Dodaj do ulubionych

FD4K sznurkiem konopnym wiązany

02.09.06, 00:25
Przejrzałem sobie dość pobieżnie strony internetowe naszego sztandarowego
przedsięwzięcia kulturalnego w Łodzi i jestem dość załamany. Jeżeli nas mają w
świecie traktować poważnie, to nie strzelajmy takich oto kwiatów, jak poniżej:
- nie ma takiego kompozytora Szostakiewicz, jest Szostakowicz (nawiasem
mówiąc, Gazeta bezmyślnie i bezkrytycznie przepisała ten fatalny błąd w
opublikowanym przez siebie programie festiwalu);
- nie ma w angielskim języku takiego kompozytora jak Chatchaturian, jest
Khatchaturian;
- dlaczego w angielskiej wersji programu żadna z nazw miejsc wydarzeń nie
została przetłumaczona, skoro w niemieckiej udało sie przetłumaczyć wszystkie?
- nie ma czegoś takiego jak "Lodz Philharmonic Orchestra"; oficjalną i
zarejestrowaną angielską nazwą jest "Arthur Rubinstein Philharmonic Orchestra";
- przykładowe tłumaczenia z polskiego na niemiecki: "«Etniczne Brzmienie
Czterech Kultur»- widowisko, reż. Piotr Trzaskalski", "Koncert symfoniczny -
solista Rafal Zambrzycki-Payne (skrzypce), Orkiestra Filharmonii Łódzkiej",
"«Nuty wolą tańczyć solo» – spektakl muzyczno-poetycki".
Wystarczy tej bylejakości. Ja przepraszam, albo dajemy coś dopiętego na
ostatni guzik, albo się nie wygłupiajmy.
Obserwuj wątek
    • brite "tak czy siak, nieistotne, 02.09.06, 00:48
      ludożerka nie pokuma nic!" jak to śpiewał Tymon.

      Dziś na koncercie Łosowskiego (chałturka w sumie, ale profesjonalna) większość
      publiczności dopiero po zagraniu repertuaru Kombi zaczęła liczniej nagradzać
      artystę brawami, bo wcześniejsze jego utwory (imho o wiele lepsze, aż mi się
      łezka w oku zakręciła, dawno ich nie słyszałem) wywoływały ledwie sporadyczne
      oklaski licznie przybyłej gawiedzi. Aż się wstyd człowiekowi robiło.
      • brite o 02.09.06, 01:49
        ani oklaska nie słychać:
        miastozinnejbeczki.blox.pl/2006/09/Zaczarowane-miasto.html;-P
        • brite oopsie 02.09.06, 01:50
          miastozinnejbeczki.blox.pl/2006/09/Zaczarowane-miasto.html
      • michael00 Re: "tak czy siak, nieistotne, 02.09.06, 07:05
        Nie podobało się, to nie klaskali. A że artyście nie wyszło zabawienie
        publiczności w równym stopniu przez cały czas to nie ma co się wstydzić. Artysta
        też człowiek i czasem może mieć gorsze dni.
      • obywatel_piszczyk Palma 02.09.06, 09:17
        Samouwielbienie niektórych forumowiczów sięgnęło zenitu. Pacejent podpisujący
        się "Brite" doszedł do wniosku, że osoby które słuchają innej muzyki niż on,
        to idioci za których trzeba się wstydzić. Brawo!

        P.S. Ciekawe czego słucha twój idol, czyli p.Donald Tusk? Mam nadzieję że nie
        Kombi, bo też byś musiał się za niego wstydzić.

        Brite naisał:
        >Dziś na koncercie Łosowskiego większość publiczności dopiero po zagraniu
        >repertuaru Kombi zaczęła liczniej nagradzać artystę brawami, bo wcześniejsze
        >jego utwory wywoływały ledwie sporadyczne oklaski licznie przybyłej gawiedzi.
        >Aż się wstyd człowiekowi robiło
        • brite Zaiste, palma 02.09.06, 10:11
          > P.S. Ciekawe czego słucha twój idol, czyli p.Donald Tusk?

          Widzę, że mamy kolejnego obywatela z klapkami na oczach ograniczającymi jego
          pole widzenia jedynie do gadających głów z kręgu polityki w telewizji i do tego
          poważną wadą wzroku, który widzi tylko dwa kolory, PISiorski i POwski. Skąd
          wytrzasnąłeś tego Tuska w moim kontekście? Obywatelu, lecz się!

          > doszedł do wniosku, że osoby które słuchają innej muzyki niż on,
          > to idioci za których trzeba się wstydzić.

          Niestety, zdaję sobie sprawę, że taka jest natura otwartych darmowych koncertów,
          że każdy robi sobie co chce, a artysta to jakiś maleńki gość gdzieś tam na
          scenie i może nie wszyscy nawet kojarzą, że ma ta drobinka coś wspólnego z
          roztaczającymi się wokół dźwiękami. Ale jak już ruszyło się cztery litery na
          koncert, to wartałoby w nim uczestniczyć. Nie zmuszam nikogo do poznania
          repertuaru Łosowskiego, ba, sam go nie znam prawie w ogóle, ale dobrze by było,
          żeby nasza łódzka ludożerka miała troszeńkę obycia.
          • aaa202 "Świder, Świder, panie Adamie" 02.09.06, 10:16
            to cytat z pierwszej polskiej telenoweli "W labiryncie":) Właścicielka
            wypożyczalni filmów porno zaprasza doktora Adama na łykend do Świdra.

            A ja na przykład, mimo rzekomego obycia, nie lubię klaskać. Zmuszona klasnę dwa
            razy i chowam ręce w kieszeniach. No, ale zawsze ktoś inny klaszcze.
            • brite to jest właśnie ciekawe 02.09.06, 10:36
              chłodna i obojętna postawa polskiej publiczności to rzecz nagminna.
              Oczywiście nie namawiam do sztucznej żywiołowości rodem z amerykańskich show z
              prompterami 'APPLAUSE', ale można od czasu do czasu wydobyć z siebie iskierkę
              życia.
              Ciekawy przykład: otóż zdarzyło mi się (nie pytajcie po co i dlaczego, nic
              zdrożnego) być na targach Eroticon w Warszawie. dla niewtajemniczonych - to
              takie targi przemysłu erotycznego - filmy, dmuchane lale, dilda, itd.,
              zakończone biciem pewnego rekordu. Kilka stoisk na krzyż, strasznie nudna
              impreza, główną atrakcją były urządzany na scenie co jakiś czas go-go i
              strip-tease. Więc wyobraźcie sobię dziewczynę, która kręci się wokół tej rury,
              zrzucając w takt muzyki swe i tak już skąpe ciuszki, oblewającą się mlekiem czy
              jakąś pianą ku, zdawało by się, frajdzie tłumnie otaczającej scenę publiczności,
              otóż zrzuca ona wszystko co miała do zrzucenia, robi parę zręcznych wygibasów,
              muzyka się kończy i ... cisza, z publiczności dobiegają zaledwie pojedyncze
              klapsy, tylko świecą gałki oczne i grdyki widzów, a wydawałoby się, że tego
              rodzaju występ powinien wzbudzić jakąś bardziej żywiołową reakcję. Większość
              panów trzymała ręce w kieszeniach...
              • aaa202 Nie wiem, czy to najlepszy przykład 02.09.06, 11:04
                mówię o panach trzymających ręce w kieszeniach w trakcie erotycznego spektaklu;)

                Panowanie nad tembrem głosu, ruchami dłoni, głowy i mimiką to być może ma być
                część polskiej "kultury osobistej"? Pewien etnograf z Bałkanów kiedyś mi
                wykładał, jak jego zdaniem coś, co zwie się "charakter narodowy" uwidacznia się
                w tańcach ludowych i folklorze. (Nawiasem mówiąc, pier dolił głupoty, myliły mu
                się tańce, pieśni i rejestr, z jakich pochodziły, ale może warto skrótowo
                przytoczyć jego opinię. Podkreślam - to jego słowa.)
                Otóż Czesi mieli być weseli jak poleczka. Rosjanie refleksyjni jak dumki i
                bałałajka. Bułgarzy mieli mieć poczucie zagrożenia i jedności w tym strachu,
                jak ich ciężkie horo (tańczone w takim wieńcu, ciasno splecione ręce -
                skurczybyki godzinami tak kręcą). Polacy zaś są wyniośli, zdystansowani,
                spętani konwenansem jak polonez - ledwo się dotykają, nie wyrażają twarzą i
                ciałem żadnych emocji. Pan ten patrzył na mnie i radował się, bo wszystko mu
                się zgadzało. Stwierdził, że do Polaków nie umie mówić inaczej jak pan, pani (a
                na Bałkanach błyskawicznie przechodzi się na 'ty').

                Szkoda, że nie powiesz, po co byłeś na tych targach. Ja chodzę na targi
                motoryzacyjne i stomatologiczne. I zawsze mogę powiedzieć po co:)





                • brite Re: Nie wiem, czy to najlepszy przykład 02.09.06, 11:43
                  > Szkoda, że nie powiesz, po co byłeś na tych targach.

                  Nic zdrożnego, jak powiedziałem. Przy jakiejś okazji się wytłumaczę.
          • michael00 Re: Zaiste, palma 02.09.06, 10:27
            brite napisał:
            > ale dobrze by było,
            > żeby nasza łódzka ludożerka miała troszeńkę obycia.

            To znaczy czego? Żeby klaskała i zachwycała się bo tak trzeba chociaż nie podoba
            się jej jakieś dzieło?
            • brite Re: Zaiste, palma 02.09.06, 10:41
              > To znaczy czego? Żeby klaskała i zachwycała się bo tak trzeba chociaż nie
              podoba się jej jakieś dzieło?

              E, tu raczej chodzi o nieznajomość repertuaru a nie o gust. Po prostu "Mnie się
              podobają melodie, które już raz słyszałem".

              Dobra, już się nie czepiam, wycofuję się, niech będzie, łódzka publiczność to
              wyrobieni eksperci, niech będzie, whatever, nadajemy na innych falach, pasuję.
              • longeta co jutro? 02.09.06, 10:44
                po 19, będzie jakiś koncert w manufakturze?
              • michael00 Re: Zaiste, palma 02.09.06, 10:54
                brite napisał:

                > pasuję

                Fajno. Po co straszyć ludzi tym, że nie niby nie umieją odebrać sztuki.
                • brite Re: Zaiste, palma 02.09.06, 12:21
                  No cóż, może rzeczywiście za bardzo się wczułem i za dużo wymagam?
                  • huann Re: Zaiste, palma 02.09.06, 14:42
                    no przecież śpiewaliśmy tradycyjne białe misie pancernych i łapy psa do taktu a
                    nawet nietaktownie! ;]
        • fanki.casszanki Re: Palma 02.09.06, 11:52
          Powinieneś wiedzieć, że tutejsza forumowa "elita" uważa się za wyższą
          pierdo_encję, klasyfikującą ludzi wedle własnego uznania. Obcy siedzący w
          knajpie przypominającej bar Anna to menel, zaś "swój" to człowiek lubiący takie
          klimaty. Przykłady można by mnożyć, bo wybiórcze podejście do ludzi do
          specjalność forumowych mędrców.
          • keridwen hm... 02.09.06, 14:44
            ktos ma kompleksy czy raczej czuje sie niedopieszczony?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka