia dróg moczowych. W/w moje nieobecności były powodem aby
rodzice zrobili aferę, że pani ciągle w szkole nie ma, że dyr powinien
zwolnić takiego nauczyciela co "nieustannie" jest nieobecny w pracy. Dodam
jeszcze, że uczę w podstawówce i to głównie w 3 pierwszych klasach, gdzie
język obcy jest z godzin dyrektora.Jestem zła i rozżalona, ale dzisiaj
potrafię im tylko życzyć z całego serca aby przeszli przez to samo co ja.
Obserwuj wątek
    • edyta7705 Re: Bezduszność rodziców 20.10.06, 21:42
      Mamokarinki, nie denerwuj się tak i postaraj się zrozumieć rodziców. Dla nich
      najważniejsze jest ich dziecko, chcą aby się czegoś nauczyło co oczywiście nie
      usprawiedliwia ich prośby o zwolnienie Ciebie. To jest zbyt bezpośrednie. Sama
      wiesz że mało bierzesz zwolnień więc pozostań w zgodzie ze sobą. Dla Ciebie też
      ważne jest Twoje dziecko i tak musi pozostać. Ja też raz poroniłam, więc nie
      pracowałam jakiś czas, tym bardziej ze po zabiegu miałam problemy. Potemw
      drugiej ciąży byłam cały czas na zwolnieniu i na macierzyńskim więc pracowały
      za mnie nauczycielki na zastępstwo, albo druga koleżanka. U was nie ma jeszcze
      jednego nauczyciela po fachu, który mógłby choć kilka lekcji zrobić z
      dzieciakami - my tak pomagałyśmy sobie z koleżanką. Ja pracowałam za nią a ona
      za mnie gdy byłyśmy w ciąży. A co na to dyrektor. Mie wiem, ale tak jak Twoja
      ciąża i Twoje dziecko jest ważne dla Ciebie tak samo rodzice czują i dla nich
      ważne są ich pociechy. A poza tym czy oni znają przyczynę Twoich zwolnień? Wiem
      że jesteś zła i rozżalona, ale to nie dobrze gduy życzy się takiej tragedii
      innym osobom. Nie myśl w ten sposób, a może porozmawaiaj z nimi, poproś o
      rozmowę, albo wejdź na zebrania rodzicielskie. Weź się w garść, nie można się
      ciągle stresować, a tym bardziej rodzicami, którzy swoje poglądy co chwila
      zmieniają.
      Napisz jak wygląda sytuacja i jak się to rozwija z biegiem czasu.
      Edyta
      Pozdrawiam
      • mamakarinki Re: Bezduszność rodziców 21.10.06, 11:03
        Moja córka chodzi do przedszkola i tam też panie chorują, czy też rodzą własne
        dzieci, ale do głowy by mi nie przyszło, by wnosić jakieś skargi z tego powodu.
        Co więcej wszystkie zajęcia w przedszkolu typu rytmika, tańce, język angielski
        czy gimnastyka korekcyjna są extra płatne ( kazde ok 60 zł za semestr ) więc de
        facto ja jako rodzic tracę więcej i nikt mi tego nie zwróci.
        Co do zastępstw za mnie, owszem jest kolezanka ucząca tego samego przedmoitu,
        ale ona ma swoje godziny w liczbie 21 i nie będzie robiła nic więcej. Ja
        proponowałam nauczycielom nauczania zintegrowanego by w czasie mojej
        nieobecności zrobili to i owo z dziećmi - w końcu angielski w pierwszych 3
        klasach to nie studia filologiczne, ale każdy ma swój przedmiot i swoje
        zaległości do nadrobienia.
        Dyrektor- cóż, niby po mojej stronie, jednak nie potrafi uciąć krótko i
        zdecydowanie takiej rozmowy, tak jakby moim zdaniem należało w tej sytuacji.Z
        tymi konkretnymi rodzicami oczywiście rozmawiałam, czy też raczej próbowałam,
        bo im nie chodziło o rozmowę, tylko o danie upustu swojej złości i
        frustracji.Przyszli,pokrzyczeli na panią, ulżyło im. A nauczyciel wszystko
        zniesie, szczególnie w szkole publiczej.
    • no-surprises Re: Bezduszność rodziców 20.10.06, 22:51
      Współczuję serdecznie.
      Może warto iść na zwolnienie do końca ciąży, a potem na macierzyński?
      Kogoś przyjmą na zastępstwo, Ty skupisz się na sobie i na tym, co naprawde ważne
      - i wilk syty, i owca cała.
      • gazunia Re: Bezduszność rodziców 10.11.06, 21:03
        Jestem nauczycielką, problemy ciążowe miałam podobne do Twoich i poszłam po
        prostu na zwolnienie na okres całej ciąży. Po pierwsze omija mnie stres
        związany z praca, po drugie nie komplikuję sprawy w szkole - na moje miejsce
        przyjęto nauczyciela w zastępstwie więc dzieci nie tracą lekcji. To jest chyba
        najbardziej racjonalne wyjście, bo chodzenie na zwolnienia raz na miesiąc
        rzeczywiście dezorganizuje pracę. Szkoła jest specyficznym miejscem pracy i
        doszłam do wniosku - mimo ewidentnych strat finansowych - że tak jest
        najkorzystniej dla wszystkich, bo w końcu dlaczego uczniowie uczniowie mają
        tracić z powodu moich osobistych decyzji czy problemów
        • nunik Re: Bezduszność rodziców 15.12.06, 23:56
          Kichające smarkające dzieci, choroby typu ospa, odra, świnka
          po takich problemach koniecznie na L4. U nas wszyscy tak robią i nikt nie ma
          pretensji a rodzice-najważniejsze teraz jest twoje dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka